Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 12 czerwca 2009

Citi podwyższa prowizje. Z kulturą.

Zła wiadomość. Od początku lipca klienci banku Citi Handlowy zapłacą wyższe prowizje. Do tej pory był to jeden z nielicznych dużych banków, które jeszcze nie podwyższały klientom opłat. Niestety, do czasu.

Co się zmieni? Podstawowe CitiKonto podrożeje z 4,99 zł do 6,99 zł miesięcznie, tyle samo będzie kosztowało internetowe konto CitiOne direct (dziś klienci płacą za nie od 1,99 do 5,99 zł). Podrożeje też korzystanie z karty debetowej: 2 zł do 2,99 zł miesięcznie. Wzrosną prowizje za przelewy, ale tylko te realizowane za pośrednictwem „żywego” operatora telefonicznego i w oddziale.

Szansę, żeby nie płacić więcej, niż teraz, będą mieli tylko ci, którzy aktywnie korzystają ze swojego konta. W przypadku CitiKonta zamiast 6,99 zł będzie można płacić tylko 3,99 zł pod warunkiem, że wpływy będą wyższe niż 1500 zł lub obroty bezgotówkowe kartą debetową przekroczą 500 zł. CitiOne direct może być bezpłatne, ale wpływy muszą przekroczyć 2500 zł miesięcznie.

Jestem bardzo ciekaw jak te podwyżki przyjmą klienci. Bo - muszę przyznać - bank dobrze przygotował się do zakomunikowania im złych wieści. Nie ma żadnego chowania się po kątach, ani wpisywania nowych prowizji do regulaminów małą czcionką licząc, że nikt nie zauważy. Bank wyśle tego samego dnia informację prasową do dziennikarzy i list do klientów.

Dzięki temu prostemu zabiegowi amerykański bank zapewne uniknie skandalizujących artykułów pod hasłem: „od rana do redakcji dzwonili oburzeni i zdenerwowani posiadacze rachunków...”.  Bo zanim klienci zaczną dzwonić, dziennikarze już podwyżki opiszą, nie używając wysokich tonów. A klienci? Może będą dzwonili do redakcji rzadziej, niż posiadacze kont innych banków, bo razem z listem dostaną przejrzystą tabelkę z porównaniem nowych prowizji. A tam czarno na białym będzie napisane co się zmienia. Bez tajemnic i robienia ludzi w bambuko.

Dzięki temu, otrzymując kolejny wyciąg z konta, posiadacze CitiKont nie będą się czuli tak... hmmm... rozbici, jak delikwent z tej, dość zabawnej zresztą, reklamówki Citi.


Otwarta komunikacja i przejrzyście zrobione materiały informacyjne mogą pozwolić Citi Handlowemu wyjść z tarczą z trudnej sytuacji - a taką jest zawsze podwyżka prowizji. Czyżby marketingowcy amerykańskiego banku wzięli sobie do serca wizerunkowe tarapaty innych banków, które unikały uczciwej komunikacji z klientami.

W nowych prowizjach, które serwuje klientom Citi nie podoba mi się tylko to, że jeśli klient będzie chciał zmienić konto na tańsze, to od lipca zapłaci za tę zmianę 19,99 zł prowizji. Podobny manewr zniechęcający zastosował bank Pekao wprowadzając nową ofertę kont. „Starzy” klienci płaca więcej, a jak chcą zamienić konto na nowe, tańsze - muszą najpierw zamknąć stare konto. Szczegóły znajdziesz tutaj. Sprytne.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 12 czerwca 2009 07:41

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • zadymajozek napisał(a) komentarz datowany na 2009/06/12 15:18:43:

    CITI bank to najwiekszy krwiozerczy bank w USA.Dziwne ze ludzie majacy tyle rodziny za oceanem daja sie nabrac ,a teraz sa bezlitosnie dojeni.
    obiektywny

  • fatemeh napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/01 16:16:07:

    Kiedy czytalam ten watek przypomniala mi sie "akcja" mojego pierwszego banku Pekao S.A. w roku panskiem, hmm... bodajze 1988 (choc moge sie mylic). Zawsze mialam w zwyczaju czytanie ulotek, wyciagow i drobnego druku. Pewnego dnia wraz z wyciagiem dostalam informacje o dodatkowym ubezpieczeniu, szczegolow juz nie panietam. Ulotka w stylu "w trosce o bezpieczenstwo naszych klientow itp" wskazywala na to, ze jest to dodatkowa opcja, w zwiazku z czym udalam sie do mojego oddzialu celem rezygnacji z tejze. Ku mojemu zdziwieniu, dowiedzialam sie ze rezygnacja z tej opcji oznacza, ze nie zaakceptowalam nowego regulaminu i ze moj ROR w zwiazku z powyzszym zamienia w tzw. rachunek biezacy... Natychmiast wypowiedzialam umowe, a rachunek zalozylam w konkurencyjnym banku po miesiacu. Minelo ponad 10 lat a zasady dzialania bankow w Polsce nie wszedzie sie zmienily :]

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line