Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 15 czerwca 2009

"ROR-off", czyli mBank idzie na wojnę

Szefowie mBanku postanowili porwać się z motyką na księżyc (albo na słońce, nie pamiętam jak to szło :-)). Od wtorku zaczynają akcję zachęcania klientów, by przenieśli do mBanku swoje konta. I wyprowadzili się od coraz droższej konkurencji. Projekt ma wdzięczną nazwę "ROR-off" i będzie się składał z trzech elementów. Piszę o tym szeptem, bo bank ujawni wszystko dopiero we wtorek. Na razie to wyłączna wiedza czytelników mojego bloga oraz serwisów internetowych "Gazety Wyborczej", w których ta informacja również się ukaże..

Pierwsza część "ROR-off" to zachęcające do rozstania z dotychczasowym bankiem, żartobliwe klipy pod zbiorczym tytułem "Szkoła zrywania" i plakaty reklamowe z hasłem "Musimy ze sobą skończyć..."

Druga część kampanii to specjalna strona internetowa www.ror-off.pl, na której bank radzi jak możliwie bezkonfliktowo przejść przez skomplikowany proces zmiany banku. Trzecia część projektu to infolinia dla klientów chcących założyć w mBanku konto. Bank obiecuje, że pracownicy call-centre sami zarejestrują na nowym koncie przenoszonego klienta wszystkich jego odbiorców przelewów. I pomogą wysłać do pracodawcy pismo, by przelewał teraz wynagrodzenie do mBanku.

Strona internetowa ROR-off wygląda tak:


Pozornie akcja mBanku trafia na bardzo podatny grunt. Banki na wyścigi podwyższają opłaty za konta i karty. Abonamenty podniósł już PKO BP i jego główny rywal Pekao (czytaj tutaj). Ale też inne banki - BZ WBK, Multibank, a ostatnio Citi Handlowy (o tym tutaj). W tych warunkach granie na emocjach klientów, by nie płacili setek złotych rocznie za konta w innych bankach, tylko przenieśli się do darmowego mBanku, wydaje się być polityką skazaną na sukces.

Ale wcale tak nie jest. Otóż mBank bierze się za rzecz, która do tej pory nie udała się żadnemu bankowi. Polacy są nacją, która bardzo niechętnie zmienia swoje przyzwyczajenia. Będziemy narzekać, psioczyć, stać w kilometrowych kolejkach, ale banku nie zmienimy. Po pierwsze dlatego, że nie wyobrażamy sobie tego rozstania - trzeba byłoby przejść na nowy sposób autoryzacji przelewów, przyzwyczaić się do nowego wyglądu serwisu w internecie - a po drugie dlatego, że jest to, obiektywnie rzecz ujmując, skomplikowana operacja. Zmiana adresatów przelewów, rozliczenie kart, przeniesienie debetu... To zwyczajnie zajmuje dużo czasu.

Czy mBankowi uda się przełamać te przeszkody? Zobaczymy. Otwarte pozostaje pytanie o to, jak bardzo Polaków wkurzają podwyżki cen w innych bankach. Czy masa krytyczna cierpliwości ludzi już została przekroczona? Mam wątpliwości. Nie wiem też jak intensywna będzie kampania mBanku i jak sprawne będzie wsparcie oferowane przez jego konsultantów. Tylko fama, którą będą nieśli klienci, którym udało się szybko i bezboleśnie przejść przez zmianę konta, może zapewnić mBankowi sukces. Jeśli teraz mBankowi nie uda się rozbudzić mobilności internetowych klientów innych banków, to nie wiem czy komukolwiek się to uda. 

A teraz - wyłącznie dla czytelników mojego bloga - przedpremierowy pokaz klipów, którymi mBank chce nęcić klientów do zmiany banku. Mnie się podobają. A Wam?

 

 


Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 15 czerwca 2009 17:23

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • krasusek napisał(a) komentarz datowany na 2009/06/15 18:12:15:

    Fajne, reklamówki kupuję:) eKonto jest jednym z produktów mBanku, które nadal są najlepsze (albo prawie najlepsze) na rynku. Zobaczymy, jak zwiększą liczbę rachunków. Cytując ostatni komunikat prasowy "Z oferty mBanku korzysta już ponad 2,1 mln Klientów." Zobaczymy, ilu ich będzie za miesiąc, trzy i sześć :)

  • el_horse napisał(a) komentarz datowany na 2009/06/16 09:40:39:

    W irlandii zeby zmienic bank, przychodzi sie do nowego, wypisuje 5cio stronnicowy formularz (w ktoryn podaje sie miedzy innymi stary nr konta) i BANKI maja obowiazek sie dogadac tak, zeby w ciagu dwoch tydodni WSZYSTKO bylo automatycznie przeniesione - lacznie z poleceniami zaplaty, stalymi zleceniami itp. Tego wymaga ustawa, dlaczego u nas tak nie moze byc?

  • golem_t napisał(a) komentarz datowany na 2009/06/16 12:29:34:

    Bezpłatne konto ciekawe jak długo? 1 2 3 mc po zakończeniu tej "akcji". Zresztą nie do końca jest to prawda - za listę kodów jednorazowych trzeba już płacić. Czyli ta Pani z reklamy umie czytać wyciągi ale tabeli prowizji i opłat już nie ;)

  • truszer napisał(a) komentarz datowany na 2009/06/16 12:47:22:

    Na pewno eKonto wypada korzystnie w porównaniu z kontami tradycyjnymi. No ale są też konta internetowe w innych bankach, które są pod pewnymi względami bardziej korzystne od mBanku.
    mBank ma niskie oprocentowanie kont oszczędnościowych. Często też zmienia oprocentowanie lokat stosując dziwną praktykę. Oprocentowanie niektórych lokat rośnie, niektórych maleje. Następnym razem jest na odwrót. Wygląda to na pułapkę zastawianą na tych, którzy zaznaczają opcję "automatycznie przedłuż lokatę po upływie terminu".
    Co do reklam to są fajne. Wolałbym jednak aby banki zachęcały do siebie potencjalnych klientów poprzez uatrakcyjnianie swojej oferty a nie poprzez ładne spoty.
    ---------------------------------
    polskabezdlugu.blox.pl/html

  • yyskieud napisał(a) komentarz datowany na 2009/06/16 16:26:40:

    zerwanie, rozstanie, cynizm, pogarda w glosie, upokorzenie - ogolem reklama oparta na negatywnych emocjach, bardzo odpycha i zniecheca do... mBanku, bo tylko ta nazwa pojawia sie w reklamie :) gratulacje dla pomyslodawcy kampanii i mBanku za zaakceptowanie pomyslu!

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2009/06/16 23:07:11:

    W Irlandii żeby zmienić bank, przychodzi się do nowego, wypisuje 5-stronicowy formularz (w którym podaje się między innymi stary numer konta) i banki mają obowiązek się dogadać tak, żeby w ciągu dwóch tygodni WSZYSTKO było automatycznie przeniesione - łącznie z poleceniami zapłaty, stałymi zleceniami itp. Tego wymaga ustawa, dlaczego u nas tak nie może być?

    El Horse, to może jednak budujmy tę drugą Irlandię? :-). Zgadzam się,skoro można już przenosić numery telefonów komórkowych to powinno się przenosić też numery kont i same konta bankowe. Idę o zakład, że prowizje byłyby trzy razy niższe, niż dziś.
    Pozdr, Maciek Samcik

  • zostalemtu napisał(a) komentarz datowany na 2009/06/16 23:24:40:

    reklamy we mnie buduja raczej negatywne skojarzenia... ale z mbankiem.

    co ciekawe, rzeczywiście mbank wojnę wywołał: nie daj się wyROROFFać a tam link do forum gazeta.pl, gdzie już prawie 200 komentarzy - różnych.

  • 7tomik7 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/05 12:56:57:

    wiele kont internetowych jest tańszych i lepszych ni mbank, chociażby eurobank, gdzie podstawowe konto jest traz oprocentowane na 4% i można otworzyć kilka rachunków oszczednościowych pomiędzy którymi przelewamy kiedy chcemy i to bezpłatnie a do tego bez belki!, jak sobie przypomne emax z którego można było raz w miesiacu przelewać bezpłatnie to mną trzęsie, a dla osób, które mają firme polecam biznes konto w vw banku - konto firmowe - a przelewy darmowe, da się ? w mbanku się nie da!

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny