|
Blog > Komentarze do wpisu
Noble znów „się pomylił”. Sprawa dla KNFKilka dni temu pisałem o tajemniczej zmianie w tabeli opłat i prowizji w Noble Banku (a właściwie w jego hipotecznym oddziale: Metrobanku). Pokrótce przypomnę: 14 lipca bank zamienił tabele opłat i prowizji. Jedną, obowiązującą od 1 lipca, zamienił na inną, obowiązującą... również od 1 lipca. Tabele różnią się w jednym tylko punkcie: wysokością opłaty za zmianę waluty spłaty kredytu. W starej tabelce opłata wynosi 0,5 proc. (maksymalnie 2000 zł), a w nowej - już 1 proc. wartości kredytu. Więcej o całej sprawie przeczytasz tutaj. Doczekałem się stanowiska banku w tej sprawie. Powaliło mnie ono na kolana. Otóż fakt antydatowania zmian w tabeli opłat bank tłumaczy... pomyłką pracownika, który 1 lipca przypadkiem wrzucił na stronę internetową jakiś wstępny projekt, zamiast „docelowego”. Bank zorientował się dopiero po dwóch tygodniach i wtedy pracownik wkleił na stronę internetową właściwą tabelę. Rozumiecie coś z tego bełkotu? Bo ja nie. Ale może jestem mało inteligentny, więc wklejam w całości oświadczenie Joanny Fatek z biura prasowego Noble Banku. Oceńcie sami siłę jej argumentów. „Obowiązująca, prawidłowa taryfa opłat i prowizji w Metrobanku, znajduje się na stronie internetowej (z datą od 1 lipca 2009). Poprzednia tabela, o której Pan wspomina, była jednym z projektów błędnie umieszczonych przez pracownika banku. Dlatego też klienci zainteresowani podpisaniem aneksu na zmianę waluty kredytu byli błędnie informowani o jego kosztach. W związku z tym osoby, które w tym okresie uzyskały nierzetelną informację np. z infolinii nie mogły być narażone na dodatkowe koszty wynikające z naszego niedopatrzenia i podpisały aneks ze stawką 0,5%. Tabela opłat i prowizji znajdująca się obecnie na stronie internetowej jest jedyną obowiązującą.” Niezłe, prawda? Otóż jeśli dobrze rozumiem, prezes Noble Banku, Jarosław Augustyniak - nota bene jeden z najlepiej zarabiających menedżerów banków w zeszłym roku - chce nam powiedzieć ustami swej rzeczniczki, że ma w banku taki bajzel na kółkach, iż nie jest w stanie zapanować nawet nad tak prostą operacją, jak zmiana opłat i prowizji. Może więc powinien zająć się jakimś mniej skomplikowanym zajęciem, niż zarządzanie bankiem? Zwłaszcza bankiem „na pokolenia”...
Może się czepiam złośliwie. Ale to już drugi w ciągu ostatnich dwóch tygodni przypadek, kiedy ten właśnie bank chciał złamać prawo w relacjach z klientami. Wcześniej usiłował zmienić regulamin tak, by umożliwić podwyżkę marży niektórym klientom hipotecznym. Sęk w tym, że marżę można zmieniać tylko na mocy umowy, nie regulaminu. Więcej o całej sprawie przeczytasz tutaj. Wtedy bank zachował resztki klasy i szybciutko się wycofał z głupiego pomysłu. A może p. prezes Augustyniak potrzebuje bliższego kontaktu, większego wsparcia, braterskiej pomocy (niepotrzebne skreślić) ze strony Komisji Nadzoru Finansowego? Może Noble Bank jest w tak trudnej sytuacji finansowej, że nie ma innego wyjścia, jak podwyższanie klientom marży kredytów? I to za każdą cenę,deptając resztki dobrego wizerunku, jakie być może jeszcze zachował? Może bez dochodów ze spreadu walutowego cały interres „banku na pokolenia”, by się najzwyczajniej w świecie zawalił? Czy szef nadzoru finansowego Stanisław Kluza chciałby poznać odpowiedzi na te pytania? Powinien, bo szlachectwo (jeśli mówimy o „banku na pokolenia”) zobowiązuje. wtorek, 28 lipca 2009, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2009/07/29 09:26:57
Powinni się przemianowac na Buble Bank. To co oni robią jest żenujące. A to, jak całą sprawę odkręcają świadczy o tym, że traktują swoich klientów jak bandę głupków. Nie z nami takie numery. Wykształciuchy nie dadzą się nabić w butelkę.
2009/07/29 10:31:26
Tłumaczenie się pomyłką jest dość wygodne: tak samo tłumaczył się Alior a także MultiBank .
2009/07/29 14:45:00
KNF to im raczej nic nie zrobi, bo St. K. prowadził dla nich szkolenia...
2009/07/29 16:08:00
Nie wiem czy autor blogu popisze jeszcze choć tydzień. Łapska finansjery i służb są bardzo długie.
2009/08/02 10:25:59
No tak... trochę otwierają się oczy... Mój doradca w Noblu twierdził parę miesięcy temu, że co prawda polityka wielkiego spreadu to strategia, ale wraz z wejściem rekomendacji od lipca, spready siłą rzeczy powinny spaść. W tej chwili wygląda na to, że nie tylko nie spadają, ale "bank na pokolenia" skutecznie uniemożliwia spłaty we frankach (lub odbije sobie "straty") horrendalną prowizją.
Mam wrażenie, że już pierwsze pokolenie może być ostatnim, jeśli tak dalej pójdzie... No ale zawsze można zmienić hasło reklamowe, a w ogóle to zarząd i tak ma w nosie bo teraz zarobi a za parę lat "wyjdzie" z udziałami a następne pokolenia to już naprawdę go nie interesują... 2009/08/30 09:46:07
Ale czy nas muszą interesować NOWE opłaty i prowizje?
W mojej umowie kredytowej jest napisane: ,,Bank pobiera opłaty i prowizje [...] w wysokości obowiazującej w Tabeli Opłat i Prowizji stanowiącej załącznik do niniejszej Umowy Kredytu''. Pod umową jest data. Obowiązuje mnie więc tabela z dnia zawarcia umowy. Żadna nowa tabela opłat nie stanowi załącznika do mojej umowy kredytowej; więc niech sobie na swojej witrynce wieszają co chcą. W szczególności w tabeli opłat stanowiącej załącznik do mojej umowy kredytowej nie ma w ogóle opłaty za spłacanie bezpośrednio we frankach; wobec tego nie widzę podstaw do tego, żeby Bank cokolwiek za to ściągał, niezaleznie od aktualnego stanu jego strony internetowej. Nie jestem ekonomistą ani prawnikiem; proszę więc o wyjaśnienie czy i w jakim zakresie źle rozumiem konsekwencje podpisanej umowy. - Stefan 2009/08/31 09:24:51
Panie Stefanie, nie jestem pewien czy Pańska interpretacja jest prawidłowa. Tabela opłat i prowizji stanowi załącznik do umowy, ale można przyjąć interpretację, że nie chodzi w tym wypadku wyłącznie o ten konkretny egzemplarz tabeli, który jest przypięty do umowy, ale o tabelę w ogóle - a ta może się zmieniać. Poproszę o interpretację prawników, bo to ciekawy problem. Pozdrawiam!
2010/01/28 13:47:13
Nie radzi sobie prezes ..... nie radzi.... zawsze zarzad (zwlaszcza prezes) jest odpowidzialny za prwidlowe dzialanie kw, a gdyby ta dobrze dzialala, to nie byloby takich kuriozalnych sytuacji.... ale o tym wszyscy wiedza .... mniejmy nadzieje, ze nadzieja mu pomoze ;) i pracownicy beda uwazniejsi i nie bedzie bledow.... bo co jak co ale to powazny bank i na takie rzeczy zwlaszcza prezes z innymi pracownikami by sie nie umawial........ ludzka rzecz jest sie mylic
2010/01/31 23:48:49
Pisze się Tarfa Opłat i Prowizji, ale to drobiazg. Prezes Agustyniak jest bardzo dobrym człowiekiem i pewnie nie ma na tyle siły i sumienia, żeby pozbyć się tych nierzetelnych pracowników, przez których tak mu się oberwało od Pana. Skąd Pan wnioskuje, że do prezesa takiego dużego banku należy obowiązek zajmowania się takimi błahostkami, bo przecież nie należy to do planowania strategicznego???? Mi się podoba ten bank, a co do bałaganu to jest w każdym banku. A może właśnie to były jedyne błędy w tym banku, a w oddziałach jest porządek? Poza tym klienci nie mają podwyższonego oprocentowania, więc nie wiem w czym problem? Sprawa załatwiona po dżentelmeńsku według mnie.
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
Odpowiedź na zasadzie: "Plują, a niech plują - My mówimy że deszcz pada."
Zero lokat w grupie Getin, za taką postawę czerwona kartka.
KupFranki