Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Podwyżki w BZWBK: nie kijem go, to pałką

Z pewnym opóźnieniem - bo taryfa opłat i prowizji zmieniła się z początkiem lipca - wniknąłem w szczegóły podwyżek, które zafundował swoim klientom bank BZ WBK. To ten sam bank, który tak skutecznie rozdaje ostatnio karty na rynku depozytów. I ten sam, który przy okazji rozdaje miliony wybranym klientom.

Ale dziś będzie nie o rozdawaniu, a o zabieraniu klientom grubych milionów, w postaci wyższych opłat i prowizji. BZ WBK, wprowadzając podwyżki, zastosował ciekawą strategię, której sens nie do końca pojmuję. Bo oto z jednej strony mamy wzrost opłaty za prowadzenie rachunku dla „starych” klientów z 6 zł do 7,5 zł (biorąc pod uwagę standardowe Konto24) oraz wprowadzenie możliwości rabatu dla „nowych” klientów, którzy przyszli do banku już po 1 lipca. Ci ostatni też zapłacą 7,5 zł miesięcznie, ale... jeśli wpływy na konto w danym miesiącu wyniosą co najmniej tysiąc złotych - abonament za konto spada do 5 zł.

To mniej więcej ta sama droga, którą obrał Bank Pekao, jednocześnie wprowadzając podwyżki dla „starych” klientów i nowe, tanie konta dla tych, którzy dopiero zakładają rachunek w Pekao. Niby logiczne, choć niespecjalnie godne pochwały. Ale dalej logika w postępowaniu BZ WBK się kończy. Bo jednocześnie bank wprowadza opłaty za używanie kart debetowych, dołączanych do konta.

I tym razem postępuje dokładnie odwrotnie: po kieszeni dostają głównie „nowi” klienci. Dla nich podstawowa karta Visa Electron kosztuje co najmniej 1 zł,  a jeśli w danym miesiącu karta nie zostanie użyta co najmniej trzy razy do transakcji bezgotówkowej, to klient zapłaci za używanie, a właściwie „nie-używanie” karty, aż 3 zł abonamentu. „Starzy” klienci mają w dalszym ciągu karty debetowe (a przynajmniej kartę Visa Electron, bo z innymi to różnie bywa) kompletnie za darmo.

Jeśli jest w tym jakaś myśl, to chyba tylko taka, żeby na każdego klienta znaleźć jakiegoś prowizyjnego „haka”. Nie kijem go (wyższą prowizją za konto), to pałką (prowizją za kartę). Albo tasakiem, którego w poniższym klipie dojmująco zabrakło :-). W sumie każdy zapłaci więcej, tylko każdy za coś innego.


Na marginesie: dostałem ciekawy list od klientki BZ WBK, która nie może pojąć jak to jest, że płaci jednocześnie abonament za konto (w jej przypadku akurat jest to aż 15 zł, bo ma konto prestiżowe), a bank jeszcze żąda od niej 1-3 zł prowizji za obsługę karty. Czytelniczka nie bez racji pyta: „co to znaczy, że mam płacić za obsługę karty? Będą mi ją polerować, czy pomagać wkładać do dziurek w bankomatach?”. Może władze BZWBK mają jakiś pomysł na odpowiedź dla tej klientki?

piątek, 31 lipca 2009, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/07/31 19:48:26
30, które chyba jest bezpłatne jeszcze... aczkolwiek mogę się mylić. W sierpniu idę ponownie zlikwidować to konto. Ciekawe czy mi się uda? Ten bank jest jakiś trefny. Na funduszach Arki ludzie utopili masę siana. Teraz utopili na nic nie wartej lokacie. Aż tu nagle podwyżka opłat... porażka.
-
2009/07/31 21:30:26
Wspomniałem już w innym wątku, że bzwbk po zmianie prezesa wiosną 2008 ostro pikuje w dół. Ten bank kiedyś nie stosował gwiazdek, ukrytych opłat, a "doradcy klienta" nie odchodzili z banku po 3-6 miesiącach pracy. Niestety to już przeszłość.
-
2009/08/03 09:18:31
Bezet ma na swoim koncie (i to niejednym :-))) parę grzeszków. Uporczywe namawianie klientów na ubezpieczenie do konta 24 za 2 zł miesięcznie i oczywiście nieinformowanie o tym, że za 3 miesiące można z tego ubezpieczenia zrezygnować. Drugi - wszelkie lokaty strukturalne, na którym w żaden sposób nie dało się zarobić. Trzeci - ukryte ubezpieczenia w kartach kredytowych, nagle ściągane z rachunku bez uprzedzenia. Że wymienię tylko tyle - bank to zawodni nie zachodni, jeśli chodzi o zarząd i dyrekcję regionu.
-
mko
2009/08/03 14:51:14
może szykują się do wykupu menadżerskiego i chcą obniżyć cenę banku :-)
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users