Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Prezes mówi: banki oszukują. I co z tego?

Od początku tygodnia jednym z ważniejszych tematów rozmów w świecie bankowców jest „spowiedź” prezesa ING Banku Brunona Bartkiewicza na łamach „Pulsu Biznesu”. Sformułowania typu „przestańmy oszukiwać klientów”, „dość manipulowania klientami”, „banki nie informują, a wprowadzają w błąd” to oskarżenia, których nie powstydziłby się najbardziej radykalny ruch obrony praw konsumentów. A jeśli wypowiada je człowiek, który zarządza jednym z największych w Polsce banków, to natychmiast rodzi się pytanie, czy mówi to bezinteresownie, czy gra w coś ze swoimi kolegami, prezesami innych banków? Cały wywiad znajdziesz tutaj.

Wyznanie prezesa Bartkiewicza wywołały wśród bankowców niesmak. Pisze o tym dziś „Puls” (czytaj tutaj) oraz Nina Hałabuz w Wyborczej.pl (patrz tutaj). Wśród klientów banków zdania są podzielone: jedni mówią, żeby szef ING, zamiast użalać się nad klientami, lepiej poprawił jakość obsługi we własnym banku, a inni - że dobrze się stało, iż ktoś ze środowiska wreszcie wrzucił ten granat do przysłowiowego szamba. Ale jedno jest pewne - prezes Bartkiewicz nie uzyskał takiego aplauzu, jak ten dżentelmen  z filmu poniżej, który nie dość, że przyjął aplauz, to jeszcze został za to suto wynagrodzony.


Faktem jest, że niektóre banki rzeczywiście straciły już wszelkie hamulce w próbach naciągania klientów, o czym często możecie przeczytać także na tym blogu. Ostatnio znęcałem się nad Noble Bankiem (patrz tutaj), bankiem Dnb Nord (przeczytaj tutaj) oraz Millennium (zerknij od niechcenia tutaj).

Nie odniosłem się od razu w poniedziałek do wywiadu prezesa Bartkiewicza, bo potrzebowałem czasu, żeby wyrobić sobie o nim zdanie. I po namyśle stwierdzam, że ten wywiad to nie był dobry pomysł. Niezależnie bowiem od intencji Bartkiewicza jego wyznanie zostało odczytane przez dużą część publiczności jako gra pod publiczkę, próba odwrócenia uwagi od własnych kłopotów. A przecież w ING ich nie brakuje. Właściwie jedynym sukcesem tego banku jest pozycja w gronie liderów na rynku depozytowym. W kontach, kartach, hipotekach, czy kredytach gotówkowych bank nie ma się czym pochwalić. I to chyba nie dlatego, że konkurenci oszukują ofertami z gwiazdką, a z prozaicznego powodu, że sam ING ma ofertę nijaką lub nijak ją promuje.

Na moim osiedlu otwarto rok temu placówkę ING. Od tego czasu obserwuję niemal codziennie, jak hula w niej wiatr, a pracownicy nudzą się jak mopsy. Kilka miesięcy temu zrobiło mi się ich żal do tego stopnia, że wstąpiłem i wziąłem od nich kartę kredytową. Nie macie pojęcia ile radości może sprawić pracownikowi ING wizyta klienta, który chce mieć kartę kredytową. Widać takie wizyty - przynajmniej w „moim” oddziale - są rzadkością. Karta, nota bene, ma dobre warunki, a bank nie marudził przy przyznawaniu limitu, przesłał plastik szybko i nie wziął żadnych prowizji. Sęk w tym, że to nie ja powinienem wchodzić po kartę do ING, tylko powinny mi ją wciskać do kieszeni na każdym rogu tabuny agentów ING, dawniej pracujących pod szyldem Nationale Nederlanden. Gdyby bank umiał wykorzystać ich potencjał, to byłby na rynku prawdziwym hegemonem.

Ale zamiast tego mamy prezesa Bartkiewicza, który bije się w piersi za niecne postępki swoich kolegów z innych banków. Uważam, że takie pojedyncze „występy” mają stosunkowo niewielki sens (choć dobrze, że są). Byłoby dużo lepiej, gdyby kilku prezesów spotkało się i wspólnie uzgodniło - a potem ogłosiło publicznie - jakich praktyk zobowiązują się unikać w komunikacji z klientami. Gdyby dzięki temu na rynku pojawiło się kilka banków, które nie oszukują, nie okłamują, a komunikują się z klientami rzetelnie i uczciwie (no, przynajmniej robią wszystko, żeby tak było), mielibyśmy nową jakość. Narzekania i użalanie się na złe banki przez prezesa jednego, czy drugiego z nich, takiej nowej jakości za sobą nie niosą.

czwartek, 30 lipca 2009, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/07/30 10:26:29
1. Niezależnie od pobudek prezia - dobrze gada.

2. A tu jest niezła inicjatywa. I to zapowiadana przez wypowiedzią prezia. Jak to media podchwycą, to dopiero będzie granat w.... ;)
projekt ustawy prawo bankowe mstop.pl
Jak będzie zbieranie podpisów pod czymś sensownym, co ukróci działania banków i parabanków to będę biegać po ulicach i zbierać podpisy.

3. KNF daje rekomendacje i wymyśla śmieszne rzeczy, ale nie ma narzędzi żeby je egzekwować. Tak samo UOKiK ma często związane ręce.

4. ZBP - spółka banków - dba tylko o interesy banków. Wystarczy niektóre wypowiedzi prezia poczytać i jego współpracowników...
-
2009/07/30 15:32:24
Mnie też się podoba, że ktoś z sektora odważył się powiedzieć prawdę.
Doceniam też, że ING nie wciska na siłę kart kredytowych, bo proszę zwrócić uwagę, że większość akcji sprzedażowych banków odbywa się z pogwałceniem ustawy o danych osobowych oraz etyki (np wciskanie kart babciom które nigdy w życiu nie płaciły kartą, ale brak im asertywności by odmówić)
-
2009/07/30 17:42:34
Niestety ING wciska karty i to na dodatek drogą korespondencyjną, bez powiadamiania klienta telefonicznie o ofercie. Takim o to sposobem w mojej skrzynce pocztowej przez parę tygodni leżała karta kredytowa, a później dołączyła do niej koperta z PINem ! A ile było problemów z jej zamknięciem!
-
2009/07/30 23:12:23
Macie rację, nie chcielibyśmy się potykać o wysłanników ING wciskających nam na każdym kroku karty kredytowe. Ale przyznacie, że bankowi powinno na tym zależeć, by nam je jak najskuteczniej wciskano.
Pozdrawiam, Maciek Samcik
-
2009/07/31 08:05:26
,,Byłoby dużo lepiej, gdyby kilku prezesów spotkało się i wspólnie uzgodniło - a potem ogłosiło publicznie - jakich praktyk zobowiązują się unikać w komunikacji z klientami. Gdyby dzięki temu na rynku pojawiło się kilka banków, które nie oszukują, nie okłamują, a komunikują się z klientami rzetelnie i uczciwie (no, przynajmniej robią wszystko, żeby tak było), mielibyśmy nową jakość."
Z całym szacunkiem ale Pan żartuje czu jest tak naiwny...?!
-
2009/07/31 17:36:05
Wątpię czy został w Polsce jeden uczciwy bank.
Do niedawna w moim przekonaniu takim był bzwbk - o każdej zmianie taryfy informował odpowiednio wcześniej w formie pisemnej, na stronie były zamieszczane wszystkie informacje, a nie tylko to co bankowi pasowało. Niestety, po zmianie prezesa tej instytucji zaczęło się równanie w dół.
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users