|
Blog > Komentarze do wpisu
Alior połyka :-) HSBC! Nowi się rozpychająSezon fuzji w bankowości powoli się rozkręca. Otworzyło go połączenie wrocławskiego Dominetu z belgijskim Fortisem oraz zapowiedź połknięcia polskich aktywów AIG Banku przez hiszpański Santander. Wszyscy czekają na spektakularną fuzję GE Money z odchudzonym w ubiegłym roku bankiem BPH, a także na mniej spektakularne połączenie Noble Banku z Getinem. Niespodziewanie do tej, niekrótkiej już przecież, listy trzeba dopisać kolejną transakcję. Alior Bank, którego głównym udziałowcem jest włosko-francuska grupa Carlo Tassara, przejmie działalność consumer finance brytyjskiego giganta HSBC w Polsce. Ów desant „wyższej kultury bankowości” na HSBC w wersji filmowej mógłby wyglądać na przykład tak:
Może nie jest to hit sezonu na rynku, bo Alior przejmie portfel kredytowy wart raptem miliard złotych. Ale dla niedawnego debiutanta (Alior wszedł przecież na rynek niecały rok temu!) taka akwizycja jest poważnym krokiem w rozwoju. Za kilka dni Alior Bank miał informować o tym, że liczba obsługiwanych przez niego klientów osiągnęła 200 tys. osób. Teraz, po przejęciu 400 tysięcy kredytobiorców od HSBC, Alior błyskawicznie osiągnie próg ponad 600 tys. obsługiwanych klientów. Na starcie zapowiadał, że w cztery lata chce mieć ich milion. Z mojej rozmowy z Cezarym Smorszczewskim, który w Aliorze odpowiada za tę transakcję, wynika, że Alior doskonale wie co chce zrobić z nowym nabytkiem. Od dziś zaczyna akcję telefoniczną, w której Alior będzie zachęcał klientów do wymiany kart kredytowych HSBC na aliorowskie. Będzie nęcił starą, wypróbowaną metodą - proponując gżywą gotówkę za wymianę karty. Potem zacznie się akcja sprzedawania klientom przejętym od HSBC np. kont osobistych Aliora, debetów itp. Alior nie jest jedynym przykładem nowicjusza, który odważnie rozpycha się na naszym rynku. Czy ktoś pomyślałby, że taki niepozorny, grecki Polbank w trzy lata przyciągnie ponad 400 tys. klientów? To nie może być tylko sprawny marketing. Na polskim rynku najwyraźniej jest duże zapotrzebowanie na nowe instytucje finansowe. Zarówno Alior, jak i Polbank, skutecznie podbierają klientów konkurencji, powodując przy okazji duży ferment na rynku. Polbank gra pierwsze skrzypce jeśli chodzi o oprocentowanie oszczędności, zaś Alior wprowadza technologiczne nowinki, które - trzeba przyznać - zostawiają konkurentów o lata świetlne w tyle. W sumie więc chyba trzeba kibicować „nowym”, by rozpychali się na rynku jak najmocniej. piątek, 04 września 2009, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
lonegunman
2009/09/04 14:43:41
a propos poprzedniej notki - nigdy nie udalo mi sie ustalic ile samochodow rozdal Noblebank w swojej slynnej akcji promocyjnej - samochody za lokaty. Chyba, ze bylo jak w konkursie X-trade brokers - za wygrana mozna bylo POJEZDZIC Jaguarem X-type przez rok.
2009/09/04 15:53:50
Małe poprawki: Połączyły się nie wrocławski a lubiński (Lubin na Dolnym Śląsku) Dominet Bank oraz nie belgijski a bardziej polsko krakowski Fortis Bank Polska. Belgijski Fortis jest właścicielem FBP ale skąd ten wrocławski Dominet?
2009/09/04 17:37:40
Fakt, zagrywka Aliora z przejęciem kredytów konsumenckich HSBC naprawdę robi wrażenie. Zastanawia mnie tylko, co oni zamierzają robić z tymi nowymi klientami tak naprawdę. Większość klientów HSBC z tego segmentu to posiadacze kart kredytowych albo kredytów, które były przeznaczone na spłaty rat na produkty zbytku takie jak telewizory, agd, rtv, do tego dochodzi jeszcze ich branżowa karta kredytowe we współpracy z IKEA. Większość z tych produktów była rozdawana "na ulicy" (Czytaj: nie w banku tylko np między półkami w IKEA albo przed kasą w sklepie z artykułami RTV), gdzie zdolność kredytową badano, lekko mówiąc, pobieżnie.
Zastanawia mnie, co Alior zamierza zaproponować klientom, którzy nie mogą udowodnić zdolności kredytowej zgodnie z ich wymogami (od kiedy kryzys rządzi, to nic poza zaświadczeniem o umowie o pracę nie przekonuje bankowców do wydania karty kredytowej), ale zadłużenie z karty albo pożyczki spłacają dobrze, albo w miarę dobrze. Bo ja jestem klientem Aliora, kartę kredytową mam w innym banku z IDEALNĄ historią kredytową, a chciałbym się przenieść do nich, bo kartową ofertę mają niezłę. Ale oni żądają TAKIEGO stosu dokumentów, mimo że w BIKu widzą, że jestem czysty i lśniący, że odechciewa mi się. Jeśli tak samo zniechęcą dotychczasowych kredytobiorców HSBC, to z tych 400 tysięcy duży odsetek może nie zechcieć się pofatygować do Alior Banku (zwłaszcza, że do tej pory to HSBC przychodził do nich - pamiętajmy, że ten bank nie miał i nie ma w Polsce tradycyjnych oddziałów, jedynie punkty obsługi Premier). Przyjdzie góra do Mahometa? :) A na koniec zagadka - czy kto wie, co oznacza skrót HSBC, albo jakiej "narodowości" jest ten bank? 2009/09/04 22:57:33
The Hongkong and Shanghai Banking Corporation
www.hsbc.com/1/2/about www.hsbc.com/1/PA_1_1_S5/content/assets/about_hsbc/090529_brief_history.pdf To pytanie to "kryptoreklama" ? 2009/09/05 08:29:53
Witam wszystkich w ten piękny, wrześniowy weekend :-)
@narodowości HSBC: podobno pieniądz nie ma narodowości, ale rzeczywiście, pisząc ściśle należałoby powiedzieć, że HSBC to światowy bank z siedzibą w Londynie. @połykania HSBC: dostałem półżartobliwego mejla z HSBC, że z tym tytułem w mojej notce to chyba lekka przesada. No, ale za to jak się czyta :-) @klientów HSBC i planów wobec nich, jakie ma Alior Bank: pewnie trochę z tych 400 tys. klientów odsieją, ale nawet jak im zostanie 200 tys. nowych, to i tak podwoją dotychczasową liczbę. Poza tym w Aliorze mówią, że wzięli tylko dobre kredyty, nieregularne zostawili w książkach HSBC. @Trollish: przepraszam gorąco cały Lubin i proszę, żeby do Warszawy nie wyjechały autobusy z demonstrantami pod mój dom :-). Ta pomyłka to jeszcze pikuś, jak ze trzy razy napisałem w GW o wielkopolskim BZ WBK to pół Dolnego Śląska chciało mnie zabić. Bo formalnie siedziba Banku Zachodniego WBK jest we Wrocławiu :-) @Noble Banku i Jaguara: może po prostu nie było chętnych na założenie milionowych lokat? Jak ktoś ma milion to na Jaguara go stać, nie musi dostawać prezentów z Noble Banku :-). Ale spróbuję się dowiedzieć i dam znać. Pozdrawiam! |
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|