|
Blog > Komentarze do wpisu
Góralskie ryzyko Banku MilllenniumW weekend pisałem o nowej kampanii reklamowej Banku Millennium. Wydarzenie o tyle spore, że będzie to pierwsza duża kampania tego, jednego z głównych graczy na rynku kredytów hipotecznych, od początku kryzysu. Będzie prowadzona z dużym, nieomal „przedkryzysowym” rozmachem. I znów, jak za starych, dobrych czasów, z gwiazdami w rolach głównych. Kiedyś w reklamówkach Millennium widzieliśmy Feela i Annę Marię Jopek, teraz o emocjach związanych z własnym mieszkaniem śpiewa nam zespół Zakopower. I właśnie o wyborze gwiazdy, która ma pociągnąć hipoteczny biznes Banku Millennium, chciałbym napisać kilka słów. Sam co prawda na to nie wpadłem, ale kilku znajomych - a także komentatorzy na forum mojego blogu - zwróciło mi uwagę, że wybór kapeli Zakopower może być strzałem kulą w płot. Nie dlatego, że zespół jest za mało znany, bo tych gości zna większość z nas. Sam przebój też jest zacny - paluszki lizać. Kłopot w tym, że Zakopower kojarzy się nieodłącznie z górami i góralami. A to już niekoniecznie musi być skojarzenie pozytywne... O czym myślę? Ano o tym, że każdy, kto był w Zakopanem wie, że górale - pewnie nie wszyscy, ale chyba większość - są nastawieni do nas, ceprów, bardzo... hmmm... merkantylnie. Ściągnąć jak najwięcej „dutków”, wycisnąć z turystów ile tylko się da. To dość często spotykana opinia o góralach, nie wiem czy sprawiedliwa. Ale chyba nie bez powodu mieszkańcy np. województwa łódzkiego skarżą się, że jeśli trafią im się ferie zimowe w tym samym terminie, w którym wypoczywa „warszawka”, muszą za wszystko w górach płacić po 20% więcej. Znacie ten dowcip? Siedzi baca nad przepaścią i liczy: Albo ten: Nad Morskim Okiem siedzi stary baca. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają: Na ile ten stereotyp może być obciążeniem dla kampanii reklamowej Banku Millennium? Ciekaw jestem, czy bank robił badania fokusowe, z których by wynikało jak ludzie odczytują skojarzenie Zakopowera z góralami. I jaką mają opinię o samych góralach. Jeśli w głowach potencjalnych klientów banku będzie rysował się ciąg Zakopower=górale=chciwość=chytrość, nowa kampania kredytów hipotecznych może okazać się strzałem w kolano. Co najmniej takim, jak hasło nowej kampanii reklamowej BRE Banku. wtorek, 22 września 2009, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
malasunny
2009/09/22 08:08:12
A to już naprawdę czepianie się i zapchajdziura
2009/09/22 08:24:44
To jest strzał w kolano. Jestem pewien, że nie jestem jedynym, któremu Zakopane kojarzy się negatywnie. Bardzo negatywnie.
2009/09/22 09:17:58
ależ Pan to zawaluował Panie Maćku :) reklama ma przyciągać... i ta oczywiście przyciąga, a to czy kredytobiorcy będą rozbijać na cząstki pierwsze nawet kapele która bank promuje ? bądzmy szczerzy pewnie nawet 5% nie pomyśli o tym o czym Pan tutaj napisał : kto tworzy reklame, kto w niej gra, kto ją reżyseruje ? to suma sumarum staje się nie ważne w momencie podpisywania umowy i NIKT o tym nie myśli, liczy się twardy % % % ! liczby, słupki wykresiki, zabezpieczenie ! :) kto wtedy myśli o Zakopower ? chyba tylko Pan ;)
pozdr, 2009/09/22 12:51:54
Macku to jakas paranoja z tymi reklamami. Pisalem ostatnio o BPH i "nieziemskim rachunku".
Cos naprawde kreatywni chyba mają recesje 2009/09/22 15:19:57
Przesada, szanowny autorze blogu. Tak jakby w dzisiejszych czasach jakiemus bankowi moglo zaszkodzic zestawienie go z czymkolwiek co nie jest innym bankiem :-) Bym sie raczej negatywnych reakcji gorali obawial :-)
Raczej bym obstawial podswiadome skojarzenia kogos od tej reklamy, co to byl ostatnio i w banku i w Zakopanem i mu sie swiadomosc bycia bezczelnie skubanym zlala w jedno. 2009/09/22 18:53:57
Mnie też górale kojarzą się jak najgorzej, a reklama z góralem to antyreklama.
Góral - jak mawiano na Kresach - z gówna zdarłby plewkę. 2009/09/22 23:37:55
@all: no, widzę, że na dwoje baca... tfu... babka wróżyła. Mnie tam się ten Zakopower podoba, bo chłopakom dobrze z oczu patrzy. Ale z kolei Zakopane nie ma ostatnio dobrego wizerunku, więc... na dwoje babka wróżyła :-)
@malasunny: w internecie nie ma dziur, więc nie ma co zapychać :-) @zalewski.grzegorz: no, coś w tym jest - recesja rodzi się w mózgu, a dopiero potem przechodzi na brak skłonności do konsumpcji ;-) Pozdrawiam wszystkich! 2009/09/23 12:57:08
Na ile ten stereotyp może być obciążeniem dla kampanii reklamowej Banku Millennium? Ciekaw jestem, czy bank robił badania fokusowe, z których by wynikało jak ludzie odczytują skojarzenie Zakopowera z góralami. I jaką mają opinię o samych góralach. Jeśli w głowach potencjalnych klientów banku będzie rysował się ciąg Zakopower=górale=chciwość=chytrość
Panie Marcinie, trochę niesmaczny jest powyższy komentarz. Mniej mnie razi pytanie czy reklama może się kojarzyć klientom negatywnie, bardziej Pana postawa. Rozumiem, że jest to blog i wyraża Pan swoje opinie. Ale jak widzę w tych opiniach lubi Pan się pławić w stereotypach i bez większego celu opluwać ludzi. Może powinien pociągnąć Pan te rozważania dalej i opisać co mówi się o wspomniacych mieszkańcach łodzi, dodać do tego coś o Poznaniakach i na koniec jeszcze mocniej pojechać po warszawce. Trochę mnie to rozczarowało, bo śledzę ten blog i jak mi się zdawało jest Pan profesjonalistą i osobą inteligentną, a ten wpis jest jakąś podwórkową dziecinadą. Pozdrawiam M. 2009/09/23 15:03:57
Może MB chodzi o prosty w sumie efekt kojarzenia muzyki danego wykonawcy z ich kredytem hipotecznym. Myślę, że sporo ludzi zapytanych znienacka w trakcie słuchania utworu Feel o nazwę dowolnego banku odpowie: "Milenjum". Może w tym przypadku będzie tak samo?
Tak przy okazji, wczoraj widziałem kolejną reklamę porównawczą. Tym razem art. spożywczych. Ciekawe, czy któryś bank odważy się otwarcie porównać z innym w reklamie. Porównywarka kosztów prowadzenia kont Aliora jest krokiem w tym kierunku. Ale może ktoś to zrobi na billboardach albo w TV? Z porównaniem kredytów pewnie byłoby trudno (bo wiele zmiennych i regulacje ustawowe), ale z kontami właśnie można by pokombinować. 2009/09/23 15:05:05
To znaczy że jak mam jak najgorszą opinię o góralach, to nie jestem inteligentny? Hola!
Wystarczy pojechać do Zakopanego, pokorzystać z różnych usług, posłuchać co mówią górale i gwarantuję że zrozumiesz skąd się bierze stereotyp i też prawdopodobnie po powrocie reklamy z góralami będą Cię drażniły. 2009/09/23 16:19:09
@jg46889
Ja jadąc do Zakopanego unikam raczej turystów niż górali. Wygląda to tak, jakby cała Polska - mając niskie mniemanie o Góralach, wysyłała do nich najgorsze chamstwo i prostactwo. Panienki wyruszające w góry w szpilkach, debile wydzierający się w knajpach i restauracjach, towarzystwa wracające nad ranem, którzy uznają za najbardziej stosowne drzeć tzw. ryja i porysować po drodze kilka samochodów... Nie wszyscy są tacy? Zapewne. Dlaczego Góale nie szanują turystów? 2009/09/23 17:35:58
Dlaczego Góale nie szanują turystów?
Bo za mało wydają? ;-)) A poważnie: nie wiem i raczej się nie dowiem, bo nie wybiorę się więcej w polskie góry. 2009/09/23 18:44:34
Ja się wybiorę, ale POZA sezonem.
Wtedy i turystów nie ma i Górale odpuszczają ;) 2009/09/24 09:29:47
@rww0002: trochę się nie zgadzam z zarzutem, że pławię się w stereotypach. Zadałem tylko pytanie, czy stereotyp - jeśli jest powszechny, bo co do jego istnienia nie ma żadnej wątpliwości - może zaszkodzić bankowi. Szczerze mówiąc nie widzę w tym nic obraźliwego ani niestosownego. Nie opluwam nikogo. Jeśli w reklamie banku pojawi się Poznaniak (pochodzę z Poznania właśnie) to też się będę zastanawiał, czy skojarzenie skąpy jak PoznaniaK przeważy nad uporządkowany jak Poznaniak, czy nie.
@all: przebieg dyskusji pokazuje, że pytanie zadane w temacie notki nie jest całkiem głupie i bez sensu. Choć przyznaję dużo racji Baqu, który uważa, że ludzie raczej nie będą rozgrzebywali reklamówki na czynniki pierwsze. Przynajmniej większość nie będzie. Pozdrawiam! Baqu 2009/09/24 17:04:48
Panie Marcinie,
Lepper też kiedyś "tylko" zadawał pytanie. :) Nie przeczę, że zaczął Pan profesjonalnie i pytanie samo w sobie może być ciekawe. Ale druga część wpisu jest poniżej poziomu. Nie zastanawia Pan się nad postawionym pytaniem, nie rozważa, ale - jak to kiedyś młodzież mówiła - "jedzie" po góralach. Brawo za pytanie, ale w mojej opinii "odpowiedź", której Pan tak naprawdę nie formułuje, jest jakąś formą wołania o atencję. "... każdy, kto był w Zakopanem wie , że górale - pewnie nie wszyscy, ale chyba większość - są nastawieni do nas, ceprów, bardzo... hmmm... merkantylnie." "... nie wiem czy sprawiedliwa. Ale chyba nie bez powodu ..." "Znacie ten dowcip? ..." "Albo ten:..." "Zakopower=górale=chciwość=chytrość" 2009/09/27 21:45:50
No nie, to porównanie do Leppera to jest dopiero poniżej pasa :-)
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|