Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Na rynek wchodzą nowe karty kredytowe „Keep it simple”. Kto za nimi stoi?

Sieć doradców finansowych Open Finance kuchennymi drzwiami i bez wielkiego rozgłosu wprowadza na rynek własną markę kart kredytowych - „Keep it simple”. Wydanie karty doradcy proponują na razie tylko wybranym klientom, którzy wcześniej załozyli w Open Finance lokatę internetową. Póki co Open Finance w ogóle nie chwali się przedsięwzięciem. Na razie projekt ma jedynie status pilotażu. Ale chyba nic nie stoi na przeszkodzie, bym pokazał Wam nową kartę Open Finance. Wygląda tak:

W pilotażu chodzi zapewne o sprawdzenie jak na kartę zareagują klienci, którzy już dziś przecież nie narzekają na brak kredytówek w swoich portfelach. W żargonie bankowców takie pilotaże nazywają się bodaj „macaniem klientów”. :-). Dałem się więc pomacać tabelą opłat i prowizji karty „Keep it simple” i muszę przyznać, że wygląda ona dość przyjemnie.

Wydanie karty jest za darmo, uzywanie też za darmo, okres odsetkowy aż 59 dni. Fajnie, ale to jeszcze nie powala na kolana. Powala dopiero to, że darmowe są realizowane tą kartą wypłaty z bankomatów. Choć trzeba pamiętać, że taka wypłata jest od razu oprocentowania (nie wchodzi w grace period, jak transakcje bezgotówkowe).

Jakie prowizje się ostały? Ano za przelew z konta karty kredytowej na inne konto (jeśli np. chcemy z limitu karty zapłacić rachunek za prąd lub gaz) płsci się 2,5% jego wartości. Zmiana PIN-u kosztuje 3,5 zł, a kopia wyciągu - 10 zł. Za przekroczenie limitu zapłacisz 50 zł. Co jeszcze? Za pismo wypowiadające umowę prowadzenia karty trzeba zapłacić 50 zł, tyle samo za zaświadczenie o zamknięciu rachunku karty.

Nie wiem do końca jak rozumieć sformułowanie „opłata za pismo wypowiadające umowę”. Jeśli bank wypowiada umowę to wiadomo, że klient płaci 50 zł. Ale jeśli klient napisze taki wniosek? Też płaci? Ten sam problem mam z „opłatą za zaświadczenie o zamknięciu rachunku karty”. Czy bank zawsze musi wydać takie zaświadczenie, czy mogę sobie zamknąć rachunek karty bez tego świstka i za darmo?


wtorek, 08 września 2009, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/09/08 17:14:00
no to już przesada i doszukiwanie się dziury w całym...

pismo wypowiadające wysyła bank do klienta a klient składa wniosek o zamknięcie karty, bądź po prostu wypowiedzenie - jednym słowem opłata zostanie naliczona dopiero wtedy gdy to bank zdecyduje się rozwiązać współpracę z nierzetelnym klientem.

zaświadczenie bank wydaje tylko i wyłącznie na podstawie prośby klienta, więc żeby zapłacić za jego wydanie trzeba najpierw się o to postarać. żaden znany mi bank w polsce nie wydaje takiego zaświadczenia po zamknięciu rachunku bez wyraźnej dyspozycji klienta, dodatkowo bardzo niewielu (o ile ktokolwiek) robi to za darmo.

podobnej treści zapisy znajdują się w większości tabel opłat i prowizji dotyczących kart kredytowych dostępnych na naszym rynku.

żeby nie było za różowo to czegoś czepić się muszę??? :P
-
2009/09/08 20:09:50
W porządku, w porządku, tak tylko się czepiam... Przyznacie chyba, że to nie jest całkiem jasno napisane (w sensie: te prowizje za zamknięcie karty). Wychodzi na to, że ta openowa karta to dość niezła jest. Szkoda, że taka zakonspirowana :-)
-
2009/09/08 20:28:04
Tylko ten wściekły róż nie pasuje mi do portfela ;-)
-
2009/09/08 21:39:17
kolego maciusiu ja tu nie widze zadnego czepiania

a zapisy nalezy intepretowac w dowolny mozliwy szkodliwy sposob dla klienta

tzn ze bank moze co roku wypowiedziec nam umowe i bedziemy mu musieli za to zaplacic 50zl

teraz placi sie np 30zl za rok uzywania karty

tu niby tej oplaty nie ma ale zaloze sie ze jest przepis ze open (bank) moze wypowiedziec umowe bez podania przyczyny i w dowolnym momencie

jak banki interpretuja zapisy to dobrze wiemy od czasu kryzysu i akcji mBanku i innych

wiec nie uwazam aby interpretowanie zgodne z przepisami na niekorzysc klienta bylo czepianiem sie, to jest po prostu nie zamykanie oczu na ewidentne pole do naduzyc nie zgodnych z etyka ale zgodnych z prawem i przepisami
-
2009/09/09 08:31:08
Kolega Ochódzki :-) też do rzeczy mówi... Nawet jeśli tego typu zapisy są standardem rynkowym, to warto byłoby doprowadzić ten standard na wyższy poziom. Napiszę w tej sprawie do Związku Banków Polskich.
Pozdrawiam!
-
2009/09/09 17:42:55
Wyjątkowo muszę pochwalić bank HSBC - potwierdzenie zamknięcia rachunku kk jest w nim darmowe, ale trzeba się upomnieć. W dodatku przesyłają zwykłym listem, nie trzeba stać w kolejkach.
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users