|
Blog > Komentarze do wpisu
Na rynek wchodzą nowe karty kredytowe „Keep it simple”. Kto za nimi stoi?Sieć doradców finansowych Open Finance kuchennymi drzwiami i bez wielkiego rozgłosu wprowadza na rynek własną markę kart kredytowych - „Keep it simple”. Wydanie karty doradcy proponują na razie tylko wybranym klientom, którzy wcześniej załozyli w Open Finance lokatę internetową. Póki co Open Finance w ogóle nie chwali się przedsięwzięciem. Na razie projekt ma jedynie status pilotażu. Ale chyba nic nie stoi na przeszkodzie, bym pokazał Wam nową kartę Open Finance. Wygląda tak: W pilotażu chodzi zapewne o sprawdzenie jak na kartę zareagują klienci, którzy już dziś przecież nie narzekają na brak kredytówek w swoich portfelach. W żargonie bankowców takie pilotaże nazywają się bodaj „macaniem klientów”. :-). Dałem się więc pomacać tabelą opłat i prowizji karty „Keep it simple” i muszę przyznać, że wygląda ona dość przyjemnie. Wydanie karty jest za darmo, uzywanie też za darmo, okres odsetkowy aż 59 dni. Fajnie, ale to jeszcze nie powala na kolana. Powala dopiero to, że darmowe są realizowane tą kartą wypłaty z bankomatów. Choć trzeba pamiętać, że taka wypłata jest od razu oprocentowania (nie wchodzi w grace period, jak transakcje bezgotówkowe). Jakie prowizje się ostały? Ano za przelew z konta karty kredytowej na inne konto (jeśli np. chcemy z limitu karty zapłacić rachunek za prąd lub gaz) płsci się 2,5% jego wartości. Zmiana PIN-u kosztuje 3,5 zł, a kopia wyciągu - 10 zł. Za przekroczenie limitu zapłacisz 50 zł. Co jeszcze? Za pismo wypowiadające umowę prowadzenia karty trzeba zapłacić 50 zł, tyle samo za zaświadczenie o zamknięciu rachunku karty. Nie wiem do końca jak rozumieć sformułowanie „opłata za pismo wypowiadające umowę”. Jeśli bank wypowiada umowę to wiadomo, że klient płaci 50 zł. Ale jeśli klient napisze taki wniosek? Też płaci? Ten sam problem mam z „opłatą za zaświadczenie o zamknięciu rachunku karty”. Czy bank zawsze musi wydać takie zaświadczenie, czy mogę sobie zamknąć rachunek karty bez tego świstka i za darmo?
wtorek, 08 września 2009, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2009/09/08 20:09:50
W porządku, w porządku, tak tylko się czepiam... Przyznacie chyba, że to nie jest całkiem jasno napisane (w sensie: te prowizje za zamknięcie karty). Wychodzi na to, że ta openowa karta to dość niezła jest. Szkoda, że taka zakonspirowana :-)
2009/09/08 21:39:17
kolego maciusiu ja tu nie widze zadnego czepiania
a zapisy nalezy intepretowac w dowolny mozliwy szkodliwy sposob dla klienta tzn ze bank moze co roku wypowiedziec nam umowe i bedziemy mu musieli za to zaplacic 50zl teraz placi sie np 30zl za rok uzywania karty tu niby tej oplaty nie ma ale zaloze sie ze jest przepis ze open (bank) moze wypowiedziec umowe bez podania przyczyny i w dowolnym momencie jak banki interpretuja zapisy to dobrze wiemy od czasu kryzysu i akcji mBanku i innych wiec nie uwazam aby interpretowanie zgodne z przepisami na niekorzysc klienta bylo czepianiem sie, to jest po prostu nie zamykanie oczu na ewidentne pole do naduzyc nie zgodnych z etyka ale zgodnych z prawem i przepisami 2009/09/09 08:31:08
Kolega Ochódzki :-) też do rzeczy mówi... Nawet jeśli tego typu zapisy są standardem rynkowym, to warto byłoby doprowadzić ten standard na wyższy poziom. Napiszę w tej sprawie do Związku Banków Polskich.
Pozdrawiam! 2009/09/09 17:42:55
Wyjątkowo muszę pochwalić bank HSBC - potwierdzenie zamknięcia rachunku kk jest w nim darmowe, ale trzeba się upomnieć. W dodatku przesyłają zwykłym listem, nie trzeba stać w kolejkach.
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
pismo wypowiadające wysyła bank do klienta a klient składa wniosek o zamknięcie karty, bądź po prostu wypowiedzenie - jednym słowem opłata zostanie naliczona dopiero wtedy gdy to bank zdecyduje się rozwiązać współpracę z nierzetelnym klientem.
zaświadczenie bank wydaje tylko i wyłącznie na podstawie prośby klienta, więc żeby zapłacić za jego wydanie trzeba najpierw się o to postarać. żaden znany mi bank w polsce nie wydaje takiego zaświadczenia po zamknięciu rachunku bez wyraźnej dyspozycji klienta, dodatkowo bardzo niewielu (o ile ktokolwiek) robi to za darmo.
podobnej treści zapisy znajdują się w większości tabel opłat i prowizji dotyczących kart kredytowych dostępnych na naszym rynku.
żeby nie było za różowo to czegoś czepić się muszę??? :P