Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Jak (nie) zarobić na lokacie, czyli Bank Millennium i giganci starannie dobrani.

Produkty strukturyzowane to dziś jedna z trzech - obok lokat i funduszy inwestycyjnych - najważniejszych nóg, na których bankowa ośmiornica buduje swoją potęgę po stronie pozyskiwania pieniędzy pod kredyty. Choć sam mam w swoim prywatnym portfelu inwestycyjnym kilka produktów strukturyzowanych, to daleki jestem od wychwalania ich pod niebiosa. Duża część tego typu ofert jest tak skrojona, by klienci mieli w ręku tylko miraże zysków. Zaś bank dużą szansę na to, że na koniec inwestycji nie będzie musiał wypłacić ani grosza ponad to, co wpłacił klient.

Wśród ostatnich bankowych ofert „struktur” szczególnie rozczuliła mnie ta, którą wprowadził do sprzedaży Bank Millennium. Chodzi o lokatę strukturyzowaną „Polscy giganci”, w której zyski zależą od kursów giełdowych sześciu wielkich polskich firm. Można zarobić 9% w skali roku o ile na koniec inwestycji (po roku właśnie) ceny przynajmniej pięciu z sześciu firm będą takie same lub wyższe, niż na starcie. Proste? Owszem. Aż za bardzo.

Zerknąłem na listę spółek, które występują w „Polskich gagantach”. Są dwa wielkie banki PKO BP i Pekao, są surowcowi potentaci Orlen i KGHM, są wreszcie spółki z branż defensywnych - Telekomunikacja i PGNiG. Jakie jest prawopodobieństwo, że cała szóstka (albo przynajmniej piątka) firm za rok będzie droższa niż dziś? Nie jestem wróżką, ale odnoszę wrażenie, że ci, którzy w Banku Millennium dobierali magiczną szóstkę, nie mieli wcale ochoty wybrać spółek, które mają dać klientom największą szansę na sukces.

Dlaczego w szóstce nie ma żadnej ze spółek budowlanych, deweloperskich, które najbardziej dynamicznie rosną w dobrych czasach? Zamiast nich mamy spółki wybitnie defensywne, które potrafią stać w miejscu nawet w czasie wielkiej hossy. To Telekomunikacja, której przychody spadają i która traci udziały w rynku oraz PGNiG, który działa na rynku regulowanym i jest mało podatny na zmiany giełdowej koniunktury. Zobaczcie sami wykresy kursów obu tych spółek za okres ostatnich pięciu lat, a więc obejmujący nie tylko ostatnią bessę, ale i wcześniejszą hossę na giełdzie.

Powyżej był wykres Tepsy (zwróćcie uwagę na słaby rok 2006 i bardzo słaby w stosunku do rynku rok 2009). A poniżej PGNiG, zatrważająco stabilny w 2006 r. i też nie dający zarobić w ostatnich miesiącach.

Przypadek? Może. Wybór spółek na podstawie wysokiej kapitalizacji? Niewykluczone. Ale moim zdaniem, przy takim zestawie koszyka spółek biorących udział w całej zabawie, szanse inwestora na to, że zarobi jakiekolwiek pieniądze zostały zgrabnie okrojone. A nawet jeśli założymy pozytywny scenariusz i zakończenie lokaty „zwycięstwem” klienta, to i tak będzie to gorzkie zwycięstwo. Bo co to jest 9% rocznego zysku, skoro na zwykłej lokacie tu i ówdzie można jeszcze wyciągnąć 6%?

 

piątek, 09 października 2009, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/10/09 08:17:51
Warto jednak zwrócić uwagę na dwie rzeczy:
- podobne struktury wcześniej miały zawsze warunek zysku 5/5 - czyli 5 z 5 spółek musi spełnić warunek. Tu mamy 5/6 - duże udogodnienie i wyróżnik na tle innych.
- brak tutaj deweloperów i budowlańców, bo to właśnie te są to największymi spółkami GPW i to na nie można najłatwiej kupić opcje i skonstruować strukturę. Sądzę, że mało który bank inwestycyjny wystawia opcje na inne spółki niż w/w szóstka. Wystarczy spojrzeć np. na obroty. Daleko w tyle za nimi są kolejne, obroty akcjami GTC wczoraj to 11 mln, a najmniej z tej szóstki miała TPSA - 83 mln. Niestety, konstrukcja struktur nie wygląda tak prosto, że bank sobie wymyśla "a, dajmy lokatę na sześć fajnych spółek z GPW i sobie je wybiera". Jeśli chce się zrobić strukturę na spółki z GPW to można wybierać właśnie z tej szóstki i finito... :)
-
2009/10/09 08:24:11
A, no i oprocentowanie. Ech, 9% to zaledwie o połowę więcej niż lokaty. Dla mnie struktura powinna mieć możliwe do uzyskania co najmniej -naście procent...
-
2009/11/03 15:06:15
@krasusek

Bank może sam skonstruować również i opcję.
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users