Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Nabici kontra BRE. Wygra Sąd Najwyższy z 2006 r., czy ten z 2008 r.? Bądź tu mądry...

W czwartek w Sądzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów odbędzie się rozprawa, której rozstrzygnięcie może - ale nie musi - mieć znaczenie dla sporu BRE Banku i grupy jego zbuntowanych klientów, tzw. „Nabitych”. Sąd sprawdzi, czy bank miał prawo uzależniać oprocentowanie debetów w kontach osobistych od decyzji zarządu.

Jutrzejszą rozprawę w SOKiK grupa tzw. „Nabitych” celebruje już w internecie od pewnego czasu. Na ich stronie internetowej www.nabiciewbrebank.pl pojawiał się nawet zegar odliczający czas do rozprawy. To już drugi termin, poprzedni przypadał w lipcu, ale wówczas rozprawa się nie odbyła z powodu choroby pani sędzi.

Przypominam: sąd będzie sprawdzał, czy BRE Bank miał prawo uzależniać od decyzji swojego zarządu oprocentowanie kredytów odnawialnych, które udostępniał klientom w kontach osobistych. Co to ma wspólnego z problemami „Nabitych”, którzy protestują przecież nie z powodu kredytów odnawialnych w złotych, ale hipotecznych, zaciągniętych głównie we frankach?

Otóż klauzula w umowach dotyczących kredytów odnawialnych jest podobna do tej, którą BRE Bank wpisywał klientom tzw. starego portfela do umów kredytów hipotecznych. Klienci uważają, że jeśli sąd uzna za nielegalną klauzulę dotyczącą debetów, to znaczenie tego wyroku będzie można rozciągnąć również na kredyty hipoteczne, także te walutowe.

„Nabici” powołują się w swojej argumentacji na wyrok Sądu Najwyższego z lipca 2006 r. oraz na stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 2008 r. W obu dokumentach pojawia się stwierdzenie, że można zakwestionować podobne klauzule w różnych typach umów z bankiem.

A dokładniej? Otóż UOKiK, w swoim stanowisku w sprawie dotyczącej opłat pobieranych od studentów przez Politechnikę Warszawską (RWA-29/2008) pisze, że „dla uznania, iż klauzula wpisana do rejestru i klauzula z nią porównywana są tożsame w treści nie jest konieczna dokładna literalna identyczność tych postanowień (...). By zaistniała możliwość uznania dwóch postanowień za tożsame wystarczy, by hipoteza zapisu kwestionowanego mieściła się w hipotezie klauzuli wpisanej do rejestru (...) Głównym czynnikiem przesądzającym powinien być zamiar i cel jakiemu ma służyć kwestionowana klauzula”.

Z kolei w uchwale Sądu Najwyższego z 13 lipca 2006 r. (III SZP 3/06) sąd argumentował, iż „stosowanie klauzuli o zbliżonej treści do klauzuli wpisanej do rejestru, która wywołuje takie same skutki, godzi tak samo w interesy konsumentów, jak stosowanie klauzuli identycznej co wpisana do rejestru”.

Ta wykładnia sprawia, że - zdaniem „Nabitych” - jutrzejsze posiedzenie SOKiK będzie miało przełomowe znaczenie dla wyniku ich sporu z BRE Bankiem. Tyle. że i druga strona ma za sobą potężne armaty. Z moich informacji wynika, że prawnicy BRE Banku będą argumentowali, że skoro już wycofali się ze stosowania kwestionowanych klauzul i usiłują się dogadać z klientami, to sąd nie powinien karać banku.

Poza tym - i to jest ważniejszy argument - mają w ręku opinie renomowanych prawników i orzeczenie Sądu Najwyższego z października 2008 r., w którym sąd kwestionuje możliwość rozciągania orzeczenia dotyczącego klauzul z jednej umowy na wszystkie podobne klauzule z innych umów.

Z moich informacji wynika, że prawnicy BRE powołają się m.in. na wykładnię prof. J. Moskały (jest ona podobno opublikowana w prawniczym piśmie Glosa, w numerze 4/2008), który straszył, że „skoro interpretacja postanowień wpisanych do rejestru UOKiK należy do samego urzędu, a następnie SOKiK, to swoboda przedsiębiorcy w kształtowaniu treści wzorców umownych kształtowana będzie w zasadzie dowolnie (...)”.

Ale koronnym argumentem BRE będzie to, iż stanowisko Sądu Najwyższego z 2006 r., na które powołują się „Nabici” zostało skorygowane w późniejszej uchwale Sądu Najwyższego z 7 października 2008 r. (III CZP 80/08). Sąd Najwyższy pisze tam ponoć tak: „Należy wykluczyć uznanie, że moc wiążąca wyroku może rozciągać się na podobne lub nawet takie same postanowienia stosowane przez innego przedsiębiorcę w innym wzorcu. Abstrakcyjna kontrola wzorca nie może prowadzić do generalnego wyłączenia danej klauzuli z obrotu, rzeczą sądu jest bowiem rozstrzyganie w konkretnej sprawie, dotyczącej określonego postanowienia konkretnego wzorca”.

Wygląda więc na to, że zarówno „Nabici” i UOKiK, jak i prawnicy BRE po drugiej stronie, mają za sobą autorytet Sądu Najwyższego. Nie jestem prawnikiem, więc nie wiem jakie znaczenie dla SOKiK może mieć fakt, że orzeczenie Sądu Najwyższego, na które powołuje się BRE Bank, jest „świeższe”. Trudno więc powiedzieć czy jutrzejsza rozprawa będzie dla „Nabitych” przełomem w ich walce z BRE. Na pewno nie jest to przesądzone.

Stawką w tej grze jest nie tylko ewentualna kara finansowa, którą po wyroku UOKiK mógłby nałożyć na BRE Banku (może wynieść do 10% przychodów), ale i zasadność bądź niezasadność potencjalnych roszczeń odszkodowawczych ze strony klientów BRE. Bo są oni mocno wkurzeni/zaperzeni (niepotrzebne skreślić)

Nabici kontra BRE 1

Jakie to mogłyby być roszczenia w przypadku korzystnego wyroku w czwartek i przyjęcia przez SOKiK rozszerzającej interpretacji? Zapewne żądanie zakazu użycia klauzuli w umowach ze skutkiem wstecznym, czyli powrót do oprocentowania kredytów z dnia podpisania umowy. A także zwrot świadczenia nienależnego czyli odsetek „nabitych” przez bank w wyniku wzrostu oprocentowania kredytu.

Ale do tego jeszcze daleka droga. Na razie SOKiK będzie musiał zdecydować która opinia Sądu Najwyższego jest mu bliższa - ta z 2006 r., na którą powołują się „Nabici”, czy ta z 2008 r., którą podpiera się BRE Bank.

Póki co „Nabici” nabijają się w internecie z ostatnich propozycji ugody, przedstawionych przez BRE Bank (pisałem o niej tutaj). Nowe obrazki możecie znaleźć poniżej. Sami oceńcie, czy są udane. W każdym razie propagandowa wojna „Nabitych” z bankiem nie zwalnia tempa.

Nabici kontra BRE 2

środa, 07 października 2009, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Dwójmyślenie? klientów czy banków? z Jacek Gadzinowski
Kolejny miesiąc sporu klientów i banków z grupy BRE mBank i Multibank za nami. Nastąpiła pewna normalizacja i uspokojenie między zainteresowanymi, pytanie czy to wstęp do rzeczywistego rozwiązania problemu ?starego portfela kredytów w CHF? czy też ... »
Wysłany 2009/10/08 09:34:30
Komentarze
2009/10/07 12:45:42
Też nie jestem prawnikiem, a do uchwały SN z 07.10.2008 dotarłem i oto co tam znajduję:
www.sn.pl/orzecznictwo/0810/0810.pdf
III CZP 80/08 z dnia 7 października 2008 r. w składzie 3 sę-dziów na pytanie prawne Sądu Apelacyjnego w Warszawie
Rozszerzona prawomocność wyroku uwzględniającego po-wództwo o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone (art. 47943 w związku z art. 365 k.p.c.) nie wyłącza możliwości wyto-czenia powództwa przez tego samego lub innego powoda w tym także przez organizację społeczną działającą na rzecz ochrony inte-resów konsumentów przeciwko innemu przedsiębiorcy, niebiorą-cemu udziału w postępowaniu, w którym zapadł wyrok, stosujące-mu takie same lub podobne postanowienia wzorca, jak wpisane do rejestru, o którym mowa w art. 47945 § 2 k.p.c.

-
2009/10/07 13:06:36
stosujące-mu takie same lub podobne postanowienia wzorca

To jest ważne słowo: "stosującemu". BRE bank takich wzorców w przypadku hipoteki nie stosuje od wielu lat . To samo tyczy się tego:

Stawką w tej grze jest nie tylko ewentualna kara finansowa, którą po wyroku UOKiK mógłby nałożyć na BRE Banku (może wynieść do 10% przychodów),

Mógłby nałożyć, gdyby zakwestionowany prawomocnym wyrokiem wzorzec paragrafu BRE nadal stosował w swoich umowach.
-
2009/10/07 14:15:44
Wszystkie umowy o kredyt hipoteczny do 2007 r mają takie zapisy że zmiana oprocentowania uzależniona jest od Zarządów Banków .Zachłanność Banków zgubiło to że go nam nie obniżali wtedy kiedy powinni .Ale jak wzrastał LIBOR to szybko podnoszono nam oprocentowanie nawet co 2 miesiące :) .
-
2009/10/07 14:23:34
Ale jak wzrastał LIBOR to szybko podnoszono nam oprocentowanie nawet co 2 miesiące :) .

Cóż w takim razie mają powiedzieć Ci którym podnoszono co miesiąc :) jak w przypadku sztywnych zapisów LIBOR + marża ;)

Ps. Gwoli ścisłości były także obniżki.
-
2009/10/07 14:33:02
TomkuL
Czy chcesz powiedzie, że w umowach ,,starego portfela" nie ma zapisu kóry stał się przyczyną pozwania BRE przez UOKiK (oczywiście w pozwie jest inny zapis kwestionowany przez UOKiK, zdaniem UOKiK tożsamy z zapisem w umowach CHF)..?
Jeśli jest to znaczy, że jest w obrocie, jeśli jest w obrocie to jest stosowany przez BRE.
W końcu w oparciu o jaki przepis zarzad BRE zmiienia lub nie oprocentowanie kredytów CHF tarego portfela" ...?
Żeby rozwiać wątpliwości proszę posłuchać Prezes UOKiK.
www.radiopin.pl/goscie/1332/Malgorzata_Krasnodebska_Tomkiel

-
2009/10/07 14:39:24
Ale jak wzrastał LIBOR to szybko podnoszono nam oprocentowanie nawet co 2 miesiące :) .

Cóż w takim razie mają powiedzieć Ci którym podnoszono co miesiąc :) jak w przypadku sztywnych zapisów LIBOR + marża ;)

Cieniiutki ten żarcik oj cieniutki.
Pomyśl sobie, że niektórym kredytobiorcom ,,starego portfel" CHF którym Twój pracodawca nie obniżał oprocentowania może nie być do śmiechu z uwagi na wysoką ratę.
Pomysli o tym!

-
2009/10/07 15:08:09
Hm... wykładnia prawa w sytuacji wpisu klauzuli do rejestru klauzul zakazanych jest jasna i oczywista. Wszystkie klauzule tożsame tracą moc prawną od początku ich istnienia. Prawnicy, których pytałem są w tej kwestii zgodni.

Druga kwestia - BRE się broni, że JUŻ NIE stosują tych klauzul w nowych wzorcach. Ale wykładnia prawna jest taka, że skoro ktoś opiera aktualne działania na unieważnionej w sensie prawnym klauzuli to DALEJ STOSUJE tą klauzulę!!! Nie dotarło to chyba do prawników BRE?
-
2009/10/07 15:28:13
A że bank kłamie to można się przekonać jasno:
www.pk.gov.pl/upload_doc/000000047.pdf

Sprawy publiczne (41). Strony 38-48. Wszystko podane na tacy z informacją co to są klauzule tożsame i dlaczego bank się myli...
-
2009/10/07 15:33:47
TomkuL
Czy chcesz powiedzie, że w umowach ,,starego portfela" nie ma zapisu kóry stał się przyczyną pozwania BRE przez UOKiK (oczywiście w pozwie jest inny zapis kwestionowany przez UOKiK, zdaniem UOKiK tożsamy z zapisem w umowach CHF)..?
Jeśli jest to znaczy, że jest w obrocie, jeśli jest w obrocie to jest stosowany przez BRE.
W końcu w oparciu o jaki przepis zarzad BRE zmiienia lub nie oprocentowanie


Temat był już dyskutowany na forum mBanku przy okazji pozwów Lexusa:

www.mbank.pl/forum/read.html?f=1&i=910404&t=910404&v=f&cat=0

Nie jest w obrocie, bo BRE go już nie stosuje, czytaj. nie prowadzi akwizycji nowych Klientów stosując takie umowy.

Dodajmy jeszcze, że zmiana "spornych" zapisów wymaga zgody obu stron. Byłoby to mało logiczne, gdyby UOKiK miał karać BRE za coś czego nie może zrobić czyt. zmusić Klienta do podpisania aneksu.

Zresztą sami piszecie (za mstop.pl):

Z żądaniem uznania postanowienia wzorca umowy za niedozwolone można wystąpić również wtedy, gdy pozwany zaniechał jego stosowania, jeżeli od tego zaniechania nie minęło sześć miesięcy. BRE BANK nie stosuje takich zapisów od końca 2006 roku w nowych wzorcach umownych, więc UOKiK bał się odrzucenia wniosku jako niezasadny.


Żeby rozwiać wątpliwości proszę posłuchać Prezes UOKiK.
www.radiopin.pl/goscie/1332/Malgorzata_Krasnodebska_Tomkiel


Cytując klasyka mógłbym powiedzieć że pytanie zostało zadane tendencyjnie ;)
No cóż nie pierwszy raz dwie marki są mylone z sobą. Kwestionowana klauzula znajduje się w umowach Multibanku, a nie mBanku i dotyczy zupełnie innego produktu kredytowego. Proszę także zwrócić uwagę na słowa Pani Prezes: "przeprowadziliśmy w zeszłym roku analizę 300 wzorców" (w zeszłym roku detal BRE udzielał kredytów hipotecznych z zapisem LIBOR + marża, UOKiK nie miał do tego zastrzeżeń) ... i dalej ... "współpraca układała się nie najgorzej, wiele banków na wezwanie UOKiK modyfikowało swoje wzorce". Pisałem wielokrotnie, że w tym co robi UOKiK nie ma niczego sensacyjnego. Takie kontrole odbywają się w miarę regularnie jak zresztą innych urzędów. Być może dlatego proporcje w rejestrze klauzul niedozwolonych są następujące (za UOKiK):

Obecnie w rejestrze zawierającym ponad 1500 niedozwolonych klauzul - 93 dotyczy usług finansowych"

Jest to kolejny dowód, że nie jest tak źle jakby się mogło wydawać. Pozdrawaim.
-
2009/10/07 15:38:28
Przyznaje 'znalazł' Pan mocną rzecz na poparcie tezy BRE.
Jeżeli się jednak przeczyta uważnie uzasadnienie uchwały III CZP 80/08, to chodzi tu głównie o ochronę konstytucyjnego prawa do obrony osób/przedsiębiorców trzecich, którzy stosują tożsamą lub identyczną literalnie klauzulę we wzorcach umownych, a w których sprawie wyrok nie zapadł. A nawet w tych przypadkach SN w tej samej uchwale daje furtkę:
Nie można co prawda a priori zakładać, że zawsze rozszerzona prawomocność orzeczeń narusza prawo do obrony osób trzecich, niebiorących udziału w poprzednim postępowaniu. W literaturze wskazuje się, że konieczne jest, aby takie rozwiązanie było odpowiednio uzasadnione przedmiotem lub charakterem postępowania, w którym zapadło dane orzeczenie ()
Moze to być więc, jak Pan pisze armata... wycelowana jednak w inne Banki stosujące tożsame klauzule.
-
2009/10/07 15:55:13
Moze to być więc, jak Pan pisze armata... wycelowana jednak w inne Banki stosujące tożsame klauzule.
Przepraszam powinno być: armata, którą mogą użyć inne Banki przeciw UOKiK.
-
2009/10/07 15:57:17
2 kwestie:

A więc BRE (nieważne czy multi czy mbank - to tylko marki handlowe) twierdzi ŻE JUŻ NIE STOSUJE KLAUZULI bo nie łapie już nowych jeleni na tą klauzulę. Ale nie przeszkadza mu to zmieniać oprocentowania W OPARCIU O TĄ KLAUZULĘ?? Jeśli to nie jest stosowanie cały czas tej klauzuli to ja nie wiem co to jest jak nie stosowanie dalej....

Druga kwestia. Żeby banki Santander i Raifaissen też wiedziały, że ich to dotyczy (stosują analogiczne zapisy). Z wykładni SN:

"Stosowanie klauzuli o zbliżonej treści do klauzuli wpisanej do rejestru, która wywołuje
takie same skutki, godzie przecież tak samo w interesy konsumentów,
jak stosowanie klauzuli identycznej co wpisana do rejestru. Akceptacja
odmiennego poglądu zachęcałaby do obchodznia art. 385 k.c. oraz
479 k.p.c. i prowadziła do podważenia skuteczność całego systemu."

BRE (mutlibank czy mbank) polegnie. Santander polegnie. Raifaissen polegnie. Już teraz ludzie w działach prawnych tam trzęsą się ze skutków wyroku i wiedzą, że raczej będzie niepomyślny. Zresztą tomekL dokładnie przyznał się do tego, że jest wie, że robią źle - linia obrony - no przecież nie stosują go już. Zabawne.

Przykład: jeśli podpiszę z paroma osobami umowę, i wpiszę, że będę mógł zabrać komuś cały dobytek np. gdy będę miał ochotę, to sąd mi unieważni ten punkt umowy jako niezgodny z prawem. Ja w nowych umowach już nie będę miał tego punktu ale dalej będę egzekwował "kary" od tych już podpisanych to jest to stosowanie tego punktu czy nie? Ciekawe...
-
2009/10/07 17:28:15
Jak to miło, że nareszcie mbankowy spec od wszystkiego Tomuś się tu pojawił. Od razu poczułem się niczym Koreańczyk z północy oświecony mądrością ukochanego przywódcy Kim-Ir-Sena:))) O tym, że mBank niczego nie jest pewien, najlepiej świadczy fakt, że wykonuje kolejną serię pozorowanych ruchów (może raczej spazmów) pod nazwą "oferta dla oszukanych klientów". Jeśli wszystko jest w porządku, to skąd to wszystko - z chęci zmniejszenia sobie zysku?? Bo jeśli to ma być dbałość o wizerunek, to jest to o dobry rok spóźnione...
-
2009/10/07 20:48:53
Jakby nie było to "nabici" i tak przegrają. Nawet jeśli ch roszczenia zostaną uznane, to bank po prostu wypowie im umowy kredytu. Wtedy będą musieli spłacić całość zadłużenia od razu. Tylko, że większości z tych osób to się nie uda, więc bank zacznie im liczyć oprocenotwanie wg stawki dla przeterminowanych należności.
-
2009/10/07 20:58:29
@tonik777
to byłby koniec wizerunkowy tego banku na długie lata... i nie tylko wizerunkowy, bo bank nie może rozwiązać umowy, jeśli nie ma odpowiedniego zapisu w umowie pozwalającego mu na to :) do mPupy dobrałyby się im poza tym wszystkie możlwe sądy i urzędy (w tym znowu UOKiK) i parę innych instytucji...
-
2009/10/07 21:06:15
Bank nie może wypowiedzieć umowy bez powodu... Po takiej akcji murowane jest zabranie licencji bankowej z olbrzymią karą KNF włącznie...
-
2009/10/07 22:40:42
Jak przeczytacie dokładnie swoje umowy, to jestem pewien, że znajdzecie jakiś punkt, który pozwoli bankowi wypowiedzieć tą umowę. W moim osobistym przekonaniu podstawą wypowiedzenia mogłaby być właśnie decyzja SOKiK unieważniająca sporny punkt mówiący o zmienności oprocentowania. W końcu dla banku to jeden z najważniejszych punktów umowy.
-
2009/10/07 22:54:10
Nie jest w obrocie, bo BRE go już nie stosuje, czytaj. nie prowadzi akwizycji nowych Klientów stosując takie umowy.

tak nie zawiera nowych umow z takim zapisem jednocześnie w tysiącach umów ten zapis jest i jest podstawą zmiany lub braku zmiany oprocentowania.
Jak to nie jest stosowanie to co to jest?

Dodajmy jeszcze, że zmiana "spornych" zapisów wymaga zgody obu stron. Byłoby to mało logiczne, gdyby UOKiK miał karać BRE za coś czego nie może zrobić czyt. zmusić Klienta do podpisania aneksu.

Zabawne, może sąd zmusi do podpisania aneksu nabitych np. z marzą 7.12345% w ramach Waszej mega promocji.
Pamiętaj! Bank nie musi zmuszać, może być przecież aneks z marżą z dnia podpisani umowy. Jest coś takiego jak pozew o ustalenie treści umowy.

No cóż nie pierwszy raz dwie marki są mylone z sobą. Kwestionowana klauzula znajduje się w umowach Multibanku, a nie mBanku i dotyczy zupełnie innego produktu kredytowego. Proszę także zwrócić uwagę na słowa Pani Prezes: "przeprowadziliśmy w zeszłym roku analizę 300 wzorców" (w zeszłym roku detal BRE udzielał kredytów hipotecznych z zapisem LIBOR + marża, UOKiK nie miał do tego zastrzeżeń) ... i dalej ... "współpraca układała się nie najgorzej, wiele banków na wezwanie UOKiK modyfikowało swoje wzorce". Pisałem wielokrotnie, że w tym co robi UOKiK nie ma niczego sensacyjnego. Takie kontrole odbywają się w miarę regularnie jak zresztą innych urzędów.

Nie zabijaj śmiechem pls !!! Po raz kolejny starasz się ,,udowdnić" tezę - mBank to nie BRE S.A.
mBank czy też Multibank to zaledwie zapewne departamenty w BRE. Czy się mylę...?
Może podaj numer licencji bankowej mBanku lub NIP, a z kim masz umowę o pracę...?
Stroną sporu jest BRE Bank S.A. - a nie mBank lub też Multibank, dlaczego..? oba nie mają podmiotowości prawnej - nie istnieją , to tylko marki handlowe.
Skoro już piszeszo o kontroli z 2008 to zobacz do załączników hahahahahah.........
Podpowiem..strona 5, LP 11, treść: zbyt szerokie kryteria zmiany oprocentowania-planowane wystąpienie z powództwem
www.uokik.gov.pl/pl/informacja_i_edukacja/informacja/komunikaty_prasowe/art445.html
Ups..co za pech jest tam BRE S.A...
Pewnie, że działania UOKiK to nie sensacja ale wynik ich pracy może być newsem w mediach, o czym się boleśnie przekonaliście.


-
2009/10/07 23:15:40
@TomkuL
Dlaczego piszesz nieprawdę, że Bank nie stosuje już tych zapisów, ja kilkakrotnie na piśmie proponowałem BRE Bankowi zmianę tego kontrowersyjnego zapisu na oprocentowanie oparte na LIBOR3M + marża i BRE Bank za każdym razem odrzucał moją propozycję.
tutaj TomkuL lektura z dedykacją dla Ciebie:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Niedozwolone-postanowienia-wzorcow-umow-1444313.html

@tonik777
Jeżeli sporny zapis wzorca spełni warunki zakwalifikowania jako klauzula niedozwolona, przestaje wiązać ze skutkiem wstecznym strony umowy.
W pozostałej części umowa nie traci swojej mocy!
-
2009/10/08 11:42:05
Drodzy moi, aż mnie głowa rozbolała od czytania wpisów. Jak to dobrze, że nie poszedłem swego czasu na prawo :-), bo by mnie tak bolała przez pięć lat studiowania :-). Z orzeczenia Sądu Najwyższego z 2008 r. oraz uzasadnienia można wyciągnąć różne rzeczy, w zależności od intencji.
W sumie to najbardziej przemawia to mojej wyobraźni Jakblaz, który pisze, że sądowi może chodzić głównie o ochronę konstytucyjnego prawa do obrony osób/przedsiębiorców trzecich, którzy stosują identyczną literalnie klauzulę w umowach, a w których sprawie wyrok nie zapadł.
Zagadką dla mnie jest jak sąd podejdzie do kwestii podniesionej przez Waszego ulubieńca TomkaL, czyli tego, że BRE już wątpliwych klauzul od dłuższego czasu nie stosuje. Ukarać go za to, że kiedyś stosował? Głupio jakoś... Ale może? Kto wie...
Chyba dość trafnym tropem podąża Tonik777. Co prawda nie mam przekonania, że już samo wyrzucenie przez sąd jakiegoś paragrafu z umowy (czyli uznanie go za nieobowiązujący od początku) dawałoby prawo bankowi do wypowiedzenia umów, ale pozew cywilny wobec banku skierowany przez kredytobiorcę taką okolicznością może już być :-). A bez wejścia na cywilną drogę sądową będzie trudno klientom cokolwiek wyegzekwować, bo bank - zależnie od przebiegu sprawy, odwołań, apelacji itp - może iść z zaparte.
Pozdrawiam!
-
2009/10/08 15:41:31
Z ostatniej chwili: rozprawa się odbyła, ale ogłoszenie wyroku zostało odroczone do 22 października. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że sprawę inkryminowanych klauzul (tak, też umiem mówić jak prawnicy :-)) rozstrzygnie jeszcze tutejszy sąd, a nie dopiero Sąd Ostateczny.
Pozdrawiam!
-
2009/10/09 14:04:43
A tak w ogóle to subiektywnie czy obiektywnie? Ja rozumiem, że dziennikarza obowiązują pewne reguły: zestawić argumenty obu stron i zająć neutralne stanowisko. Ale tytuł i przyjęta konwencja bloga chyba zobowiązują. Czy ma Pan własne zdanie na ten temat wzbogacone o wczorajsze wrażenia? Pomijając oczywiście ten ból głowy :)
-
2009/10/13 17:44:19
No właśnie mam problem z subiektywnością. Na dziś wydaje mi się, że racja leży po środku. Czyli bank zachachmęcił, a klienci wiedzieli co podpisują. Jak nabiorę subiektywności w tej sprawie to pierwsi się o tym dowiecie.
Pozdrawiam!
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users