Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Open Finance: naciągana najlepszość

„Znalezienie dobrego doradcy finansowego nie jest trudne” - słyszę w najnowszej telewizyjnej reklamówce Open Finance (możecie ją zobaczyć na stronie www.open.pl w zakładce „o nas”). I krew mnie zalewa. Bo właśnie jest trudne! Przetestowałem niezliczone liczby takich doradców i wiem, że dobrego można szukać ze świecą.

Open Finance chce mnie w tej reklamówce przekonać, że najlepszy doradca finansowy to ten, który ma wieloletnie doświadczenie, który może porównać oferty kredytów i lokat w 25 bankach, który ma w ofercie kredyty hipoteczne z rządową dopłatą i ten, który obsłużył największą liczbę klientów (oni to w reklamie nazywają „któremu zaufało najwięcej klientów”).

Jeśli to są wyznaczniki dobrego doradcy finansowego, to ja jestem królową brytyjską. Wiem, że trudno zrobić taką reklamę wizerunkową, która będzie odpowiadała rzeczywistości i uwypuklała ważne dla klientów cechy. Ale przekaz tego spotu byłby dużo uczciwszy wobec klientów i konkurentów, gdyby chodziło w nim o wybór „najpopularniejszego”, albo „największego” doradcy finansowego. Ale nie najlepszego! Bo to ile dana sieć doradców ma kredytów w ofercie jest niczym w porównaniu z umiejętnością i chęcią właściwego wyboru najlepszego rozwiązania. A z tym różnie bywa.

Może robię z igły widły. Wiem, że marketing ma swoje prawa. Ale, kurczę, dla mnie „najlepszy” to znaczy „najlepszy”, a nie „ten, co najdłużej się uczył”.

Open Finance wprowadza własne karty kredytowe! Czytaj tutaj

wtorek, 06 października 2009, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/10/06 15:50:33
P. Macieju ci wszyscy doradcy tylko w reklamach się wypowiadają dobrze a nawet wychodzą z twarzą bo w realu jest gorzej , posiadają mniej wiadomości niż przeciętny kredytobiorca mający dostęp do internetu i to ma być doradca ??? Proszę złożyć wniosek on-line że szuka pan kredytu to dopiero Pan będzie mógł pisać kawały i anegdoty na jesienne wieczory :)
-
2009/10/06 19:50:00
z igły widły, to może aż nie, ale warto się przyglądać temu, co kto oferuje.
jak openfinance ma taką szeroką ofertę, to molestować ich dlaczego wybrali dla nas tą, a nie inną, dlaczego ta jest lepsza od tamtej. i jak odpowiedzą na pytania, to można im zaufać. a najlepszy, to tylko takie określenie...marketingowe, jak sam Pan zauważył.
-
2009/10/07 09:05:17
Jaki najlepszy doradca? Przecież wszyscy wiemy...Pan Maciej jako uważny obserwator rynku pewnie nawet najlepiej, że doradca przede wszystkim dba o wysokość swojej prowizji. Sprawdza więc czy mamy zdolność w banku w którym ma najwyższą prowizję. Jeśli nie mamy to następny wg. tego klucza. I tam gdzie on ma najwyższą prowizję tam jest najlepsza oferta dla nas - klientów ;) pozdrawiam.
-
2009/10/07 13:25:05
Zaraz mnie diabli..... Jeżeli Autor szuka doradców wśród sprzedawców to nic dziwnego, że plącze się o własne nogi! Prawdziwy doradca bierze pieniędze jedynie od klienta któremu DORADZA!, a nie od banku, firmy ubezpieczeniowej, czy jakiejkolwiek innej.

-
ex
2009/10/08 03:30:51
bylem niedawno w openfinance. przez minute siedzialem przy biurku doradcy czekajac az laskawie skonczy rozmawiac z kolega o tym co bedzie robil w weekend, a w koncu gdy laskawie zaczal ze mna rozmawiac i przedstawilem o co mu chodzi caly wybor proponowanej oferty sprowadzil sie do dwoch "najlepszych" ofert. najlepsze nie byly bo potrafie czytac, wiem co jest na rynku i znalazlem sam duzo lepsze warunki.

wyszedlem czujac sie raz, ze ignorowany, dwa, jakbym byl u akwizytora, a trzy, traktowany jak idiota ktoremu mozna wcisnac co sie chce.

nie polecam tej firmy i daruje sobie ja na przyszlosc.
-
2009/10/08 11:45:16
Macie rację, sformułowanie: doradcy finansowi jest nieco na wyrost. Przynajmniej dopóki pieniądze z prowizji będą brali od banków, a nie od klientów.
Pozdrawiam!
-
2009/10/08 11:46:59
Jak słusznie tu zauważył klasa62, na polskim rynku mamy tylko sprzedawców, którzy są wynagradzani prowizyjnie przez dostawcę usługi. A tacy mają zawsze zachętę do sprzedania chłamu, za który dostaną dużą kasę. Open Finance jest tu tu znakomitym przykładem tak pojmowanej "rzetelności kupieckiej". Przy takim systemie nie ma najmniejszej szansy, żeby oni stali po stronie klienta...
-
2009/10/08 19:50:59
Czy to nie przypadek, że moim kilku znajomym (którzy niezależnie starali się o kredyt w różnych oddziałach), specjaliści z OF zaproponowali jako najlepsze rozwiązanie kredyt w NobleBanku ?
-
2009/10/10 15:27:46
Nie, to nie przypadek.
Nam, doradca w Krakowie, tak długo wpychał kredyt w Noble, że o mało nie straciliśmy zaliczki na mieszkanie.
Nawet dokumenty do drugiego banku zostały przesłane dopiero po awanturze i po tym jak stanowczo powiedzieliśmy, że rezygnujemy z Noble.
Nie polecam - pierwszy kredyt wybierałam sama i wszystko poszło gładko, teraz miałam mniej czasu i chciałam łatwiej. Naiwność.
Zastanawiam się czy nie złożyć skargi, ale z punktu widzenia firmy to pewnie dobry pracownik jest....
-
2009/10/12 12:46:08
ja ponad rok temu także miałem możliwość współpracy z doradcą OF. Po konsultacji z doradcą podpisałem umowę przedwstępną z deweloperem i z dokumentami wróciłem do doradcy. Po kilku tygodniach okazało sie,że doradca wyliczył moją zdolność orientacyjnie i banki do których wysłał wnioski wyliczyły mi mniejszą zdolność o 40-50tys. Jak to możliwe? Deweloper na szczęście podpisał aneks o przedłużenie terminu zapłaty i dzięki temu nie straciłem zadatku 20tys. W końcu sam zalazłem odpowiedni bank. Never ever
-
2009/10/12 14:32:03
Reklamy Open Fajans rodzą watpliwości od dawna: antydoradca.blox.pl/2009/08/Doradca-doradza-w-reklamie.html

A może czas by Pan Maciej zajął się problemem "doradztwa" finansowego na poważniej?

---
twitter.com/antydoradca
antydoradca.blox.pl/
-
2009/10/13 17:41:39
Owszem, pan Maciej się zajmie :-)
Pozdrawiam!
-
2009/10/30 13:55:10
W Polsce powstała moda na nowe nazewnictwo zawodów. I tak nie mamy handlowców tylko doradców i konsultantów ds. czegośtam. Wszystko jest ok, jezeli wiemy o tym, że "doradca" jest tak naprawdę sprzedawcą który żyje z prowizji i nie tracimy czujności w kontaktach z takowym. Jeżeli natomiast myślimy, że jest to dobry wujek co będzie doradzał to jesteśmy pogrzebani.
-
2009/11/01 18:56:42
dlatego mamy teraz konserwatorow powiezchni plaskich a nie sprzataczki i specjalistow sprzedazy bezposredniej zamiast akwizytorow:)

Mimo, ze zgadzam sie, ze powinno byc jasno prawnie okreslone kto jest doradca a kto posrednikiem, to taka mamy w Polsce mentalnosc, ze kady bedzie chcial "darmowej" porady posrednika zamiast fachowej analizy doradcy, a open tak czy inaczej bedzie mial sie swietnie, bo daje ludziom zludzenia, ktorych oni potrzebuja..
-
2010/05/17 00:24:21
nie tylko ten OF tak naciaga, ale ta firma rzeczywiscie jest niezależna, bo podlega pod Noble, czy teraz Getina Noble i to jest bardzo nie fair wobec innych firm i klientów...
-
2010/05/17 19:46:20
KNF powinien nałożyć obowiązek na całą grupe Getina, aby tak jak np. GE pod firmą każdej spółki było napisane : grupa Getin!!! i nie będzie wprowadzania klientów w błąd!
-
2010/09/15 13:43:25
Rowiązanie problemu jest w zasadzie proste. Wystarczy wzorem wielu innych rynków finansowych wprowadzić konieczność posiadania licencji na używanie tytułu "Doradca Finansowy", tak jak to jest już w tej chwili z pozycją "Doradca Inwestycyjny". Uzyskanie licencji jest obwarowane zdaniem egzaminu z zakresu finansów. Ten system nie wyklucza wprawdzie nadużyć (przykład USA), ale przynajmniej eliminuje z rynku ludzi, którzy z finansami nie mają nic wspólnego. Dzisiejsza rzeczywistość branży ma się tak, że większość tych pożal się Boże doradców miałoby kłopoty z zaliczeniem matury na przyzwoitą ocenę, a to że tak wielu klientów daje sobie wciskać kit, wynika z generalnie bardzo niskiej świadomości ekonomicznej naszych Rodaków. Także póki co, uczmy się ekonomii praktycznej, podejmujmy decyzje rozważnie i z użyciem kalkulatora i nie bójmy się bezpośrednich kontaktów z bankami. Dorada w banku jest jednak mniej "niebezpieczny", niż ten, który tylko sprzedaje. Ostatecznie ten bankowy będzie musiał nas obsługiwać po sprzedaży, więc jest pewna nadzieja, że nie pojedzie po bandzie.
-
2011/11/16 14:56:32
tak zwany Doradca Finansowy z Open Finance tak mi zrefinansował kredyt że Bank żąda ode mnie spłaty dwóch rat kredytu hipotecznego w jednym miesiącu - moja rekomendacja: OMIJAJĆ OPEN FINANCE Z DALEKA SZEROKIM ŁUKIEM!!!
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users