Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

SOKiK: bank BRE miał prawo ustalać oprocentowania decyzją zarządu

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ogłosił dziś, że bank BRE miał prawo ustalać oprocentowanie kredytów odnawialnych decyzją własnego zarządu. To orzeczenie może mieć (ale nie musi) pewne znaczenie dla dalszych losów sporu BRE Banku z grupą niezadowolonych klientów-posiadaczy kredytów hipotecznych. Uważają oni, że podobna klauzula, znajdująca się w ich umowach o kredyty, jest nielegalna.

Sędzia rozpatrująca tę sprawę - wytoczoną z powództwa UOKiK - w uzasadnieniu wyroku powiedziała, że wskaźniki i parametry, które określały kiedy zarząd BRE może zmienić oprocentowanie linii kredytowej były ogólnie znane i łatwo dostępne, stąd nie można powiedzieć, że bank miał pełną dowolność w kształtowaniu stóp procentowych niezależnie od warunków rynkowych (cytuję z relacji świadków, dokładnego uzasadnienia nie mam niestety w ręce, nie zostało jeszcze opublikowane).

Wyrok w sprawie dotyczącej sposobu ustalania oprocentowania kredytów odnawialnych przez BRE Bank nie ma bezpośredniego przełożenia na spór, jaki toczy z bankiem kilkanaście tysięcy jego klientów hipotecznych. Pozew w sprawie tych konkretnych klauzul - zawartych w umowach kredytów hipotecznych - jeszcze nie został rozpatrzony przez SOKiK, nie jest nawet znany termin rozprawy. Jednak linia orzecznictwa SOKiK może mieć znaczenie dla wyroru w tej sprawie (o ile oczywiście w drugiej instancji czwartkowy wyrok się utrzyma).

Jakie mogą być konsekwencje czwartkowego rozstrzygnięcia? Należy się spodziewać pewnego usztywnienia stanowiska BRE Banku, który ma teraz silniejsze karty w ręku i zapewne nie będzie składał grupie niezadowolonych klientów propozycji lepszych niż te, które już są na stole. Z drugiej strony wyrok może doprowadzić do radykalizacji trzonu grupy buntowników, którzy - widząc mniejsze szanse na wygranie sporu na gruncie wyroków sądowych - będą starali się uderzyć z większą niż dotąd siłą w wizerunek BRE. Oto próbka ich ostatniej aktywności:

Antyreklama BRE Banku

Część klientów może jednak odczytać czwartkowy wyrok jako mocno zmniejszający szansę na ugranie czegokolwiek nowego w sporze z BRE i przystąpić do proponowanej przez bank ugody. I to chyba byłby największy zysk, jaki może osiągnąć BRE w wyniku wygranej przed SOKiK.

Z kolei o klasie trzonu grupy niezadowolonych klientów - tych, którzy są gotowi walczyć z bankiem do upadłego, niezależnie od propozycji składanych przez BRE - świadczyć będzie to, czy w ramach nieuniknionej chyba radykalizacji swych działań, nie posuną się zbyt daleko, np. poza granice wyznaczone prawem.

Poniżej oświadczenie BRE Banku, które otrzymałem:

Dzisiejsza decyzja sądu potwierdza to, że zapis w umowach regulujący wysokość oprocentowania kredytu jest dostatecznie precyzyjny. Niezależnie jednak od tego, to nie jest dzień triumfu dla banku. Ponieważ różnica zdań pomiędzy nami a naszymi klientami pozostaje, a rozwiązać możemy go i chcemy jedynie poprzez dialog. Ten prowadzony indywidualnie z każdym klientem, nie zaś na sali sądowej.

Czytaj też: BRE kontra Nabici: Sąd Najwyższy z 2006 r., czy ten z 2008 r.?

Czytaj też: BRE do Nabitych: przewalutowanie i bonusy

czwartek, 22 października 2009, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/10/22 16:51:15
Banki grupy BRE i tak już mają tak zszarganą opinię, że im nic nie pomoże. Nigdy jeszcze walka ze swoimi klientami nie dawała nikomu korzyści. Liczą się krótkoterminowe zyski? No to nie będą mieli wcale długoterminowych...
-
2009/10/22 17:28:11
Adblock Plus w Firefoxie blokuje tę Antyreklamę mBanku :(
-
2009/10/22 17:34:39
Krótko:
na tym etapie sprawy, nie sąd rozstrzygnie - ale to (wola) czy strony będą chciały rozmawiać. Oby nie doszło do usztywnienia stanowisk, czy też hurraoptymizmu.
To nie zakończy sprawy...
-
2009/10/22 18:02:49
A ja przewrotnie pytam czemu mBank prowadzi dialog z posiadaczami kredytów hipotecznych, a ignoruje posiadaczy kredytów odnawialnych (a to właśnie tych drugich dotyczył dzisiejszy wyrok). Dlaczego posiadacze kredytów odnawialnych w mBanku nie dostają propozycji przejścia na oprocentowanie WIBOR + marża (tak jak mPlanowcy)? Jak mniejsze pieniądze to można klienta ignorować? ;)
-
2009/10/22 18:07:11
Ja tam jestem spokojny. TomekL niejeden raz tu mówił, że ta rozprawa dotyczy czegoś innego. Mam nadzieję, że nie zmienia zdania, jak inni jego mKoledzy :))))
-
2009/10/22 21:29:59
Szanowny Panie Macieju,
Dawno nie było nic o naszym 'ulubionym' liderze tzw. bankowości prywatnej. Otóż będąc jedną z ofiar swojej naiwności skorzystałem z opcji obniżenia marży kredytu hipotecznego w Noble o 0.25% dzięki zapisaniu cesji na wykupioną polisę Aegon, wykorzystując ją oczywiście do inwestycji giełdowych typu 'parasol'. W swej naiwności poza regularnymi wpłatami na konto regularne wpłaciłem również pokaźną 'poduszkę' finansową na konto dodatkowe. Dzięki pomyślnym wiatrom udało mi się, mimo niesprzyjającej koniunktury 'zarobić' kilkanaście wirtualnych %. Jak bardzo wirtualnych, przekonałem się dzisiaj, kiedy po rozwiązaniu na moją prośbę umowy cesji na polisę, potwierdzonym pismem z Noble do mnie i do Aegon'a (od 16/10 Noble przyjął zresztą nowy harmonogram spłat, powiększony o rzeczone 0,25%) miła pani w Aegonie odmówiła mi wypłaty środków z konta dodatkowego twierdząc, że co prawda Noble Bank stwierdza, że nie rości praw do polisy, bo rozwiązał cesję, ale Aegon uważa, że cesja nadal obowiązuje, bo nie wygasły moje zobowiązania wobec Nobla - nie spłaciłem przecież kredytu zawartego na 30 lat (!?) Czy ja jestem niedorozwinięty, czy tu coś nie gra? Gdybym choć przez moment podejrzewał, że po rozwiązaniu cesji mogę mieć problem z wypłatą pieniędzy inwestowanych np. w akcje nie wpłaciłbym do Aegona ani grosza. Sądzę, że ew. nowe 'ofiary' powinny mieć tego świadomość.
Uprzejmie dziękuję za ew. komentarz.
-
2009/10/23 06:46:33
Panie Macieju.
Będę z uporem maniaka prosił, aby nie używał Pan sformułowania "decyzją zarządu" odnośnie umów, w których takiego zapisu nie ma. Wiem, że to Pana skrót myślowy, ale zbytnio upraszczający sprawę dla tych, którzy problemu nie znają.
Istotna różnica oprocentowania linii kredytowej zabezpieczonej hipoteką (wczorajszy wyrok), a oprocentowania kredytów hipotecznych sprzed IX'09 jest taka, że w tych pierwszych jest wymieniona skończona liczba parametrów finansowych oraz dodane sformułowanie "oraz w zakresie tych zmian".
W kh nie ma wymienionej tej listy oraz wspomnianego wyżej sformułowania.
Jeżeli ten precyzyjniejszy zapis byłby niedozwolony, to tym bardziej ten z naszych kredytów. Póki co, na razie na linii BRE-Nabici niewiele się zmieniło.
-
2009/10/23 10:45:36
Dzięki za wypowiedzi:
@alusn: z tą zszarganą opinią to nie do końca tak... Niedawno publikowałem w tym blogu wyniki badań, z których wynikało, że mBank, mimo stosunkowo dużego zasięgu akcji niezadowolonych klientów, wciąż jest na trzecim miejscu pod względem zaufania Polaków
@indy30: z posiadaczami linii kredytowych BRE nie rozmawia, bo - o ile się orientuję - już po prostu skasował te klauzule. Więc nie ma o czym gadać.
@lesabre95: musiałbym zobaczyć umowy, żeby sprawę ocenić, ale na pierwszy rzut oka rzeczywiście to wygląda na wymuszenie rozbójnicze :-)
@devacarrol: OK, mogę nie upraszczać i nie skracać myślowo, ale proszę o podrzucenie formuły, która nie zajmie trzech linijek, a nie będzie też skrótem myślowym.
@all: po wyroku sądu stała się dość ciekawa rzecz. Nabici, którzy podgrzewali nastroje i zakładali, że korzystny wyrok im pomoże, teraz uważają, że to była zupełnie inna sprawa, bez znaczenia. BRE Bank, który uważał, że to zupełnie inna sprawa, bez znaczenia dla Nabitych, teraz uważa, że stała się rzecz ważna. Prawda zapewne leży pośrodku. Sąd wytyczył jakąś-tam ścieżkę rozumowania i to może mieć znaczenie w sprawach podobnych. Z drugiej strony jednak klauzule hipoteczne są nieco mniej precyzyjne, niż te, które sąd uznał za zgodne z prawem. Więc pole do dyskusji na pewno nie zostało zamknięte. To moja opinia w tej kwestii, rozwinę ją przy okazji jednego z najbliższych wpisów.
Pozdrawiam!
-
2009/10/23 12:09:03
@Maciej Samcik

Gdyby to było USA, to można byłoby powiedzieć "że została wytyczona ścieżka". Niestety/lub stety dla porządku prawnego w Polsce nie ma prawa precedensowego.
Jak napisałeś Maciej: jeszcze nie było rozprawy dotyczących klauzul związanych z tymi kredytami. Wiec, chyba za wcześnie jeszcze przesadzać jakikolwiek rozwój sytuacji (?)

Znając procedury sadowe w Polsce, to pewnie jeszcze kwestia miesięcy lat a nie dni jak sprawa się rozstrzygnie w 100%. Chyba, że wcześniej strony sporu ustala alternatywne rozwiązanie. To już zależy od tego, jak się usztywniły i czy usztywniły po wczorajszym dniu. Nie publicity tu wygra...
-
2009/10/23 12:25:15
Zgadza się, nie ma w Polsce zasady precedensów, ale sądy często posiłkują się wynikami procesów w podobnych sprawach. Ta jest podobna, ale nie identyczna, więc jestem daleko od przesądzania czegokolwiek.
Zgadzam się, że sprawa w sądzie potrwa jeszcze długo, dlatego najlepiej byłoby się dogadać. Ale obawiam się, że bez fachowego mediatora nie da się już tego zrobić...
Pozdrawiam!
-
2009/10/23 12:38:37
@maciek.samcik
"z posiadaczami linii kredytowych BRE nie rozmawia, bo - o ile się orientuję - już po prostu skasował te klauzule. Więc nie ma o czym gadać."

Przy linii kredytowej zabezpieczonej hipoteką tak. Przy kredycie odnawialnym w eKoncie nie. Podlinkowany regulamin par. 9 p. 2 zawiera zapisy analogiczne do zaskarżonych przez SOKiK. Fakt - teraz mBank ma już potwierdzenie że taki zapis jest zgodny z prawem - ale do wczoraj nie miał. Mimo to zapisu tego nie zmienił, nie próbował też proponować posiadaczom kredytu odnawialnego nowych warunków np. WIBOR + marża, tak jak to proponował posiadaczom kredytu hipotecznego. A sytuacja podobna, od 2005 roku są jedynie podwyżki oprocentowania a obniżek nie. Bieżące oprocentowanie kredytu odnawialnego zostało ustalone 2008.04.07, a od tamtej pory zmieniły się i stopy procentowe NBP i stawki WIBID/WIBOR i wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych ogłaszany przez Prezesa GUS, a więc wszystkie wymienione w regulaminie czynniki. Historię oprocentowania można zresztą prześledzić tutaj.
-
2009/10/23 15:24:12
@Maciej
Polska to taki kraj z prawodawstwem, gdzie każdy bank możne wydać inne orzeczenie, mimo iż inny sąd określił interpretację . Na dodatek - każdy urząd skarbowy może różnie zinterpretować jeden przepis prawa. Który system prawny jest lepszy? Nie jestem tutaj władny powiedzieć.

Wracając to poruszonego tematu, to kwestia pewnie kalkulacji obu stron. Co bardziej się opłaca i czy jest pole do kompromisu. Przynajmniej tak to widać, na tym etapie. sprawy.
-
2009/10/23 15:24:42
sorry - miało być sąd a nie "bank" ;)
-
2009/10/23 16:00:43
Myślę, że zarówno BRE jak i Nabici mieli rację: wyrok SOKiK (po ewentualnej apelacji) będzie i zarazem nie będzie miał wpływu na umowy w starym mPlanie w zależności od sentencji i uzasadnienia. Wpisanie skarżonej klauzuli do rejestru klauzul zakazanych otwierałoby bowiem drogę do wykazania jeszcze większej niejednoznaczności zapisu w naszych umowach klauzule tożsame oczywiście raczej na drodze indywidualnych pozwów. I o tożsamość klauzul w przypadku wpisu do rejestru była dyskusja. Uznanie jednak, że zdanie stopa procentowa kredytu może ulegać zmianie w przypadku zmiany jednego z trzech wymienionych parametrów w zakresie wynikającym z ich zmian, jest sformułowaniem na tyle jednoznacznym w skarżonej przez UOKiK klauzuli, że nie ma znamion abuzywnych, nie oznacza, że zdanie stopa procentowa może ulec zmianie w przypadku zmian parametrów finansowych w Szwajcarii też za nieabuzywne będzie uznane. Różnice są tak widoczne, w świetle ustnego uzasadnienia jakie podała sędzia Witkowska, że w wypadku odrzucenia pozwu UOKiK, sprawa starego mPlanu nie jest przesądzona.
Ja ze swej strony nie liczyłem aż tak bardzo na pozytywny dla siebie wyrok SOKiK i już w kwietniu złożyłem do Arbitra Bankowego wniosek. Niestety czekam już ponad pół roku, choć orzeczenie miało być gotowe w lipcu. A to jest osobna sprawa, w jaki sposób w rzeczywistości realizowane są w Polsce standardy i wytyczne UE (dyrektywy 98/257/UE i 01/310/UE) dotyczące możliwości rozwiązywania spraw pozasądowo. A są to tylko minimalne wymagania stawiane ADRom (takim jak AB) będącym członkami FIN-NETu. Mówi się dużo o egzekwowaniu przez banki terminów reklamacyjnych. A co ma zrobić konsument po 90. dniach, gdy otrzyma od banku decyzję odmowną? Kuszony prem AB i portalami konsumenckimi składa wniosek licząc, że jego sprawa zostanie rozstrzygnięta szybko, tanio i skutecznie (strona ZBP). Wariant w cale nie najbardziej pesymistyczny to 3mce reklamacja (gdy klient ma jeszcze nadzieje, że rozwiąże problem bezpośrednio z bankiem) + np. 7mcy AB (gdy klient już stracił nadzieje) = 10mcy straty czasu na coś co w standardach UE nie powinno się zdarzyć, albo trwać tak długo. Doradca Prezesa ZBP N. Jeziolowicz w 'Bezpieczny Bank' jedną z zasad ujętą w aktach prawnych dotyczących działalności ADRów w sieci FIN-NET przedstawił tak: szybki przebieg postępowania przez określenie krótkiego okresu pomiędzy złożeniem skargi a jej rozpatrzeniem (podaniem ostatecznego terminu rozparzenia skargi).
-
2009/10/23 16:19:35
Sprostowanie: w regulaminie kredytów odnawialnych banków BRE jednak jest zapis kwestionowany przez UOKiK, ale uznany za legalny przez SOKiK. Przepraszam za błąd.
Pozdrawiam!
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users