|
Blog > Komentarze do wpisu
Karciane nowinki z Paryża: plastik zamiast biletów i stosu drobnych w portfeluW zeszłym tygodniu miałem okazję odwiedzić targi Cartes w Paryżu. To największe na świecie spotkanie poświęcone technologiom związanym z kartami płatniczymi. Nie pisałem nic na ten temat bieżąco, bo musiałem uporządkować sobie w głowie te wszystkie nowinki, które w przeważającej mierze, z punktu widzenia mieszkańców pięknego kraju nad Wisłą, można niestety traktować niczym bajki o żelaznym wilku.
Przekazy pieniężne na drugi koniec świata dokonywane w ciągu jednej sekundy, za pomocą telefonu komórkowego, biometryczne (czyli wykorzystujące linie papilarne) systemy zabezpieczeń danych, najróżniejsze systemy do wprowadzenia e-administracji (czyli do załatwiania spraw urzędowych za pomocą "inteligentnych" kart i internetu)... Poniżej zdjęcie najnowszego dysku USB, do którego można się dostać tylko za pomocą identyfikacji biometrycznej
Ze spraw bliższych normalnemu człowiekowi widziałem np. maszyny do produkowania kart płatniczych. Nikt mi teraz nie wmówi, że na nową kartę muszę czekać np. tydzień, bo szybciej wydać się jej nie da - widziałem na własne oczy, że tzw. personalizacja trwa tylko chwilę. Karciana aparatura wygląda trochę jak pojazd kosmiczny, albo kapsuła do hibernacji. Zresztą zobaczcie sami: Co mnie najbardziej zainteresowało? Możliwość zastosowania karty płatniczej - pod warunkiem, że ma czipa i jest przystosowana do technologii zbliżeniowej - do płacenia za usługi komunikacji miejskiej. Czyli w autobusie, tramwaju, na parkingu miejskim, w metrze. Każdy dziennikarz akredytowany przy konferencji mógł na własnej skórze tę możliwość przetestować - organizatorzy wyposażyli przedstawicieli mediów w kartę z trzydniowym biletem komunikacji miejskiej, ważnym we wszystkich paryskich autobusach, metrze i kolejce podmiejskiej. Kurczę, to naprawdę wygodne nie martwić się o bilety i drobne w portfelu. I to już nie są bajki o żelaznym wilku. Na paryskich targach MasterCard poinformował, że wspólnie z Banque Postale (francuski odpowiednik naszego Banku Pocztowego) uruchomi możliwość płacenia kartami zbliżeniowymi za bilety w paryskich autobusach, metrze i podmiejskiej kolejce. Testy nowego rozwiązania zaczną się już na początku 2010 r., a jego wprowadzenie na dużą skalę jest przewidywane na drugą połowę przyszłego roku. Klienci La Banque Postale nie będą musieli kupować biletów na przejazd. Wystarczy że wchodząc do metra lub autobusu zbliżą swoją kartę bankową Mastercard do czytnika i tym sposobem wykupią wirtualny „bilet" według taryfy zdefiniowanej wcześniej samodzielnie w serwisie internetowym banku lub w placówce. Podobne rozwiązanie MasterCard wprowadza też w komunikacji miejskiej w Liverpoolu. Umożliwienie klientom banków płacenia kartami zbliżeniowymi w transporcie publicznym to dla wydawców kart priorytet, bo autobusy, tramwaje, metro i kolejki podmiejskie to ta kategoria usług, z której korzysta najwięcej posiadaczy kart. Póki banki wydawały głównie karty z paskiem magnetycznym, zastosowanie szybkich płatności za bilety nie było możliwe. Dopiero czipy i technologia zbliżeniowa zaczęły rewolucję.
Upowszechnienie płatności za bilety komunikacji miejskiej kartami bankowymi spowoduje, że ludzie zaczną traktować plastikowy pieniądz zupełnie inaczej. Nie tylko jak kartę, ale jak przedłużenie portfela. Jak wyliczyła Visa, dziś aż 90% transakcji płatniczych w Europie, dokonywanych na kwotę poniżej 15 euro (50 zł) ma charakter gotówkowy. W sumie Europejczycy używają karty do zaledwie co piątej transakcji płatniczej. Następnym krokiem będzie skupienie w ramach bankowej karty płatniczej także innych funkcjonalności: nie tylko płacenia za przejazd autobusem, ale też "nabijania" na nie zniżek studenckich, ulg uprawniających do wstępu do muzeów, darmowych usług dla emerytów, programów lojalnościowych, kart wstępu na stadiony itp. U nas z jakichś 30 mln kart bankowych tylko 200 tys. stanowią te najnowocześniejsze - z czipem i technologią zbliżeniową. Terminale umozliwiające płacenie kartą za małe zakupy bez wbijania PIN-u mają u siebie tylko nieliczne sieci detaliczne, np. McDonalds, Coffe Haeven, taksówki Wawa Taxi itp. Nieprędko więc zamiast dziesięciu różnych kart abonamentowych, rabatowych, lojalnościowych i stosu biletów jednorazowych zaczniemy używać jednej karty płatniczej. Ale jestem przekonany, że pierwszy polski bank, który pozwoli swoim klientom zamienić wszystkie karty na jedną, a przy okazji pomoże im wyrzucić z portfela niepotrzebne grosiaki, osiągnie gigantyczną przewagę konkurencyjną. Czytaj też: Karty płatnicze? To jest diabelskie... i diabelsko drogie czwartek, 26 listopada 2009, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2009/11/27 16:57:22
Zainteresowanym tematem ciekawych rozwiazan "karcianych" polecam dwa ponizsze artykuly:
forsal.pl/artykuly/373461,karta_przedplacona_najlepszy_prezent_dla_pracownika.html forsal.pl/artykuly/367321,rosnie_popularnosc_kart_zblizeniowych.html 2009/12/09 10:56:38
Karty umożliwiające płatność za komunikację miejską, o których Pan pisze, są już w powszechnym użyciu w Azji (Singapur, Luala Lumpur lub Hong Kong) od dłuższego czasu, więc nie jest to taka nowinka, bo używałem ich już w 2003 r. w Singapurze. Ładuje się taką kartę odpowiednią kwotą i w autobusie lub metrze pobierana jest automatycznie opłata za każdy przejazd (swoją drogą, akurat taka metoda jest mniej opłacalna dla osoby regularnie jeżdżacej komunikacją miejską, bo np. w Polsce bilet miesięczny uprawnie do niograniczonej liczby przejazdów), ponadto, płaciłem taką kartą w sieciach sklepów seven eleven (taka nasza Żabka). Jeśli dobrze pamiętam, to karta Octopuss w HKK miala o wiele więcej możliwości płatniczych niż tylko komunikacja lub seven eleven.
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
Tak BTW nie wie pan panie redaktorze czy te technologie zbliżeniowe są kompatybilne z tymi w warszawskim transporcie?
Bo jak tak to z jednej strony dobrze, ale z drugiej... z drugiej bilet miesięczny w tym samym portfelu z taką kartą będzie odmawiał posłuszeństwa przy próbie wejścia do metra :-/