Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Nowy pomysł na promocję nowoczesnych kart. Darmowa kawa od MasterCarda

Polacy wciąż wolą wypłacać pieniądze z bankomatów, niż pozbyć się z portfela gotówki i używać w sklepach przede wszystkim kart płatniczych. Chociaż liczba transakcji kartami w punktach handlowych rośnie szybciej, niż liczba wypłat z bankomatów, to jednak tych ostatnich jest wciąż grubo ponad połowa.

Nie mam wątpliwości: pozostanie tak do czasu, póki chlebem powszednim w naszych kieszeniach nie staną się karty z wbudowaną technologią zbliżeniową, którymi będzie można szybko i wygodnie zapłacić nawet za małe zakupy. Podobno aż 90% wszystkich transakcji dokonywanych przez obywateli w Unii Europejskiej opiewa na stosunkowo małe kwoty.

Stąd bierze się po części popularność gotówki (choć nie można nie doceniać też wysokich opłat, jakich żądają banki od handlowców, o czym przeczytacie tutaj i tutaj). Tradycyjna płatność kartą (z jej włożeniem do terminala, wpisaniem PIN-u lub złożeniem podpisu) jest jednak nieco bardziej skomplikowana, niż wyjęcie z portfela drobnych.

Na razie nowoczesne karty, mające nie tylko czip (obok paska magnetycznego - szkoda, że nie zamiast niego...), ale też potrafiące zatwierdzać małe transakcje (do 50 zł) poprzez zwykłe zbliżenie karty do czytnika (bez kontaktu z terminalem) wydaje tylko kilka banków: BZ WBK, Alior, ING Śląski, a od niedawna mBank. Ich posiadacze mogą się czuć wyróżnieni, ale ciekaw jestem, czy ze swoich nowoczesnych kart korzystają rzeczywiście dużo częściej, niż posiadacze zwykłych plastików. Takie zbliżeniowe cudo - w tym przypadku ze stajni Alior Banku - wygląda tak:

karta MasterCard PayPass Alior Banku

Dobrze, że wydawcy nowoczesnych kart zbliżeniowych nie zapominają o przyzwyczajaniu klientów do ich większej użyteczności. Gruszek w popiele nie zasypuje zwłaszcza MasterCard, który na polskim rynku jest liderem w kartach zbliżeniowych. MasterCard dogadał się ostatnio z siecią McDonald's nie tylko co do tego, że w jej restauracjach zainstalowano terminale pozwalające na obsługę kart zbliżeniowych. Od poniedziałku do końca stycznia klienci, którzy zapłacą za zakupy taką kartą dostaną u McDonald'sa darmową kawę lub deser.

Sam MasterCard przyznaje, że to największa jak dotąd akcja popularyzująca jego karty zbliżeniowe (ich pełna nazwa brzmi MasterCard PayPass). To bardzo dobry pomysł. Im więcej bonusów będą mogli dostać posiadacze kart zbliżeniowych, tym chętniej będą ograniczali ilość gotówki w portfelu i przechodzili na płatności bezgotówkowe, nawet przy małych transakcjach. Oby tylko terminali do obsługi takich kart również było coraz więcej. Piszę o tym tutaj.

A im bardziej aktywni będą ci klienci, tym większa będzie presja na banki technologicznie zacofane, które kart z funkcją zbliżeniową nie wydają. Jeśli okaże się, że klienci mający nowoczesne karty, z czipem i PayPass'em, używają swoich plastików np.  dwa razy częściej i generują np. o 30% wyższe obroty, to banki ochoczo zaczną się unowocześniać i masowo wydawać klientom karty z nową technologią.

czwartek, 26 listopada 2009, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/11/26 10:58:45
Panie Macieju, a co Pan w ogóle sądzi o bezpieczeństwie kart Paypass ?

W internecie sporo osób straszy, że odpowiednio przygotowany oszust może sczytać karty w portfelach np. w autobusie. Większe jest też niebezpieczeństwo w przypadku utraty karty, bo zanim zauważę i zastrzegę zgubę, każdy może wykonać kilkadziesiąt drobnych transakcji.
W tej sytuacji sensownie byłoby mieć kartę Paypass ze specjalnie spreparowanym limitem - np. 4 transakcje dziennie do 50 zł.
Ale wtedy impreza robi się droga (bo pewnie nie przekroczyłabym miesięcznie kwoty 1200 zł , po której karta jest bezpłatna) i musiałabym płacić miesięcznie 3,50 zł - przynajmniej tak byłoby w moim mBanku.

Pomysł Paypass podoba mi się, bo dużo płacę kartą kredytową i chętnie płaciłabym
więcej - także za drobne zakupy np. za kawę czy gazetę.
-
2009/11/26 11:13:18
Ech, głównym zabezpieczeniem przed złodziejem jest niska kwota limitu transakcji zbliżeniowej - 50 zeta. Na tyle to się nikt nie połasi, zwłaszcza, że trzeba wytoczyć naprawdę ciężką artylerię (zhackowane czytniki RFID)
-
2009/11/26 11:13:51
Warto też zauważyć, że przy okazji wprowadzenia MC PP taki mBank zmienił warunki ubezpieczenia kart -- w pewnym stopniu pozostawiając klientów na lodzie: jeśli karta nie została zgubiona, nie chroni ich nawet owe "150 euro", zaś zasadniczo ubezpieczalnia nie odpowiada za skimming i za transakcje poniżej 100 zł.

Mnie się wydaje, że to najlepszy dowód jak technologię traktują partnerzy banku (ubezpieczyciel) albo i sam bank -- skoro nie może wynegocjować lepszych warunków ubezpieczenia kart.
-
2009/11/26 11:46:17
Kwestia bezpieczeństwa kart typu Pay Pass jest poruszana na stronach banków wydajacych te karty np. BZ WBK czy mBank. Tam można znależć wiecej informacji.

Co do samego pomysłu kart zbliżeniowych, jest on ta tyle ciekawy że można ograniczyć ilość drobnych w portfelu czy płacić nimi za drobne zakupy. Oczywiscie sieć akceptantów musi sie rozwinąc, by było to bardziej popularne i masowe. Ale wszystko jest na dobrej drodze jak mniemam. Karta jest hybrydą - więc wszystko co jest większym zakupem niż 50PLN, wyglada jak tradycyjna transakcja kartą.
-
2009/11/26 15:33:17
@gadovsky
Nie traktuję wypowiedzi na stronach banku jako w pełni wiarygodnych. Widziałeś kiedyś, żeby pisali "nasza karta nie jest zbyt bezpieczna i z korzystaniem z niej wiąże się duże ryzyko, ale i tak Wam ją sprzedamy" ?
Dlatego szukam opinii u innych źródeł.
-
2009/11/26 16:31:30
@magdalena
Od czegoś trzeba zacząć. Jeśli nasz wątpliwości, poszukaj forów gdzie wypowiadają się ludzie zainteresowani tym zagadnieniem. Sporo materiałów znajdziesz też w google lub na stronie paypass lub infolinii.

Nie ma co się zle nastawiać na produkt, lepiej wcześniej pogłębić wiedzę.
-
2009/11/26 18:05:52
-
2009/11/26 23:10:09
@gadovsky: a że niby "zwykłą" (nie pejpaśną) kartą nie można płacić przy transakcjach poniżej 50 zł? Ja regularnie płacę tak za drugie śniadanie (parę jabłek, jogurt, bułka -- ca. 8-12 złotych) a nawet za np. "Wyborczą" (tylko Wyborczą).

Ważniejsze jest, by ludzie mieli karty EMV a terminale obsługiwały transakcje offline -- jak się sprzedawca (i klient) sprężą, to się robi raptem jakieś 12-15 sekund.
-
2009/11/27 09:30:09
@olgierdr

Ale bezstykiem jest szybciej ;) i nie chce mi się pinu ciagle wklepywać. Sa też takie miejsca gdzie mi odmawiano możliwości zakupu, jeśli były to drobne zakupy. Po prostu nie "chcę kopać się z koniem".

Jeśli bedzie wiecej, sukcesywnie miejsc gdzie będzie można płacić kartą, myślę że produkt szybciej się stanie bardziej popularny.
-
2009/11/27 22:06:23
Niestety jeśli chodzi o bezpieczeństwo kart zbliżeniowych to jest bardzo słabo... Nosząc przy sobie taką kartę cały czas wystawiamy się na potencjalny atak, w tramwaju, w sklepie czy na ulicy każdy przechodzień może bez naszej wiedzy skorzystać z naszej karty. Poczytajcie o "relay attack". Inny scenariusz ataku to odczytanie przez PayPass numeru naszej karty i wykorzystanie do fraudowej transakcji w internecie (na dużo większą kwotę niż 50 zł). Nie wspominam już o kradzieży tożsamości. Nie bez powodu w krajach gdzie karty zbliżeniowe są częściej spotykane produkuje się portfele chroniące przed odczytem karty (np. difrwear.com ), czy też umieszcza się na YouTube filmiki jak unieszkodliwić zbliżeniowego chipa na karcie. Zresztą widać co o takich kartach naprawdę myślą banki (pomijając marketingowe bzdety) - w kilkanaście dni po udostępnieniu w mBanku kart z PayPass zostały zmienione OWU ubezpieczenia do kart, jawnie przerzucając na posiadacza odpowiedzialność za transakcje zbliżeniowe i przy użyciu kopii karty. Przypadek?
-
2009/11/28 12:25:11
Dopóki w sklepach wiszą olbrzymie wywieszki "płatność kartą akceptujemy powyżej 10 czy 20 złotych", dopóty gotówkę będę nosić.
I wolę starą dobrą kartę tylko z paskiem, na podpis. Hybryda daje bezpieczeństwo bankowi - mnie nie. Próba reklamacji transakcji wykonanej z pomocą PIN-u to kopanie się z koniem. Bank ma zawsze rację i kropka.
-
2009/11/29 00:58:49
wszystko fajnie tylko że w żabce ostatnio miła Pani powiedziała ze płatnosc karta powyżej 30zł, plus czytnik pp za batonami schowany.
nie wiem skąd taka niechęć tej żabki do płatności kartą... wiec płatność za 30zł to już nie są drobne:)
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users