|
Blog > Komentarze do wpisu
Porąbana reklama mBankuInternetowy mBank ostatnio przypuścił ofensywę wizerunkową. Już widać, że agresywny przekaz spotów z babciami („konto mi strzyka”) oraz z mamuśką i sejfem („o w dupę!, matce nie wierzysz?”), to nie przypadek. Marketingowcy mBanku postanowili grać ostro i ze swoim przekazem wyrąbać sobie miejsce w świadomości klientów. Wyrąbać w dosłownym znaczeniu tego słowa. W piątek na ekrany naszych telewizorów wejdzie bowiem kolejny spot mBanku. Tym razem na temat oferowanych przez bank ubezpieczeń komunikacyjnych. Z drwalami w roli głównej. Jest znowu dowcipnie i z jajem. Słuchaj, w moim samochodzie są jacyś ludzie z siekierami - mówi kierowca samochodu do znajomego, do którego zadzwonił przez komórkę. Spokojnie, to drwale. Rąbią cię na ubezpieczeniach. Naoglądałeś się topornych reklam i znów wykupiłeś za drogą polisę - odpowiada ze stoickim spokojem znajomy. A na koniec oczywiście stałe zagranie mBanku: Stary, ja wiem, że gramy w porąbanej reklamie, ale ja pytam poważnie - dopowiada kierowca. Nie wiem gdzie twórcy tej reklamy znaleźli gościa z takim głosikiem, ale mógłbym go słuchać na okrągło :-). Zobaczcie i posłuchajcie. Przedpremierowo, tylko u mnie! W telewizji ta reklama będzie dopiero w piątek.
Ciekaw jestem jak ta seria dowcipnych reklamówek mBanku (a także Multibanku, bo i on ostatnio ruszył do ofensywy) wpłynie na realizację celów strategicznych grupy BRE. Ostatnio bank był w odwrocie: albo tłumaczył się z nie najlepszych wyników finansowych i wysokich rezerw na złe kredyty, albo przyciskali go do muru niezadowoleni klienci, tzw. „Nabici”. Marketingowa akcja ma pozwolić grupie BRE przejąć inicjatywę i nadgonić stracony dystans do konkurentów. Aby było to możliwe, zarówno mBank, jak i Multibank muszą pokazać nie tylko dobry marketing, ale i niezłą ofertę dla klientów. W kontach osobistych oba banki nie mają się czego wstydzić. Zwłaszcza mBank, który ostatnio odświeżył swoją główną broń w walce z konkurencją - internetowy serwis transakcyjny. W lokatach ostatnio się poprawiły (jeszcze nie tak dawno ofertę depozytową miały taką sobie). Tylko w kredytach ani mBank, ani Multibank nie mają się czym pochwalić. Przynajmniej jeśli popatrzeć przez pryzmat kredytów hipotecznych i proponowanych klientom marż. Stąd zapewne wynika pominięcie w serii reklamówek mBanku tego, strategicznego przecież produktu. Ale - jak mówi staropolskie przysłowie - gdzie drwa rąbią...
Czytaj też: PKO BP myli się z Pekao, Nabici nie szkodzą BRE, a Kondrat rządzi środa, 11 listopada 2009, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2009/11/11 12:57:50
"odświeżenie" internetowego systemu transakcyjnego to kosmetyczne poprawki których prawie nie widać. Serwis internetowy mBanku od 10 lat wyglada prawie tak samo, w erze Internetu 10 lat to bardzo dlugo - zatem pod wzgledem funkcjonalnosci i estetyki serwisu internetowego mBank bardzo odstaje od konkurencji.
Założeniem etapu I liftingu serwisu było zrobienie tego w jak najmniej inwazyjny sposób dla Klienta (proszę pamiętać, że korzysta z niego codziennie kilkaset tysięcy ludzi). Wdrożono kilkadziesiąt istotnych zmian. Skoro nie zostaly zauważone, oznacza to że zrobiliśmy to bardzo dobrze ;) Oczywiście można debatować czy "estetyka" jest ważniejsza od funkcjonalności, czy też niezawodności. Prowadząc badania, czy też indywidualne rozmowy z Klientami w większości wskazywali na te dwa ostatnie czynniki jako kluczowe i na tym też się skupiamy. W przyszłym roku planowany jest etap II, mam nadzieję że popracujemy także nad estetyką, chociaż jak pokazują badania to niestety kwestia gustu z którym się nie dyskutuje ;) i znajdzie się wieeeeelu obrońców tego co jest teraz. Odnosząc się do funkcjonalności, zapewniam że jest to jeden z najlepszych, jeżeli nie najlepszy system w tym kraju pod tym względem (a pewnie nie mamy się także co wstydzić jeżeli chodzi o zagranicę). Pozdrawiam. 2009/11/11 14:16:43
pomysl marketingowy mi sie podoba -stop, rabanie i strzykanie nie sa obce klientom polskich bankow - stop, a co do kredytow.. Hmmm -stop:)
ale zycze powodzenia, stop:) 2009/11/11 15:29:46
A ja dla przekory (oraz dla kilku złotych zysku) zmieniłem w tym roku BRE Ubezpieczenia na Aviva. Tak więc nie zawsze OC w mBanku jest najtańsze.
2009/11/12 08:16:00
TomekL
Skoro nie zostaly zauważone, oznacza to że zrobiliśmy to bardzo dobrze ;) Gratuluję Tomku rozwagi: skoro samochody się zmieniają zauważalnie to jest, wg twojego rozumowania, źle skoro oprogramowanie do komputerów się zmienia to jest źle itd itp. skoro nie zmienia się oprocentowanie kredytów hipotecznych gdy libor spada to dobrze. Takie rozumowanie możliwe jest tylko w BRE. a ja mam ubezpieczenie w BRE - i już zdążyłem tego pożałować. Ale niedługo zmiana ;) 2009/11/12 10:40:12
To mi wszystko przypomina reklamę statoil z babcią, która tam motor tankuje... To było coś świeżego i śmiesznego. mBank ani śmieszny nie jest, ani oryginalny. Że tak powiem, w dupę :)
2009/11/13 12:29:19
Wszystkie działania tego banku pomogły mi podjąć decyzję o rezygnacji z jego usług.
Po pierwsze zostałem przez ten bank nabity w zawyżone oprocentowanie kredytu w CHF. Po drugie w ubezpieczeniach nie mają oferty dla mojego samochodu. A miałem u nich ubezpieczenie poprzedniego i było w porządku. Ale skoro nie chcą mojego nowego ubezpieczyć to siłą rzeczy podziękowałem. I cieszę się, że powoli zamykam kolejne z nimi interesy. Niech nabijają sobie innych, może znajdą jeszcze gdzieś nieuświadomionych. 2009/11/30 10:22:51
Ta reklama rzeczywiście jest porąbana. Na dodatek propaguje rozmawianie przez telefon bez zestawu słuchawkowego lub głośnomówiącego podczas jazdy samochodem. Ciekaw jestem, kto dopuścił tą reklamę do emisji.
2009/11/30 13:19:17
Reklama mnie bawi, ale niepokoi mnie, że propaguje niebezpieczne zachowania na drodze tj. Jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa czy rozmowa przez telefon bez zestawu.
2009/12/01 17:44:59
Reklama - świetna a obecnie mało reklam jest choćby O.K.
Co do serwisu internetowego. Korzystam od lat. Mimo że jestem 30 latkiem to cieszę się że zmian w serwisie jest mało. Po co zmieniać coś co jest dobre, wygodne, przyjazne dla użytkownika a przedewszystkim INTUICYJNE? Co do zmian to mam nadzieję że zostanie możliwość "starej' czyli obecnej wersji - jeżeli powstanie nowa! Mam też konto inteligo. Unikam korzystania jak mogę... Mniej wygodne, zawsze szukam wszystkiego.... No ale może to siła przyzwyczajenia? Co do OC - ubezpieczam w mbanku moje auta. Czy najtaniej? TAk, ale na auta do 10lat. Na starsze trzeba pisać maila i czekać na kalkulację... Mi na auto gdzie u konkurencji płacę 600zł przyszła oferta (rok czy 2 temu) ok 2.5tys zł... ZAPOROWA cena aby zniechęcić.... Pozdrawiam |
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
Powyższe zdanie jest nadużyciem semantycznym - "odświeżenie" internetowego systemu transakcyjnego to kosmetyczne poprawki których prawie nie widać. Serwis internetowy mBanku od 10 lat wyglada prawie tak samo, w erze Internetu 10 lat to bardzo dlugo - zatem pod wzgledem funkcjonalnosci i estetyki serwisu internetowego mBank bardzo odstaje od konkurencji. Uzywam go od 6 lat, wiec juz przywykłem do tych żółtych kolorków, dużej czcionki, topornych guziczków - ale gdy odpalam serwis internetowy jakiegokolwiek innego banku (no, moze poza Polbankiem ;) ) to widze jak bardzo mBank jest w tyle pod tym względem. Mam jeszcze konta w Inteligo, Eurobanku, BZ WBK i każdy z nich ma system transakcyjny lepszy od mBankowego.