Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Sąd uznał, że pisałem prawdę o SKOK-ach

Po pięciu latach procesu niezawisły sąd prawomocnie uznał w środę, że napisałem prawdę o nieprawidłowościach w systemie Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, czyli popularnych SKOK-ów. To dla mnie wielka satysfakcja. Próbowano mi zarzucić nierzetelność i nieuczciwość. Sugerowano, że pisząc teksty o SKOK-ach uległem czarnemu PR-owi. To chyba największa obelga, jaką można skierować przeciwko dziennikarzowi, zwłaszcza piszącemu o gospodarce i pieniądzach. Sądy pierwszej i drugiej instancji uznały, że racja była po mojej stronie.

Przyznam, że takiego wyroku się spodziewałem, zwłaszcza po wygranej w pierwszej instancji. Ale najbardziej ucieszyło mnie uzasadnienie. Cytuję za PAP. Sędzia Dorota Makowska podkreśliła w ustnym uzasadnieniu wyroku, że informacje przedstawione w artykułach były prawdziwe. (...) Podważyła argument o niewiarygodności informatorów dziennikarza, którzy zawiadomili prokuraturę o nieprawidłowościach w SKOK-ach. To, że oni także mają sprawy karne - z zawiadomienia władz kasy - to jeszcze nie powód, żeby uznawać te osoby za niewiarygodne. Poza tym ich informacje nie były nieprawdziwe - podkreślił sąd.

Sądzia powiedziała też: Dziennikarz zachował szczególną staranność i działał w interesie publicznym. Zgodnie z misją wolnej prasy. SKOK-i rozrosły się bowiem w potężny system, zrzeszają blisko dwa miliony członków i - zdaniem sądu - to ich interes wymagał, by prasa przedstawiała ich działalność, informowała o zjawiskach niepokojących, czy kontrowersjach. Sąd zwrócił uwagę, że dziennikarz nie pisał "przeciwko" SKOK-om, tylko w interesie ich członków i klientów. A nie można zaprzeczyć - mówiła sędzia Makowska - że SKOK-i odeszły daleko od idei zapomogowo-pożyczkowych kas. Więcej przeczytaj w Wyborczej.pl.

Sąd rozprawił się z pozwem przeciwko mnie w każdym, najdrobniejszym szczególe. Kasa Krajowa domagała się przeprosin m.in. za to, że napisałem w jednym z artykułów, że "sztandarowym" produktem SKOK-ów są "chwilówki", czyli krótkoterminowe pożyczki. Według Kasy Krajowej to nieprawda. Tymczasem - znów cytat za PAP - sąd stwierdził, że dziennikarz otrzymał taką informację z biura prasowego SKOK i dysponował potwierdzającymi to e-mailami, podobnie jak pozostałą korespondencją z Kasą i prezesem Grzegorzem Biereckim, któremu umożliwiono wypowiedzenie się w sprawie.

I dalej: Sąd uznał, że byłoby "rażąco sprzeczne z zasadą wolności prasy i misją środków przekazu", gdyby nakazać dziennikarzom wstrzymywanie się z pisaniem na temat nieprawidłowości w SKOK-ach do czasu prawomocnego zakończenia spraw wytoczonych przez władze Kasy ludziom, którzy donieśli na nich do prokuratury. Ten wyrok i to uzasadnienie jest tryumfem wolnej prasy w walce z potężną, bogatą instytucją finansową, próbującą zwalczyć krytykę za pomocą zmasowanej akcji prawnej.

W latach 2004-2005 napisałem cykl kilkunastu artykułów o tym, że SKOK-i daleko odeszły od idei sąsiedzkich kas pożyczkowych. O tym, że zamieniły się w centralnie kierowanego przez wąską grupę menedżerów molocha, działającego jak bank. O tym, że centrala SKOK-ów - Kasa Krajowa - obrasta spółkami i fundacjami. Że członkowie kas nie mają w nich nic do powiedzenia, bo całą władzę kontroluje centrala. Że system funkcjonowania kas jest pełen niejasności, którym sprzyja brak zewnętrznego nadzoru. O tym, że SKOK-i wyjęte są spod kontroli, której podlegają banki.

Przeczytaj tekst z października 2005 r. pt. "SKOK-i czyli rodzinny interes" przeczytasz tutaj,

a obok znajdziesz tekst z kwietnia 2005 pt. "SKOK brnie w kłopoty"

Reakcja Kasy Krajowej na ten cykl artykułów była dla mnie bardzo zaskakująca. Zamiast dyskusji i próby przekonania dziennikarza do swoich racji, Kasa Krajowa odpowiedziała pozwem o ochronę dóbr osobistych, w którym domagała się kilkunastu stron przeprosin w "Gazety Wyborczej" oraz w "Rzeczpospolitej". A także zakazu dalszych publikacji na temat SKOK-ów i usunięcia artykułów z internetowego archiwum. Równolegle żądali sprostowań i odpowiedzi prasowych na niespotykaną w historii polskiej prasy skalę - również kilkanastu stron. Do tego doszło też zawiadomienie do prokuratury o rzekomym zniesławieniu.

Nie ma wątpliwości, że to były kroki, które miały zniechęcić redakcję "Wyborczej" do badania nieprawidłowości w SKOK-ach. Nie zniechęciły. Za cykl artykułów na temat SKOK-ów wspólnie z Bianką Mikołajewską z "Polityki" otrzymałem w 2005 r. nagrodę "Grand Press", jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień w polskim dziennikarstwie prasowym. A sprawą nieprawidłowości w SKOK-ach zainteresowali się posłowie PO, którzy uchwalili ustawę poddającą kasy nadzorowi bankowemu i ograniczającą radykalnie kompetencje Kasy Krajowej.

A tu zobaczycie nieco żartobliwe prześwietlenie pożyczkowej oferty największego SKOK-u

Ekipa rządząca "Krajówką" nie rezygnuje z walki o utrzymanie swojej strefy wpływów na system SKOK. Przeciwko zmianom przepisów chce protestować w Komisji Europejskiej, a - jak ujawniłem niedawno w "Gazecie Wyborczej" - za pośrednictwem zarejestrowanej w Luksemburgu spółki SKOK Holding, Kasa Krajowa próbowała kupić w Niemczech licencję bankową, by zarejestrować w Polsce bank na mocy tzw. unijnego paszportu.

Czytaj też: Walka o normalność w SKOK-ach nie jest jeszcze skończona

Czytaj też: SKOK-i powinien prześwietlić audytor


środa, 04 listopada 2009, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/11/04 23:26:58
Gratuluję!
-
2009/11/04 23:31:06
Witam Panie Macieju. Gratuluję wygranej przed sądami i jak zwykle apeluję o rozdzielenie sporów sądowych i badania nieprawidłowości od oferty kredytowej SKOK-ów a także o pokazywanie w Wyborczej również ofert SKOK-ów wraz z bankowymi :) Pozdrawiam.
-
2009/11/05 07:13:45
Gratuluję Panie Macieju!

Wierny czytelnik Pańskiego Bloga.
-
2009/11/05 08:08:51
Panie Maćku wielkie gratulacje( a teraz dla humoru " domagała bym się kilka stronicowych przeprosin od SKOK-u ,chyba się należą " ) Pozdrawiam .Wierna czytelniczka
-
2009/11/05 09:10:08
No trudno się było spodziewać innego wyroku, ale i tak gratsy ;-)
-
2009/11/05 10:27:07
-
2009/11/05 22:36:30
Dzień dobry, dziękuję wszystkim za ciepłe słowa! P. Miłoszowi obiecuję, że osobiście będę po nocach dopisywał ofertę SKOK-ów do wszystkich tabelek jak tylko zostaną spełnione trzy drobne warunki:
1. Kasa Krajowa SKOK (a więc i pośrednio wszystkie SKOK-i) przestaną należeć w 75,01 proc. do fundacji, w której dwóch na trzech członków zarządu nosi nazwisko Bierecki i ci członkowie zarządu są praktycznie nieodwoływalni. Ergo: gdy system SKOK przestanie de facto należeć w 75,01 proc. do dwóch tylko ludzi: braci Biereckich.
2. Grzegorz Bierecki przestanie skupiać w jednym ręku funkcję właściciela, prezesa i nadzorcy systemu SKOK. To złamanie wszystkich cywilizowanych reguł panujących nie tylko na rynku finansowym.
3. Kiedy SKOK-i będą miały nad sobą taki sam, niezależny nadzór KNF, jak banki. I kiedy niezależny audytor ustali jaka tak naprawdę jest sytuacja finansowa SKOK-ów.
Pozdrawiam!
-
2009/11/05 23:17:36
przyłączam się do gratulacji Panie Maćku

oraz dziękuje za rzetelność !
-
2009/11/06 10:34:05
Gratulacje! I ogromne dzięki za zajęcie się SKOK-ami, jestem ogromnie ciekawa co teraz pocznie prezydent z ustawą.
-
2009/11/06 20:01:06
Prezydent pewnie skieruje ustawę do Trybunału, czyli weźmie czas dla swojej SKOK-owej drużyny... Pozdrawiam!
-
2009/11/07 19:22:47
Dla mnie liczy się na jakich warunkach pożyczam pieniądze a nie od kogo. Ale cieszy mnie Pana deklaracja. :-) Pozostaję pełen optymizmu i mam nadzieję że nowa ustawa nie zmiecie SKOK-ów z rynku a poprawi ich funkcjonowanie. Pozdrawiam
-
2009/11/08 10:16:04
Panie Miłoszu, mnie interesuje nie tylko na jakich warunkach pożyczam pieniądze, ale też to, czy są bezpieczne. A w SKOK-ach nie mam gwarancji rządowej, mam tylko gwarancję prywatną niejakiego Grzegorza Biereckiego, który jest de facto właścicielem 75,01 proc. systemu SKOK. Jeśli pan nie widzi żadnego niebezpieczeństwa w pożyczaniu pieniędzy panu Biereckiemu, to OK. Mnie się jednak wydaje to mniej bezpieczne, niż pożyczenie pieniędzy bankowi nadzorowanemu przez KNF i objętemu państwową gwarancją depozytów.
Pozdrawiam!
-
2009/11/08 11:04:33
Panie Macieju. pisałem o pożyczaniu OD SKoKóW a nie Skokom. Pozdrawiam
-
2009/11/08 12:41:52
Aha, to zmienia postać rzeczy. W tej konfiguracji osoba p. Biereckiego kompletnie mi nie przeszkadza. Tylko te jego pożyczki to wcale tanie nie są. No i trzeba najpierw zainwestować w ten system (wpisowe, udziały)...
Pozdrawiam!
-
2009/11/08 20:57:07
Czy są drogie czy tanie to już problem SKOK-ów aby oferta w porównaniach się broniła lub nie. Chętnie zobaczę rzetelne porównanie :-) Pozdrawiam
-
2009/11/16 02:00:51
Gratuluję!
aspoleczna.pl
wyborcza.pl
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------