Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Żubr zaryczał: 260.000 nowych kont!

Dwa największe banki w Polsce - PKO BP oraz Bank Pekao - od zawsze były głównymi dostarczycielami klientów dla mniejszych konkurentów. Jak tylko jakiś mniejszy bank wprowadzał nowe konta, karty, czy kredyty, to od razu łypał chytrym okiem na gigantów. I liczył na to, że niezadowoleni z jakości obsługi klienci bankowych dinozaurów dadzą się skusić na zmianę banku.

To zresztą naturalne, nie tylko w bankowości. Tak jak Telekomunikacja Polska traci udziały w rynku telefonów, tak PKO BP i Pekao (niektórzy wciąż te banki ze sobą mylą) stale mają kłopoty z utrzymaniem 20-30 procentowych udziałów w rynku usług finansowych.

Ale bank z żubrem w logo znalazł chyba patent, by uodpornić się na to ryzyko. Patent działa, przynajmniej na rynku kont osobistych. Jaki patent i jak działa? Zaraz opowiem, ale najpierw krótki wstęp. Wiosną, gdy Bank Pekao wprowadził do oferty pakiet ośmiu nowych kont osobistych (od Aktywnego, poprzez Optymalne, aż po Eurokonto Net), nie wyglądało to na grę fair wobec dotychczasowych klientów.

Nowe konta były tańsze od tych „starych”, więc widać było, że bank preferuje pozyskiwanie nowych użytkowników nad zatrzymanie tych, którzy już z jego usług korzystają. Pisałem wtedy, że to ryzykowny pomysł, choć może się udać.

Dziś już widać, że się udał i to znakomicie. Jak wynika z danych, do których dotarłem, Bank Pekao od kwietnia do października sprzedał ponad 260 tys. nowych Eurokont.  To naprawdę niezły wynik zważywszy, że wsparcie marketingowe całego projektu było umiarkowane i ograniczało się w głównej mierze do plakatów i ulotek umieszczanych w placówkach Banku Pekao. Nie było kosztownych kampanii telewizyjnych, ani celebrytów, na których ostatnio znów wydają pieniądze Bank Millennium, BZ WBK, czy ING Bank Śląski, osierocony ostatnio przez prezesa Brunona Bartkiewicza.

Te ćwierć miliona nowych klientów kont osobistych, pozyskane w ciągu nieco ponad pół roku, zapewniło Bankowi Pekao wzrost udziału w rynku ROR-ów pomimo odpływu „starych” klientów do innych banków. Jak wynika z moich danych, w ciągu ostatniego półrocza ze „starych” Eurokont zrezygnowało ok. 125 tys. klientów, przechodząc zapewne do konkurencji. Gdyby nie oferta nowych kont, Pekao byłby więc w głębokiej defensywie.

A dzięki wprowadzeniu nowej oferty i obnizce cen - z kosztem ubocznym w postaci narażenia się na złość dotychczasowych klientów - Pekao dwa razy szybciej pozyskuje nowych posiadaczy kont, niż traci „starych”. Wzorcowa polityka dla firmy, która ma już na tyle duży udział w rynku, że musi myśleć przede wszystkim o jego obronie, a nie o dynamicznym zwiększaniu.

Ponad ćwierć miliona nowych klientów musi cieszyć włodarzy banku z żubrem w logo, ale nie mniej krzepiąca jest struktura nowych kont, zakładanych przez klientów. Otóż z moich informacji wynika, że najwięcej - aż 70 tys. z nich - to rachunki Eurokonto Net, przeznaczone dla nowoczesnych użytkowników, korzystających głównie z dostępu do konta przez internet. Tych, którzy poniższe logo znają tylko ze zdjęć :-)

Logo Banku Pekao

(zdjęcie z zasobów Gazety Prawnej)

Dla banku, którego rdzeń klientów wciąż stanowią ci najbardziej tradycyjni, chodzący do placówek i rzadko używający kart płatniczych, przyciągnięcie dużej grupy osób ceniących sobie nowoczesność, to spory sukces. Zwłaszcza, że Pekao zawsze uchodził za bank drogi, mało nowoczesny, z niską jakością obsługi i kolejkami w oddziałach. Widać żubr z logo Pekao aż tak bardzo nie odstrasza nowoczesnych klientów.

Na drugim miejscu wśród najpopularniejszych nowych kont Pekao jest Eurokonto Walutowe (bank sprzedał 65 tys. takich kont w ciągu siedmiu miesięcy). To już mniejsze zaskoczenie, Żubr po prostu sprytnie wykorzystuje atut w postaci przynależności do europejskiej grupy kapitałowej UniCredit - dał klientom konto umożliwiające darmowe wypłaty z bankomatów UniCredit na całym kontynencie i możliwość płacenia kartą bezpośrednio w euro. I klienci to docenili, głosując nogami. Trzecie najpopularniejsze konto (48 tys. od kwietnia) to tanie Eurokonto Intro, przeznaczone m.in. dla studentów.

Wielkie molochy bankowe, jak Pekao, czy PKO BP, rozpędzają się bardzo wolno. Ale jak już nabiorą rozpędu, trudno je zatrzymać. Dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby wzrost liczby prowadzonych kont osobistych w Pekao, sięgający obecnie 20-25 tys. miesięcznie (netto, już po uwzględnieniu odejść „starych” klientów) utrzymał się przez dłuższy okres. A z poniższego klipu wideo dowiecie się dlaczego na tych pekaowskich ROR-ach (tak samo, jak na wszystkich innych) nie warto trzymać zbyt dużych pieniędzy :-)

czwartek, 12 listopada 2009, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/11/12 08:02:42
I tego w tym kraju nie rozumiem. W ofertach operatorów komórkowych, w ofwertach nabków i wielu innych "dużych" podmiotów gospodarczych nowy klient jest traktowany znacznie lepiej niż stary. Dlaczego lojalnośc w tym kraju jest tak karana, lekceważona? Starzy klienci (moim zdaniem) zawsze powinni mieć chociaż ciut lepszą ofertę niż nowi. Aby byli docenieni. Jak widać migracja polaków jest mizerna. Sam już poznałem wszystkich operatorów komórkowych na rynku ;) no, może poza siecią dra Ojca Założyciela ;)
-
2009/11/12 14:38:00
Panie Maćku

pierwszy raz odniosę się do Pana wpisu, choć czytam Pana od kilku dobrych miesięcy.

Tak się składa, że mam trochę wiedzy na temat bankowości, banków i pracy w tych intytucjach,... sam jestem takim żuczkiem który jest niejako na pierwszej lini frontu w "walce z klientami" i co gorsze w "wojnie z przełożonymi" choć w tym drugim przypadku bardziej jest to partyzantka ;-)
Tutaj odniosę się do Żuberka który chwali się swoimi wynikami dotyczącymi kont osobistych, ...moich wielu kolegów pracuje w tej instytucji i prowadzi podobną partyzantę do mojej ;) dlatego co nieco wiem o secyfice pracy tam i sprzedawanych przez nich produktów....
chciałbym zapytać czy Pan wie, jaka ilość w/w rachunków jest jest rachunkami aktywnymi ? czy orientuje się Pan ile z w/w rachunków jest zakładanych /wg wzoru kolega koledze, koleżanka koleżance , kolega koleżance, i koleżanka koledze?? (najprościej tak bo dla pracowników rachunki - są bez opłat) :) i wcale nie uważam że to jest złe, pracownicy muszą sobie jakoś radzić gdy z góry otrzymują plany "nie do wykonania" stąd taka a nie inna forma partyzantki.
Pisząc te słowa nie ukrywam że takie same pratyki są ...również w innych bankach, sam zetknąłem się z takimi sytuacjami ...nasilają się one na koniec kwartałów, bądź przed zamknięciem roku.
Muszę przyznac że liczby są powalające, ale gdy weźmiemy ilość pracowników w Żuberku i pomnożymy to poprzez kilka różnych "nowych-niepotrzebnych" rachunków dla każdego z pracowników to pewnie trochę nam ubędzie ...

Przepraszam że za przykład podaję Żubra, ale o nim był artykuł...że zaryczał...
wiem jednak że inne nie tylko duże ale także małe banki też tak śrubują wynik.

Ciekawe jak Żubr zaryczy gdy rachunki zaczną się zamykać....

z bankowym pozdrowieniem fjornord !
-
2009/11/12 19:18:25
Ja mam konto w Pekao ale tylko dlatego że mam tam kredyt gotówkowy i pani mi zaproponowała że jak otworzę konto za 3,99zł/m-c to obniżą mi oprocentowanie kredytu o 2%. Oczywiście konto jest "bez przebiegu". Nota bene: gratki dla tego skostniałego banku za to, że dostałem kredyt bez historii w BIK. Jedyny bank który dawał mi kredyt i to w 15min! Nigdy wcześniej nie brałem nic na kredyt ani na raty - myślałem że jestem wzorowym klientem bo przecież bez długów ale żaden bank mnie nie chciał! Tylko Pekao...
-
2009/11/12 20:12:21
Jest jeden podstawowy atut konta w Pekao SA: kanał internetowy poprzez pekao24.pl.
Testowałem już wiele kont, żaden inny bank nie ma tak przejrzystego i wygodnego interfejsu, co bank z żubrem. Jak tylko wprowadzili nowe konta, od razu zmieniłem stare akademickie na eurokonto.net.
Mbank, PKO BP, Multibank czy BZWBK się nie umywa.

Jest jeszcze jedna subtelna różnica. W pekao sa każdą płatność kartą, każdą wypłatę z bankomatu,czy każdy przelew widzę w systemie na bieżąco. Dla porównania w mbanku czy pko bp nigdy nie wiedziałem do końca, ile mam kasy :)
Osobno saldo, osobno dostępne środki, pochowane gdzieś w systemie operacje zawieszone czy nie zaksięgowane powodują niepotrzebne zamieszanie.

Sprawdźcie sami, pewnie na stronie mają wersje demonstracyjną serwisu pekao24.pl
pzdr
-
2009/11/12 21:16:42
Trzymanie pieniędzy na RORach to osobna bajka. Przekonanie ludzi, którzy od zawsze uważali, że muszą mieć natychmiastowy dostęp do pieniędzy, aby zmienili swoje przyzwyczajenia finansowe to robota na lata. Wręcz pokolenia.

Żubr doprowadza mnie do furii od bardzo dawna. Kiedyś nie miałem numeru konta pewnego przedsiębiorcy, poszedłem do kasy w PEKAO, podałem nr REGON i powiedziałem, że nie mam numeru konta. Pani w kasie nie dość, że podała mi numer konta - był na potwierdzeniu wpłaty - to nawet nie mrugnęła okiem, gdy podałem nazwisko wpłacającego jako Irena Kowalska (jestem facetem).

Gdybym był dłużnikiem tego przedsiębiorcy, a on nie chciałby mi zapłacić to mój komornik miałby baaardzo ułatwione zadanie.
-
2009/11/12 21:24:49
Przeczytałem ten wpis i zaśmiałem sie pod nosem, nie jestem nowym klientem Żubra, jestem jednym z tych, którzy odeszli! Po zajrzeniu do skrzynki pocztowej mona od razu mi zrzedła WYDAWAŁO mi się ze jestem byłym klientem Żubra, Żubr właśnie przysłał mi ponaglenie do zapłaty zaległości za konto, które zlikwidowałem w marcu!
Już wtedy miałem kłopoty bo w filii akurat osoba, która ma uprawnienia do rozwiązywania umów byla na urlopie, wysłano mnie do oddziału, w oddziale (Warszawskim) namawiano mnie do wizyty w filii w której założyłem konto (Lublin) a w końcu zdecydowano się mnie obsłużyć. Teraz okazuje się ze jestem winien Żubrowi za pół roku prowadzenia konta, tak przynajmniej poinformowano mnie na infolinii. Oto jak Żubr uzyskał dodatni bilans!
Pozdrawiam serdecznie tych, którzy mają nieszczęście być klientami tego banku!
Dantes
PS może w mojej sprawie zainterweniuje Pan Samcik? A moze ja będę musiał otworzyc akcję Żubr wpuszczy w maliny!
-
2009/11/12 21:32:24
Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że niektórzy klienci PeKaO zmienili tylko rodzaj konta - jak np. ja;-) - mogli zlikwidować stare np. Eurokonto Plus i założyć nowe, np. Eurokonto.net. Dzięki temu zamiast płacić 11,50 płacą 2,99 zł miesięcznie a za przelewy zamiast 0,50 zł nie płacą nic... Rachunek jest posty;-)
Jedyny minus - to brak możliwości 300 zł debetu w porównaniu do starego Eurokonta, ale czy debet jest nam naprawdę potrzebny?
-
2009/11/12 22:30:24
Panie Macieju. Dlaczego zakłada Pan że 125 tys. odeszło ? Podaje Pan przykłady molochów jak TPSA ... podam też inny jak UPC-kablówka. Przecież dużo tych klientów na bank zostało w Żubrze. - Pracownicy - "prowadzący partyzantkę" na pewno zamykali stare konta i otwierali nowe. Tak jest w każdym molochu i w TPSA i w PKO i w UPC i u operatorów komórkowych ... Wystarczy przyjść i zagrozić rezygnacją z usług a od razu proponują przejście na nowe warunki. (wyjątek to PLUSGSM - tu nie wystarczy zagrozić - trzeba napisać wypowiedzenie umowy aby rozpoczęli poważną rozmowę ;) )
- Kolejna sprawa - złożyłem w tym m.in. banku wniosek o kredyt hipoteczny - wstępna decyzja w zasadzie w ciągu dwóch dni - i już mam zakładać EUROKONTO i wpłacić na nie kasę za wycenę nieruchomości.
Swoją drogą ciekawe po co w Polsce taki zawód jak rzeczoznawca - skoro dysponuję operatem od poważnego człowieka, cieszącego się uprawnieniami, a banki tego nie uznają - mają lepszych "fachowców" którzy za 200 zł wycenią kupowane M - "kasa Misiek kasa".- Może to dobry temat mediów ? Pozdrawiam. Milosz
-
2009/11/13 12:26:33
Ja mam pytanko, bo oczywiście widziałem ulotki w swoim oddziale Pekao, mają bardzo fajną cechę, albo pisze w tabelce opłat 0 zł, albo jest taki "ptaszek v", sugerował, że dana opcja też jest dostępna... pod gwiazdką małym druczkiem pisze, że owszem jest dostępna płatna... ile nie wiadomo, bo ulotka chwali się wyłącznie opłatami 0 zł.

Ale to nic... pytanie brzmi czy mogę przejść ze starego eurokonta na któreś nowe, ktoś tu wspomniał o zamykaniu nowego... trochę byłoby to śmieszne, bo nr konta to prawie jak numer komórki, człowiek się trochę od... 20 lat przyzwyczaja (choć i tak parę zmian numeru od PBG SA. mieliśmy)/
-
2009/11/13 16:11:02
dzięki przyzwyczajonym od 20 lat klientom molochy mają się tak dobrze nawet jak mają drogą ofertę:)pozdrawiam
-
2009/11/13 22:13:09
Niestety stare konto musiałem zamknąć - stąd i nowy numer rachunku, ale np. login do pekao24.pl mam taki sam. Zmuszenie do zmiany numeru rachunku - to chyba największa przeszkoda dla osób, które chciałyby zmienić konto. Ale to tylko numer...
Konto .net to rzeczywiście 0 zł, ale bez karty płatniczej. Za 1,99 zł miesięcznie dostaje się kartę Maestro, pod warunkiem, że wykona się nią 4 operacje bezgotówkowe w miesiącu. W przeciwnym wypadku opłata za kartę wynosi 3,98 zł za miesiąc. Innych haczyków nie ma.
-
2009/11/15 10:10:32
chyba , że jest tak przy koncie eurokonto.net ;-))
Właśnie zmieniałam kilka dni temu ze starego eurokonta plus na aktywne plus i podpisywałam tylko aneks do starej umowy, nr konta został taki sam jaki mam od kilkunastu lat. Dodatkowo można otworzyć subkonto oprocentowane "dobry zysk" w ramach tego konta i tam przelewać nadwyżki finansowe.
-
2009/11/19 13:09:14
A moja konto (umowa wypowiedziana 26 marca) zamkniete ma byc z dniem 1 grudnia... statystyka...
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users