|
Blog > Komentarze do wpisu
Drwale mBanku nie tylko łamią przepisy drogowe. Są też drożsi od konkurencji...Reklamówka mBanku z drwalami to bez wątpienia jedna z najlepszych produkcji tej jesieni i zimy. Ten spot zawsze wzbudza u mnie szczery uśmiech. Na jego temat w tym blogu pisałem już w listopadzie. Z kolei na stronach Wyborczej.biz (a teraz także w papierowej „Gazety Wyborczej”, na łamach rubryki „Prześwietlamy reklamy”) analizowałem merytoryczną stronę reklamowanej oferty. Bo - jak w niemal każdej promocji produktów finansowych - także i w tej są oczywiście zaszyte pewne haczyki. Zanim skusicie się na ubezpieczenie samochodu w mBanku z gwarancją najniższej ceny (do tego właśnie namawiają reklamówki z drwalami) musicie wiedzieć, że promocja dotyczy tylko osób wykupujących nowe ubezpieczenie, że tańszą polisę trzeba znaleźć w ciągu 14 dni od zawarcia umowy z mBankiem (tylko wtedy odda pieniądze) i że konkurencyjna oferta musi mieć identyczny zakres - inaczej gwarancja mBanku też nie zadziała. W dodatku okazuje się, że dla dużej części polis komunikacyjnych oferta mBanku wcale nie jest najtańsza! A klient, który chciałby przetestować jak działa gwarancja najniższej ceny, w wielu przypadkach bez problemu mógłby znaleźć ubezpieczenia tańsze od mBankowych! Ogma, firma prowadząca monitoring rynku ubezpieczeniowego, przeprowadziła badanie typu mystery shopping i sprawdziła ceny pakietów OC+AC w supermarkecie mBanku i na rynku ubezpieczeniowym dla wybranych pojazdów i profili klientów. Dla wybranej grupy aut (VW Golf, Toyota Avensis, Skoda Fabia, VW Passat, Fiat Punto, Seat Cordoba i Renault Megane; pojazdy w różnym wieku, o różnych pojemnościach, przebiegach itp.), wybranych profili klientów (kobiety i mężczyźni w wieku od 22 do 56 lat; ze zniżkami za bezszkodowość i bez, z dziećmi i bez) oraz wybranych lokalizacji (Częstochowa, Gdańsk, Jelenia Góra, Katowice, Konin, Kraków, Lublin, Łódź, Nowy Sącz, Piotrków Trybunalski, Płock, Poznań, Słupsk, Warszawa, Wrocław, Zamość) Ogma wyliczyła, że firmy ubezpieczeniowe oferowały składki średnio o 5% niższe od oferty mBanku. Z wyliczeń Ogmy wynika, że w najbardziej drastycznym przypadku 25-letniego mieszkańca Częstochowy jeżdżącego Fiatem Punto z 2003 roku najtańsza oferta mBanku kształtowała się na poziomie 2518 zł. Ten sam mężczyzna, przy tych samych parametrach samochodu, lokalizacji, warunkach oferty mógłby zapłacić w MTU jakieś 1373 zł, a więc o 45% taniej! Oj, gdyby tak każdy klient przyszedł po gwarancję to chłopaki z mBanku by się nie wypłacili... Ale jedna rzecz, dotycząca samego spotu, mi umknęła. Otóż - jak zwrócił mi uwagę jeden z moich kolegów z Agory - reklama z drwalami... promuje zachowania, które są niezgodne z przepisami o ruchu drogowym. Kierowca samochodu rozmawia przez komórkę w czasie jazdy. W jego fotelu nie ma zagłówka, a drwale na tylnych siedzeniach prawdopodobnie nie mają zapiętych pasów. W pierwszej scenie samochód - choć tu już można się kłócić, bo nie widać tego wyraźnie - ma chyba wyłączone światła drogowe. Zobaczcie sami:
Aż chciałoby się powiedzieć: - Wiem, że to wszystko jest porąbane, ale najpierw nauczcie się przestrzegać przepisów, a potem zabierajcie się za kręcenie reklam. Ale chyba tak nie powiem, bo wartością nadrzędną jest w tym momencie fakt, że spot jest po prostu bardzo fajny. Bo też i chyba trudno byłoby zrobić reklamówkę, w której kierowca posługuje się zestawem głośnomówiącym - sekwencja rozmowy byłaby mniej wymowna. To wszystko oczywiście nie przeszkodziło mi w tym, by z reklamy z drwalami zrobić sobie niezłe jaja. Do obejrzenia poniżej i w serwisie Wyborcza.biz:
środa, 23 grudnia 2009, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2009/12/23 13:03:52
Już w tym poście są zasygnalizowane: "konkurencyjna oferta musi mieć identyczny zakres - inaczej gwarancja mBanku też nie zadziała."
Pewnie okaże się że mBank ubezpiecza chomiki jadące w bagażniku, a konkurencja nie, więc zakres nie jest identyczny. 2009/12/23 14:20:05
Panie Maćku,
Po pierwsze zapomniał Pan dodać, że badania zostało przeprowadzone trochę bez ładu i składu. Nie przedstawił Pan liczby i parametrów tych samochodów. Wg moich informacji sprawdzono 7 (słownie:siedem!) wybranych modeli samochodów. Nie informując na jakiej podstawie była dobierana ta próba. W dodatku próba jest dobrana bardzo dziwne. Bo niby dlaczego testowano Passata z 1999 roku o przebiegu 160 000 tys. kilometrów, czy też Golfa IV z 2002 roku o przebiegu 144 tys. które należą do najczęściej kradzionych samochodów w Polsce i co do których ubezpieczyciele stosują specjalną politykę ze względu na zwiększone ryzyko. Nie wspomnę już o próbie klientów czy to jest reprezentatywna grupa dla populacji naszych kierowców? Klient 1 1. Mężczyzna 42 lata, 2. Najmłodsze dziecko 15 lat, 3. Prawo jazdy od 16 lat, 4. Przebieg ubezpieczenia: 8 lat bezszkodowo, 60% zniżki Klient 2 1. Kobieta 37 lat, 2. Najmłodsze dziecko 4 lata, 3. Prawo jazdy od 12 lat, 4. Przebieg ubezpieczenia: 4 lata bezszkodowo, 40% zniżki Klient 3 1. Mężczyzna 24 lata, 2. Nie ma dzieci, 3. Prawo jazdy od 4 lat, 4. Przebieg ubezpieczenia: 3 lata bezszkodowo, 20% zniżki (przykład dla w/w Passata) Dlaczego nie 19, 40 i 50 lat, a może 30,40,50? W niektórych modelach próba wynosi 4, a w niektórych zbadano tylko jednego Klienta!!!! Jednym słowem bardzo słabe badanie na udowodnieni Pana subiektywnej oceny ubezpieczeń w mBanku. Ubezpieczenia to bardzo indywidualna sprawa a jak pokazuje chociażby opis próby zależy od naprawdę wielu czynników (zresztą nie wymieniono tutaj wszystkich jak zabezpieczenia w samochodzie, deklarowana wartość samochodu! itd.). Nie podał Pan także ile firm ubezpieczeniowych poddano badaniu. Jedną? Dwie? Jak zweryfikować te dane które Pan podaje? Takie rankingi i badania w mojej ocenie są dalekie od obiektywności. Mówiąc wprost, można w ten sposób udowodnić każdą tezę nawet najbardziej wywrotową.;) Zastanawia mnie też na jakiej podstawie wyciągnął Pan następujący wniosek: W dodatku okazuje się, że dla dużej części polis komunikacyjnych oferta mBanku wcale nie jest najtańsza! Chyba nie na przykładzie siedmiu (słowem: siedmiu!) samochodów i jak mniemam "przypadkowo" dobranych parametrach kierowców. Pozdrawiam ;) 2009/12/23 14:50:04
@TomekL
Jak zweryfikować te dane które Pan podaje? Wiem, że nie ten wątek - ale może najpierw Panie Tomku odpowie Pan, jak zweryfikować koszt pozyskania franka przez mBank dla kredytów "starego portfela"? 2009/12/23 14:52:56
@TomekL napisał:
(...)"Jak zweryfikować te dane które Pan podaje? "(...) Wiem, że nie ten wątek - ale może najpierw Panie Tomku odpowie Pan, jak zweryfikować koszt pozyskania franka przez mBank dla kredytów "starego portfela", a który mBank podaje iż wynosi ponad 2%? 2009/12/23 15:38:33
Witam wszystkich. Co do zastrzeżeń p. Tomka L., to chcę napisać, że widziałem arkusz excel ze szczegółami badań. Aut rzeczywiście wzięto tylko siedem, ale nie wydaje mi się, żeby ktoś przez trzy dni dumał jakby tu dobrać auta i charakterystykę klientów, by zrobić na złość mBankowi :-). Zrobiono 120 porównań, większość wyszła na niekorzyść mBanku, to znaczy że była jakaś oferta tańsza. Sam bym nie był w stanie zrobić większego badania, więc nie będę kwestionował tego. Ale jeśli mBank uważa, że wnioski są fałszywe to chętnie przyjmę jakieś kontr-excele z innymi porównaniami.
Pozdrawiam! 2009/12/23 16:08:34
Minister mPrawdy TomekL czuwa, radzi, swych pryncypałów własnym myśleniem nigdy on nie zdradzi! TomkuL, wystarczy, znaleźć JEDEN wyjątek, aby udowodnić, że dane twierdzenie nie jest prawdziwe. I tak jest z mTaniością mUbezpieczeń. Jeśli da się choćby o 8 PLN taniej ubezpieczyć 37-letnią Wołgę w Zamościu poza mBankiem, to znaczy, że mBank nie jest najtańszy i tyle. Jakikolwiek obecny mProdukt byśmy rozebrali na czynniki pierwsze, okaże się, że to lipa, że na rynku są lepsi, tańsi etc. A co do rozlicznych mGwarancji taniości, to rzeczona instytucja już tyle razy się skompromitowała różnymi matactwami, że jej "gwarancje" nie są warte papieru, na którym zostały wydrukowane. Bo każda instytucja (zwłaszcza finansowa) warta jest tyle (w tym przypadku TYLKO tyle) ile słowo jej przedstawicieli.
2009/12/23 16:12:26
by zrobić na złość mBankowi :-).
A tego nie napisałem :) Zakwestionowałem tylko sensowność takich "porównań" ze względu na mnogość czynników i wiele niewiadomych w tych badaniach, a także wyciąganie daleko idących wniosków. Zresztą Pana redakcja też takie przykładowe zestawienia robi: wyborcza.pl/1,97654,7319210,OC_tansze_w_pakiecie.html Pozdrawiam. 2009/12/23 16:30:32
Zakwestionowałem tylko sensowność takich "porównań" ze względu na mnogość czynników i wiele niewiadomych w tych badaniach, a także wyciąganie daleko idących wniosków.
mInistrze mPropagandy - opowiedz nam zatem o JEDNYM czynniku i JEDNEJ NIEWIADOMEJ, która kształtuje koszt kredytów w CHF, na których oszukujecie kilkadziesiąt tysięcy klientów, a nie czepiaj się tego, że ktoś powiedział o was prawdę! 2009/12/23 18:18:36
Dodajmy, że dla wielu profili oferta KILKU ubezpieczycieli była tańsza od oferty mBanku. I directowych, i o dziwo tych bardziej tradycyjnych. Zwykle 2-3, ale czasem i 4-5. Później już nie sprawdzaliśmy..
2009/12/23 18:54:46
Nie wiem czym się bulwersujesz Tomku, po prostu nie jesteście najtańsi.
jeżeli twierdzisz iż trochę na siłę podane zostały akurat te przykłady to identyczną miarą można twoje ocenić. też na siłę, też selektywnie wybrane, aby akurat ta wypadła najtaniej. A że 95 innych ofert na sto będzie lepszych to już jest spisek. Mnogość czynników.. dobre sobie. Koledzy się pytali o czynniki wpływające na wysokość oprocentowania to zamilkłeś. Zasze będziesz już milczeć jak będą się inni pytać merytorycznie o najważniejsze sprawy? Zauważyłeś, że odpowiadasz wtedy jak ktoś zrobi literówkę, czeski błąd czy jak ktoś napisze "20 tys klientów oszukanych" - nawet nie czepiasz się słowa oszukany, ale te 20 tys. - bo to pewnie jest 21345 lub 19776. Zwracaj uwagę na pryncypia a nie na pierdoły. 2009/12/24 02:15:03
mały szczegół (z nudów) - to nie było badanie mystery shopping. ono ma na celu zbadanie przestrzegania danych standardów w działalności firmy (np. obsługi klienta). Tutaj mamy porówanie cen produktów po prostu, więc to nie mystery shopping, nawet jeśli żeby uzyskać cenę ubezpieczenia podawano się za klientów.
2009/12/25 19:45:53
Zgoda, dziękuję za poprawkę, nadużyto tu określenia mystery shopping.
Pozdrawiam! 2009/12/28 22:16:51
Panie Tomku mBankowy... zakochałem się. W Panu.
Jakież to trzeba pranie mózgu przejśc, żeby udowadniać, że czarne jes białe a białe czarne... Jestem pod wrażeniem szkoleń w mBanku - zechjce podać pan nazwę firmy (o ile to firma zewnętrzna przeprowadza szkolenia mBankierów) - pilnie potrzebuję przeprowadzić szkolenie w firmie, w której nie mamy aż tak silnie wyrażonego poczucia związania się z produktem... (a szkoda) 2009/12/30 22:29:05
Panie Tomku mBankowy... zakochałem się. W Panu.
Jakież to trzeba pranie mózgu przejśc, żeby udowadniać, że czarne jes białe a białe czarne... Jestem pod wrażeniem szkoleń w mBanku - zechjce podać pan nazwę firmy (o ile to firma zewnętrzna przeprowadza szkolenia mBankierów) - pilnie potrzebuję przeprowadzić szkolenie w firmie, w której nie mamy aż tak silnie wyrażonego poczucia związania się z produktem... (a szkoda) Jak zwykle, kiedy pada konkret, mBank milczy. Możemy się tylko domyślać, że to musiała być firma szkoleniowa pana Wielbłąda i pani Kłótni ;-) To taki rebus mały, żeby w BRE się nie domyślili. Oni zresztą robią wrażenie, jakby otwartego tekstu nie rozumieli, wystarczy, że w tekście pojawią się słowa mPlan, CHF, portfel, hehehehehe 2010/01/05 04:12:07
Tylko nie w mBanku!!!! Może składki nie najwyższe ale obsługa beznadziejna!!!! W moim konkkretnym przypadku skończymy w sądzie bo nie odpowiadają na pisma. Jaja sobie z ludzi robią. Szkodę wycenioną w/g Eurotax na ok.9 tys zł wyceniają na ...3200 zł i nie chą podać tej wyceny -tylko podają kwotę. Nie ma możliwości wyjaśnienia bo tylkom listownie. NIE POLECAM a wręcz ODRADZAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2010/01/05 19:35:40
nie jestem pewien czy taka droga przez środek pola jest drogą buliczna a więc tym samym czy obowiazują na niej przepisy ruchu drogowego. Dotyczy to również sprawnosci i oświetleniea pojazdu. www.tanioubezpiecz.pl
2010/02/01 12:49:41
Nie ma obowiązku włączania świateł drogowych(Długich) Panie redaktorze. Jeżeli już to chodziło zapewne o światła mijania
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
Oj, gdyby tak każdy klient przyszedł po gwarancję to chłopaki z mBanku by się nie wypłacili..."
Oj... znalazłyby się zapewne jakieś gwiazdki.