|
Blog > Komentarze do wpisu
Po mojej publikacji: Citi Handlowy zmienia reklamówki szybkich pożyczekNiespełna dwa tygodnie temu w papierowej „Gazecie Wyborczej”, w serwisie internetowym Wyborcza.biz oraz w niniejszym blogu znęcałem się nad reklamówką kredytów gotówkowych, oferowanych przez bank Citi Handlowy. Miałem bankowi za złe, że obiecuje każdemu kredytobiorcy prezent - nawet do 1200 zł. Ale tak naprawdę ów prezent jest nic nie wart w porównaniu z kosztami pożyczki i z koniecznością płacenia abonamentu za obowiązkowe konto w Citi Handlowym. Bo bez konta kredytu nie dadzą. Upust swojej frustracji dałem w notce: „Jak Citi Handlowy prezenty rozdaje, czyli przedświąteczna bezczelność” Miło mi donieść, że moja krytyka nie pozostała w banku bez echa i - jak dowiedziałem się od rzecznika banku, p. Pawła Zegarłowicza - szefowie Citi Handlowego postanowili zmienić nieco reklamówkę telewizyjną oraz zawartość strony internetowej, która reklamuje pożyczkę gotówkową. A co się zmieniło? Oddaję głos p. Zegarłowiczowi: 1. wprowadziliśmy zmiany w spocie telewizyjnym zwiększając czcionkę informacji na dole ekranu, w której tłumaczymy, że kwota 1200 zł to wysokość prezentu dla klienta korzystającego z pożyczki w wysokości 120 000 zł. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko po raz kolejny ucieszyć się, że moja pisanina i prześwietlanie reklam do czegoś się przydały. Jeśli klienci Citi Handlowego - dzięki nowej informacji: lepszej, pełniejszej i bardziej fair - mogą bardziej świadomie podejmować decyzje dotyczące zaciągnięcia (bądź nie zaciągnięcia) kredytu w tym banku, to jest to nasz wspólny sukces: „Gazety Wyborczej”, Citi Handlowego, klientów i mój osobisty. Nie pierwszy w ostatnim czasie. Przypomnijcie sobie jak klient mBanku odzyskał po mojej interwencji 700 zł, jak ten sam bank przestał przeszkadzać bezrobotnym kredytobiorcom w uzyskaniu rządowej pomocy, jak Bank Pocztowy zmienił swoje ulotki na bardziej uczciwe oraz jak sieć Open Finance i Noble Bank oddali klientce 160.000 zł. A to przykłady załatwionych spraw tylko z ostatnich kilku tygodni! A jeśli w kolejnych sezonach pożyczkowych banki - nie tylko Citi Handlowy, ale i konkurenci - zrezygnują z kontrowersyjnych sposobów kreowania popytu poprzez „niby-prezenty”, wypłacane klientom, za które ci klienci potam sami muszą sobie zapłacić, to będę już niemal wniebowzięty. Czytaj też: Komu gra na nerwach Citi Handlowy? Czytaj też: Citi podwyższa prowizje. Z kulturą. niedziela, 20 grudnia 2009, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
mateusz.kocz
2009/12/20 18:23:00
Gratuluję. :)
2009/12/21 09:30:02
Mam nadzieję, że to już będzie działać profilaktycznie - i przy wymyślaniu reklam ktoś rzuci hasłem "tego nie róbmy, bo się zaraz jakiś Samcik przyczepi" :).
Swoją drogą - żaden rynek nie reguluje się sam, to są mity. Jeśli na rynku okaże się, że można kłamać, nie mówić całej prawdy - to rynek kłamcy nie wyeliminuje. Zaczną kłamać wszyscy. 2009/12/23 14:16:54
tak tak, właśnie o to mi chodzi, żeby w bankach się najpierw zastanowili, czy przyjdzie jakiś samcik i będzie mieszał, zanim coś wymyślą :-)
Pozdrawiam i dzięki za ciepłę słowa! |
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|