|
Blog > Komentarze do wpisu
Czy Polacy wreszcie polubią debety? Bankowi marketingowcy o to zadbająW tym roku głównym frontem walki banków o klientów są konta osobiste i dołączane do nich pakiety usług dodatkowych. Ostatnio w modzie jest zwłaszcza wzbogacanie kont o dodatkowe świadczenia typu assistance. Ale już na drugim miejscu na liście wabików plasują się różnego rodzaju ulgi związane z kredytem odnawialnym, który można mieć w koncie osobistym, o ile przeniesie się do danego banku swój ROR. Bank zresztą nie tylko da kredyt, ale i pomoże w przeniesieniu samego konta, bo zobowiązuje go do tego Unia Europejska. Wracając do debetów: jak wyliczyła dla „Gazety” sieć doradców finansowych Gold Finance, co czwarty z dwudziestu największych banków ma preferencyjną ofertę debetów dla klientów przechodzących od konkurencji. Na niższe oprocentowanie mogą liczyć klienci przechodzący do mBanku (tu promocyjne oprocentowanie kredytu odnawialnego wynosi niecałe 10 proc.), Banku Millennium, Kredyt Banku oraz Multibanku (w tych bankach można wytargować oprocentowanie 11-12 proc. rocznie). Czytaj też o drugiej, ciemniejszej stronie kredytów odnawialnych: Prowizja za debet to tykająca bomba zegarowa Bankowa ”ofensywa debetowa” to dla wielu Polaków szansa za zrestrukturyzowanie zadłużenia. Póki co z debetów korzystamy bardzo ostrożnie: pożyczyliśmy w ten sposób raptem 11,3 mld zł. Kredytów samochodowych, gotówkowych i ratalnych mamy dziesięć razy więcej. Zamiana przynajmniej części tych kredytów na debety w koncie osobistym, może ulżyć wielu Polakom w spłacie wysokich odsetek od kredytów konsumpcyjnych lub kart kredytowych. Czytaj też: Komu Kredyt Bank spełni marzenia? Czytaj też: Uważajmy przy konsolidacji kredytów! Banki mają na nas haczyk! Z wyliczeń Gold Finance wynika, że wśród największych 20 banków aż w dziewięciu oprocentowanie kredytów odnawialnych nie przekracza 15 proc. w skali roku. To oznacza, że kredyt odnawialny może być nawet i dwa razy tańszy od zwykłego konsumpcyjnego. Próba pociągnięcia linii kredytowej w koncie osobistym powinna być pierwszym krokiem w restrukturyzacji kredytowej części domowego budżetu przez osoby mocno zadłużone. To jedyny rodzaj kredytu, który banki dają jeszcze w miarę chętnie. Bo na kredytówki i kredyty konsumpcyjne coraz częściej nakładają już szlaban. Więcej o tym jak ratować domowy budżet w razie problemów czytaj w specjalnym poradniku, otwierającym cykl „Edukacja w finansach”. Kolejne poradniki co poniedziałek w „Gazecie Wyborczej” wtorek, 16 lutego 2010, maciek.samcik
TrackBack
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
Jak to jest w naszych ulubionych bankach na "m".