Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Dwa lata ze stałym procentem, czyli załóż się z bankiem o wielkość stopy

Wojna depozytowa od kilku miesięcy jest już tylko wspomnieniem, ale banki starają się wciąż przyciągać pieniądze klientów. Starają się kusić ich atrakcjami już nie na krótki, ale na dłuższy termin. Rękawicę konkurencji rzucił Bank Millennium, który wprowadził właśnie na rynek ”Lokatę Wyjątkową”. Gwarantuje ona klientowi oprocentowanie 6% w skali roku na najbliższe dwa lata. Oprocentowanie jest stałe, nie zmieni się niezależnie od tego w którą stronę powędrują stopy procentowe NBP i jak będzie zmieniała się inflacja.

To najwyżej oprocentowania lokata dwuletnia o stałym oprocentowaniu na rynku. Identyczną stawkę za lokatę 24-miesięczną oferuje tylko Toyota Bank, inni zostają w tyle. Na tym tle bledną nawet obligacje Skarbu Państwa. Ministerstwo Finansów ostatnio oferuje za obligacje dwuletnie o stałym oprocentowaniu (ale z roczną kapitalizacją odsetek, nie dwuletnią, jak w Millennium) tylko 4,5% w skali roku.

Jak na dzisiejsze warunki te 6% to naprawdę niezła oferta. Mało który bank daje więcej na lokatach trzymiesięcznych, półrocznych, czy nawwt rocznych. Tyle, że założenie takiej lokaty stałoprocentowej na dwa lata wymaga nieco dłuższego spojrzenia. To de facto zakład z bankiem o to, jak będą się kształtowały się w 2010 i 2011 r. rynkowe stopy procentowe.

Jeśli w tym czasie pójdą ostro w górę, to wygra bank, bo będzie płacił odsetki niższe od konkurentów, którzy - zbierając pieniądze z depozytów na bieżąco - będą musieli być bardziej hojni. Ale jeśli stopy procentowe nie pójdą znacznie w górę lub nastąpi to dopiero np. za półtora roku, wygra klient, bo dostanie odsetki ”ponad stan”.

Doświadczenie mnie uczy, że w takich zakładach przeważnie większą szansę na wygraną ma bank. Choć z drugiej strony prognozowanie zmian stóp procentowych z dwuletnim wyprzedzeniem wydaje się abstrakcją, więc może i klient nie jest w tej grze bez szans. Dziś analitycy przypuszczają, że Rada Polityki Pieniężnej może podwyższyć stopy po raz pierwszy jesienią 2010 r., ale niektórzy uważają, że może to nastąpić dopiero na początku 2011 r.

Tyle, że jedna podwyżka stóp, lub nawet dwie, krzywdy klientom stałoprocentowych lokat nie zrobią. Dziś podstawowa stopa NBP wynosi 3,5%, zaś WIBOR 3M, oddający cenę pieniądza na rynku międzybankowym, jest niewiele wyżej, na poziomie 4,2%. Jednak mało kto ośmiela się prognozować zakres spodziewanego cyklu podwyżek stóp. To, że Bank Millennium oraz Toyota Bank dają za dwuletnią lokatę o stałej stopie aż 6%, może świadczyć, że ich ekonomiści oczekują, iż w 2011 r. stopy rynkowe pójdą w górę na tyle mocno, by te 6% było wówczas atrakcyjne, ale głównie dla banku.

Ciekaw jestem co Wy o tym sądzicie. Wchodzicie w ten zakład? Jeśli nie macie jeszcze zdania, zapoznajcie się z notką ”Oprocentowanie lokat leci na łeb, na szyję. Czy już czas wykupić polisę od inflacji?”

Można też zagrać w drugą stronę i zaciągnąć... kredyt hipoteczny o stałej stopie procentowej. Tylko czy to się może opłacić?

wtorek, 16 lutego 2010, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/02/16 13:32:07
Wszedłbym w to, ale na zasadzie hazardu. Przewidywania analityków charakteryzują się słowami kluczowymi "prawdopodobnie, być może, możlie że, gdyby nastąpiło coś tam to mielibyśmy coś tam itp." Uważam że wymienione banki postanowiły podjąć ryzyko i tyle. 2 lata to długo może niektórzy będą przez los zmuszeni zerwać umowę i obyć się zapachem odsetek.
-
2010/02/16 14:06:32
obecnie dwuletnie obligi ok 4,88% placa na rynku zas IRS /swap na stałą stopę przez dwa lata/ 4,97%. A więc nie mozna mowic, ze wiedzą cos wiecej niż rynek i zbierają po 6%. Moze po prostu maja zle doswiadczenia i mala dlugoterminowa baze kapitalowa, a dodatkowo planuja ekspansje, wiec juz teraz zbierają kasę.
-
2010/02/16 14:59:07
Gdybym miał coś wpakować w lokaty na stałe oprocentowanie na dłużej, to raczej "antybelkowe" tj. jednodniówki. Takie coś daje teraz np. openfajans tzn. 3, 6 lub 12 miesięcy na stałym oprocentowaniu, ale sądzę, że nie tylko oni, a nie chce mi się teraz za bardzo szukać.
Sorry, ale 19% belki to wystarczający argument przeciwko nawet 6% rocznie stałego oprocentowania na dwa lata. W sumie to nie rozumiem, kto i po jaką cholerę oferuje jeszcze nieantybelkowe lokaty. Czyżby miłośnicy fiskusa?
Chyba, że ci co chcą ulokować kasę w Millennium liczą, że w ciągu owych dwóch lat Polska zniesie belkę. Ja tam na nic podobnego nie liczę... Dziura w budżecie za duża, aby zmniejszać podatki.
-
2010/02/22 16:36:34
Takze uwazam, ze to troche hazard. Szczegolnie, ze Rada Polityki Pienieznej czasem podejmuje co najmniej kontrowersyjne decyzje odnosnie stop procentowych.
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users