Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 11 lutego 2010

Kolejny bank poprawił spot reklamowy!

Mój gazetowo-blogowy cykl "Prześwietlamy reklamy" budzi zasłużony - jak sądzę - respekt wśród bankowych marketingowców. Kilka razy zdarzyło mi się, że dostawałem od nich przedpremierowo najnowszy spot do zrecenzowania, bo bank chciał mieć pewność, że reklama będzie fair wobec klientów. Cieszę się z takiego podejścia działów marketingu, bo jeśli zaczynają oni uwzględniać w swoich poczynaniach, obok oczekiwanych słupków sprzedaży, również etykę i uczciwość, to cel "Prześwietlania" zostaje powoli osiągnięty.

Zresztą przyznam, że ostatnio mam coraz większy problem ze znalezieniem reklam bankowych, do których mógłbym się z czystym sumieniem przyczepić. Jednocześnie coraz częściej widzę, że kolejne edycje reklam telewizyjnych banków są poprawione, uwzględniając elementy, na które zwracałem uwagę w na łamach "Prześwietlania". Chwaliłem się już tym, że w grudniu zeszłego roku swoje spoty, po mojej ich krytyce, poprawił bank Citi Handlowy, a wcześniej także firma ubezpieczeniowa Liberty Direct. Dziś będzie kolejny taki przykład.

Od kilku dni na ekranach telewizorów trwa kolejna odsłona kampanii reklamowej Alior Banku. Spoty z panem w meloniku wędrującym asfaltową szosą, mają zachęcać do założenia w Aliorze konta z dodatkowym bonusem w postaci usługi assistance.

Kilka miesięcy temu - prześwietlając jedną z poprzednich reklam z melonikiem - miałem do Alior Banku pretensję, że mówiąc o darmowym koncie, przemilcza drobny fakt, iż klient musi płacić 3 zł miesięcznie za kartę płatniczą. Pamiętacie wersję wideo tamtego prześwietlania? Wywołało ono prawdziwą burzę w internecie.

W międzyczasie Alior podwyższył prowizje, co spotkało się zresztą z kpinami ze strony niektórych konkurentów. Inna sprawa, że wciąż pozostaje jednym z tańszych i najnowocześniejszych banków na rynku. I chyba jednym z bardziej kreatywnych jeśli chodzi o przyciąganie klientów. Pamiętacie ostatni pomysł Aliora, żeby ściągać klientów do placówek po kredyty za pomocą bakuganów?

Nie wiem, czy zauważyliście, ale najnowszy spot Aliora nie wpuszcza już w maliny, jak poprzedni. W ostatniej części bank wyraźnie pisze, że choć konto jest darmowe, to za kartę trzeba płacić 5 zł. Na dole jest też przypis, że dotyczy to klientów, dla których Alior Bank jest głównym bankiem (bo jak ktoś jest mało aktywny, to może płacić za kartę nawet 9 zł, a przy okazji ponieść kilka innych opłat).

Mógłbym marudzić, że przypis powinien być większy (bo powinien! zróbcie coś z tym, błagam!), ale główny problem - z ukrywaniem opłaty za kartę - już nie istnieje. Chciałbym w tym miejscu podziękować prezesowi Wojciechowi Sobierajowi i jego ludziom za to, że postanowili komunikować się z klientami uczciwiej i bardziej transparentnie. Tak trzymać! Daję głowę, że klienci - obecni i potencjalni - to docenią.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 11 lutego 2010 23:20

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • maciej.rogaczewski napisał(a) komentarz datowany na 2010/02/12 09:22:07:

    Niezły sukces. Kolejny przykład na to, że dla każdej partii rządzącej potrzebna jest opozycyjna. Wtedy ta rządząca tak nie fogluje. Niech Pan im śmiało dalej prześwietla ich marketingowe majtki. Ktoś musi :)

  • smoq123 napisał(a) komentarz datowany na 2010/02/12 12:59:20:

    "5 zł" jest całkiem czytelne nawet maleńkim okienku youtube - myślę że jest ok.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny