Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Niby-prezenty od Toyoty. Ale mają dobrą stronę - uczą oszczędzania

Nie tak dawno chwaliłem pomysł Polbanku, który uruchomił nowe konto oszczędnościowe z oprocentowaniem uzależnionym od wzrostu salda. Jeśli klient dołoży do oszczędności 200 zł w stosunku do poprzedniego miesiąca - dostanie wyższe odsetki. Różnica w oprocentowaniu jest marna, więc do zarobienia jest niewiele, ale chodzi o zasadę i o przyzwyczajanie klientów do oszczędzania.

Podobny charakter ma najnowszy plan oszczędnościowy Toyota Banku. Japoński bank wprowadził w zeszłym tygodniu „Innowacyjny Plan Oszczędzania” (w skrócie IPO). Mogą go założyć klienci, którym chodzi po głowie zakup Toyoty Yaris. Takie autko cennikowo kosztuje od 42.300 zł, więc jest na co oszczędzać :-). Wchodząc do IPO trzeba wpłacić na początek co najmniej 2000 zł, a później co miesiąc dopłacać od 200 zł wzwyż. Składki trzeba gromadzić co najmniej rok, a najdłużej przez dwa lata.

Co w zamian? Ano dodatkowe odsetki. Wyjściowo Toyota Bank płaci za lokatę w ramach planu 5,5% w skali roku, lokata ma  kwartalną kapitalizację odsetek. Ale dla osób, które dotrwają do końca zadeklarowanego okresu oszczędzania, jest nagroda w postaci 35% dodatkowych odsetek (jeśli klient chce posiłkować się kredytem) lub 15% dodatkowych odsetek (jeśli klient kupi yariskę za własne pieniądze). Uwzględniając najwyższą możliwą premię można liczyć od Toyota Banku na prawie 7,5% odsetek.

Można powiedzieć: wielka ściema. Jeśli na początku wpłacę 2000 zł, a potem co miesiąc przez rok po 200 zł, to w sumie uzbieram 4400 zł, od czego wyjściowe odsetki (po odprowadzeniu podatku Belki i uwzględniając kwartalną kapitalizację odsetek) wyniosą jakieś 180 zł. Do tego bank dołoży raptem... 27 zł dodatkowych odsetek (jeśli klient nie korzysta z kredytu) lub 63 zł „prezentu” dla kogoś, kto na resztę yariski weźmie kredyt. Piszę: „prezentu”, bo przecież odsetki od kredytu wyniosą tyle, że 63 zł dodatkowych odsetek, wypłacone przez Toyotę, będzie w ogóle niewidoczne.

Toyota Yaris

Nie lubię takich „prezentów”, zżymam się zwykle na tego typu oferty. Ale tym razem będę się zżymał trochę mniej, bo tego typu plany uczą oszczędzania. Lepiej jeśli klient, skuszony „prezentem” skusi się na odkładanie pieniędzy i uzbiera przynajmniej te 5000 zł na wkład własny do yariski, niżby miał finansować się w 100% kredytem. Każdy stymulator do oszczędzania jest dobry, choć oczywiście zysk z tytułu „prezentu” jest iluzoryczny.

Chyba, że ktoś ma więcej pieniędzy. Jeśli na początek wpłacę do IPO kwotę 10.000 zł, a potem po 1000 zł miesięcznie, to na koniec będę miał 22.000 zł kwoty głównej plus 891 zł odsetek standardowych (po podatku Belki) i 133 zł dodatkowych odsetek od Toyota Banku. To już piechotą nie chodzi. A jeśli klient weźmie kredyt na druga połowę yariski, to prezent w ostaci ekstra-odsetek od Toyoty rośnie do 311 zł. W dalszym ciągu to znacznie mniej, niż bank ściągnie w ramach odsetek od kredytu, ale to już jest kwota zauważalna. Mam nadzieję, że nie rąbnąłem się nigdzie w rachunkach. W razie czego nie krępujcie się mnie skorygować.

poniedziałek, 08 lutego 2010, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/02/08 09:31:50
Oj Panie Maćku, coś nie odrobiliśmy zadania domowego.

Po pierwsze IPO to nie Innowacyjny, a Indywidualny Plan Oszczędzania. Po drugie istnieje w Banku nie od 2 tygodni, a od dłuższego czasu bo mam tam konto od prawie roku i dla mnie IPO był tam od zawsze.

A po trzecie ja bym to raczej postrzegał raczej jako zwykłą lokatę z prezentami, gdyż cel środków może być dowolny.

A w skrócie, jeśli regularnie dopłacamy co miesiąc zadeklarowaną kwotę (lub większa) to po zakończeniu okresu dostajemy prezent od Banku 5-9% odsetek (tzw premia I). Dodatkowo, jeśli za te pieniądze kupimy Toyotę na kredyt dostaniemy drugą premię w wysokości 15% odsetek. Proste...

Problem jest taki, że oprocentowanie jest zmienne, kapitalizacja co 3 miesiące.
Jeszcze 3 tyg. temu oprocentowanie nominalne IPO było 6,35% co z pierwszą premią dawało 6,9% - czyli całkiem korzystną lokatę.
Niestety z oprocentoaniem nominalnym 5,5% oferta nie jest już tak atrakcyjna...
I ganiłbym ich raczej za drastyczne obniżenie oprocentowania nominalnego, niż za sam pomysł...
Moim zdaniem realna jest opcja z premią pierwszą, no i tam jak Pan napisał, uczy oszczędzania.
-
2010/02/08 10:30:39
Oj, chyba jednak Innowacyjny: tu o nim piszą (www.toyotabank.pl/2112.html), a na głównej stronie Toyota Banku jest na pasku informacyjnym, jako nowość. Zapewne jest to mutacja jakiegoś wcześniejszego rozwiązania i stąd Pańskie zastrzeżenie może być częściowo uzasadnione. Z całą pewnością dopiero teraz Toyota Bank zaczął je aktywnie promować.
Pozdrawiam!
-
2010/02/08 12:08:49
Ma Pan rację... Niemniej wygląda to na modyfikację starego IPO czyli Innowacyjnego Planu Oszczędzania.
Ta nowa oferta jest jednak tak egzotyczna (no bo ile osób kupuje toyotę Yaris), że może warto przyjrzeć się bliżej klasycznemu IPO który nie jest aż tak złą ofertą, a środki z niego można przeznaczyć na dowolny cel.

No a tej obniżki oprocentowania z 6,35% do 5,5% to jednak żal...
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users