Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 02 lutego 2010

Nie płacą rachunków za telefon, ani rat za pralkę. Średni dług do windykacji: 2.250 zł

Wrocławski Kruk, największa firma windykacyjna w Polsce, przedstawił we wtorek raport o windykacji. Rzecz jest o tyle ciekawa, że Kruk ma jakieś 20-25% całego rynku windykacji (rzecz jasna tylko tej legalnej, nie obejmującej łysych panów z grubymi kijami, wynajętych przez firmy pożyczkowe). Portfel długów, które usiłuje odzyskać, jest wart 10 mld zł. W zeszłym roku co czwarty sprzedawany przez wierzycieli (głównie przez banki), a nie spłacany w terminie dług, trafiał właśnie do Kruka.

Najciekawszą z podanych przez Kruka liczb jest ta, która mówi, że średnio każdy z ”jego” dłużników jest winny 3.900 zł. Ale po wyłączeniu długów firmowych okazuje się, że nie spłacone zadłużenie przeciętnego konsumenta, trafiającego „pod skrzydła” Kruka, wynosi 2.250 zł. Poza długami bankowymi zwykle są to niezapłacone rachunki za telefon komórkowy oraz abonamenty za telewizję i internet.

Średnia wartość długu windykowanego przez firmę Kruk

(źródło wykresu: prezentacja firmy Kruk dla dziennikarzy; dane dla województwa opolskiego są zaburzone przez jedną z firm, mającą wielomilionowe zadłużenie)

Szczerze pisząc wydawało mi się, że ludzie, którzy trafiają do firm windykacyjnych, mają na koncie duuużo większy garb nie spłaconych długów. Jasne, że 2.250 zł to dla wielu osób i tak kwota znaczna (równoznaczna z dwoma-trzema wypłatami), jednak patrząc na sprawę obiektywnie - nie są to kwoty astronomiczne. A w każdym razie nie takie, które ugotowałyby człowieka do końca życia.

Wynika z tego, że w aksamitne rączki takich firm, jak Kruk, nie wpadają wcale ludzie będący w beznadziejnej sytuacji finansowej, a przede wszystkim tacy, którzy kupili na raty pralkę, stracili pracę, po czym schowali głowę w piasek. Bankowi nie chciało się użerać z klientem, który ie odbiera telefonów, więc sprzedał dług do funduszu sekurytyzacyjnego, a ten najął windykatora.

Czytaj też: Najpierw czynsz, prąd i gaz. A rata kredytu?

Czytaj też: Nie daj sobie wcisnąć spadku z długami!

Czytaj też: Windykacja w Eurobanku. Zastraszanie i obrażanie, ale...

Wniosek jest taki, że gdyby choć część z tych klientów, którzy wpadają w tarapaty finansowe, od razu kontaktowała się z wierzycielami i prosiła o rozpisanie długu na większą liczbę rat, windykatorzy niechybnie poszliby z torbami. Ale tak nie jest i dlatego nawet kilkaset tysięcy ludzi tonie w odsetkach od odsetek i karnych opłatach, które powodują, że niewielki początkowo dług rośnie nagle do trudnych do ogarnięcia rozmiarów.

Po co Kruk podaje te wszystkie liczby? Cóż, zapewne chce poprawić wizerunek windykatora, którego celem jest wycisnąć dłużnika, jak cytrynkę. Klienci i potencjalni klienci Kruka od kilku dni mogą oglądać w telewizji taką oto reklamę:

Kruk podaje, że w zeszłym roku polubownie dogadał się z 95 tys. swoich klientów, którzy zgodzili się spłacić swoje zadłużenie w ratach. W całej działalności Kruka tych ugód było ponad 200 tys. Biorąc pod uwagę skalę działalności firmy - to niewiele. Wśród osób, które zdecydowały się podpisać z firmą ugodę, większość spłaca miesięczne raty od średnio 275 zł (na Mazowszu) do średnio 198 zł (na Podlasiu).

Nie są to dla zadłużonych osób małe pieniądze, ale lepsze to, niż pozostawanie w spirali rosnących długów. Albo niż wizyta windykatora z mniej kulturalnej, niż Kruk, firmy pana Ziutka, który lubi się golić na łyso, a w wolnych chwilach pogrywa w baseballa.

Wartość spłacanej raty przez klientów Kruka

źródło: prezentacja firmy Kruk dla dziennikarzy

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 02 lutego 2010 23:48

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • baqu napisał(a) komentarz datowany na 2010/02/03 09:47:52:

    bardzo sie cieszę, ze w Polsce tak szybko rosnie liczba fanów "palanta amerykanskiego". Sam śledzę i lubie ten sport w szczgólnosci MLB.

    ;-)

  • jg46889 napisał(a) komentarz datowany na 2010/02/03 14:52:25:

    Polska to kraj, w którym sprzedaje się tysiące kijów do basseballa, a ani jednej piłki ;-)

  • jeszczepolskaniezginela12 napisał(a) komentarz datowany na 2017/11/06 11:56:53:

    SKIP TRACING W KPD WIEJAK I WSPÓLNICY SP. J.

    Niemal każda sprawa jest rozstrzygana w oparciu o fakty. Kto zna więcej faktów albo zna fakty ważniejsze od razu osiąga przewagę. W budowaniu takiej przewagi niezbędny jest proces skip tracingu.

    Czym jest skip tracing?

    Pojęcie skip tracingu pochodzi od angielskiego sformułowania skip town, czyli nagłe opuszczenie miasta. Co to oznacza w przełożeniu na naszą działalność? Otóż jest to poszukiwanie wszelkimi dozwolonymi metodami dłużników, którzy zaciągnęli zobowiązanie, po upływie czasu zapłaty zmienili miejsce zamieszkania i urwał się ich kontakt z wierzycielem. Krótko mówiąc, skip tracing to swego rodzaju ściganie dłużników.

    Internet kluczowym narzędziem

    Tajemnicą poliszynela jest fakt, że kluczowym narzędziem w ustalaniu wszelkiego rodzaju danych jest informatyka. To właśnie za pośrednictwem narzędzi informatycznych najczęściej dokonuje się skip tracingu. Dzięki oprogramowaniu, które posiadamy, jesteśmy w stanie bardzo szybko taką osobę namierzyć. Kluczowym jest także, by w każdej sprawie windykacyjnej ustalić powiązania osobowe, jak i majątkowe osób i podmiotów gospodarczych. Poza tym, dla swoich klientów realizujemy specjalistyczny biały wywiad, dający wiele możliwości - chociażby ocenę wiarygodności kontrahentów, czy ich sytuacji finansowej. Oprócz tego, dla skuteczności działań niezbędne jest również korzystanie i wymiana doświadczeń w obrębie naszego departamentu detektywistycznego.
    Zasadniczym elementem naszej działalności jest także klasyczny wywiad terenowy, realizowany przez naszych inspektorów rozmieszczonych na obszarze całego kraju. Poza czynnościami takimi jak windykacja terenowa, niezbędny są czasami również tak przyziemne metody, jak wywiad środowiskowy czy weryfikacja dokumentów w urzędach. Niby banalne, ale jakże pomocne.

    Skip tracing w KPD Wiejak i Wspólnicy Sp. j. to pewność i komfort

    Gromadzenie faktów i informacji kluczowych dla danej sprawy bywa mozolne i męczące. Ale nasza kancelaria uczyniła z tego sztukę. Tylko u nas uzyskasz raport z naszych działań detektywistycznych, a więc będziesz posiadać pełen pogląd sytuacji. Podejmując współpracę z nami, nie masz żadnych powodów do obaw. Możemy pochwalić się bardzo wysoką skutecznością naszych metod skip tracingu. Średnio ustalamy około 70% kontaktów w sprawach obsługiwanych masowo. Nasi klienci z sektora pożyczkowego stale zlecają realizację ustaleń teleadresowych swoich klientów.

    Współpraca z nami to ciągły monitoring i poprawa jakości portfela wierzytelności. Uzyskiwanie jak najwyższej kontaktowości w sprawach to dla nas priorytet. Nie możesz skontaktować się z dłużnikiem? To skontaktuj się z nami. KPD Wiejak i Wspólnicy Sp. j. jesteśmy tu dla Was.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny