|
Blog > Komentarze do wpisu
Piersi wracają do gry! W wersji nordicOj, długo czekałem na jakąś reklamę bankową, do której mógłbym zapałać pożądaniem. A oni, znaczy ci goście, którym banki płacą górę kasy za robienie kampanii reklamowych, tylko w kółko grali tę samą płytę: „zero opłat”, „bez prowizji”, „najniższe stawki”... „Przyjdź”, „wstąp”, „u nas taniej”. Ale od piątku wreszcie koniec tej nudy. Co prawda nie będzie powtórki z nagiej Patrycji w wannie, która zapewne przywiodłaby miliony klientów do Allianz Banku, gdyby się tak nie opatulała pianą. Ale będzie ładna pani z długimi włosami blond, w umiarkowanie krótkiej spódniczce i z dużym dekoltem. Mniam. O, takie mniam, jak poniżej. Nie patrz tak na mnie, kobieto, bo się spłonię! :-)
W piątek na ekrany naszych telewizorów wchodzi najnowszy spot reklamowy banku Nordea. Marketingowcy ze Skandynawii (a może to ci polscy, jedynie opłacani za pieniądze z północy?) wpadli na pomysł, by dać trochę odetchnąć Toniemu Hyyrylainenowi i jego sweterkowi. W reklamie konta osobistego w głównej roli obsadzono przedstawicielkę płci pięknej, obdarzoną wspomnianymi wyżej przymiotami, a także - w ramach parytetu - także przystojniaczka bez dekoltu, ale za to z zarostem gdzie trzeba.
Pokaźny dekolt w nordeowskiej reklamie - a mam nadzieję, że ta kampania będzie miała także dalsze spoty i fabuła jeszcze bardziej się, ten... tego... rozwinie :-) - nie przesłania mi meritum... No dobra, może troszkę przesłania... Ale mimo wszystko zauważyłem wyjątkowo małą czcionkę przypisu mówiącego o tym, iż konto Spektrum w Nordea Banku jest darmowe tylko wtedy, jeśli wpływa na nie średnio po 1500 zł miesięcznie. Powrót piersi w reklamie finansowej przypomniał mi, że klasyką gatunku pozostaje niezmiennie reklama pakietów usług BRE Banku, oferowanych małym firmom. Tak małym, że każda z nich chciałaby się przyssać do... no, sami już wiecie do czego. Do kasy w skarbcu oczywiście :-)
Jak słusznie przypomniał mi Darek Ćwiklak już po publikacji tej notki, do klasyki gatunku trzeba też zaliczyć legendarny już spot reklamujący obligacje emitowane przez Bank Pekao, z wyjątkowo zmysłową Tamarą Archiuch w roli głównej. A tak w ogóle to mam do panów marketingowców w bankach (do pań marketingowców w zasadzie też!) taki pomysł, żeby zamiast tych wszystkich celebrytów, tych DeVitów, Kondratów, Fronczewskich z Fąflami na plecach, zamiast tych wszystkich przykładnych tatusiów, troszczących się o losy kończącej się właśnie lokaty, zamiast babć remontujących sobie mieszkanie za 50 tys. zł, ktoś zatrudnił do reklamy produktu bankowego na przykład tę panią, naczelną lolitę francuskiej piosenki sprzed kilku lat (być może wciąż panującą, nie mam orientacji).
Wiem, wiem, co chcecie powiedzieć. Mnie też w szkole uczyli, że nie warto przeciążać przekazu marketingowego ozdobnikami. Nikt by nawet nie zwrócił uwagi na to co Alizee reklamuje, bo wszyscy zastanawialiby się czy nie jest jej za zimno. Ale... spójrzcie na to z drugiej strony: gdyby przed kryzysem finansowym taki np. Bank Millennium, miast wydawać milliony na Annę Marię Jopek i Feela, zrobił spoty z Allizee, to przynajmniej nie naudzielałby tych wszystkich kredytów frankowych z marżą 0,8%, bo klienci zostaliby przykuci do telewizorów. A bank w dużo lepszej formie przetrwałby kryzys... :-) Subiektywnie o Finansach znajdziesz też na Facebooku. piątek, 19 lutego 2010, maciek.samcik
TrackBack
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
Ozdób damsko męskich co prawda brak, ale wszystko za darmo tylko ani śladu regulaminu.
Nowy trend marketingowy: cyrografnet.
Pozdrawiam
Janusz