|
Blog > Komentarze do wpisu
45 dni na reklamację, czyli ostrożność procesowa, która wkurza ludziJuż kilka razy apelowałem do banków - a raz, zdaje się, także do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - żeby zrobić coś z czasem rozpatrywania przez banki reklamacji. Potrafi on sięgać kilkudziesięciu dni i to nawet w sprawach prostych jak drut. Klienci przez cały czas wyjaśniania wątpliwości pozostają w zawieszeniu, np. jeśli chodzi o nierozliczoną transakcję wpłatomatową - bez dostępu do gotówki. Urzędnicy w tej sprawie chyba nic nie zrobią, bo z ich punktu widzenia jest to sprawa z dość niskim priorytetem (co by nie mówić: reklamacje dotyczą promila klientów). Więcej mogą zrobić sami klienci, głosując nogami i wybierając te banki, które ich sprawy - także te wątpliwe - załatwiają jak najbardziej sprawnie. Nie da się niestety zrobić rankingu, który dałby odpowiedź na pytanie który bank najszybciej załatwia reklamacje, ale... takie blogi jak ten mogą być miejscem wymiany opinii klientów i budowania wizerunku poszczególnych banków w oczach czytelników. Napisał do mnie pan Piotr. Na początku mi posłodził, co bardzo lubię, więc od razu cytuję. „Witam panie Maćku. Z przyjemnością (i wdzięcznością, bo robi pan kawał wspaniałej roboty!) czytam pański blog. Ponieważ wiem, że porusza pan także kwestie dotyczące relacji bank - klient, przedstawię panu swój przypadek”. Na marginesie: mejle, w których najpierw mi posłodzicie, a potem dopiero przedstawicie sprawę, czytam w pierwszej kolejności. :-))
Pan Piotr pisze tak: „Mam konto w mBanku. 6 marca wypłacałem z bankomatu Euronetu pieniądze. Podczas transakcji wystąpił błąd i bankomat nie wypłacił całej kwoty. Skontaktowałem się z biurem obsługi klienta Euronetu i podałem im numer bankomatu oraz godzinę transakcji. Pracownik na infolinii od razu potwierdził mi, że podczas transakcji wystąpił problem. Polecił zgłosić to do mojego macierzystego banku”. Zwróćcie uwagę - to może być cenna nauka dla wszystkich korzystających z usług bankomatów - że w Euronecie mają podgląd on-line wszystkich transakcji i od razu mogą powiedzieć, czy też widzą jakiś problem z wypłatą. Pan Piotr kontynuuje: „Zadzwoniłem do mBanku, zgłosiłem sprawę. Otrzymałem maila: ‘Pana zgłoszenie zostało zarejestrowane”. I podali numer reklamacji. Kiedy ponownie zadzwoniłem do mBanku, dowiedziałem się, że na rozpatrzenie tej transakcji mają - uwaga - 45 dni. Zaskoczyło mnie to, że na prozaiczną procedurę sprawdzenia stanu gotówki w bankomacie (bo takie wydruki Euronet, jak się domyślam, wymienia przy każdym doładowywaniu gotówką danego bankomatu), mBank potrzebuje aż 45 dni” - komentuje poirytowany czytelnik. Od razu zaznaczę, że te 45 dni to maksymalny czas potrzebny mBankowi. Reklamacja zapewne zostanie rozpatrzona wcześniej, ale bank - z tzw. ostrożności procesowej - podaje termin najbardziej odległy, by klient nie oczekiwał cudów. Tyle, że ta ostrożność procesowa w tym przypadku wcale bankowi nie pomogła: „Zadzwoniłem dzisiaj do PKO BP i zapytałem na infolinii ile czasu oni taką reklamację rozpatrują, jeśli ich klientowi jakiś bankomat nie wypłaci całości kwoty. Powiedziano mi: 14 dni, a w krańcowych przypadkach - 30 dni” - pisze pan Piotr. No i wychodzi na to, że mBank - prawdopodobnie ze zwykłej ostrożności, choć nie mogę wykluczyć, że także z powodu dużej liczby reklamacji i ograniczonych mocy przerobowych odpowiedniego departamentu - z rozpatrywaniem reklamacji guzdra się, jak mucha w smole. Może to nieprawda, ale jeśli klient usłyszy w infolinii, że bank będzie rozpatrywał jego - prostą, jak drut - reklamację do 45 dni, a u konkurencji obiecują mu (choć też nie wiadomo, czy się z tej obietnicy wywiązują), że to samo zrobią w 14 dni, to może poczuć się z tym źle Być może w mBanku powinni pomyśleć nad zmodyfikowaniem informacji na temat czasu rozpatrywania reklamacji, bo - jeśli rozpatrują je szybciej, niż to wynika z komunikatu infolinii - to strzelają sobie w kolano. „Od kilku lat mam konto w mBanku, ale zastanawiam się czy po zamknięciu tej mojej reklamacji, nie zlikwidować konta i nie przenieść się do innego banku. 45 dni... toż to groteskowe podejście do klienta” - kończy pan Piotr. EPILOG: Już po publikacji tego wpisu otrzymałem ad vocem Krzysztofa Olszewskiego, rzecznika mBanku. Pan Krzysztof pisze tak: W przypadku reklamacji transakcji wypłaty gotówki w bankomacie – zgodnie z regulaminem i zasadami Visa International – akceptant karty powinien odpowiedzieć w ciągu 45 dni. Nie jest to więc podyktowane przez mBank. Co ważne jednak, w przypadku reklamacji transakcji wypłaty gotówki w bankomatach firmy Euronet, eCard oraz BZ WBK mBank stosuje uproszczoną procedurę. Takie sprawy od razu przesyłane są bezpośrednio do odpowiedniego akceptanta, z pominięciem Visy, dzięki czemu rozwiązywane są w terminie krótszym (na ogół poniżej 30 dni). Domyślam się, że dla klientów oczekiwanie na rozwiązanie sprawy w tego typu sytuacjach nie jest komfortowe, zawsze staramy się więc ograniczyć ten czas do minimum. Jednak warto też zwrócić uwagę, że bankomaty nie są rozliczane codziennie, a na czas rozpatrzenia sprawy wpływa też współpraca z partnerami, np. operatorami maszyn. Dziękuję za odniesienie się do sprawy i cieszę się, że w mBanku też mnie czytają :-) czwartek, 25 marca 2010, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2010/03/25 09:29:01
Co to jest 45 dni? Ja na jakąkolwiek odpowiedź banku czekam już 370 dni. Reklamację dostarczyłam nawet w 2 egzemplarzach, bo poprzednia gdzieś się zawieruszyła. No to czekam dalej. Może bank bije rekord?
2010/03/25 10:03:54
Ja zgłosiłem reklamację 16.02 w sprawie wypłaty z bankomatu Cash4you do Eurobanku. Napisali mi, że w ciągu 14 dni roboczych odpowiedzą. Po 20 dniach roboczych ja zadzwoniłem, to pani nie wiedziała co powiedzieć, kazała czekać, a 3 dni temu napisali mi, że niestety przedłuża się wszystko i nie wiedzą, kiedy rozpatrzą moją reklamację.
Z bankomatów cash4you nie korzystam zatem, a i zastanawiam się nad zmianą banku. A chodzi o 100zł. Warto mnie tracić? 2010/03/25 10:57:02
mysle ze ktos tu jest w zbyt goracej wodzie kąpany
skoro z regulaminu wynika ze maja na to 45 dni to co panienka w call-center miala powiedziec? ze zrobia w 18? 23? mysle ze warto sie bylo wstrzymac z tym placzem az sie sprawa wyjasni i wtedy narzekac a moze pochwalic jak sie okaze ze zalatwili w 14dni? ps: mam nadzieje ze nasz płaczek nie zapomni nas powiadomic ile rzeczywiscie trwala ta reklamacja by the way sam bede teraz zglaszal podobna sprawe, tez jestem klientem mbanku i wyplacajac kase z euronetu wzialem karte a o pieniazkach zapomnialem :-) 2010/03/25 12:13:08
Taka jest procedura i tyle. Ważne by bank wywiązał się ze swojego zobowiązania.
Poza tym raczej wątpliwe by mbank stracił klienta bo rozpatrywał jego reklamację dłużej niż zadeklarowano, więc specjalnie w groźby przenosin na miejscu mbanku bym się nie przejmował. Jeśli by to był inny bank, to wierzę, że groźba byłaby realna. Generalnie zawsze jest coś za coś i trzeba sobie z tego zdawać sprawę. W mbanku jest (prawie)wszystko za free - ceną jest forma obsługi klienta. A czasem jak widać czas reakcji. Ale najważniejsze moim zdaniem by bank wywiązywał się ze swoich zobowiązań, bo gdy klient się z nich nie wywiązuje to sprawa ląduje u windykatora i w sądzie - taka to mniej więcej asymetria panuje w stosunkach między bankami a ich klientami. 2010/03/25 12:16:07
W ING reklamacje ich bankomatów rozpatrują do 7 dni a obcych do 60. Dużo... Ale wierzcie mi - komunikacja z właścicielem 'obcego' bankomatu trwa długo ze względu na długie terminy, jakie ma na odpowiedź do banku 'pytającego'.
2010/03/25 15:06:01
We mnie stracił klienta. Roku pańskiego bodajże 2006 założyłam tam konto, by korzystać z Supermarketu (czy jak to tam się nazywa) FI. I z powodu niejasno sfomułowanego formularza podałam bankowi niekompletne dane - brakowało adresu zameldowania. Okazało się, że bank bez tego adresu konto otworzył, ale z Supermarketu korzystać nie mogę. Odkręcanie sprawy, czyli UZUPEŁNIENIE adresu zajęło bankowi trzy miesiące, po dwóch udało mi się wydębić od kogoś na infolinii numer mojego zgłoszenia reklamacyjnego... A po pół roku od załatwienia sprawy dostałam z banku e-mail z informacją, że postarają się rozwiązać (rozwiązany już) problem jak najszybciej. Więcej się nie zalogowałam.
2010/03/25 17:09:33
Niestety, to potwierdzają nawet osoby, które z mBanku zrobili religię. System ok, ale jak zamiast komputera dochodzi do działania białka (czyli ludzi) mBank przykrywa wszystko czapką - bezsens odpowiedzi (często nie na te pytania co się zadało), czasem oczekiwana. Wszystko jest fajnie w mBanku dopóki nie musisz się skontaktować z człowiekiem.
Lepszy jest bank marmurkowy z obsługą swojego konta on-line. Czyli większość ;) 2010/03/25 19:50:10
Miałem kilkakronie bardzo podobne sytuacje, że bankomat nie tyle nie wypłacił mi całości sumy, ale nie wypłacił w ogóle pieniędzy.
Zdarzyło sie to kilkakrotnie. Różnica (być może, nieistotna) między mną, a panem Piotrem polega na tym, że ja wypłacałem pieniądze za granicą (), a pan Piotr w Polsce; przynajmniej tak to wynika z opisu. Zadzwoniłem na infolinię mB i otrzymałem informacje, że sprawa zostanie wyjaśniona po czasie, gdy transakcja się zaksięguje. Jeżeli system zaksięguje wypłatę, będę proszony o złożenie reklamacji, jeżeli rzeczywiście wystąpił błąd, pieniądze wrócą na konto. Za każdym razem pieniądze wracały na konto. 2010/03/26 17:07:54
Cóż, na pocieszenie dodam, że jeśli Pan będzie miał problem z przelewem to poczeka tylko 30 dni.
I nie da się oczywiście zrobic niczego mailowo, płacz i płac za infolinię i słuchanie reklam. 2010/03/27 09:21:16
@enuwe-elen: rzeczywiście, w stopę. W kolana to strzela ruska mafia. Za dużo się naoglądałem Ekstradycji :-)
@all: zamierzam przypiąć się do leni z Visa i MasterCard, którym nie chce się obniżyć limitów czasowych na wyjaśnianie tego typu spraw. Pozdrawiam! 2011/11/04 19:43:45
bankomat nie wypłacił 700zł, a od Pani z infolinii mbanku dostałem odpowiedz, że czasu mają nie 45 tyko 180 dni:
"Witam, w odpowiedzi na Pana maila, uprzejmie informuję, że maksymalny czas rozpatrzenia reklamacji w przypadku transakcji kartowych wynosi do 180 dni. W celu weryfikacji statusu reklamacji proszę skontaktować się telefonicznie z operatorem mLinii w celu sprawdzenia sytuacji pod numerami t elefonu: (42) 6 300 800 z telefonów komórkowych 801 300 800 z telefonów stacjonarnych +48 42 6 300 800 z telefonów z zagranicy Konieczna jest wcześniejsza identyfikacja w automatycznym teleserwisie przy użyciu identyfikatora Klienta i Telekodu. Treść wiadomości może zawierać informacje prawnie chronione Banku przeznaczone wyłącznie do użytku służbowego adresata. Kopiowanie, ujawnianie, dystrybuowanie, udostępnianie lub inne wykorzystywanie wiadomości jest zabronione i może rodzić konsekwencje prawne dla osoby naruszającej zakaz Pozdrawiam Katarzyna Kurkowska Wydział Obsługi Telefonicznej mBanku Biuro Telefonicznej Obsługi Klientów |
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
W STOPĘ, strzelają sobie w stopę. W kolano to strzelał wrogom Winnetou ;)