|
Blog > Komentarze do wpisu
BPH dzwoni, żeby ubezpieczyć mnie od bezrobocia. Bo mam stałą pracęKilka tygodni temu opisywałem beznadziejny telemarketing banku ING, którego pracownicy call-center próbowali mnie nakłonić do wzięcia pożyczki gotówkowej. Niestety robili to bez weny i dlatego nic nie wskórali. Ostatnio zadzwonili do mnie telemarketerzy banku BPH, w którym mam kredyt hipoteczny i ratalny. Tym razem chodziło o to, by uświadomić mi konieczność wykupienia polisy od bezrobocia. Podobno bank dzwoni do wybranych klientów i prezentuje im spersonalizowaną ofertę takiego ubezpieczenia. Czytaj też: Halo, jestem z Citi. Powie mi Pan coś o sobie? środa, 21 kwietnia 2010, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2010/04/21 10:12:45
W takich ubezpieczeniach trzeba zwrócić uwagę na to, kiedy rzeczywiście polisa się uaktywnia. Często jest tak, że utrata pracy nie oznacza:
- zwolnień grupowych; - zwolnienia dyscyplinarnego; - odejścia za porozumieniem stron... Czyli: dostaniesz tylko, jeśli zostaniesz zwolniony w związku z likwidacją stanowiska pracy. Oczywiście są polisy lepsze i gorsze, ale zwracam uwagę na to, że warto uważać. A co do cross sellingu, dla banku to złoty interes, bo ubezpieczyciele oddają im sporą część składki, a na dodatek w wielu przypadkach ubezpieczyciel jest z tej samej grupy co bank, więc wszystko wpada do jednej kieszeni :) 2010/04/21 11:18:53
Następny artykuł powinien być o tym jak trudno wyegzekwować zawartą umowę ubezpieczenia za pośrednictwem banku :-)
Oczywiście jak napisał przedmówca - należy przeczytać umowę! I nie podpisywać wszystkiego co bank podsunie. To jedyny sposób by następnym razem dostać lepszą ofertę - czytać umowę przed podpisaniem! 2010/04/21 15:31:47
I jeszcze może być tak, że ochrona zaczyna działać dopiero po N miesiącach opłacania składki, czyli jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, a panienka na infolinii to słodki aniołek.
2010/04/21 17:28:48
Panie Macieju - z innej beczki: warto wg. Pana wchodzić w kupno akcji PZU ? Rodacy pchają się masowo, ja jednak obawiam się powtórki z PGE, a tam kondycja i sytuacja spółki jednak wydawała się lepsza niż obecnie PZU (duże koszty własne, tracą rok rocznie udziały w rynku itd..) a i tak skończyło się poniżej ceny emisyjnej
2010/04/21 17:34:58
A ja po raz kolejny apeluję do Pana, aby odniósł się do wiadomości i zarzutów zawartych na stronie www.stracilem-z-bph.pl , które świadczą o możliwości popełnienia wielu przestępstw przez BPH w stosunku do klientów. W swoim artykule prezesa BPH opisuje Pan następująco "Niewielu jest menedżerów, którzy w pojedynkę wywarli większy wpływ na losy branży bankowej niż Józef Wancer. Ostatnie dwa lata nie były pasmem jego sukcesów, ale za to wcześniej pokazał się jako jeden z najskuteczniejszych bankowych menedżerów". Jakich menadżerów? , którzy tworzą mechanizmy niezgodne z prawem? Proszę przeczytać na tej stronie, jaki, te mechanizmy wywarły, na moją rodzinę i może innych klientów BPH wpływ.
2010/04/25 20:53:33
Dzień dobry! @Nieomylny: w poniedziałek obficie wypowiem się w kwestii PZU. @Lepar: nie jestem w stanie odnieść się do zarzutów i wiadomości na wskazanej przez Pana stronie, bo jest ona mało przejrzysta, a ja mam mało czasu, by szukać na niej konkretnych zarzutów. Jeśli uważa Pan, że należy mi na coś zwrócić uwagę - proszę o e-mail na adres maciej.samcik@agora.pl.
Pozdrawiam! 2010/08/02 21:20:32
Przestrzegam przed takim ubezpieczeniem w Banku Raiffeisen. Bank ten reklamuje się, że
"Kiedyś dżentelmeni nie rozmawiali o pieniądzach - dziś też nie muszą!". I jest to święta prawda, jeśli chodzi o wyegzekwowanie ubezpieczenia kredytu z tytułu utraty pracy. Faktycznie bank jest dżentelmenem. Nie rozmawia. Robi to komornik. |
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
W stosunku do mnie pierwsi, którzy się zgłosili to Orange, a później się zaczęło...