Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Chcesz przenieść konto z pomocą banku? Masz 75% szans, że Ci się uda

Od początku roku klienci banków mogą liczyć na ułatwienia przy przenoszeniu kont bankowych do konkurencji. Nowy bank ma obowiązek sam przenieść do siebie saldo starego konta, odtworzyć wszystkie przelewy wzorcowe i zlecenia stałe, wydać nową kartę płatniczą i generalnie zrobić tak, żeby klient w nowym banku czuł się jak u siebie w domu.

Póki co z tymi ułatwieniami więcej jest zamieszania, niż korzyści dla klientów. Związek Banków Polskich niedawno podał, że w pierwszym kwartale tego roku w ramach ułatwień międzybankowych konto zmieniło raptem 3307 osób. Jak na kraj, w którym mamy chyba ze 20 milionów posiadaczy ROR-ów, a co najmniej co trzeci z nich narzeka i marudzi, że płaci dużo za serwis marnej jakości, to nie ma się czym chwalić. Zwłaszcza porównując wyniki tej spektakularnej akcji upraszczania procedur z prostym trikiem banku BZ WBK, który nic nie ułatwia, a najzwyczajniej w świecie daje po stówie w żywej gotówce każdemu klientowi zakładającemu konto. I niedawno BZ WBK się chwalił, że zakłada po 2500 nowych kont. Tyle, że dziennie.

Można powiedzieć: to dopiero początek, a akcja wspomagania przenoszenia przez banki transferu kont powoli zyskuje na popularności. W każdym kolejnym miesiącu liczba klientów, którzy skorzystali z tej nowej ścieżki się podwaja. Niestety, nie chce mi się wierzyć, że kiedyś osiągnie poziom pozwalający powiedzieć, iż mamy w ręku realne narzędzie wspomagające konkurencję między bankami.

Skąd mój pesymizm? Ano stąd, że zbyt wiele jest tu możliwości nieporozumień i błędów, które uniemożliwiają sprawne przenoszenie rachunków. Ostatnio sieć brokerów Gold Finance zrobiła wśród banków ankietę, pytając o to jakie najczęściej problemy kładą na łopatki pracowników przenoszących klientom konta. Odpowiedzi padło całe mnóstwo. Wystarczy, że na wniosku do nowego banku o przeniesienie konta klient podpisze się inaczej, niż na karcie wzorów podpisów złożonej w starym banku i już jest pozamiatane.

Inne problemy? Niewystarczająca kwota na starym koncie na pokrycie opłat i prowizji pobieranych „na odchodnym” przez poprzedni bank, wykorzystany limit kredytowy w rachunku, którego nowy bank nie chce „wziąć na klatę”, niezgodność danych na wniosku z danymi w dotychczasowym banku (np. inna nazwa karty, konta, dat itp.).

Gold Finance zdobył dane, z których wynika, że w ING Banku Śląskim na 244 wnioski o przeniesienie konta w pierwszym  kwartale udało się tę operację przeprowadzić od A do Z tylko w 184 przypadkach, zaś w Citi Handlowym na 89 osób, które się zgłosiły, przez procedurę prze3brnęło 71. Krótko pisząc: jeśli, drogi czytelniku, złożysz w dowolnym banku wniosek o przeniesienie do niego swoich rachunków, to z prawdopodobieństwem 1:4 można przypuszczać, że ci się tego nie uda zrobić. Umiesz liczyć, licz na siebie.

Czytaj też o tym, że połowa klientów banków chętnie zmieniłaby konto. Zmieniłaby dopóki jest to tylko bujanie w obłokach...

poniedziałek, 26 kwietnia 2010, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/04/26 17:38:40
Nie rozumiem jednej, zasadniczej kwestii. Jeśli jestem użytkownikiem konta w banku X i chcę je przenieść do banku Y, podstawową kwestią, którą muszę rozważyć to opłacalność takiej operacji. Jeśli mowa o opłacalności to mowa o opłatach i prowizjach. Jeśli opłaty i prowizje to mniej więcej miesięczne koszty utrzymania rachunku. W końcu także saldo na rachunku... Do czego zmierzam. Wystarczy umowa, umowa o online, kartę oraz ewentualnie stałe zlecenia (z reguły jeden wydruk obejmujący wszystkie dane) aby bez problemu uzupełnić wniosek o przeniesienie rachunku. Nie wiem jak jest z limitami ale to chyba nie powinno być dziwne, że do przeniesienia rachunku z banku X do Y, musiałbym najpierw spłacić kredyt zaciągnięty w banku X. To logiczne że tak jak przed przeniesieniem rachunku, muszę go najpierw założyć, tak przed udostępnieniem limitu powinienem podpisać umowę z nowym bankiem. Wydaje mi się to proste.

A o wnioski niespełniające wymogów, w znacznej części winiłbym doradców, którzy przenoszenie rachunków traktują jako zło konieczne i jeśli nie odeślą klienta z kwitkiem od razu to sam wniosek każą wypełnić samemu, nie informując o jego istotnych elementach ;-)

PS
Ciekawe jak Pan mnie, Panie Samcik chciałby zweryfikować, gdybym posługiwał się, dajmy na to, fałszywym dowodem, bez mojej obecności w centrali banku X. ;]
-
2010/04/26 18:10:32
Zaczyna się zabawa, jak ze zmianą OFE. Mamy więc powtórkę z żenady, tylko tym razem w bankowym wydaniu.
-
2010/04/26 20:48:41
Ja, jako były kasjer, zakładający i likwidujący ludziom konta, to nie widzę żadnego problemu. Po co tego zatrudniać bank? Idę, daję deklarację zamknięcia rachunku i czekam jak np w BZ 6 tygodni. Czemu akurat 6? Takie procedury Zielonych z Wielkopolski. Potem zakładam w innym banku nowe.
-
2010/04/28 09:32:11
Jeżeli pisząc "przelewy wzorcowe" ma Pan na myśli przelewy zdefiniowane to one niestety nie podlegają przeniesieniu. I to jak sądzę jeden z powodów małej popularności usługi. Przeszkód jest niestety więcej...
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users