Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 23 kwietnia 2010

Uważaj z poleceniem zapłaty! Możesz trafić do BIK jako nierzetelny klient

Polecenie zapłaty to jedna z wygodniejszych form płatności comiesięcznych rachunków. Co prawda ja, jako osobnik wybitnie nieufny, używam go tylko wtedy, gdy daje mi to wymierne korzyści (np. jakąś zniżkę w płatności). Ale znam wiele osób, które polecenie zapłaty sobie cenią i chwalą. Od czasu do czasu zdarzają się problemy - na skutek nieporozumienia jakiś rachunek nie zostanie zapłacony w terminie - ale zwykle już po niemal trzech miesiącach :-) zamieszanie jest wyjaśnione.

Ciekawym, niestety strukturalnym, problemem związanym z poleceniem zapłaty podzielił się ze mną pan Paweł, czytelnik blogu. Pisze on tak: „Z zaciekawieniem śledzę Pana blog i uważam go za jeden z najlepszych.[No, dobry początek! Takie mejle czytam w pierwszej kolejności :-) - przyp. samcikowy]. Od ponad dwóch lat posiadam kredyt mieszkaniowy w BPH. Płatność rat ustawioną mam na ostatni dzień miesiąca, a bank, za pomocą polecenia zapłaty, co miesiąc pobiera pieniądze z konta. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż ostatnio z powodu tegoż polecenia zapłaty w dwóch bankach uzyskałem odmowy udzielenia kredytu konsumpcyjnego! Powód: negatywne wpisy w BIK”.

Pan Paweł szarpnął się finansowo i z własnej kieszeni kupił za 35 zł. raport na swój temat w BIK. Z raportu wynikało, że co kilka miesięcy zalega ze spłatą kredytu hipotecznego. Wpis w BIK zawiera informację, że zaległość wynosi od 1 do 30 dni. „A ja przecież nigdy nie miałem zaległości i wszystkie zobowiązania spłacam w terminie!” - napisał czytelnik.

Pan Paweł zadzwonił do BPH. „Otrzymałem informację, iż w sytuacji, gdy płatność raty wypada na ostatni dzień miesiąca, a dniem tym jest sobota, niedziela lub święto, bank pobiera należność w pierwszym dniu roboczym następującym po dniu płatności. Jaki wniosek? Bank pobiera pieniądze już w kolejnym miesiącu i automatycznie przekazuje do BIK informację o braku płatności za poprzedni miesiąc. A najdziwniejsze jest to, że właśnie dostałem od banku, który wpisuje mnie wciąż do BIK, opinię. W rubryce o przebiegu współpracy widzę wpis ‘bez zastrzeżeń’. Jak pan myśli, ilu jest klientów w podobnej sytuacji jak ja?” - pyta pan Paweł.

Głupia sprawa: bank ma automat, który automatycznie zgłasza klienta do BIK. I nawet najbardziej rzetelny obywatel, który zawinił tylko tym, że ma ustawiony termin spłaty na ostatni dzień miesiąca, od czasu do czasu dostaje w BIK-u tzw. „negata”. Mimo, że to bank, nie zaś klient, jest winny całego zamieszania!

Poprosiłem o rozwiązanie problemu Aleksandrę Kwiatkowską, rzeczniczkę BPH. „Uznaliśmy zastrzeżenia Klienta, w związku z czym zwróciliśmy się do BIK z wnioskiem o usunięcie informacji o zaległościach w spłacie rat. Zaproponowaliśmy też klientowi bezpłatny aneks do umowy zmieniający termin płatności rat. Dodatkowo anulowaliśmy naliczoną opłatę za sporządzoną wcześniej na życzenie klienta opinię bankową o braku zaległości w spłatach. Skierowaliśmy także do klienta słowa przeprosin za zaistniałą sytuację. Obecnie sprawdzamy, ilu klientów może być w podobnej sytuacji w związku z ustalonym w ich umowach terminem realizacji polecenia zapłaty - po zbadaniu sprawy niezwłocznie podejmiemy działania, aby rozwiązać problem”.

Dobre i to. Mam nadzieję, że bank nie ograniczy się do proponowania klientom innych dat płatności rat. Nie chce mi się wierzyć, by w systemie informatycznym banku nie istniała możliwość anulowania automatycznej wysyłki raportów do BIK.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 23 kwietnia 2010 16:45

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • lol_4_all napisał(a) komentarz datowany na 2010/04/23 17:35:16:

    Hmm, mam jedną wątpliwość. Mianowicie, zaległości w płatnościach dokonane poniędzy1 a 30 dniem od nastania zadłużenia nie są sygnalizowane jako "nieprawidłowa obsługa produktów BIK". Dopiero przekroczenie o 30 dni terminu spłaty jakiejś raty, może skutkować negatem zBIK, i wskazaniem zaległości nie jako 1-30 dni, tylko 31-90.

  • mayorkun napisał(a) komentarz datowany na 2010/04/23 18:45:00:

    Ciekawe z tym BIKiem, w mojej umowie hipotecznej w PKO BP jest nawet taki punkt, w ktorym bank informuje, że w przypadku gdy dzien płatności przypada na sobote, niedziele lub święto, dniem spłaty jest kolejny dzien roboczy :P co ciekawe nie podpisywałem żadnego polecenia zapłaty, tylko bank sam sobie odciąga należność z konta...

  • kjonca napisał(a) komentarz datowany na 2010/04/23 20:28:46:

    A po co ten pan "się szarpnął" na 35 PLN? Informacja ustawowa (raz na pół roku) jest bezpłatna.
    No i druga wątpliwość: zgodnie z KC, jeśli płatność przypada w dzień ustawowo wolny od pracy, to przenosi się na dzień następny. Pytanie co ten pan miał w umowie nt. sobót (one nie są dniami wolnymi od pracy)

  • miles-and-more napisał(a) komentarz datowany na 2010/04/23 21:17:21:

    Panie Macieju, mam wrażenie, ze ma Pan jednak coś przeciwko poleceniu zapłaty. Jakoś nie widzę związku pomiędzy stosowaniem przez bank polecenia zapłaty a trafieniem do BIK. Czy gdyby bank inicjował obranie rat kredytowych nota obciążeniowa to tez napisałby Pan, ze Klient trafił do BIK "dzięki" temu instrumentowi ?
    Oczywiście nie chce bronic tu banku, którego wina jest oczywista, sam opóźnił spłatę, a następnie "ukarał" za to Klienta.Jedna nie wynika to z zastosowanego instrumentu lecz zasad inicjowania zapłaty przyjętych przez bank. Zapewniam, że zastosowany instrument (przelew, zlecenie stałe, nota obciążeniowa czy polecenie zapłaty) nie miało związku z wpisem w BIK - w każdym przypadku, gdyby z uwagi na dzień wolny uruchomienie instrumentu by się opóźniło to bank mając taki a nie inny mechanizm raportowania do BIK zachowałby się tak samo.
    Wracając do polecenia zapłaty [nie odmówię sobie] to i tak cały czas uważam to za najbardziej stabilny i bezproblemowy instrument. "problemy, których wyjasnienie zajmuje 3 miesiące"? Nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich wierzycieli i banków lecz nie wydaje mi się aby jakikolwiek szanujący się wierzyciel, posiadając uruchomione polecenie zapłat "ścigał" dłużnika za niezapłacone rachunki nie z winy dłużnika. Jeśli na dzień realizacji polecenia zapłaty na rachunku były środki w odpowiedniej kwocie, zgoda na obciążanie nie została odwołana to problem powinien być rozwiązany na linii banki - wierzyciel.

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2010/04/23 21:50:56:

    Piękna sprawa.
    Nie mogę się doczekać, kiedy w BIK znajdzie się 99% Polaków.
    Ciekawe co wtedy bezmyślni bankowcy zrobią :)

    ubawiony po pachy
    Arek

  • bank-bank napisał(a) komentarz datowany na 2010/04/23 21:56:37:

    Panowie,

    Rzeczywiście, zgodnie z kc termin spłaty przypadający na dzień wolny ulega przesunięciu na pierwszy dzień roboczy. Polecenie zapłaty pobiera więc pieniądze właśnie w tym dniu.

    Zgodnie ze znanymi mi zasadami przekazywania informacji przez banki do BIK - przekazują je zbiorczo wg stanu na ostatni dzień poprzedniego miesiąca.

    Nie warto więc mieć terminu spłaty rat w ostatnim (ani bliskim mu) dniu miesiąca. Bo jeśli obojętnie z jakich przyczyn (z winy banku czy klienta) wpłata wpłynie nawet dzień lub kilka dni po terminie spłaty, ale w kolejnym miesiącu, to pozamiatane - do BIK pójdzie informacja o braku spłaty zadłużenia. Czyli pierwszy status opóźnienia - jeśli taka sytuacja powtarza się w kilku kolejnych miesiącach, to faktycznie może stanowić powód komplikacji z następnym kredytem.

    A jeśli ktoś ustawi sobie ratę na pierwsze dni miesiąca, to mimo opóźnienia sięgającego nawet trzech tygodni (ważne żeby spłacić w danym miesiącu) w BIK będzie "czyściuteńko". Choć oczywiście możemy zostać wychwyceni przez prężnie działających windykatorów i sporo zabulić - bo 'pacta sunt servanda' i jak nie wywiązujemy sie z umów, to ponośmy konsekwencje...

    A generalnie - polecenie zapłaty, podobnie jak stałe zlecenia (oraz okresy bezodsetkowe na kartach:) to świetne wynalazki.

    pozdrawiam



  • tuhanka napisał(a) komentarz datowany na 2010/04/24 10:42:21:

    Dziwię się, że polskie banki nie zastosują prostej a skutecznej metody, którą stosuje mój belgijski bank. Mam założone stałe zlecenie, aby opłacać czynsz za mieszkanie. Kiedy uruchamiałam zlecenie, bank poprosił mnie o określenie dyspozycji na wypadek, gdyby dzień zapłaty przypadał w dzień wolny od pracy. Zleciłam ściąganie pieniędzy z konta w dzień roboczy poprzedzający dzień spłaty. I to działa!

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2010/04/25 20:46:42:

    Dzień dobry, pomysł banku Tuhanki - rewelacyjny. Co do wątpliwości Miles-and-more: rzeczywiście, nie pałam sympatią do poleceń zapłaty, ani zleceń stałych ani niczego, co wyłącza mój 100%-owy wpływ na daty i wysokości przelewów. Co oczywiście nie zmienia faktu, że z poleceń zapłaty również korzystam (mam dwa takie przelewy w miesiącu). Czy problem nie wiąże się bezpośrednio z poleceniem zapłaty? Tu bym się kłócił. Owszem, przy przelewie zwykłym, dokonanym ostatniego dnia miesiąca w niedzielę problem byłby taki sam, ale tu jednak mamy sytuację, w której bank oferuje produkt, który ma ułatwić klientowi życie, a przy okazji potrafi on w innym aspekcie to życie utrudnić. Pozdrawiam!

  • adrian.hinc napisał(a) komentarz datowany na 2010/04/28 09:52:26:

    Złożenie specjalnej dyspozycji na wypadek gdyby dzień płatności wypadał w dzień wolny od pracy jest możliwe np. w Lukas Banku. Niestety tylko do zleceń stałych - dla poleceń zapłaty już nie.

    Problem wynika z tego, że jednym z atutów polecenia zapłaty jest ściąganie pieniędzy w ostatnim dniu terminu płatności. Niestety jeżeli wypada on w dzień wolny od pracy to może pojawić się problem jak opisany powyżej.

    Co do zmian w systemie raportowania do BIK myślę, że to jednak nie jest takie proste. Raportowanie on-line przez cały miesiąc byłoby bardzo kosztowne, a zmiana na inny dzień w miesiącu powodowałaby problem dla osób mających termin płatności właśnie wtedy. Tu chyba trudno o jakieś satysfakcjonujące wszystkich rozwiązanie.

    I jeszcze odnośnie samego raportu z BIK - status płatności o którym mowa to 0-30 dni a nie 1-30 dni. Więc generalnie wszystko jest w porządku, ale już w szczegółach każdego kredytu można zobaczyć ile dni wynosiło najdłuższe opóźnienie i niestety nawet 1-2 dni mogą tutaj już szkodzić. Co do zasady jest to jednak kredyt ze statusem "normalny", a już od polityki banku zależy jak bardzo wnikliwie są analizowane terminy płatności poszczególnych rat...

  • uleksiu napisał(a) komentarz datowany na 2010/05/03 10:42:10:

    :Zaproponowaliśmy też klientowi bezpłatny aneks do umowy zmieniający termin płatności rat." - a to paradne :D dla wygody banku, który nie potrafi dostosować własnego oprogramowania do potrzeb Klienta - pozwolą Mu na zmianę terminu płatności, oczywiście na bardziej odpowiednią dla banku!!! Panie Macieju a może pójdźmy dalej tą drogą rozumowania - może np. 28 dzień miesiąca nie będzie dla banku odpowiedni bo przecież w lutym mamy dni zaledwie 28? w takim razie może 26 - lepiej nie bo przeież w maju wypadnie dzień Matki etc.

  • frans9911 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 11:43:00:

    Polecenie zapłaty to to samo, jakby sie samemu robilo przelew, tylko że robi go automat:) trafi się do BIK na takiej samej zasadzie, jkby sie trafilo bez polecenie zapłaty: po upomnieniach i innych takich. Ja zawsze płącę z tą stroną www.mojeplatnosci.pl/poradnik/automatyzacja-finansow-plac-rachunki-i-oszczedzaj i nigdy nie miałem problemów. Zasada jestjednak też taka, żeby minimalnie mieć rękę na pulsie:)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny