|
Blog > Komentarze do wpisu
Farsa małżeńska: mąż cofa żonie pełnomocnictwo, ta wypłaca 35.000 złDostałem niezwykle frapujący list od czytelnika. Pan Stanisław, klient Banku Pekao, przysłał mi dokumenty, z których wynikało, że jego żona, z którą nie jest w najlepszych relacjach, nie mając uprawnień do dostępu do pieniędzy, wypłaciła z jego konta 35.000 zł. Kwota niebagatelna i okoliczności dziwne. Jak można wypłacić z nie swojego konta tak dużą kwotę i to w oddziale banku, gdzie trzeba pokazać dowód osobisty, zanim kasjerka wypłaci choćby 10 groszy? Zapytałem pana Sławomira o szczegóły sprawy. Przyznał, że żona do pewnego momentu posiadała pełnomocnictwo do konta. Zostało ono jednak wycofane przez mojego czytelnika, na co pan Sławomir przekazał mi niezbity dowód w postaci otrzymanego z banku potwierdzenia. Mimo tego jego żona kilka dni później dokonała wypłaty pieniędzy z konta. „Gdy zauważyłem wypłatę nie wiedziałem nawet kto jej dokonał. Co ciekawe, nawet bank przez ponad trzy tygodnie nie potrafił udzielić mi informacji kto dokonał operacji! Do dzisiaj bank obciąża mnie kwotą powyżej 37.000 zł, razem z odsetkami od kredytu odnawialnego, który powstał wskutek wypłaty” - pisze pan Sławomir. I dodaje: „Jest to tym dziwniejsze, że bank powinien mnie szanować jako klienta. W ostatnich trzech latach na moje prywatne konto wpłynęło ponad 15.000.000 zł, w banku mam status tzw.VIP-a”. Przyjrzałem się tej sprawie przez lupę, pogadałem z kilkoma osobami w Banku Pekao, które dużo wiedzą i w banku przyznano mi, że... bank popełnił błąd. Nie udało mi się ustalić czy to pracownik w oddziale nie zajrzał do dokumentów i nie zauważył najśświeższej informacji o wycofaniu przez pana Sławomira pełnomocnictwa do konta jego żonie? A może po prostu obieg dokumentów w banku jest zbyt wolny? Dość powiedzieć, że sprawa pana Sławomira została przez bank załatwiona pozytywnie. Pozytywnie dla klienta :-). Otrzymałem informację z Pekao, że bank przeprosił klienta oraz pokrył straty pana Sławomira, które ten poniósł wskutek błędu leżącego po stronie banku. Nie wiem jaki wpływ na to miała moja interwencja, ale wrodzona próżność każe mi przypuszczać, że i ona pomogła w rozwiązaniu sprawy :-) środa, 19 maja 2010, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
simplex
2010/05/19 17:27:59
A gdby chodzilo o mniejsza kwote i biedniejszego klienta, to bank pewnie pokazałby mu środkowy palec i pozostałoby tułanie się po sądach.
2010/05/19 18:01:09
Przeraża mnie fakt, że gdyby nie media/prasa/dzinnikarze to szary człowiek by się tułał miesiącami po sądach żeby tego typu sprawę rozwiązać. To nienormalne, że tylko nagłośnienie sprawy pozwala cokolwiek załatwić...
2010/05/19 18:13:05
Na pewno pomogła.
W identycznej sprawie, klient przegrał z bankiem :) Sąd powiedział, że 2+2 jest zielone i... basta Arek 2010/05/19 19:11:24
Dawno nie czytalem czegos rownie przygnebiajacego... wychodzi na to ze bank ponosi jakakolwiek odpowiedzialnosc za swoje bledy tylko w przypadku zaangazowania w sprawe szefa dzialu ogolnoplskiego dziennika. Inaczej mozesz sobie isc po sadu i po dwoch latach placenia odsetek od wyimaginowanych sum dostac wyrok i miec nadzieje na wyrownanie strat. Niedowyr 2010/05/19 20:40:53
Panie Maćku ja z innej beczki ; Czemu się nie odniosłeś w tej sprawie ;
files.nabiciwmbank.pl/wyrok_SOKiK_GBS_Barlinek_XVII_AmC_959_09.pdf 2010/05/19 21:29:38
Panie Redaktorze, ja też z innej beczki. Czy sam Pan nadaje tytuły swoim tekstom? Natknąłem się niedawno na Pana artykuł zatytułowany mniej więcej tak: "Ile banki wycisnęły z klientów". Chodziło o wyniki sektora bankowego, więc rzecz średnio zajmująca przeciętnego czytelnika. Ale szczwany, populistyczny tytuł z tezą z pewnością zrobił swoje. Brzydkie zagranie Panie Redaktorze. "Wycisnąć" bliskie jest znaczeniowo do "wyłudzić" i niedalekie od "ukraść". Nie mam nic przeciwko punktowaniu banków za zagrania niezgodne z prawem, nieuczciwe i nieetyczne. Ale sugerowanie (częste zresztą, choć właściwe raczej dotychczas innym mediom), że jeśli banki zarabiają to zapewne na krzywdzie klientów (bo przecież "wiadomo jakie te banki są") jest tyleż paskudnym co pewnie skutecznym (=zwiększającym czytelnictwo) chwytem. Nie wspomnę już, że właśnie Pan powinien się takiemu populizmowi przeciwstawiać i edukować klientów także i w tym zakresie, że banki właśnie po to są żeby zarabiać (jak i każda inna firma) i rzecz nie w tym ŻE, ale JAK to robi. Nie wspomnę też, kto na tych wstrętnych bankach zarabia - np. pisząc o nich:)
2010/05/20 00:00:42
Zgadzam się Pan Maciej nie powinien krzewić w cztelnikach wrażenia, że wszystkie banki oszukują, bo są to firmy jak każda inna np. akryl u kosmetyczki kosztuje 100-150 zł. a osoby który chdzą po domach mogą zrobić takie panokcie za 50 zł., bo nie mają kosztów i nikt nie wiesza psów i kotów na salonach kosemtycznych!
Banki zatrudniają pracowników i muszą zarabiać, aby wypłącić im pensję! a także żeby mieć pieniądze na inwetycje, czyli tworzenie nowych oddziałów i dawanie miejsc pracy. Poza tym banki udzielają się społecznie i tworzą różne organizacje bardzo potrzebne dla obywateli. 2010/05/20 03:22:11
thepaarty , bank-bank
Aż się wzruszyłem. Możecie wskazać mi bank - choćby jeden - który NIE oszukuje ludzi? 2010/05/20 08:01:22
do arnoldbuzdygan
Nie chcę być nie miła dla Ciebie i po co masz się wruszać i płakać... ale równie dobrze Ty mógłbyś mi wskazać, która firma nie ma dużych marż????? Poza tym, gdybyś nie wiedział na co banki przeznaczają też zyski to pocztaj sobie na stronach interetowych jakie fundacje zakładają, albo jakie sporty sponsorują... poza tym taki właściciel banku, zamiast utworzyć bank i dać pracę tysiącom osób mógłby swoje pieniądze na giłdzie zainwestować, a nie inwetuje na gdiełdzie tylko w bank, a że są to baaaaaaaaaaaardzo duż pieniądze to oczekuje dużych zysków! Wiesz kiedy mozna by było powiedzieć, że banki oszukują, gdyby ginęły nam pieniądze np. z kont, a tak nie jest! Każda firma np. z proszkami ma różne ceny, bo taki segment rynku, czyli rodzaj klienta sobie wybrała i tak samo banki, a ceny są różne i czy to jest oszustwo???? 2010/05/20 08:38:41
Dokończę gdybyś nie zrozumiał. Każdy proszek pierze jeden lepiej inny gorzej, ale pierze ubrania, ...tak samo jest z innymi firmami i z bankami i ich np. lokatami.
Może Pan Maciej napisze artykuł jak odczytywać bilanse banków jak już tak edukuje swoich czytelników.... 2010/05/20 17:14:36
Theparty: Prosiłem o podanie choćby jednego banku, który NIE oszukuje ludzi, a nie o tłumaczenie mi dlaczego oszukują.
Nie ma tu nic do rzeczy wysokość marży itd. pozdrawiam Arek 2010/05/20 17:49:49
Słuchaj, ja po pierwsze nie uważam, żeby banki oszukiwały ludzi, bo bank to osoba prawna, a tworzą ją ludzie i to ludzie zwłasza ze sprzedaży przekręcają, naciągaja umowy, bądź dosłownie wciskają kit klientom, żeby zrealizować plan sprzedażowy, bo marzy im sie awans, albo mało zarabiają na podstwie, albo żyja tylko z prowizji.... Ja pracowałam w kilku firmach i ludzie z centrali są jeszcze w miare, często się mylą w różnych firmach, ale to nie banki oszukują, bo na wysokich stanowiskach pracują odpowiedzialne osoby, zazwyczaj, bo czarna owca zawsze się zdarzy, ale to pracownicy zwłaszcza młodzi .....
Byłam w PKO nikt mnie nie oszukał, w Alior też mnie nie oszukali, w MutiBanku też nic mi się nie stało, a Ty do jakich instutucji bankowych chodzisz? Albo to głównie zależy na pracownika jakiego się trafi.... 2010/05/20 18:33:06
Według mnie jeżeli uważasz, że banki oszukują to też powinieneś powiedzieć jakie firmy nie oszukują.... i jak według Ciebie oszukują? Ludzka rzecz jest się mylić, a od tego jest prawo i wzruszalność błędnych decyzji.... Sokro weług Ciebie oszukują, to pewnie masz na myśli, że naciągają klientów, to według mnie mógłbys tak powiedzieć o każdej innej branży i ich produktach.... chociaż by kupno ubrań, czyli branża odzieżowa, możesz iść do secend handu, dostać od znajomych ubrania jak nie masz kasy, albo pójść do super sklepu i wydać mnustwo pieniędzy.... zresztą według mnie wiele sklepów ma przewartościowane ubrania, chociażby sam materiał... zajdź sobie do Monarri i zobacz jaie są ceny a potem do innych sieciowych sklepów i zobacz jakie są ceny i jaki materiał....
Jak Ci nie odpowidają banki, to na giełdzie inwestuj, bo oczernainie na pewno nic nie da, a wręcz przeciwnie... banki tracą klientów i wtedy muszą gorszą ofertę przygotować .... bo mają więcej kosztów... 2010/05/20 19:18:33
Także mam konto w Banku PEKAO SA i problem z wypłatą pieniędzy ze swojego konta.W bankowej bazie danych jest inny nr ulicy i domu,poza tym wszystkie dane się zgadzają.Nazwisko,PESEL,nr dowodu osobistego i proplem polega jeden oddział wyplaca pieniądze inny nie.Karzą sobie nosić zaświadczenie z urzędu meldunkowego z prawidłowym nr ulicy i domu.
Byłem na rozmowie u pani dyrektor obsługi klientów obiecała zająć się sprawą i wyjaśnić zostawiłem swój nr telefonu i do dziś cisza.Inna sprawa że jest to fatalny bank,aby pobrać pieniądze w kasie drukują 5 dokumentów!!!A załatwienie każdej drobnej sprawy zajmuje ok godz. czasu. 2010/05/21 19:39:44
Węszę tu dobry interes!
Najpierw dajemy chłopakowi/dziewczynie/żonie/babci pełnomocnictwo, potem go cofamy, a ww. osoba wypłaca sobie niechybnie całe nasze konto :) Poczem idziemy do banku i robimy awanturę, że ten wypłacił "komuś" nasze pieniądze :) Niech no zgadnę, że w co trzecim banku takie coś uda się bez większego problemu :)) Pieniążki pozostaną w rodzinie, zaś bank pokryje "stratę" :) 2010/05/21 19:55:22
@thepaarty
@arnoldbuzdygan Każde z Was i ma rację, i jej nie ma. To tak, jakby zapytać, "który z operatorów komórkowych/stacjonarnych oszukuje/nie oszukuje ludzi?" Każdy jak oszukuje, tak i nie oszukuje - bo jest lepiej czy gorzej zarządzany przez lepszych czy gorszych ludzi - którzy to ludzie obarczeni są spuścizną genetyczną taką, a nie inną, więc reprezentują sobą poziom uczciwości zbliżony wynikami do poziomu ogólnokrajowego. Należałoby pytać, który z banków/operatorów zakłada nieuczciwość na poziomie instytucjonalnym. Czyli kto nie tylko dopuszcza ewentualność oszustwa klientów, ale i zachęca do niej w mniej czy bardziej udokumentowany sposób (np. regulaminy lub same tylko "szkolenia pracowników"). Podejrzewam, że żaden z banków/operatorów "regulaminowo" oszustwa klientów nie zakłada i do niego nie zachęca. Nawet gdyby i chciał, to by nie mógł - bo nie mógłby liczyć na lojalność wszystkich w ten sposób szkolonych swoich pracowników. Natomiast nieprzejrzyste promocje, ukryte opłaty - to co innego. Tyle że tu też nie ma oszustwa - jest raczej spodziewane roztargnienie klienta, który się nie zorientuje, dopóki nie kupi lub nie zamówi. Więc takie postawienie pytania wg mnie zawiera w sobie błąd. Na zasadzie podobnego pytania: "Czy przestałaś każdego poranka chlać wódę? TAK lub NIE?" Ani "tak", ani "nie" - bo osoba nigdy chlać nie zaczynała. warszawianin.blogspot.com 2010/05/21 23:57:37
Tak samo można by było powiedzieć dzieciom w podstawówkach i gimnazjum nie uczcie się, bo wszyscy ściągają.
Mi się osobiście nie podoba jakość tych artykułów, bo poruszane są ciekawe tematy. Jedakże mówienie, iż wszystkie banki oszukują, czepianie się prezesa banku, który jakby rzeczywiście odpowiadał za te wszystkie zarzuty, to już by pewnie nie pracował, bo pan Czarnecki fakt faktem jest bogaty, ale nie naiwny, więc ten pan M. Samcik dopieka im obu. Na dodatek co to za słownictwo w tych artykułach, jak np. hip hop i klasyka, tak artykuły pana Macieja i Gazeta Wyborcza. I w ogóle to słyszałam, że tam jest dział compliance... 2010/05/22 10:17:01
.....Z resztą nie mieszam się i pan Maciej też nie powinien... wiem, że ma swoje przekonania i walczy o nie dla dobra Polaków, ale mógłby zmienic taktykę ;)
bo jak widać jest bez skuteczna 2010/05/22 11:20:33
i co gorsza może i jak i mogła już dawno doprowadzić do konfliktu między zwolennikami i ich przeciwnikami, czyli bankami a panem Macieje. Także i pan Maciej powinien się cieszyć, że nic mu się nie stało.
O mechanizmie rynkowym, czyli popyt i podaż, który doprowadził do kryzysu i przewartościowania rzeczy, to zapewne wszyscy wiedzą. Teraz płaci się głównie za markę, bo jaką wartość mają rzeczy.... krzesełko drewniane z IKA za 30 zł., a przecież to drzewo, które dakje tlen i praca ręczna a długopis sztadlera kawałek metalu i wkład... krzesełko jest większe, a długopis nie wielki .... i gdzie tu jest sens? 2010/05/22 11:57:07
albo nowy, eksluzywny samochód i mieszkanie: samochodem się tylko jeździ, ale też oszczędza czas, a w mieszkaniu mieszka i żyje, a ceny sa podobne. Samochód to metal przez fabryke wyprodukowany, a mieszkanie to ciężka praca ludzi i co ma większą wartość? już nie wspominając, że mieszkanie jest zawsze większe niż samochód.
albo można wziąć pod uwage co mozna kupić za 4 zł. niewielka kwota, a romaite rzeczy, począwszy od małych figurek dla dzieci po owoce? albo jeszcze lepszy przykład wzóek dla małej dziewczynki dla lalek za 60 zł. (nie markowego oczywiście, bo markowy wózek też więcej kosztuje), gdzie jest materiał, metal, i koła zrobione z gumy, a zarazem jest to średnia cena T-shirta , który jest zrobiony tylko z bawełny albo jakiś tam innych tworzyw... i tak można sobie o wszystkim gdybać... :) 2010/05/22 12:24:16
A do porównania błyszczyk do ust, który można kupić w Sephorze za 80-150 zł. i malować usta.... fakt faktem długo się trzyma,... ale chodzi mi o to, że płacimy za nasze pragnienia i marki ... i czy to jest oszustwo, bo błyszczyk też można kupic za 4 zł.?
2010/05/22 22:54:03
Orgelmusik, party:
Ciągle nie usłyszałem nazwy banku, który NIE oszukuje ludzi. Czy to nie znamienne? Co do operatorów GSM to WSZYSTKIE z nich oszukują, najwięcej to Polkomtel SA (Plus GSM/Sami SWOI/36,6). Złożyłem już zresztą kilka zawiadomień do prokuratury, ale ona się nie spieszy. Bodaj pierwsze z nich to już 3 rok się toczy, a prokuratura jest nieśpieszna jeśli chodzi o takie firmy (chyba są ponad prawem, bo gdybyś Ty tak postępował od razu byś trafił do aresztu. I nie mówię tu o ukrytych opłatach itd. tylko o zwykłym, celowym okradaniu klientów. O plusie możesz poczytać na moim blogu jak chcesz. www.arnoldbuzdygan.com/?s=plus Erę i orange też możesz sprawdzić. Era spali Ci kartę jak tylko ją aktywujesz i wykupisz pakiet 1000 minut za 6 zł (*100*45#) orange jak wykupisz podobny pakiet (*101*25#) i wykonasz 7 nieodebranych połączeń lub wcześniej jak chciałeś skorzystać z promocji 2x200%. A to tylko wierzchołek góry lodowej. O przekrętach na SMSowych loteriach to już pisałem nawet na tym blogu i jej autor nawet próbował się dowiedzieć coś w ministerstwie, ale - czy się mylę? - nadal nie uzyskał odpowiedzi. Ja takoż od 2 lat :) Wracając do banków i oszustw. Wykorzystanie nieświadomości lub niepełnego pojmowania sprawy w celu uzyskania korzyści majątkowej to po prostu art. 286 kk. Gdzie zaczyna się oszukiwanie ludzi przez banki, operatorzy gsm i inne takie podmioty? W kancelariach prawniczych, które piszą specjalnie takie a nie inne regulaminy. Potem są jak mówisz szkolenia, gdzie jawnie się mówi pracownikom jak mają robić żeby jak najbardziej naciągnąć lub zbyć (infolinie) klientów i to już nie raz wypływało na światło dzienne. Uprzedzając - nie mam nic przeciwko by banki czy inne firmy zarabiały krocie i miały marże 1000000000000000 % . Pod jednym warunkiem - że jest to ich zarobek uzyskany przy stworzeniu KORZYŚCI dla klienta, a nie z jego wydym.nia. pozdrawiam Arek 2010/05/23 17:47:59
Nie pracuje w KNF, żeby odpowiedzieć Ci na pytanie, który bank NIE OSZUKUJE.
Może pan Samcik prędzej Ci odpowie ;) jak już nie odpowiedział ;) Jak dla mnie to normalka i nawet nie czytam umów czy to operatorów, czy banków, które podpisuje, bo i po co? Dla mnei jest istotne ile wynosi np. abonament i tyle. Tak się ukształtowało i tak jest ... Mnie akurat najbardziej boli to, że zagraniczne firmy otwierają swoje oddziały w Polsce i mało płacą, a na dodatek każą w prawie co 3 firmie dz. gosp. zakładać, a w rzeczywistości jest to praca, i na dodatek bez stałej pensji - dramat dosłownie. W bankach właściwie zatrudniają na umowę o pracę, chociaż co raz częściej wprowadzaja mobilnych doradców na dz. gosp., a w ubezpieczeniach już tylko albo umowa zlecenie albo dz. gosp. i uważam to za większy problem niż błędne umowy, czy błędy na stronach interentowych jakiś tam firm. Co innego jak się dorabia rodaka, a co innego jak jakiegoś obcokrajowca, bo zawsze to ziomal;) Przykre są te Twoje doświadczenia z operatorami Masz rację, mnie też nie obchodzą zarobki banków i itd., Korzystnie na tle wszytskich operatorów to w Play jest, chociaż podobna mają kiepski zasięg. Ja akurat jestem zadowolona z Orange i Plusa.... chciaż szkoda, że niewykorzystane GB nie przechodzą na następne okresy, bo właściwie można by to było tak rozpatrywać, że podpisuję umowę na pewność ilość GB i za nią płacę, ale jak się nie wykorzystam tej ilości, a płacę stały abonament, to powinny te GB przenieść na następny miesiąc, a nie przenoszą :( i to też jest oszustwo? 2010/05/23 18:50:50
już nie wspominając, że w Orange można chociaż sprawidzić ile w trakcie użytkowania Internetu GB się zużyło, a w Plusie nie ma takich statystyk...
ale mam ciekawsze rzeczy do robienia, niż składanie reklamacji. Na każdym kroku jesteśmy - jak Ty to określasz, oszukiwani i przecież nie będę płakać i się zadręczać, że znowu mnie ktoś oszukał... tylko po prostu jak już napisałam, że nie czytam tych umów i nie zwracam na to uwagi, bo jaki jest rzeczywisty koszt np. papierosów... kiedyś w kiosku, który likwidowali, można było kupić Marlboro za 5,80zł., a normalnie wtedy kosztowąły ok. 8zł. i co też nie ma dużych marż... wszędzie tak jest :/ A teraz są po 10zł. i myślisz, że jaki jest tu narzut? Możemy być źli tylko na siebie, że nie mamy swoich firm i dorabiamy obcokrajowców i tyle. 2010/05/23 20:32:03
ThePaarty: Jesteś przeciętnym użytkownikiem operatorów gsm, ja wybitnym i dlatego wiem jak oszukują. Mam ścisłą kontrolę środków i natychmiast widzę jak Polkomtel zalicza pad systemu billingowego, błędy w taryfikacji, doładowaniach, że już nie wspomnę o celowym paleniu (dezaktywacji) kart. Fajnie jest np. oszukać kilka milionów użytkowników na kilkanaście - kilkadziesiąt złotych obciążając ich drugi raz za połączenia, prawda? Oni tego nie zauważą a zysk liczony w setkach milinów.
Dla Twojej informacji. Roszczenia moich firm wobec Polkomtela, Orange i Ery to już ponad 100 mln złotych. Większość z tych roszczeń to - uważaj! - kompletne standardowe olanie reklamacji na zasadzie "spaliliśmy Ci kartę z kasą , no i co nam frajerze zrobisz?" Cytat oczywiście w dowolnym tłumaczeniu. Nawet w pismach do sądu Polkomtel ma (bez)czelność pisać, że - uwaga! - "zaprzecza by miał kiedykolwiek awarię systemu billingowego". Mi to podpada pod fałszywe zeznania, ale widać sędziowie w Polsce są wyrozumiali i nie chce im się zamykać za takie coś. Nie to co w USA. Dobrze chociaż, że przyznają się do masowego palenia kart i to nawet w wywiadach - Ale dla UKE i UOKiK to żaden powód do wkroczenia i działania :) Co do papierosów to koszt ich produkcji wynosi od 0,30-0,60 złotych (w zależności od tego czy miękkie czy twarde opakowanie). Do tego dochodzi 6,58 zł owatowanej akcyzy. Odejmij od ceny sprzedaży 6,58 , pozostałej kwoty odejmij jeszcze 18,03% VATu i zostanie Ci to co na papierosach zarabia producent, dystrybutor i detalista. Jak widać niewiele, tutaj dojącym jest Władza. pozdrawiam Arek 2010/05/24 18:44:29
Z tego co się orientuje, to prawnicy tylko sami mogą decydowć czy chcą się podjąć danej sprawy, a UOKiK i UKE nie może. kiedyś złożyłam reklamację do UKE i szybko odpowiedział. Fakt, faktem nic się nie dało zrobić, ale odpowiedział. Może masz złe dowody albo słabo argumentujesz?
Wiesz, że nawet nie ma gdzie złożyć rekalmację na oszukańcze firmy, które zmieiają warunik współpracy swoich pracowników, albo w ogóle naciągają, bo twierdzą, że bez zdanego egazminu z produktów nie można podpisać umowy, a jedzie się na szkolenie za np. 300 zł. na którym jest tylko jeden produkt i impreza oczywiście i oczywiście samemu płaci za to szkolenie, a później przedłużają zawarcie umowy uzaleznionej od zdania egzaminu, a termin egazaminu przeciągają i w efekcie też nie które osoby wyrzucają... i ponosi się koszt szkolenia i koszt ZUS i nie ma się pracy.... a niektóre firmy ubezpieczeniowe mają nawet szkolenia za 450 zł.! i wcale nie trzeba podpisywać umowy .... albo co to za ogłoszenie ... zatrudnię kierownika z min. 5 swoimi pracownikami do ubezpieczeń.... że to współpraca to nawet nie ma gdzie pójść i co zrobić.... dramat ktoś musi zmienić prawo, bo nie długo to "plantacje ryżowe" tu będą :/ 2010/05/24 18:49:43
jUŻ NIE WSPOMINAJĄC, ZĘ MNIE JEDNA TAKA UBEZPIECZALNIA NACIĄGNĘŁA NA 1300 ZŁ.!!!!!!!!! I TEŻ NIE MAM GDZIE ZŁOŻYĆ REKLAMACJĘ, BO NIE DOSZŁO DO PODPISANIA UMOWY WSPÓŁPRACY!!!!!!!!!!
2010/05/24 22:10:06
A obalić poglądy pana Samcika można w łatwy sposób - tzn. to że twierdzi, że wszystkie banki oszukują, bo właśnie banki jako prawie, że jedyne udzielają się społecznie, a na dodatek dają swoje pieniądze za darmo!!!!, tzn. dają karty kredytowe, gdzie za opłaty za transakcje bezgotówkowe, tj. za zakupy się nie płaci!, jeżeli ureguluje się płatności w ciągu nawet 26 dni!!! i ilu to ludzi żyje cały rok przy użyciu 2, 3 kart kredytowych... :)
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|