|
Blog > Komentarze do wpisu
Nowy pomysł na cross-sell: Halo, dzwonię z banku, może telefonik dla pana?Przed kryzysem finansowym bankowcy bardzo często szukali nowych klientów w sieciach detalicznych, w supermarketach, w sklepach z elektroniką. Łowiły ich na kredyty ratalne, a potem proponowały do tego karty kredytowe i karty płatnicze. Teraz, gdy rynek consumer finance przeżywa kryzys, ten sposób pozyskiwania klientów jest mniej popularny, ale za to w modzie jest włączanie się banków do różnego rodzaju multibrandowych programów lojalnościowych. No i płacenie klientom żywej gotówki za to, że przeniosą swoje pieniądze od konkurencji. Ale chyba właśnie pękła kolejna bariera. Do jednej z czytelniczek mojego blogu, klientki Alior Banku, zadzwonił kilka dni temu pracownik tegoż banku i... zaproponował jej skorzystanie na preferencyjnych warunkach z telefonów i abonamentów sieci komórkowej Play. „Zdziwiłam się, bo zwykle proponowali mi przez telefon kredyt lub konto oszczędnościowe. A teraz telefony? To już przesada, żeby pracownicy banków działali jak zwykli akwizytorzy różnych firm. Niedługo zaczną dzwonić, żeby sprzedać mi proszek do prania” - pisze czytelniczka. Rzeczywiście, to nie jest często spotykane zjawisko, że bank - wykorzystując swoje call-center - zajmuje się pośrednictwem w sprzedaży telefonów, czy innych towarów lub usług. W Alior Banku dowiedziałem się, że dzwonienie do klientów w sprawie zakupu usług sieci Play to część pilotażowego projektu, który Alior przeprowadza wspólnie z firmą telekomunikacyjną P4. Jak się dowiedziałem, pilotaż obejmuje 10 tys. klientów banku, którym pracownicy infolinii proponują usługi Play. Nie wiemy co bank ma w zamian, zapewne dostaje prowizję od każdego klienta, którego uda się przekonać do podpisania umowy z Play. Podobno układ jest dwustronny: również telefoniści Play obdzwaniają 10 tys. swoich klientów, proponując im założenie konta bankowego w Aliorze. Moim zdaniem Alior poszedł o jeden krok za daleko. W tego typu akcjach nie ma nic złego, ale co innego wysyłać do klientów listy z propozycją skorzystania z określonej usługi, a co innego molestować ich telefonami. Jeśli telefoniści call-center zamienią się w zwykłych akwizytorów, nie najlepiej wpłynie to na wizerunek samego banku. A efekt w postaci pozyskanych klientów będzie, mam wrażenie, taki sobie. Nie sądzę, by przedstawiciele Play byli w stanie pokazać dużą skuteczność w przekonywaniu klientów do przeniesienia kont od konkurencji. To zresztą już kolejna próba, którą Alior podjął, by szukać nowych klientów wspólnie z zewnętrznymi partnerami. W zeszłym tygodniu bank poinformował, że razem z paliwową Grupą Lotos będzie wydawał wspólną kartę płatniczą. Klienci banku będą mogli dzięki niej szybciej zbierać punkty w programie lojalnościowym Lotosu, płacąc nią w sklepach za zakupy. Niestety, za nową kartę lojalnościową Lotosu i Aliora trzeba będzie zapłacić co najmniej 5 zł miesięcznie. EPILOG Po publikacji tej notki otrzymałem dodatkowe wyjaśnienia od Dariusza Kozdry z biura prasowego Alior Banku. Cytuję je w obszernych fragmentach: „W zwziązku z publikacją tekstu w serwisach Wyborcza.biz i Gazeta.pl oraz w blogu „Subiektywnie o Finansach” pragnę poinformować, że konsultant naszego banku, informując o specjalnej i preferencyjnej ofercie dla klientów Alior Banku, pyta czy klient jest nią zainteresowany. Tylko jeśli uzyska zgodę klienta jest przełączany do call center Play. Do tej pory ponad 50 proc. klientów zgadza się na przełączenie do konsultanta firmy. Trudno zatem mówić o molestowaniu klientów. Uważamy, że projekt realizowany z P4 stanowi wartość dodaną dla klientów posiadających konto w Alior Banku. (...) Poza tym pragnę zapewnić, że Alior Bank nie uzyskuje od sieci Play prowizji za klientów, którzy przekierowani z infolinii podpisaliby z operatorem umowę”. poniedziałek, 31 maja 2010, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2010/06/01 00:41:34
Poza tym pragnę zapewnić, że Alior Bank nie uzyskuje od sieci Play prowizji za klientów, którzy przekierowani z infolinii podpisaliby z operatorem umowę.
W czynie społecznym to robią? Świat się kończy - bank stał się organizacją charytatywną. Ech... Jak można traktować klientów (obecnych i potencjalnych) jak idiotów... 2010/06/03 20:31:05
To całkiem możliwe, że tak jest, że nie pobierają prowizji, ponieważ na wizytówkach bankierów z Alior jest numer telefonu zaczynający się na 7, a to raczej numery Play... ale to takie niewspółczesne, że coś jest bez prowizji ;/
W ogóle to przypomina na prawdę instytucję charytatywną... chociaż by sama oferta dla firm i gł. opłaty za konto, których nie ma, ponieważ jest tylko ubezpieczenie za kartę, a w innych firmach, które nie mają takich wypasionych;) oddziałów jest opłata 10zł. No ale cóż... jak dają to czemu nie korzystać ;) Wydaje mi się, że po prostu ludzie to odbierają jako "podstęp", bo jak coś może być za darmo... na przykład inwestycję AXA ze składką 1000zł., w których AXA dopłaca sporo pieniędzy, to od razu ludzie myślą, że jest haczyk, czy jest to ja nie wiem, bo prawnikiem nie jestem ;) |
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
i średnio ciekawe te Pan artykuły - właściwie to daleko im do artykułów.
Ale widać po przeczytaniu tego niusa, że chyba Pan nie dosatał kredytu z ratą 68 zł.... a ważne jest w terminie płacić raty :)
Ale z drugiej strony bardzo dziękuję Panu, że Pan o tym napisał, bo nie wiedziałam, że można skorzystać na preferencyjnych warunkach z oferty Play przez Alior Bank.
Jak samo ubezpieczenie do konta jest takie rewelacyjne, to oferta Play jeszcze lepsza pewnie ...
I tylko 10 tyś. klientów będzie miało szansę skorzystania z tej oferty?
A które to banki nie mają kart partnerskich???
Ale znowu coż to za słownictwo : molestowanie????
głodnemu chleb na myśli ;P
Muszę panu napisać, że nigdy nie czułam się przez bankierów ani molestowana ani pałowana... dziwne ma Pan skojarzenia ....