Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Nie używasz swego konta zbyt często? Zapłacisz więcej za... kredyt odnawialny!

Kilka dni temu na stronach blogu „Subiektywnie o finansach” opisywałem praktyki Banku Millennium, który pobiera od klientów prowizję za prowadzenie konta w sytuacji, gdy jest na nim zbyt niskie saldo. Część klientów banku dostaje po głowie tylko dlatego, że rozsądnie dysponuje swoimi nadwyżkami finansowymi i przenosi je z ROR-ów na lokaty w tym samym banku. Millennium i tak nalicza im opłatę za prowadzenie konta, bo - jak zauważa rzecznik banku - ROR i lokata to dwa inne, rozłączne produkty.

Dziś o podobnym manewrze, który zastosował wobec klientów-przedsiębiorców grecki Polbank. Generalnie bank ten był do tej pory nieźle oceniany przez przedsiębiorców. Miał jedno z najtańszych kont firmowych i nie czynił zbędnych fochów przy udzielaniu bieżących linii kredytowych. Niestety, od kilku tygodni dostaję od właścicieli firm skargi na polbankowe prowizje. Przedsiębiorcy zarzucają Polbankowi, że gra nie fair wobec nich i sprytnie podbija opłaty za kredyt odnawialny w rachunku.

Chodzi o prowizję, która po raz pierwszy została przez bank pobrana w kwietniu 2010 r.  Podstawa prawna? Punkt 20. „Tabeli opłat i prowizji dla małych firm”, gdzie w części dotyczącej kredytu odnawialnego jest taka oto pozycja: „Opłata za brak wymaganych obrotów na rachunku bankowym w danym kwartale”. Wysokość prowizji: 0,5% od kwoty średniego wykorzystania w danym kwartale limitu kredytu odnawialnego. Dodam tylko, że opłata jest niezależna od prowizji za przyznanie i przedłużenie kredytu, bo tę (1,9% kwoty kredytu) bank pobiera tak, czy owak.

Przedsiębiorcy są oburzeni. Napisała do mnie m.in. pani Grażyna:  „Od dłuższego czasu szukam kogoś, kto pomógłby mi w walce o moje pieniądze z Polbankiem. W 2007 r. zaciągnełam kredyt odnawialny na firmę. Kredyt jest spłacany regularnie, ale bankowi to mało. Otrzymałam wiadomość, że na moim koncie muszą być dokonywane obroty adekwatne do zaciągniętego kredytu - w moim przypadku to 20.000 zł kwartalnie. Przy podpisaniu umowy kredytu nie istniał taki wymóg, więc złożyłem reklamację. Okazało się, że obowiązuje mnie regulamin kredytowania przedsiębiorców, do którego nowe zapisy bank może wrzucać bez mojej zgody. Gdyby mógł mi pan pomóc w jaki sposób to rozegrać z bankiem...” - pisze pani Grażyna.

Dokładnie w tej samej sprawie napisał pan Sylwester. „Wcześniej w zawieranych umowach kredytowych  nie było limitu obrotów na rachunku w Polbanku, dlatego niektóre firmy skusiły się na ich konta i kredyty odnawialne. A teraz Polbank kasuje dodatkową prowizję w wysokości 0,5% wartości kredytów. W skali kraju to pewnie ogromna ilość pieniędzy”. Pan Sylwester wskazał nawet w umowie furtkę, dzięki której Polbank może teraz wrzucać do regulaminu wszystko, co mu się żywnie podoba. Ta furtka brzmi tak: „Z zastrzeżeniem zasad zmiany Regulaminu oraz Tabeli Opłat i Prowizji dla Małych firm wszelkie zmiany w Umowie wymagają zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności"

Pan Sylwester przyznaje, że bank już ponad rok temu poinformował o zmianie regulaminu, pisząc tymi słowy: „Zmiany rynkowe, jakie w ostatnim czasie mają miejsce, wpływają zasadniczo na rynek finansowy. W związku z tym z dniem 1 grudnia 2008 r. uległ zmianie Regulamin kredytowania przedsiębiorców w Polbank EFG..Główna zmiana dotyczy kwestii korzystania z rachunku bieżącego w Polbanku. Do tej pory Polbank oczekiwał, że kredytobiorca zapewni odpowiedni poziom obrotów firmy na rachunku w Polbanku. Obecnie wprowadza się ściślejszy opis i kontrolę spełnienia tego wymogu oraz opłatę za jego niespełnienie”.

Bank dał klientom możliwość braku akceptacji zmian w regulaminie („mogą Państwo złożyć pisemne oświadczenie w placówce Polbanku w terminie 14 dni od daty otrzymania niniejszego pisma. Wpłynięcie do Polbanku takiego pisma będzie równoznaczne z wypowiedzenime przez Państwa umowy kredytu oraz koniecznością jego spłaty w ciągu 30 dni od dnia wypowiedzenia"). Jednak mój czytelnik uważa, że „takie pismo otrzymane przez przedsiębiorców w styczniu 2009 r. to nieomal  wymuszenie, bo w tym okresie banki praktycznie pozamykały akcje kredytowe, trudno było odnawiać przedsiębiorcom bieżące kredyty w swoich bankach, a co dopiero przenosić z jednego banku do drugiego”.

W tej samej sprawie napisał do mnie również pan Roman ze Szwecji i dwie inne osoby. Wszyscy proszą o pomoc, radę lub interwencję w banku. Sprawa jest o tyle trudna, że bank wstawił w umowach kredytowych sprytne zapisy, dzięki którym mógł uczynić później „wrzutkę” do regulaminu. Tym niemniej zwróciłem się do banku z prośbą o wyjaśnienia. Marek Bosak z z biura prasowego poinformował mnie, że bank nie uważa, by zagrał nie fair wobec klientów, bowiem zapis w regulaminie zmienił się już na początku 2009 r., a mimo tego przez cały rok bank nie pobierał opłat. A w tym czasie kilkakrotnie informował klientów o nowej prowizji, dając im mnóstwo czasu, by podjęli decyzję o dostosowaniu się do nowych warunków bądź do wypowiedzenia umowy.

To niewątpliwie jest okoliczność łagodząca dla banku, ale wciąż trudno mi zrozumieć powiązanie między kredytem odnawialnym w koncie, a prowizją za wyższe lub niższe obroty na tym koncie. Przecież to dwa różne produkty finansowe i rentowność pożyczki odnawialnej z punktu widzenia banku nie zależy od tego czy klient robi więcej czy mniej przelewów. Wygląda to na prowizję wymyśloną tylko po to, by wydoić klientów firmowych. Niestety to już kolejna wpadka tego typu, nie tak dawno, wspólnie z czytelnikami blogu, wykryłem w regulaminie kredytowania firm dziwny zapis, który pozwalał Polbankowi rozwiązać umowę kredytową w przypadku trudnej sytuacji gospodarczej w... Grecji.

Czytaj też o tym jak Alior Bank chwycił klientów za gardło, jak w jego ślady poszedł Bank Pocztowy i też chwycił za gardlo, zerknij na notkę o podwójnie naliczanych spreadach w Banku Millennium oraz na tekst o „omyłkowej” opłacie za wcześniejszą spłatę kredytu hipotecznego w PKO BP

poniedziałek, 07 czerwca 2010, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/06/07 09:22:04
Do Polbanku można mieć co najwyżej pretensje o tryb wprowadzenia tej opłaty. Uzależnienie marży od wysokości obrotów na rachunku to przecież powszechna praktyka. Znowu jest tak, że każdy chce jak najwięcej, dając jak najmniej, a pretensje ma tylko do banku.
-
2010/06/07 10:51:08
przy sytuacji jaka mialem z mbankiem (mala litera celowo) to ot jest 'male miki":) tzw. linia debetowa w koncie zostala mi odnowiona na rok, by po tygodniu srodki zniknely bez uprzedzenia. choc jesli chodzi o badania marketingowe bank wie jak sie ze mna skontaktowac:)
-
2010/06/07 14:12:24
Jeśli to prawda że Polbank już ponad rok "wałkował" temat ze swoimi klientami a teraz go w końcu wprowadził, to ja się pytam z czym do ludzi?
Szanowny autorze, rozumiem że miała być krytyka, a tymczasem zupełnie niechcący wystawia pan Polbankowi laurkę.
-
2010/06/08 10:12:36
Z jednej strony bank ma prawo zmieniać opłaty (tak nam przynajmniej praktyki banków zakorzeniły w świadomości). Poza tym bank niby już wcześniej informował o zmianie warunków i dał szansę zerwać umowę. NIBY wszystko OK. Ale...

Wyobraźmy sobie, że to nie kredyt kupiecki tylko kredyt hipoteczny, który mamy spłacać jeszcze 30 lat. Jeżeli nawet bank nas poinformuje pół roku wcześniej o jakichś nowych warunkach i da możliwość wypowiedzenia kredytu z miesięcznym terminem spłaty to jest to równoznaczne z przymuszeniem do nowych warunków, bo 30-letniego kredytu w miesiąc raczej nikt nie spłaci a w okresie kryzysu bankowego i przeniesienie nie wchodzi w rachubę.
-
2010/06/13 11:53:55
Myślę, że chodzi o coś zupełnie innego, na co p. Samcik nie zwrócił uwagi. Wszyscy wiemy, że banki mają problemy ze spłatą kredytów. A jak klient przeprowadza obroty przez rachunek to jest mu łatwiej ściągnąć ratę czy odsetki od kredytu. Przychodzi przelew i rata od razu jest pobierana. Jak nie ma obrotów to nie ma z czego pobrać...

Takie zasady obowiązują we wszystkich bankach. Na plus Polbanku trzeba też zaliczyć, że nie nalicza odsetek od tzw. zaangażowania, czyli niewykorzystanej części linii kredytowej...
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users