Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego: jednak można wygrać z Millennium!

W jednej z majowych notek opowiedziałem Wam historię klientki Banku Millennium, której bank zepsuł humor, naliczając na kolejny, trzyletni okres ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Chodzi o ubezpieczenie, które klienci muszą zwykle opłacać w zaprzyjaźnionych z bankami firmach ubezpieczeniowych, gdy wkład własny do kredytu (uwzględniając już spłacone raty) nie przekracza 20%.

Czasem takie ubezpieczenia, które wydają się klientom przejściowe, bywają kulą u nogi przez pół dekady albo i dłużej. Banki robią bowiem wszystko, by przedłużyć naliczania składek przez jak najdłuższy okres. W przypadku kredytów walutowych sprzyja temu np. wzrost kursu franka szwajcarskiego wobec złotego, który powiększa wartość kredytu liczoną w złotych.

Pani Katarzyna, która do mnie napisała, cierpiała nie tylko z powodu naliczenia ubezpieczenia na kolejny okres, ale też dlatego, że bank, wliczającstawkę ubezpieczenia, posłużył się niekorzystnym dla klientów wzorem. Wzór wyliczania ubezpieczenia wygląda tak, że bank najpierw przelicza wartość kredytu we frankach na złotówki po korzystnym dla siebie kursie sprzedaży waluty. Uzyskuje w ten sposób wartość kredytu w złotych, po czym dzieli go przez kurs kupna franka w swoich tabelkach, a uzyskaną wartość we frankach mnoży przez kurs sprzedaży franka, wracając z powrotem do wyceny w złotych. Wzór wygląda tak:

Podstawa wyliczenia składki = ([(wartość kredytu w PLN) / kurs kupna] * kurs sprzedaży) - 80% wartości nieruchomości, gdzie wartość kredytu w PLN = wartość kredytu w CHF * kurs sprzedaży.

Pani Katarzyna zastanawiała się w liście do mnie, czy sprawą dwukrotnego naliczania spreadu walutowego nie powinien przypadkiem zająć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. A ja zaprosiłem Was do dyskusji, nie przewidując tego jak bardzo będzie ona owocna.

Jaskółka nadziei pojawiła się już na forum portalu Gazeta.pl, gdzie internauta o nicku „Maxwell” napisał tak: „Właśnie wygrałem sprawę z Bankiem Millennium w sprawie podwójnego naliczania spreadu przy ubezpieczeniu niskiego wkładu własnego. Sprawa została skierowana do Arbitra Bankowego i ku mojemu zdumieniu w ciągu miesiąca bank oddał niesłusznie pobraną różnicę w prowizji - ponad 600 zł. Jeśli mogę komuś pomóc, to zapraszam, mój numer Gadu-Gadu to 2060969”.

A więc w Banku Millennium też zdają sobie sprawę, że naciągają klientów i jeśli delikwent zacznie awanturować się o swoje prawa, uzwględniają jego roszczenia! Kolejny dowód na to, że warto bić się o swoje, składać reklamację, odwołania, a jeśli trzeba - kierować sprawę do arbitrażu bankowego. Pisałem już o tym w jednej z notek, poświęconych walce klienta PKO BP o zwrot prowizji pobranej za wcześniejszą spłatę kredytu.

Maxwell nie jest jedynym szczęściarzem, który wygrał batalię z Bankiem Millennium. Odezwała się też internautka o nicku ”Jakas1”, która pisze tak: „Ciekawy zbieg okoliczności. Jestem właśnie po małej bitewce z Millenium w kwestii naliczenia składki ubezpieczenia wkładu własnego. I to bitewce wygranej w dodatku. Podzielę się nią z autorem bloga i czytelnikami, bo mam nadzieję, że się Wam przyda” - pisze Jakas1. No pewnie, że się przyda!

Czytelniczka pisze tak: „Dostałam wyliczenie. Bank podał kwotę do zapłaty 3200 zł. Ok, trudno. Jednak ze względu na wybitnie chamskie zachowanie pana z infolinii, który popędził mnie, żebym szybko zapłaciła, postanawiam zażądać wzoru wyliczenia tej składki. Zrobiłam to za pośrenictwem systemu internetowego banku. Odpisali, podając znany Wam już wzór.  Jako człowiek z jako-taką wiedzą ekonomiczną stwierdziłam, że wzór ten jest absurdalny, bo liczy spread dwa razy. Postanawiam zapytać jeszcze raz banku skąd wziął się taki nowy wzór. Bank odpowiada jeszcze raz standardową suchą formułką, identyczną z poprzednią. Postanawiam w reakcji na to zaproponować ... swój wzór na naliczenie ubezpieczenia” - pisze czytelniczka.

Mocarna kobieta. Nie dość, że złożyła reklamację, to jeszcze zaproponowała własne rozwiązanie sporu! W banku najwyraźniej uznali, że mają do czynienia z osobą posiadającą podstawową wiedzę z matematyki i nie warto przesadnie się upierać przy wzorze, który nalicza spread dwa razy. Propozycja nowego wzoru, zaproponowana przez czytelniczkę, wyglądała tak:

Składka ubezpieczenia = (Kwota pozostała do spłaty w CHF * Kurs sprzedaży CHF) - 80% Wartości nieruchomości stanowiącej przedmiot zabezpieczenia kredytu x 3% (czyli składka ubezpieczeniowa za trzy lata).

W odpowiedzi na taki wzór bank... skorygował mi poprzednio naliczone ubezpieczenie i naliczył je prawidłowo, według podanego przeze mnie wzoru. Różnica w kwocie, którą mam zapłacić, nie jest mała, stanowi około 1/6 kwoty ubezpieczenia. Z moich ostrożnych szacunków wynika, że Bank Millenium „goli" na samej różnicy we wzorze rocznie swoich klientów na ... kilka milionów złotych. Polecam mój sposób postępowania każdemu klientowi. Mam nadzieję, że w ramach rewanżu bank nie cofnie mi obniżenia składki ;)” - kończy czytelniczka.

Cóż, cieszę się, że po publikacji historii czytelniczki pojawiły się głosy innych osób, które wskazały drogę postępowania naciąganym przez bank klientom. Nie jestem natomiast w stanie pojąć zachowania banku. Wygląda to na podejmowaną z premedytacją próbę ściągania z kredytobiorców wyższej składki licząc na to, że się nie zorientują. Czy tak powinien postępować szanujący się bank?

Czytaj też o Hubercie Urbańskim, który kusi w metrze promocją konta oszczędnościowego. Promocja to, czy niby-promocja?

czwartek, 03 czerwca 2010, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/06/03 11:13:14
Panie Redaktorze - praca pracą, nawet jeśli pasjonująca, ale bez przesady - dzisiaj można wyluzować nieco... Co na to żona, dzieci i zwierzęta domowe? Spokojnego świętowania...
-
2010/06/03 11:40:12
Panie Redaktorze, nie mogę znaleźć Pana adresu mailowego, więc piszę w komentarzu.
PIękny kwiatek jest w moim koncie WBK. Otóż informuje się mnie tam, że bank wprowadza nowe zasady wydawania kart kredytowych dla... ludności. Podpisała Pani Urszula Śliwa Eh, przypomniał się PRL :)
-
2010/06/03 12:42:51
Ten bank coś ostatnio w ogóle schodzi na psy.
Wczoraj przyszła do mnie z płaczem sąsiadka, że jej komornik "zablokował" konto w millenium, gdzie przychodzi jej emerytura.
Poszedłem razem z nią do oddziału by jej pomóc - w końcu przecież jest art. 54 Prawa Bankowego, który chroni pieniądze na kontach przed takimi sytuacjami do 3 krotności średniej krajowej.
Niestety , dwukrotne interwencje tak w oddziale jak i centrali okazały się bezskuteczne. Millenium uparcie twierdzi, że - uwaga! - ich system nie przewiduje art.54 i mają oni swoją klientkę głęboko w .....
I nic to ich, że prawo, że kobieta została bez pieniędzy do życia itd. itp.

Ciekawe czy sąd ich nauczy?
-
2010/06/03 22:05:47
Coś te banki na "m" wzbudzają coraz więcej kontrowersji...
-
2010/06/04 08:22:47
Ja juz jestem po "uiszczeniu" składki i niestety nie wykazałem się wiedzą matematyczną - jedyne na czym wygrałem to ponowna wycena nieruchomości, ale bardzo nie podobał mi się sposób, w jaki bank podszedł do mojej sprawy, a teraz jeszcze się dowiedziałem, że mnie najzwyczajniej w świecie naciągnął! Czy można jeszcze coś zdziałać post faktum (i to jakieś siedem miesięcy)???
-
2010/06/04 11:35:38
Witam piszę w sprawie publikacji zamieszczonej nasamcik.blox.pl/2010/06/Ubezpieczenie-niskiego-wkladu-wlasnego-jednak.html. Równiez pozostaje w sporze z millennium o naliczenie ubezpieczenia niskiego wkładu wlasnego. ok 3 miesiące Bank poinformował mnie na pismie, iż w zwiazku z tym ,że saldo kredytu nie osiągnęło kwoty przewidzianej w umowie (80% wartości kredytu podane kwotowo) przewiduje się naliczenie skałdki ponownego ubezpieczenia niskiego wkładu na następne 3 lata. O dziwo składkę tą naliczono w wysokości ponad 200% wyższej niż pobrana za pierwsze 3 lata. Tego nie jestem w stanie pojąć. Jaśli to nie kłopot proszę o przybliżenie zagadnienia o co chodzi z tym wzorem i co oznaczają poszczególnewielkości, w skrócie jak mam uzasadnić, że tan wzór jest własciwy a podany przez bank nie jest.
11:10:01
Przepraszam ale jestem prawnikiem nie ekonomistą. Co ciekawsze w pismie, o którym wspomniałem bank poinformował mnie, iż w celu uniknięcia zapłaty ubezpieczenia mogę złozyć zlecenie wykonania ponownej wyceny nieruchomności. Jesli w jej wyniku okaże sie, iz wartość ta wzrosła to bank odstapi od pobrania składki lub stosunkowo ja obnizy. Mogę również zlecić wycenę samodzielnie i przedłozyc ją bankowi. Wszystkie te wytyczne zrealizowałem grubo przed terminem naliczenia składki tyle, że nikt do tej pory wniosku tego nie rozpatrzył. Złozyłem na brak odpowiedzi tzw reklamację, i reklamację na reklamację i tak 4 albo 5 razy. Brak odpowiedzi. Jesli orintuje sie Pan jaka jest podstawa wykonania przez bank obowiązku przeprowadzenia ponownej wyceny nieruchomości to bardzo proszę o informację. Mam zamiar zaskarzyć Millennium o działanie na szkodę klienta i bezpodstawne wzbogacenie, ale musze wiedzieć na pewno, że bank zobowiązany był do uwzględnienia mojego wniosku. Z doświadczenia wiem, że skoro o tym napisali to musieli to zrobić ponieważ co ich do tego obligowało w przeciwnym razie nie pozbawiali by się mozliwości ciągnięcia dodatkowego haraczu. Będę wdzięczny za pomoc.

-
2010/06/04 11:40:58
@w6930

coś w tym jest. Kiedyś mówiło się, żeby nie kupować samochodów na F ;) Dzisiaj to już nie jest prawda, ale z bankami na M to niestety, trzeba bardzo, bardzo uważać, chyba że ktoś lubi być w grupie wysokiego ryzyka zawału.
-
2010/06/06 15:46:27
eh, to millennium ma takich specjalistow, ktorzy mysla krotkoterminowo (chyba w perspektywie najblizszej premii). gdzies w 2005 weszli na rynek z tanim walutowym kredytem hipotecznym, przez jakis czas byli przyzwoitym bankiem, dawali darmowy ror do kredytu bez zadnych wymaganych wplywow, mielismy ich karty platniczne na ktorych wyrabialismy im minimum kilkadziesiat zlotych miesiecznie z prowizji od transakcji. potem przyszedl kryzys, zaczeli kombinowac z nowymi oplatami za karty, wiec w imie zasad zaglosowalismy nogami z zaznaczeniem powodu rezygnacji - TOiP. potem przyszly podwyzki oplat za konta, w oddzialach powstal mur oporowy - nie chcieli przyjac pisma z potwierdzeniem przyjecia - dopiero pisma polecone ze zwrotka do centrali w sprawie oplat za konta powiazane z kredytem (poparte paragrafami) odblokowaly tzw. "indywidualny tok decyzji" . w ciagu kwartalu bank zniszczyl caly swoj wizerunek jaki kreowal przez kilka lat. do tego nadal co jakis czas przysylaja zonie listy (bo nie ma dostepu do millenet-u) z propozycja karty kredytowej z limitem, ktory zmienia sie raz w gore raz w dol, co sugeruje, ze ten bank nie maja zupelnie pojecia o profilu klienta, no chyba, ze zaklada, ze zona ukrywa swoje listy :-)

reasumujac, millennium od 2005 jedzie w nieustannie w dol - o to chodzi prezesie kottku?
-
2010/06/08 12:53:12
witam.
Równiez i ja mam do zapłącenia to nieszczęsne ubezpieczenie.
Kilka razy już nie zgadzałam się z praktykami Banku millenium: dwa razy wygrałam, teraz również nie zamierzam sprawy podwójnego naliczania Spreadu tak zostawic.
Próbuję wyliczyć sobie opcjonalną skłądke wg wzoru podanego przez pana za jedną z czyteliczek, a wiec: "Składka ubezpieczenia = (Kwota pozostała do spłaty w CHF * Kurs sprzedaży CHF) - 80% Wartości nieruchomości stanowiącej przedmiot zabezpieczenia kredytu x 3% (czyli składka ubezpieczeniowa za trzy lata)" i chyba popełniam błąd... bo składka wychodzi wyższe aniżeli wg. wzoru proponowanego przez bank....
w czym rzecz??
Bo jesli kwota pozostała do spłaty to 75534,89HF* kurs sprzedazy(, czyli na dzień 08.06: 3,1064) daje nam 234641,58pln.
następnie od tej kwoty odejmujemy 80% wartości nieruchomości stanowiącej zabiepieczenie* 3%,(80%*170.000*3%), czyli 4080,00, to daje Nam jakąś masakryczną kwotę ponad 200 tyś PLN.
Pomocy:(
-
2010/06/09 11:24:51
Jak agomola również nie potrafię znaleźć innego kontaktu do Pana więc napiszę tutaj.

Dostałem właśnie decyzję kredytową z Getina. Nie ma prowizji, nie ma ubezpieczenia pomostowego i kilku innych opłat - fajnie. Za to jest inny kwiatek.

"Ubezpieczenie ochrony prawnej tytułu prawnego do nieruchomości Concordia TUW" 2.95%
Dużo, ale da się przeżyć każdy bank zdziera jakieś opłaty, a w naszej sytuacji zawodowej (obydwoje z narzeczoną wolne zawody) kilka banków w ogóle odmówiło nam kredytu.

To co mnie bulwersuje to sposób naliczania tego ubezpieczenia.

W decyzji mam 4 składniki sumy kredytu.

Zakup nieruchomości suma A
Przystąpienie do produktu Pareto suma B (był to ze względu na naszą sytuacje warunek obowiązkowy) suma B to ok 4% sumy A
Opłaty sądowe (Getin sam składa wniosek o wpis do księgi) suma C
Oraz rzeczone ubezpieczenie 2,95% suma D.

I teraz najlepsze - jeśli ktoś sądzi, że suma D stanowi 2,95% sumy A to się myli.
Suma D stanowi 2,95% z A+B+C...

Czyli Getin ubezpiecza od wad prawnych jako nieruchomość własny produkt inwestycyjny oraz opłaty sądowe.

Czy spodziewają się, że ich pracownicy składając wniosek do sądu mogą narobić aż takich wielkich wad prawnych, że muszą się dodatkowo ubezpieczyć od skutków ich niekompetencji..?

Czy może pareto jest aż takim bublem prawnym, że zabezpieczanie się przez bank na nim wymaga dodatkowego ubezpieczenia..?

Niby jest to różnica ok 1000 zł ale co mówi o kompetencjach pracowników banku?

Pozdrawiam
Radek Jazwiec
-
2010/06/09 23:31:39
Bardzo dziękuję za wpis! Czytając przeboje klientów Millennium z obsługą tego ubezpieczenia doskonale widać, że sam Bank wie, że coś tu śmierdzi!

Ale w pierwszym odruchu próbuje golić klienta :-/

Ciekawe co na to rzecznik Mille.
-
2010/06/10 16:53:40
Witam, gratuluje zwycieżonej batalii innym :) może założymy jakąś grupę wsparcia? :) ja mam z millenium taki problem - złożyłam wycenę po ściągnięciu składki (ok 5 tys) , wniosek złożony 7 kwietnia. wg nowej wyceny na dzień składania wniosku nie powinnam w ogóle płacić ubezpieczenia - wartosc mieszkania z 360 wskoczyla na 525 tys. ale - bank trzymał mój wniosek 2 miesiące zanim został rozpatrzony! wczoraj dostałam odpowiedz. okazało się ze mam płacić 2,1 tys. dlaczego? dlatego ze byl kryzys w Grecji i kurs franka podskoczył. a bank liczy po kursie - uwaga - z pierwszego dnia miesiaca rozpatrzenia wniosku. czyli z 1 czerwca. o podwójnym spreadzie nie wspomne, musze to wyliczyc. pani analityk mi poradzila zlozyc reklamacje. czy ktos mial taki przypadek? ratujcie ;)
-
2010/06/10 19:03:04
Panie Macku,

bardzo dziękuję za podjecie wątku ubezpieczenia niskiego wkładu własnego w banku Millennium. Termin wpłaty miałam na 31 maja - staneliśmy na głowie i zorganizowalismy konieczną kwotę... Moj synek Antek (faktycznie nie Franek) urodzil sie 15 maja i od tego momentu życie mi sie przeorganizowalo:).

Jednakze znow zobaczylam swiatelko w tunelu w kwestii Millennium...

Spróbuję, zawalcze, może sie uda, może nie jest jeszcze za późno, niestety pieniądze juz sciagnęli... Jeszcze raz dziękuję.

Kasia
-
2010/06/10 19:56:56
Proszę Państwa, dziękuję za pomoc, policzyłam:
Gdyby bank rozpatrzył mój wniosek w przyzwoitym terminie do 21 dni wg kursu na 1 kwietnia - zapłaciłabym 990,37 zł ze spreadem podwójnym, bez spreadu podwójnego 81,41 zł. Według kursu na 1 czerwca - czyli dwa miesiące po złożeniu wniosku - wychodzi 1883,85 zł z podwójnym spreadem, 914,89 zł bez podwójnego spreadu. Chcą ode mnie ok 2100 zł. Różnice są duże.
-
2010/06/14 22:03:27
Witam,
mam kredyt hipoteczny w millenium i pod koniec miesiąca powinna naliczyć się kolejna składka ubezpieczenia niskiego wkładu.
Oczywiście bank poinformował, że składka będzie naliczona wg wzoru podwójnie liczącego spread. To optymistyczne, że są osoby, którym udało się wygrać batalię w tej sprawie z bankiem. Też przymierzałam się do wniesienia reklamacji. Sprawdziłam jednak w regulaminie. I podają tam wzór o którym mowa. Zastanawiam się więc na co można powołać się w reklamacji. To oczywiście niekorzystne dla klienta itp ale w regulaminie było...Będę wdzięczna za podpowiedz
-
2010/06/15 08:07:52
Dzień dobry, wydaje mi się, że należy w takiej reklamacji powołać się na błąd we wzorze, który sprawia, iż jest on nielogiczny, gdyż nie ma żadnego uzasadnienia, by naliczać dwukrotnie spread walutowy. Gdyby Pani skierowała sprawę do sądu, to sąd powołałby biegłego z zakresu matematyki, który zapewne uznałby, że ten wzór liczy co innego, niż powinien liczyć. Dlatego sądzę, że powołanie sie na brak logiki wzoru jest uzasadnione. W reklamacji zaproponowałbym też własny wzór, taki jak w podała jedna z czytelniczek blogu. A jeśli ktoś ma wzór treści takiej reklamacji to zapraszam: wklejcie do komentarzy albo wyślijcie mi na maciej.samcik@agora.pl, to wrzucę jako PS do notki.
Pozdrawiam!
-
2010/06/15 15:03:09
Wielkie dzięki
Dziś złorzę reklamację. Jeśli będzie rozpatrzona pozytywnie podeślę template.
-
2010/06/16 16:20:18
Witam, ja też wygrałem sprawę z podwójnym spreadem, polecam Wszystkim skierować sprawę do Arbitra Bankowego. Więcej info:GG2060969.
-
2010/06/22 20:29:22
Potwierdzam, również otrzymałem zwrot ok. 1/6 składki po złożeniu reklamacji i zaproponowaniu nowego wzoru. Tak że warto upomnieć się o swoje.
-
2010/06/30 22:17:05
Moją reklamację też uwzględnili :)
-
2010/07/20 16:51:44
Ja tez wygralem!!! Ale fajnie odpisali, "Bank podjął indywidualną decyzję"...

=========

Szanowny Panie,

Uprzejmie informujemy, że Bank podjął indywidualną decyzję w kwestii przeliczenia pobranej składki ubezpieczenia niskiego wkładu własnego na kolejny 36-cio miesięczny okres według wzoru:

Kwota kredytu w PLN - 80% wartości nieruchomości x 3%

Wobec powyższego, Bank dokonał zwrotu różnicy składki. Zwrot nastąpił na Pana rachunek w dniu 09.07.2010 w kwocie 562,00 PLN.
-
2010/07/26 15:25:27
Witam serdecznie,
Mam ten sam "problem" i niemałą - prawie 5,5 tys. PLN kwote do zapłacenia na głowie do końca tego tygodnia.
Czy mogę prosić o przesłanie wzoru pisma reklamacji (na mail: psychiatryczna@gmail.com.pl)?
I czy wpłacać kwotę (naliczoną niewłaściwie) przed uwzględnieniem reklamacji?
Jakie są konsekwencje nieterminowej płatności tego ubezpieczenia?
Dziękuję bardzo,
Pozdrawiam,
K.W.
-
2010/07/27 14:35:41
Za forum Kup Franki (kupfranki.pl/networks/forum/thread.10175:12#posting_10175_203149)

"Informuję, że bank Millenium od lipca 2010r. sam stosuje już wczesniej przez nas proponowany wzór tj. (kwota kredytu*kurs sprzedaży)-80%kredytu*3%. taką informację otrzymałem z banku."

Pozdrowienia dla p. Redaktora! Dzieki!
-
2010/08/25 12:41:45
Trzy lata temu zaciągnąłem kredyt na 110% wartości nieruchomości - powiedzmy że dostałem 258tys zł (oczywiście w CHF).
Mieszkanie kosztowało ok 230 tys, rzeczoznawca z Banku Millennium wycenił mieszkanie na ok 235 tys zł (tak nam zrobił dobrze, żeby na pewno dali kredyt). Za pozostałe ok 30 tys wykonaliśmy remont mieszkania udokumentowany zdjęciami przesłanymi do Banku.
Teraz, po 3 latach nadeszła pora na zapłacenie składki od NWW.
Bank przy wyliczaniu składki za wartość mieszkania przyjął 258 tys zł czyli pełną kwotę kredytu.
Wyszło do zapłaty 4750 zł (zapłacono)

Pan doradca z Banku zaproponował ponowną wycenę mieszkania przez rzeczoznawcę. Jeżeli mieszkanie zyskało na wartości to tych parę groszy bank zwróci. Koszt wyceny to 480zł.
OK . Są koszty ale jest możliwość odzyskania kwoty większej (no i kurs franka spadał radośnie)

Nowa wycena nieruchomości to 252 tys czyli mniej niż Bank przyjął przy wyliczaniu składki ale więcej niż wycenił mieszkanie rzeczoznawca trzy lata temu.

Efekt: powinienem dopłacić 200 zł do pobranej składki od NWW oraz oczywiście 200 zł za aneks do umowy.

Nie muszę chyba pisać jak bardzo z małżonką jesteśmy wk****ni.

Pytanie:
Jaką wartość Bank powinien przyjąć przy wyliczaniu składki. Wycenę rzeczoznawcy z dnia udzielania kredytu czy kwotę kredytu jaką otrzymaliśmy czyli 110% wartości zakupionej nieruchomości?
-
2011/01/04 12:04:56
Witam Panie Macku!

Wczoraj otrzymalam list z banku Millennium z zaproponowana oplatą za ubezpieczenie nieskiego wkładu w wysokiści 8349 zl!! O mało nie zemdlałam gdyż trzy lata temu ubezpieczenie wyniosło 3370, jasne frank podrożał ale chyba nie o 250% ?!

Zadzwonilam na infolinie poniewaz wg moich własnych obliczen (za pomoca wzoru umieszczonego na blogu) skladka powinna wynosic 2749 zl :) Pani z infolinii dokonala swojego wlasnego obliczenia i jej wynik to najpierw 2100z potem jednak 7900zl.

Pytam więc skąd róznica? I tu uzyskalam informacje ze poniewaz moj mąż ma zarobki z zagranicy to wzor liczy sie nie od 80 % a od 60 %. Jakim prawem pytam skoro trzy lata wczesniej bylo to 80 % a zarobiki zawsze byly z zagranicy (tzn w momencie podpisania umowy tez) aneksu tez nie podpisywalam.

Czy takie zmiany (z 80% na 60%) sa zgodne z prawem?

Na chwile obecna jedyne co uzyskałam to zapytanie co do wyskości składki ubezpieczenia na które mają mi odpowiedzieć

Czy ktoś miał taką sytuacje?
-
2011/03/22 09:53:24
Witam,

własnie ja mam taki problem, iż dochody zagraniczne nagle dla banku są ryzykiem, o czym przed i w trakcie podpisania umowy nikt mnie nie poinformował. Posiadam regulamin, w którym jest zapis o 20 % a nie 40 % (wymagana wysokość wkładu własnego). Na pierwszą reklamację otrzymałam dopiero po 30 dniach odpowiedź, która niestety była pismem ogólnym, bo bank nie wksazał mi ani stosownego paragrafu to tego ryzyka, ani mi nie odpowiedział na moje pytania. Bank powołuje się na "regulamin niskiego wkładu', którego ja nie posiadam i też nigdy nie otrzymałam, a na stronie banku millennium również nie ma takiego regulaminu. W kolejnej reklamcji proszę bank o wysłanie mi własnie tego regulaminu, ale pewnie znów będę czekała ponad 30 dni na powierzchowną odpowiedź. Sprawę oddam również w ręce prawne, bo otrzymałam już wiadomość o składce w wysokości 6.158 zł, którą nie zamierzam zapłacić, dopóki mi bank nie wyjaśni sprawy.
-
2011/05/15 20:21:23
Witam serdecznie
Ja również mam ten szam problem .
Proszę o inf. czy wpłacał ktoś kwotę przed rozpatrzeniem reklamacji i jak rozwiązała się sprawa z ubezpieczeniem wkładu własnego. Mamy do zapłacenia niebagatelną kwotę 4960 zł , przy czym jeszcze zaniżoną przez rzeczoznawcę wartość nieruchomości.
Bardzo proszę o informację jak została rozpatrzona pani reklamacja ?
Dziękuję za pomoc z góry.
Pozdrawiam D. I.
-
2011/05/16 16:19:08
Witam wszystkich ja jestem w podobnej sytuacji, byłam w dwóch bankach aby mi ponownie wyliczyli kwotę, którą dostałam na piśmie.Faktycznie tyle mi wyliczali, jednak nic tu mi się zupełnie nie zgadza.Dzięki waszym komentarzom nie zamierzam się poddać, i nie zapłacę 5200zł, będę walczyła.Bardzo bym prosiła jeszcze o jakieś wskazówki aby nie polec na polu bitwy.Pozdrawiam
-
2011/06/08 09:15:56
Dzięki za ten wpis
Znajoma po niecałych trzech latach otrzymała z millenium informację o konieczności zapłacenia tzw. Ubezpieczenia od niskiego wkładu.
Teraz wiadomo co robić.
-
2011/07/17 16:52:52
Potrzebuje rady. Zaciągnęłam kredyt w 2008 r. na kwotę 35000CHF.Bank wydzielił z tego 20000CHF jako brakujący wkład własny-oczywiście zapłaciłam składkę 1235 zł od ubezpieczenia kredytowanego wkładu.Zadeklarowałam wkład własny po sprzedaży starego mieszkania po 2 m-cach od podpisania umowy w wys. 160 tys. i tak też się stało.Aneksowałam naszą umowę gdyż zdecydowaliśmy się na kupno większego mieszkania-zmienił się tylko przedmiot kredytowania, a brakującą kwotę 32000 tys. wpłaciłam z posiadanych środków własnych.
Minęły 3 lata i bank wzywa mnie do zapłaty 2000 zł ubezpieczenia.Szkoda,że kiedy podpisywaliśmy umowę powiedziano nam,że nie będziemy musieli płacić składki gdyż wpłyną pieniądze ze sprzedaży naszego mieszkania.
Powstał jakiś absurd-mieszkanie kosztowało 258 tys,my wpłaciliśmy 188 tys. a traktuje się nas jakbyśmy nic nie wnieśli.Wzięliśmy 35000CHF, a wymaga się od nas aby przez 3 lata spłacić 20000CHF bo inaczej zapłacimy składkę-bagatela 2000zł.Mam wątpliwość co do prawidłowości wyliczenia tego wymaganego wkładu własnego,z tego co wyczytałam w necie zazwyczaj jest to 20-30% pożyczanej kwoty,a u nas stanowi to dużo więcej dlaczego?.
-
2011/07/17 17:09:06
Potrzebuje rady. Zaciągnęłam kredyt w 2008 r. na kwotę 35000CHF.Bank wydzielił z tego 20000CHF jako brakujący wkład własny-oczywiście zapłaciłam składkę 1235 zł od ubezpieczenia kredytowanego wkładu.Zadeklarowałam wkład własny po sprzedaży starego mieszkania po 2 m-cach od podpisania umowy w wys. 160 tys. i tak też się stało.Aneksowałam naszą umowę gdyż zdecydowaliśmy się na kupno większego mieszkania-zmienił się tylko przedmiot kredytowania, a brakującą kwotę 32000 tys. wpłaciłam z posiadanych środków własnych.
Minęły 3 lata i bank wzywa mnie do zapłaty 2000 zł ubezpieczenia.Szkoda,że kiedy podpisywaliśmy umowę powiedziano nam,że nie będziemy musieli płacić składki gdyż wpłyną pieniądze ze sprzedaży naszego mieszkania.
Powstał jakiś absurd-mieszkanie kosztowało 258 tys,my wpłaciliśmy 188 tys. a traktuje się nas jakbyśmy nic nie wnieśli.Wzięliśmy 35000CHF, a wymaga się od nas aby przez 3 lata spłacić 20000CHF bo inaczej zapłacimy składkę-bagatela 2000zł.Mam wątpliwość co do prawidłowości wyliczenia tego wymaganego wkładu własnego,z tego co wyczytałam w necie zazwyczaj jest to 20-30% pożyczanej kwoty,a u nas stanowi to dużo więcej dlaczego?.
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users