|
Blog > Komentarze do wpisu
Konflikt Nabitych z BRE Bankiem. Przyszedł czas na decydujące starcie?Od poniedziałku można już w Polsce składać w sądzie pozwy zbiorowe. Jako pierwsi skrzyknęli się mieszkańcy z zalanych przez powódź miejscowości, ale niewykluczone, że nową w naszym prawie instytucję przetestują też słynni „Nabici w BRE Bank”. Przypomnę tylko w trzech słowach, że chodzi o kilkunastotysięczną grupę klientów mBanku i Multibanku, którzy uważają, że BRE Bank przed laty nielegalnie wpisał do ich umów kredytowych paragrafy mówiące o ustalaniu oprocentowania decyzją zarządu. „Nabici” przez wiele miesięcy walczyli o zmiany w treści umów i zrekompensowanie przez bank strat. Sprawa jest badana m.in. przez UOKiK, ale jeszcze nie trafiła na wokandę. W zeszłym roku grupie „Nabitych”, po długiej wojnie podjazdowej i propagandowej, udało się opracować wspólnie z BRE kompromisowe rozwiązanie. W zamian za zgodę na spisanie aneksów i wycofanie się z planów wojny sądowej klienci mieli otrzymać takie warunki, by ich marża w euro była co najmniej o 0,4 pkt. proc. niższa od marży ukrytej do tej pory w ramach oprocentowania kredytu we frankach. Średnio opust miał wynieść 0,75 pkt. proc., a maksymalny - 1,4 pkt. proc. Ugoda okazała się pyrrusowym zwycięstwem „Nabitych”, bowiem większość z nich nie zgodziła się na wynegocjowane warunki. Stosowny aneks spisało 10-15% wszystkich klientów z tzw starego portfela. Pisałem wtedy w blogu, iż bomba „Nabitych” nie została jeszcze przez BRE Bank rozbrojona. A teraz nadchodzi moment decydujący o tym, czy w ogóle wybuchnie, czy też okaże się niewypalem. Zbuntowani klienci otrzymali wreszcie długo wyczekiwany instrument prawny, by wspólnie walczyć z potężnym bankiem. Ale czy będą wystarczająco zdeterminowani, by z niego skorzystać? Patrząc na flautę panującą na forach internetowych „Nabitych” aż trudno w to uwierzyć. Ale podgrzewanie nastrojów już się zaczęło. Na stronie www.mStop.pl, kibicującej niegdyś walce „Nabitych”, ostatnio pojawił się taki oto wpis: „Pozwy zbiorowe są gorącym tematem – zarówno w Internecie, jak i w prasie codziennej można znaleźć na ich temat wiele informacji. Przykładem może być tygodnik Polityka, w którym pobrzmiewają nawet echa naszej sprawy z BRE Bankiem” - pisze mStop. I cytuje fragment artykułu w tygodniku „Polityka”: ,,Na falę pozwów zbiorowych szykują się banki, co potwierdza Jerzy Bańka, ekspert prawny Związku Banków Polskich. Skarżącym nie wróży jednak powodzenia. Nie wierzę, żeby szykowane wnioski udało się przed sądami uzasadnić. Dużo większym optymistą w tej sprawie jest Sławomir Szepietowski, dziś wspólnik w kancelarii, a niegdyś szef działu prawnego BRE Banku. Umowy zna na wylot, gdyż sam je niegdyś dla BRE przygotowywał. Jego zdaniem największe szanse uzyskania od banków dużych pieniędzy daje zaskarżenie klauzul dotyczących rozliczania kredytów indeksowanych w stosunku do obcych walut. Wątpliwe zapisy w tej sprawie wprowadziła do umów większość banków. Teraz wszystko wyjaśni się w sądach" Być może więc mamy dopiero ciszę przed burzą, a „Nabici” - choć wydaje się, że są w rozsypce - to jednak w glorii i chwale wrócą na pierwsze strony gazet finansowych? Podobno w niektórych miastach „Nabici” się skrzyknęli i powołali lokalne fundacje (tak jest np. we Wrocławiu). Walka sądowa może więc przybrać formę nie jednego wielkiego, ale kilkunastu mniejszych pozwów zbiorowych. Mobilizujące dla „Nabitych” mogą być takie przypadki, jak wygrane boje jednego z klientów PKO BP, który będąc w analogicznej sytuacji zmusił bank - z pomocą Arbitra Bankowego - do obniżki oprocentowanie kredytu odnawialnego. A więc jednak można wygrać z bankiem. I to działając w pojedynkę. Właśnie opis tego przypadku na stronach tego blogu spowodował, że klienci BRE Banku zaczęli odgrażać, że jeszcze wrócą do gry. „Aneksy w formie zaproponowanej przez BRE podpisało poniżej 10% klientów, dla pozostałych walka wciąz trwa. Bank BRE mimo obniżenia oprocentowania w tym miesiącu wciąż utrzymuje bezprawnie marże na poziomie 3,6%. Cały "kompromis" i "obniżka" to elementy PR tego banku, mające poprawić jego wizerunek w prasie. Ja należę do duzej grupy przeciwników tego "kompromisu", bo jego parametry finansowe de facto usankcjonowały samowolę banku” - napisał do mnie pan Marek, klient tzw. starego portfela BRE Banku. I na dowód przesłał plik z wyliczeniem, które ma dowodzić, że mBank i Multibank wciąż grają nie fair. No, ciekaw jestem czy „Nabitych” stać będzie jeszcze na mobilizację i udział w decydującym starciu, jakim niewątpliwie byłby pozew zbiorowy przeciwko bankom.
środa, 21 lipca 2010, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2010/07/21 12:29:16
Sprawa jest badana m.in. przez UOKiK, ale jeszcze nie trafiła na wokandę.
Ale UOKiK nie zajmuje się sprawą starego portfela, zresztą redaktor sam o tym pisał jakiś czas temu. Rozumiem, że chodzi o sprawę którą BRE wygrało z UOKiKiem dotyczącą kredytu w linii zabezpieczonego hipoteką, udzielanego w złotych polskich. To zupełnie inna historia, wykorzystana niestety medialnie przez Klientów i powielana przez redaktora. Ugoda okazała się pyrrusowym zwycięstwem Nabitych, bowiem większość z nich nie zgodziła się na wynegocjowane warunki. Można też uknuć inną teorię spiskową ;) Odwracając tezę - stwierdzić że większość Klientów nie identyfikuje się z tym konfliktem w związku z tym nie wyraziła zainteresowania wynegocjowaną ofertą. Jeżeli założymy, że średni czas trwania k. hipotecznego w Polsce to 10 lat to wielu z tych Klientów (były udzielane od 2003 r.) jest już na ukończeniu tego kredytu (np. spłaci go wcześniej). Do tego posiada mały kredyt, który traktuje jako tanią linię kredytową. Po co zmieniać jego warunki? Druga sprawa, to dlaczego redaktor wrzuca wszystkich do jednego worka? Co oznacza termin Nabici? W mojej opinii to delikatnie mówiąc lekko naciągane pisać kilkanaście tysięcy osób. Skąd taka informacja? No chyba że redaktor miał na myśli osoby zgromadzone wokół serwisów takich jak mstop.pl itd., ale tutaj chyba sprawa jest jasna. To jakiś wycinek posiadaczy tego kredytu. Skoro przedstawiciele tego serwisu wynegocjowali akceptowalne przez społeczność warunki to można przypuszczać, że większość z tych 10-15% musi pochodzić z tej grupy. Więc teza wydaje się nieprawdziwa. W mojej opinii to był wielki sukces tej społeczności i trudno go nazywać pyrrusowym. Nie ma na to żadnych dowodów. I na dowód przesłał plik z wyliczeniem, które ma dowodzić, że mBank i Multibank wciąż grają nie fair A dlaczego ten wykres jest od 2006 r.? Dobrze widzę (wykres jest bardzo zamazany)? Kredyty te były udzielane od 2003 r. 2010/07/21 12:54:15
jak widzę naczelny troll mbanku się uaktywnił, szkoda że jak zwykle nie ma nic do powiedzenia tylko same głupoty!
2010/07/21 13:38:40
Przeciez panu Tomkowi placa w mbanku za odwracanie kota ogonem, wiecnie czepiaj sie go. Kazdy zarabia jak potrafi :P
Co do wykresu, jakie znaczenie ma od kiedy jest wykres? Ja mam od stycznia 2005, marze mialem na poziomie 0.9%. Czy to cos zmienia, ze na wykresie nie ma tego okresu? Nie, bo problem dotyczy ostatnich 2 lat, co akurat na wykresie bardzo wyraznie widac:-) 2010/07/21 13:39:00
W zamian za zgodę na spisanie aneksów i wycofanie się z planów wojny sądowej klienci mieli otrzymać takie warunki, by ich marża w euro była co najmniej o 0,4 pkt. proc. niższa od marży ukrytej do tej pory w ramach oprocentowania kredytu we frankach. Średnio opust miał wynieść 0,75 pkt. proc., a maksymalny - 1,4 pkt. proc.
Ugoda okazała się pyrrusowym zwycięstwem Nabitych, bowiem większość z nich nie zgodziła się na wynegocjowane warunki. W komunikacie z dnia 22.12.2009 było, że "Minimalna wysokość obniżki marży w ofercie euro w stosunku do marży proponowanej w ofercie we frankach szwajcarskich wyniesie 0,4 p.p." Tego warunku bank nie dotrzymał i proponował marżę wyliczaną podobnie jak Pan napisał. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że była ona wyższa niż powinno wynikać z komunikatu. Dodatkowe obniżki marży miały wynikać z "aktywności" klienta, ale... nigdzie nie było napisane, że nawet jak klient spróbuje uzyskać maksymalną obniżkę, to jej nie uzyska, bo bank założył sobie, że najniższą marżą może być 2,0p.p. 2010/07/21 14:11:18
TomekL i jego opowieści letniej treści. Litości Panie TomkuL i bez jaj proszę.
Jak zwykle Pan celowo wprowadza w błąd sugerując, że sprawa którą zajmuje się UOKiK/SOKiK nie będzie miła wpływu na sytuację nabity...bez jaj proszę (pozostaje też BS Barlinek hehehhe....) Ewentualny korzystny wyrok SOKiK (umowy BRE) lub też wyrok w sprawie Barlinka będzie dotyczyć będzie wszystkich przedsiębiorców i nie jest wymagana literalna zgodność zapisów w umowach (to wszystko wiadomo od dawna) a Pan swoje. Rozumiem taka strategia-wprowadzać w błąd, dezinformować. Oczywiście żeby coś od Was wyrwać trzeba będzie pofatygować się do sądu - to oczywiste. Co do reszty to ja mam kredyt od 2006 więc po co te dyrdymały o 2003. A... Panie Tomku ile to zawezwań do ugody złożyli klienci...? To jest ciekawa informacja... pozdrowienia dla BREbańkowców od powoda. 2010/07/21 14:18:04
Drogi Redaktorze!
To jest poważny blog, więc prosiłbym o wycinanie miernych wypocin mBankowego trolla - skoro oni tam nie rozumieją, że się nie gryzie ręki, która ich karmi, to może Pan im to jakoś wyjaśni? Wszak "wolność słowa jest dobrem nie dla wszystkich" jak to powiedział wspomniany przeze mnie troll. Jego przygłupie emotikonowe uśmieszki być może śmieszą jeszcze Grendowicza i Masztalerza, ale nie okradanych przez BRE klientów... 2010/07/21 14:20:50
@ ku-zo. Może coś bliżej o tym wezwaniu do ugody? Chętnie coś zrobię, bo BRE bankowe chamstwo, brak odpowiedzi na reklamacje i ciągłe matactwa i kłamstwa zaczynają mnie powoli wyprowadzać z równowagi...
2010/07/21 14:46:18
Zawezwanie do ugody przerywa bieg przedawnienia. Opłata sądowa 60-70 zł. Można zrobić to samemu jeśli za pośrednictwem prawnika dochodzi jego wynagrodzenie.
BRE nie widzi możliwości ugody jednocześnie proponowało (telefonicznie, po spotkaniu w sądzie) niższą marżę (2-2,2%) - do tej pory (do chwili spotkania w sądzie) wg. BRE niemożliwą ze względu na koszty utrzymania Pana Prezesa ;-) Teraz nie dzwonią i nie pojawiają się w sądzie tylko listownie zawiadamiają sąd o braku możliwości ugody - chyba tną koszty..;-). Dla tych którzy nie chcą teraz pozywać BRE tylko czekać na wyroki SOKiK i po ewentualnym korzystnym wyroku iść do sądu (bez tego się nie obejdzie) zawezwanie to minimum które trzeba zrobić tj. przerwać bieg przedawnienie roszczeń. Polecam forum nabitych. Na marginesie straszny bałagan tam mają w tych umowach, kolega radca prawny miał klienta (stary portfel) który nie miał wpisanej wysokości oprocentowania w umowie !!! Wysłali zawezwanie do ugody i........propozycja BRE marża 1,4% 2010/07/21 15:55:59
Ewentualny korzystny wyrok SOKiK (umowy BRE) lub też wyrok w sprawie Barlinka będzie dotyczyć będzie wszystkich przedsiębiorców i nie jest wymagana literalna zgodność zapisów w umowach (to wszystko wiadomo od dawna) a Pan swoje.
Kwestionowana jest praktyka, a nie zapis. Dla przykładu stwierdzenie: "Redaktor Samcik pisze dobre artykuły". jest stwierdzeniem dość ogólnym, ale oddaje to co praktykuje dziennikarz. Sąd taki jak SOKiK rozstrzyga co oznacza "dobre". Bo dla X dobre oznacza np. walczące z systemem, a dla Y intrygujące. Nie będę się odnosił do sprawy Barlinka bo nie jest mi znana w szczegółach. W kwestii BRE, kredyty które wywołują emocje to sprawa mocno historyczna. Powtórzę UOKiK się nimi nie zajmuje. Co do reszty to ja mam kredyt od 2006 więc po co te dyrdymały o 2003. Bo BRE udzielał tych kredytów od 2003 roku. Więc wykres nie oddaje sytuacji "każdego" Klienta. A... Panie Tomku ile to zawezwań do ugody złożyli klienci...? To jest ciekawa informacja... Nic mi nie wiadomo w temacie zawezwań, więc trudno mi udzielić odpowiedzi na to pytanie. 2010/07/21 17:26:24
Schemat działania mTrolla - napisać trochę bredni, posłodzić bezwstydnie autorowi bloga, a następnie pokłamać, że nic nie wie o niekorzystnych dla mZłodzieja faktach. Oczywiście należy dodać kilka mUśmieszków. A nuż Masztalerz przeczyta i po główce pogłaszcze:)))) Kto wie, może i z 50 PLN podwyżki da:))))
2010/07/21 17:32:53
@ ku-zo
Dzięki za informacje. Zwłaszcza to o 1,4% marży jest ciekawe. To znaczy, że ich mEksperci od kredytów po prostu bezczelnie kłamią na mLinii. Trzeba by treść kilku rozmów z nimi gdzieś w sieci umieścić, ku przestrodze... Ale to bardzo dobra wiadomość dla oszukanych przez mBank - ich bajzel będzie naszym sprzymierzeńcem, hehe 2010/07/21 20:42:14
Kwestionowana jest praktyka, a nie zapis. Dla przykładu stwierdzenie:
"Redaktor Samcik pisze dobre artykuły". Pop raz kolejny proszę BEZ JAJ Panie TomkuL, z przykrością stwierdzam, że klientów ma Pan za idiotów. SOKiK wyda wyrok o zgodności z przepisami prawa zapisów z umów BRE SA i GBS Barlinek (tu już jest wyrok-jak Pan myśli jakie było stanowisko sądu..?) dot. nieprecyzyjnych zapisów dot. zmiany wysokości oprocentowania. Zresztą kwestia dowolnego kształtowania zmian ceny w umowach przedsiębiorcy z konsumentami była już przedmiotem orzeczeń SOKiK a klauzule takie wpisane są już do rejestru klauzul niedozwolonych. Nie będę się odnosił do sprawy Barlinka bo nie jest mi znana w szczegółach hehehe...prawnicy BRE SA znają ją z pewnością... W kwestii BRE, kredyty które wywołują emocje to sprawa mocno historyczna. Powtórzę UOKiK się nimi nie zajmuje. Bez jaj proszę Panie TomkuL. UOKiK zajmuje się kwestią nieprecyzyjnych zapisów dot. zmiany wysokości oprocentowania. Tak nie są to umowy ,,starego portfela" ale to nie ma większego znaczenia. Po raz kolejny celowo wprowadza Pan w błąd klientów sugerując, że sprawa którą zajmuje się UOKiK/SOKiK nie będzie miła wpływu na sytuację nabity...bez jaj proszę! Nic mi nie wiadomo w temacie zawezwań, więc trudno mi udzielić odpowiedzi na to pytanie. A ja jak byłem sądzie to widziałem całkiem przypadkiem kilka rozpraw na wokandzie jednego dnia. Niech Pan zapyta departament prawny BRE oni wiedzą, a jak już Pan będzie wiedział niech Pan wróci z informacją. pozdrowienia dla BREbańkowców od powoda 2010/07/21 22:13:28
Edukacji to tylko uczy Aljor Bbbbank aż się zająkać można hahahaha hahahaha hhhhhaaaah
2010/07/22 21:36:21
Ciekawy przypadek ten nasz Tomaszek. Dalej ma ludzi za idiotów, skoro podpisali takie umowy czy co?
Czysta mDezinformacja. Jak to się odnosi do SOKiK i UOKiK, jaką to ma "wiedzę", a podstawowych wyroków SN w tej sprawie nie zna. A ciekawe, dlaczego to nie zainteresował się sprawą Barlinka. Moim zdaniem to doskonale zna wyrok, tylko że jest mu on MOCNO, ale to BARDZO MOCNO niewygodny... Proponuję przeczytać każdemu, |
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
Proszę nie zapominać o pozwach indywidualnych - ja poszedłem za namową mojego kolegi radcy tą drogą. Jak jak już będą jakieś pozytywne efekty (o czym jestem przekonany) to poinformuję Pana - to pewne!
Oczywiście zadbam o to aby dowiedzieło się o tym jak najwiecej nabitych wszak internet jest potęgą. O czym przekonał się BRE S.A a mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec.......