Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 07 września 2010

Będzie pozew zbiorowy przeciwko BRE?

W poniedziałek po południu ruszyła nowa oferta ugody przygotowana przez BRE Bank (a właściwie mBanku i Multibanku) pod adresem klientów tzw. starego portfela kredytów hipotecznych. To kilkunastotysięczna grupa klientów, którzy mają wpisany do umowy kontrowersyjny punkt uzależniający oprocentowanie kredytów od decyzji zarządu BRE. Klienci twierdzą, że jest to zapis nieprecyzyjny, a więc i niezgodny z prawem, ale Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów go na razie skutecznie nie zakwestionował. Klienci uważają, że BRE, korzystając z tego zapisu, sztucznie zawyżał raty ich kredytów w porównaniu ze stawkami rynkowymi.

mBank i Multibank już wcześniej próbowały się dogadać z Nabitymi. Opracowano nawet wspólną ofertę, jednak skorzystało z niej do tej pory najwyżej 10-15% wszystkich posiadaczy kredytów starego portfela. Większość Nabitych oczekuje preferencyjnych warunków i rekompensat za lata spłacania kredytów z zawyżanymi odsetkami. BRE zaś proponował jedynie przewalutowanie kredytów na euro i podpisanie aneksów zmieniających sposób naliczania oprocentowania przy stawkach rynkowych, a więc dużo gorszych od tych sprzed kilku lat (wtedy marże kredytowe były niższe).

Nowa, ogłoszona dziś oferta, zakłada możliwość pozostania przez klientów przy kredycie we frankach oraz przejścia na oprocentowanie składające się ze stałej marży i wskaźnika LIBOR. Marże proponowane klientom mają się mieścić  w przedziale od 2,5% do maksymalnie 2,7%. Wcześniej bank proponował przewalutowanie kredytów na euro przy marży zaczynającej się od 2% lub pozostanie przy frankach z marżą 3-3,5%. Nowa oferta jest więc korzystniejsza, niż poprzenia.

BRE podaje, że obniżka marż jest zgodna z wcześniejszymi zapowiedziami, że jak tylko sytuacja na rynku pozwoli, bank będzie proponował lepsze warunki klientom. Niewykluczone jednak, że jest i drugi powód - w niektórych miastach Nabici się skrzyknęli i powołali lokalne fundacje (tak jest np. we Wrocławiu), przygotowujące pozwy zbiorowe przeciwko BRE. Być może ruch BRE jest wyprzedzającą ofensywą, mającą zniechęcić Nabitych do walki sądowej.

Na poparcie tej tezy działa fakt, iż - dziwnym zbiegiem okoliczności - właśnie w poniedziałek, a więc w dzień opublikowania nowej oferty przez BRE, zaczęła działać strona internetowa Grupanabank.pl, która zbiera osoby zainteresowane złożeniem pozwu zbiorowego przeciwko BRE. Akcję organizuje kancelaria prawna Wierzbowski Eversheds. Na razie w grupie zdecydowanej złozyć pozew jest tylko 16 osób, ale zgłoszenia będą przyjmowane do połowy listopada. Pozew zostanie złożony jeśli zgłosi się co najmniej 90 osób, z których każda musi zapłacić prawnikom 1500 zł „wpisowego” plus 3% kosztów przejazdów prawników plus 22% podatku VAT.

W sprawę zaangażował się też miejski rzecznik praw konsumenta w Warszawie, który wystosował taki oto komunikat: „W związku z tym, że sposób wykonywania umów o kredyt hipoteczny przez BRE Bank w sposób rażący narusza interesy konsumentów - Miejski Rzecznik Konsumentów w Warszawie podjął się roli reprezentanta tej grupy i wystąpi jako powód w postępowaniu przed sądem. Obsługą prawną zajmą się adwokaci z Kancelarii Wierzbowski Eversheds Spółka komandytowa w Warszawie. Miejski Rzecznik Konsumentów zawarł z Kancelarią wymaganą przepisami ustawy umowę oraz udzielił pełnomocnictwa”.

Konieczność zainwestowania w sprawę całkiem pokaźnych pieniędzy (niecałe 2000 zł) może ograniczyć liczbę chętnych, ale i tak będzie to test determinacji grupy Nabitych. Jeśli nie zbiorą nawet 90 chętnych, by walczyć z bankiem w sądzie, będzie to oznaczało, że bomba o nazwie „Nabici” została przez BRE Bank skutecznie rozbrojona.

Prawnicy Wierzbowskiego Eversheds zachęcają: „W sytuacji, gdy sprawa zakończy się korzystnym orzeczeniem dla członków grupy, każdy z Państwa uzyska wiążącą Was i Bank interpretację umowy. Zgodnie z tą interpretacją Bank, tak samo jak był uprawniony do podnoszenia Państwa oprocentowania, gdy rósł poziom wskaźnika LIBOR CHF 3M, był także zobowiązany obniżać Państwu oprocentowanie, gdy poziom wskaźnika LIBOR CHF 3M obniżał się. Nie robiąc tego, Bank naruszył umowę i ponosi z tego tytułu odpowiedzialność odszkodowawczą wobec każdego z Was”.

Gra więc idzie o wysoką stawkę: odszkodowania liczone w tysiące, a może i dziesiątki tysięcy złotych dla każdego z klientów podpisanych pod pozwem. Najmniej - jak to zwykle bywa - ryzykują prawnicy, którsy swoje zarobią w każdym wypadku. Z klientami sprawa jest bardziej złożona: będą musieli ocenić co im się bardziej opłaca: wróbel w garści, czyli poprawiona oferta mBanku i Multibanku, czy gołąb na dachu, czyli wizja ewentualnego odszkodowania, gdyby zapisy występujące dziś w umowach zostały przez sąd kiedyś uznane za nielegalne.

UPDATE:

Po opublikowaniu tej notki otrzymaem oświadczenie BRE Banku, które cytuję w całości: Trudno komentować samą zapowiedź złożenia pozwu przeciw bankowi. Szczegółowo będziemy mogli odnieść się do sprawy, kiedy zapoznamy się z treścią takiego pozwu. Jak dotąd zapisy umów o kredyt hipoteczny tzw. starego portfela nie zostały uznane za sprzeczne z prawem przez żadną instytucję. Od dawna powtarzamy jednak, że sala sądowa nie jest miejscem szukania kompromisu pomiędzy klientami a bankiem.

Pod koniec ubiegłego roku porozumieliśmy się z klientami posiadającymi kredyty tzw. starego portfela. Dzięki porozumieniu z grudnia powstała specjalna oferta zmiany warunków dla klientów starego portfela. Jak widać nie wszyscy klienci zaakceptowali to porozumienie, a my szanujemy ich zdanie. Pozwy zbiorowe są z pewnością narzędziem, które będzie chętnie wykorzystywana przez Klientów w bardzo wielu sporach, jako jeszcze jedna z istniejących obecnie możliwości rozstrzygania sporów.

6 września ruszyła kolejna oferta przygotowana dla klientów starego portfela, posiadających kredyty we frankach szwajcarskich. Każdy z nich będzie mógł zmienić zasady oprocentowania kredytu na system LIBOR + stała marża, o wysokości między 2,5 a 2,7 punktu procentowego. To bardzo dobra oferta na tle dostępnych dziś na rynku propozycji marż kredytów we frankach. Co ważne, z tej oferty będą mogły skorzystać także osoby, które wcześniej zmieniły już zasady oprocentowania kredytów starego portfela”.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 07 września 2010 12:29

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 12:33:41:

    Nic nie zdziałają takimi pozwami.
    U nas cały system - łącznie z sądowniczym - ustawiony jest na strzyżenie owieczek.
    Bank strzyże - Władza zarabiają z podatków, czyli jest OK.
    Owieczki nie chcą być strzyżone - Władza traci, czyli tak być nie może.

    Stawiam diament za grudkę węgla, że nic nie zdziałają tylko stracą forsę na sądy i prawników

  • lepar napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 15:36:54:

    Nieprawda!! Choć trwało to 10 lat!!! wygrałem zBPH Wyrok Sądu I instancji i rozprawa, pokazały jakie przestępstwa popełniło BPH. Opinie biegłego sądowego jednoznacznie udowodniło, że BPH podpisywało umowy, z których nie mógł się wywiązać.
    Popełnił zatem przestępstwo z Art. 286 &1 K.K. A wszystko ze szczegółami na www.stracilem-z-bph.pl

  • alusn napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 16:20:23:

    Generalnie dokładnie taka sama sytuacja jest w Santanderze oraz w Raifaissenie gdzie słówko "może" dużo zmienia. Santander od ponad roku nie robi nic z oprocentowaniem kredytów starego portfela choć zgodnie z interpretacją umowy forsowaną przez prawników i UOKIK (zapadły 2 sprzeczne ze sobą orzeczenia pośrednie vs BRE i vs Barlinek, jeszze się nie zakończyły), banki są ZOBOWIĄZANE do obniżenia oprocentowania zgodnie ze zmianami LIBORU a tego nie robią. Gra idzie nawet nie o kasę ale o równość podmiotów wobec prawa...

  • froz napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 16:21:32:

    "Pozew zostanie złożony jeśli zgłosi się co najmniej 90 osób, z których każda musi zapłacić prawnikom 1500 zł wpisowego plus 3% kosztów przejazdów prawników plus 22% podatku VAT."

    Czemu 3%, w sumie chcą zgarnąć 270% kosztów przejazdów...? W ogóle to pobieranie dodatkowych opłat na poczet "kosztu przejazdu prawników" jest normą?

  • froz napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 16:26:58:

    Dobra, przeczytałem u źródeł. Żadne 3% kosztów tylko dodatkowe 3% podstawowej opłaty na koszty administracyjne (przy czym 1500 jest tylko przed złożeniem pozwu i tylko za postępowanie w pierwszej instancji), czyli w sumie grosze. Nie wiem właściwie, po co to tak podzielili.

  • lepar napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 16:33:09:

    Proszę zapoznać się z wyrokiem przeciwko BPH www.stracilem-z-bph.pl/artykuly/19-przezgranabphprzedsadem . Wyrok ten pokazuje, że można wygrać z różnymi regulaminami i klauzulami banków. Załączam krótki fragment wyroku art. 76 Konstytucji R.P. głoszącemu, że władze publiczne chronią konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Przepis ten ma charakter kierunkowy w dziedzinie prawa ochrony konsumentów. Ponadto obowiązek dostosowania przepisów prawa, w tym także prawa bankowego do standartów unijnych wynika z art.69 układu europejskiego. Także sądy zobowiązane są interpretować przepisy odnoszące się do konsumentów zgodnie z literą i duchem prawa wspólnotowego. Art.385 1 par.1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeśli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Wedle par. 3 tego przepisu nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.,,

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 18:10:39:

    Lepar: po 10 latach masz dopiero nieprawomocny wyrok I instancji i się cieszysz, że wygrałeś? Chyba mocno przedwcześnie :)

    Arek



  • user_jgora napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 19:22:18:

    A w jaki sposob mozna sie przylaczyc do zbiorowego wniosku? Multibank skubie mnie juz 2 lata, chetnie zainwestuje 2000zl, nie lubie jak ktos mnie w konia robi.

  • onazgagula napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 19:28:35:

    user_jgora ;;;

    www.eversheds.pl/?page=3&action=showArticle&id=2815#heading1

  • onazgagula napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 19:34:49:

    Osoby poszkodowane przez inne banki którzy są kredytobiorcami hipotecznymi ze starego portfela do tych dwóch grup nie mogą się przyłączyć w przyszłym tygodniu zapadnie decyzja co z kredytobiorcami Santandera i Raiffeisen .
    Kredytobiorcy Santandera mogą się dowiedzieć na ten temat na stronie ;;;

    nabiciwsantander.hekko.pl/viewthread.php?tid=270#pid2697

  • lepar napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/07 21:16:39:

    arnoldbuzdygan napisał
    Lepar: po 10 latach masz dopiero nieprawomocny wyrok I instancji i się cieszysz, że wygrałeś? Chyba mocno przedwcześnie :)

    Arek, chyba mogę się tak zwracać: masz racje, to pierwsza instancja i wyrok nieprawomocny , ale dowody, zeznania i opinie biegłego są nie do podważenie. Wskazują , że BPH popełniło przestępstwo, wiele przestępstw. Jestem pewny swego. Najpierw wygrana za straty na majątku, a później z Art 23 i 24 K.C. Mam czas i dowody i jeszcze coś w zanadrzu na BPH.

    www.stracilem-z-bph.pl

  • nabitywbre1 napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/08 12:51:16:

    Dla mnie obecna propozycja mBanku jest nie do przyjęcia. Do tej pory oferowali mi marżę 2,3% a teraz 2,5%. Czyli wzrost. Gdzie ta super oferta o której piszą na blogu mBanku. W dniu podpisania umowy wynosiła ona 1%. Do tego zostałem zbanowany na forum mBankowym i nie moge wyrazić tam swojej opini na temat "super oferty".
    W związku z tym napewno dołączam do pozwu zbiorowego na www.grupanabank.pl gdzie również Rzecznik Praw Konsumenta stoi za klientami.

  • killgore napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/08 22:10:46:

    No to się wspaniale BRE doigrało. Niech czekają dalej, to więcej bedą mieli bezpłatnej reklamy w mediach:))) "żadna instytucja nie zakwestionowała umów" - tutaj to po prostu mało co się nie popłakałem ze śmiechu! Żadna instytucja jeszcze nie ROZPATRZYŁA tej sprawy!!! No a jeśli sala sądowa nie jest miejscem szukania kompromisu, to co jest? Przecież BRE nie chciało się dogadać z klientami, tylko spławiało ich prostackimi odzywkami różnych Grendowiczów i Mastalerzy. Ewentualnie proponowało kolosalne marże, lub warunki zupełnie nie do przyjęcia, czyli chcieli usankcjonować swoje złodziejstwo.

    P.S.

    Panie Redaktorze, nie wie Pan, jak tam Mariuszkowi na bezrobociu się wiedzie?? :)))

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/09 08:46:13:

    Dzień dobry, dziękuję za wpisy. Co do pytania o byłego prezesa BRE: z tego co wiem to Mariusz Grendowicz ma się nieźle, pobiera odprawę i dziś wystąpi w jednym z paneli w Krynicy.
    Pozdrawiam!

  • b1op napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/09 10:25:26:

    A widzieliście wypowiedz rzecznika dla TV? Ale ciacho... w okularach, ładnie ubrany ach... takie przystojniaki są po bankach pochowane?

  • bpil1 napisał(a) komentarz datowany na 2010/09/29 13:01:14:

    Wg mnie kazde porozumienie jest warte swojej ceny i uważam, że jest kilka bardziej interesujacych spraw w zyciu niż sądzenie sie z Bankiem.
    W związku tym byłby gotów przyjąć ich ofertę, pod warunkiem dostoswania marży do normalnego poziomu.

    Biorąc pod uwagę od kiedy mam z Multibankiem umowę( 2004 rok) długoterminowy, historyczny LIBOR dla CHF kształtował się na poziomie 1.47% 1M. Więc w sytuacji powrotu do normalności, poziom marży 2.5 % jest nie do przyjęcia.

    W tym sensie uważa, że jest to nieuczciwe podejście Mutlibanku. Ciekawe co by zaproponowali gdyby Libor był na poziomie 1%, przy ich standardowym oprocentowaniu 3,6% czy też byłoby to 2,5%?

    Czekam nadal na rozsądną propozycję.

  • 1furmanka napisał(a) komentarz datowany na 2011/10/04 21:28:52:

    Panie Samcik,
    niech Pan rozezna, czy takie praktyki banków są legalne, które nakłaniają klientów instytucjonalnych do wykorzystywanie przyznanych im kredytów w rachunku bieżącym, tworząc specjalne lokaty lub konta oszczędnościowe????

  • jeszczepolskaniezginela12 napisał(a) komentarz datowany na 2018/01/23 12:22:17:

    Zadatek czy zaliczka?

    Zadatek i zaliczka pojęcia z zakresu prawa cywilnego. Brzmią podobnie, często są mylone, lecz wywołują zupełnie różne skutki prawne. Wątpliwości pomoże Ci rozwiać nasza kancelaria. Warszawa to siedziba naszej firmy, ale obsługujemy sprawy na terenie całej Polski.

    Zarówno zadatek, jak i zaliczka, to kwoty wpłacane na poczet wykonywanej w przyszłości usługi, dlatego wiele osób uważa, że zaliczka i zadatek to pojęcia zamienne. A to nieprawda. Uogólniając, możemy stwierdzić, iż zadatek ma charakter bezzwrotny, w przeciwieństwie do zaliczki.

    Czym jest zadatek?

    W razie wykonania umowy zadatek zaliczony jest na poczet świadczenia strony, która go dała. Zadatek jest bezzwrotny, o ile strony nie postanowią inaczej. W braku odmiennego zastrzeżenia umownego zadatek stanowi pewnego rodzaju odszkodowanie na wypadek, gdy zawarta umowa nie została wykonana. Natomiast jeśli z umowy nie wywiąże się sprzedający, to będzie musiał oddać kupującemu dwukrotność zadatku, tzn. kupujący otrzyma zwrot wpłaconej tytułem zadatku kwoty plus dodatkowo jednokrotną równowartość zadatku. Oznacza to, że zadatek stanowi pewnego rodzaju odszkodowanie na wypadek, gdy zawarta (przyrzeczona) umowa nie została wykonana.

    Zaliczka

    Zaliczka z kolei jest zaliczana na poczet przyszłych świadczeń, które wynikają z umowy zawartej między stronami umowy i nie stanowi, tak jak zadatek, formy zabezpieczenia wykonania umowy, a jedynie część ceny. Jeżeli strony ustaliły, iż w umowie kupujący wręczył zaliczkę, to druga strona umowy nie może jej zatrzymać. Jeżeli umowę rozwiążą obie strony, wówczas zwracają sobie wzajemne świadczenia, czyli zaliczka wraca do konsumenta. Do zaliczki nie stosuje się więc, zasad dotyczących przepadku zadatku lub obowiązku jego zwrotu w podwójnej wysokości.

    Kancelaria prawna Warszawa? Tylko KPD Wiejak i Wspólnicy Sp. j.

    Zadatek nie jest więc tym samym, co zaliczka. Warto odróżniać te pojęcia chociażby podczas zakupu nieruchomości. Chcesz bezpiecznie zawrzeć transakcję? Potrzebujesz odpowiednio skonstruowanej umowy? Odezwij się do nas. Nasza kancelaria prawna jest tutaj dla was. KPD Wiejak i Wspólnicy Sp. j. prawnicy dla Ciebie.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny