Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Ubezpieczył kredyt, ale firma odmówiła wypłaty. Don Kichote wchodzi do gry

Od dawna uważam, że ubezpieczenia dorzucane przez banki do kredytów konsumpcyjnych występują w przyrodzie głównie po to, by banki i firmy ubezpieczeniowe mogły nabijać klientom dodatkowe koszty i podwyższać rentowność udzielanych pożyczek. Jak przychodzi co do czego - wyciągnąć od firmy ubezpieczeniowej jakieś pieniądze jest trudno. Taką sprawę miałem ostatnio na tapecie w związku z Eurobankiem, który ubezpiecza klientom pożyczki w firmie Benefia. W ubezpieczeniu chodzi o to, że jeśli klient banku umiera zanim spłaci kredyt, to resztę zobowiązań bierze na siebie ubezpieczyciel. Wszystko pięknie, ale...

Piszę do Pana szukając pomocy w trudnej sytuacji w jakiej znalazła się moja rodzina w skutek odmowy wypłaty ubezpieczenia przez firmę Benefia” - napisał do mnie pan Adrian. „Moi rodzice w zeszłym roku wzięli kredyt w Eurobanku, wypełniając jednocześnie deklarację przystąpienia do ubezpieczenia. W marcu tego roku zmarł mój tata a mama pozostała z ratą kredytu sporo większą od jej emerytury” - opowiada czytelnik

Niestety Benefia odmówiła wypłaty powołując się na zapis w ogólnych warunkach ubezpieczenia, mówiący o tym, że firma ma prawo odmówić pokrycia nie spłaconych rat kredytu, gdy ubezpieczony był leczony lub miał zdiagnozowaną ciężką chorobę przed datą przystąpienia do ubezpieczenia. „W przysłanej nam decyzji firma ubezpieczeniowa pomija dalszą część paragrafu na który się powołuje: „i o tym nie poinformował w dacie przystąpienia do ubezpieczenia". A moi rodzice przystąpili do ubezpieczenia na kwotę, przy której nie obowiązywała ankieta medyczna ani żadne oświadczenie o stanie zdrowia” - pisze pan Adrian.

Rozmawiałem na ten temat z   prawnikiem - niestety sprawa nie jest prosta. To nie moi rodzice się ubezpieczali tylko ubezpieczał bank i to bank jest zasadniczo uposażonym - więc to bankowi przysługuje roszczenie z tytułu żądania wypłaty ubezpieczenia. A bank nie ma zamiaru się upominać o wypłatę świadczenia. Woli zarabiać na kredycie. Według prawnika przysługuje nam niepewne roszczenie o ustalenie stosunku prawnego, czyli to my musielibyśmy się upominać w sądzie o to, że bankowi przysługuje wypłata ubezpieczenia. Piszę z nadzieją, że zdoła nam Pan w jakiś sposób pomóc. Niestety, śmierć bliskiej osoby, poza tym że komplikuje sprawy materialne, odbiera też siły potrzebne do walki o swoje prawa. Moja mama i siostra i ja w coraz większym stopniu to odczuwamy. Będziemy bardzo  wdzięczni za jakąkolwiek pomoc” - napisał pan Adrian.

Pan Adrian zalicza się do tych czytelników blogu, którzy uważają, iż jestem bardziej Don Kichotem, niż dziennikarzem finansowym. Wsiadłem więc na mojego rumaka i ruszyłem do siedziby firmy Benefia, by uzyskać odpowiedź o powodach, które uniemożliwiły jej wypłatę odszkodowania. Klient zmarł, a ponieważ nie miał obowiązku spowiadać się ze swoich chorób, trudno czynić mu z tego powodu zarzut. Do boju więc!

W Benefii, jak tylko zobaczyli na horyzoncie Don Kichote'a, przyjęli postawę ugodową. Po kilku tygodniach otrzymałem odpis oświadczenia, które firma wysłała kilka dni wcześniej do klienta: „W odpowiedzi na Pana pismo w sprawie naszej decyzji, odmawiającej wypłaty świadczenia z tytułu zgonu pana Józefa tryzny, objętego ubezpieczeniem na życie w ramach Umowy Grupowego Ubezpieczenia na Życie Klientów Eurobanku, Benefia Vienna Insurance Group uprzjmie informuje, że po ponownej analizie zgromadzonej dokumentacji oraz zapisów umowy podjęło decyzję o wypłacie świadczenia. Świadczenie zostanie przekazane na rachunek wskazany przez Ubezpieczającego i zarazem Uprawnionego - Eurobank”.

Sprawa skończyła się więc dobrze. Zsiadając z mojego rumaka chciałbym wszystkim czytelnikom blogu przypomnieć - zanim ubezpieczycie spłatę swojego kredytu, koniecznie przeczytajcie umowę, którą podsuwa Wam bank. Większość tych umów jest tak skonstruowana, by prawdopodobieństwo, że ktoś będzie musiał wypłacić jakieś odszkodowanie, było jak najmniejsze. Przy takim założeniu wpłacona przez klientów składka jest czystym zyskiem, którym dzielą się bank i firma ubezpieczeniowa.

A jak nie będziecie uważać, to Wasz Don Kichote skończy tak, jak na filmiku poniżej. Bo, niestety, klientów skutecznie ochachmęconych przez nieczytelne umowy jest zawsze więcej, niż tych, których problemy udaje się odkręcić.

czwartek, 02 września 2010, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/09/02 08:19:40
Moje gratulacje! Rodzina odetchnie z ulgą.
Szkoda tylko, że w ramach dobrego imienia firmy Eurobank/Benefia lepiej nie sprawdzili czy ubezpieczenie się należy
-
2010/09/02 09:29:44
Porusza Pan po raz kolejny smutną prawdę: bankowa sprzedaż ubezpieczeń (wszelakiej maści) z reguły daje tylko iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa klientowi banku, przy koszcie często wyższym, niż gdyby wykupił polisę bezpośrednio w towarzystwie ubezpieczeniowym.
Wielka szkoda. Sam byłem wiele lat temu gorącym zwolennikiem koncepcji allfinanz (lub jak teraz się to nazywa bancassurance), jako rozwiązania dającego w jednym miejscu szeroki wybór usług finansowych oraz potencjał do spadku ich ceny dzięki upowszechnieniu. Rzeczywistość jednak strasznie skrzeczy. Moim zdaniem powodem tego stanu rzeczy jest:
- z jednej strony pazerność i nierzetelność instytucji finansowych,
- z drugiej - kompletny brak fachowości doradców bankowych oferujących usługi ubezpieczeniowe (po prostu nie rozumieją, co sprzedają; za to świetnie rozumieją, że trzeba wyrobić plan sprzedaży tegoż ;\.

Panie Macieju,
gratulacje za udaną interwencję!!
-
2010/09/02 09:50:43
I przy okazji dochodzi standardowy problem z ubezpieczycielami. Zamiast wypłacić należność uczciwie, albo nic nie wypłacają albo zaniżają należność. Dopiero jak zobaczą, że klient nie daje za wygraną zwracają więcej. Większość przyjmie z pokorą wyrok i będzie się martwić. Jak się postraszy sądem, albo - co gorsza Maciejem Samcikiem, to na bank ("heheh") rezultaty będą. Przerabiałem to niedawno z PZU.
-
2010/09/02 09:51:27
A no i też bardzo gratuluję że tak łatwo poszło z pomocą Don Kichota:)
-
2010/09/02 10:04:22
W Panu ostatnia nadzieja,media mają siłę,a banki boją się złej prasy.Dlatego z nie uczciwymi praktykami banków trzeba od razu uderzać do mediów.Bo jak polskie sądy działają ,każdy wie.
-
2010/09/02 13:31:20
dla zasady niech Pan w tym drugim pismie zamaże imie i nazwisko zamrłego
-
2010/09/02 21:55:27
Niestety ja także miałem wątpliwą przyjemność walki o wywiązanie się z umowy Eurobanku, Allianzu i Benefii. Spotkała nas tragedia rodzinna - w ciągu miesiąca złośliwy nowotwór zabrał nam bardzo bliską osobę. Po precyzyjnym spełnieniu wszystkich wymaganych przez ww. firmy formalności rozpoczęły się próby zrobienia nas na szaro. Firmy te wysyłały do nas pisma na które prawnik reagował niemalże śmiechem, rozmawiałem z rzecznikiem praw konsumenta, kontaktowałem się z arbitrem bankowym, nocami studiowałem kodeks cywilny, itp. Firmy te próbowały się wycofać z zawartej umowy wbrew obowiązującym przepisom prawa. Przymierzaliśmy się do skierowania sprawy na drogę sądową, co przy opieszałości wymiaru sprawiedliwości nie napawało optymizmem.
Na szczęście już wcześniej znałem blog Pana M. Samcika. Skontaktowałem się z Nim. Podjął interwencję zakończoną wypłatą całego świadczenia!
Ten facet robi kawał dobrej roboty. Obnażając "uczciwość" instytucji finansowych bardzo pomaga wielu ludziom. Gdyby nie Pan Samcik nie wiem jak długo walczylibyśmy o należne odszkodowanie. Przy tej okazji raz jeszcze baaaaardzo dziękuję Panie Don Kichote!
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users