Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 27 października 2010

Debet za darmo przez tydzień, czyli jak zarabiać na posiadaniu RORu w banku?

Bardzo ucieszyłem się, kiedy kilka dni temu przeczytałem informację prasową banku Citi Handlowy. Ta instytucja finansowa jakiś czas temu, jako pierwsza, weszła na rynek z promocyjnym tanim debetem. Teraz ta promocja została rozszerzona. Zero procent odsetek przez pierwszych siedem dni korzystania z debetu wzbogacono o promocyjne oprocentowanie linii debetowej przez pół roku (8,95%).

Do tej pory tylko kilka banków zdecydowało się walczyć o klientów tanim debetem. A szkoda, bo to jeden z najmniej wyeksploatowanych pomysłów instytucji finansowych na wyróżnienie się spośród konkurencyjnych ofert. Konto za darmo i gratisowe przelewy przez internet to już standard, usługi typu assistance dołączone do konta są mało popularne i nie stanowią dla klientów wystarczającego wabika, zaś integrowanie kont osobistych z usługami maklerskimi lub platformami umożliwiającymi lokowanie pieniędzy w fundusze inwestycyjne to rzecz interesująca stosunkowo niewielkie grono osób.

Są też pierwsze próby integrowania kart płatniczych z biletami na stadion, wejściówkami do szkoły lub biletami komunikacji miejskiej. To też ciekawy pomysł.  Oczywiście mamy też konta oszczędnościowe, które przeważnie są dodatkowym atutem dla posiadaczy ROR-ów. W niektórych bankach można automatycznie przelewać na takie konto nadwyżki finansowe i taki mechanizm bilansujący daje całkiem przyzwoity zarobek na koncie.

W modzie jest za to money-back, przywiązywany coraz częściej do konta bankowego (klient dostaje zwrot np. 1% wartości transakcji dokonanych kartą). Gdyby jeszcze banki częściej dołączały do oferty tanie lub darmowe przez kilka pierwszych dni debety, to w połączeniu z dostępem do assistance i money-backiem byłaby to oferta niemal idealna. Pytanie na czym banki by wówczas zarabiały: być może tego typu połączenie mogłoby dotyczyć tylko najbardziej aktywnych, najbardziej „transakcyjnych” klientów?

Taki „transakcyjny” klient już dziś może nieźle zarobić na posiadaniu konta. Serwis Kontomierz.pl wyliczył mi, że np. przeciętny Kowalski, który ma na koncie średnie saldo 2000 zł, na jego rachunek wpływa 3500 zł, na zakupy kartą wydaje 1000 zł i ma osiem przelewów w miesiącu, aż w sześciu bankach może zarabiać na posiadaniu ROR-u! W najlepszym - nawet 175 zł rocznie! To oznacza, że aktywny klient może już wymagać od banku nie tylko, żeby jego konto było darmowe, ale może też oczekiwać, że bank będzie go wynagradzał za aktywność!

Kontomierz 092010

A tak dla porównania, przedstawię jeszcze wyliczenia Kontomierza.pl dla klienta z dużo wyższymi wpływami, rzędu 6000 zł, z osadem rzędu 8000 zł, który aż 20 razy w miesiącu płaci kartą (w sumie 2000 zł) i wykonuje 14 przelewów zewnętrznych. Taki klient, choć korzysta z bankomatów obcych banków i wypłaca pieniądze za granicą, też może zarabiać na posiadaniu konta w  sześciu bankach - w najlepszym banku może zarobić 244 zł rocznie (Toyota Bank), w kilku innych - między 100 a 200 zł. Taka kwota piechotą nie chodzi, prawda?

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 27 października 2010 21:29

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • shooler napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/27 21:37:06:

    To teraz pytanie - kto, oprócz kredytobiorców da zysk bankowi? : klienci, którzy mniej zarabiają i robią mniej operacji miesięcznie?

  • spexpl napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/27 22:04:46:

    Toyota Bank wybił się tylko dzięki tym 3% cashbacku? Czy jeszcze tam da się inaczej zarabiać?
    Szkoda iż w tym rankingu nie biorą pod uwagę bankomatów.

  • krzysztof.sobolewski napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/27 22:06:34:

    Bardzo dziękuję za przytoczenie naszego rankingu!

    Oprócz przedstawionych profili (przeciętnego oraz zamożnego) porównaliśmy też konta bankowe względem potrzeb osób skupionych głównie na oszczędzaniu, oraz klientów bardziej tradycyjnych (preferujących wizytę w placówce banku zamiast składania zleceń przez internet).

    Jeszcze dla ścisłości - zyski i koszty dla każdego z kont liczymy w skali roku, a nie miesiąca.

  • tomekl_mbank napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 15:50:08:

    Panie Krzysztofie,

    W takim razie ja zadam pytanie.


    "Kowalski, który ma na koncie średnie saldo 2000 zł, na jego rachunek wpływa 3500 zł, na zakupy kartą wydaje 1000 zł i ma osiem przelewów w miesiącu"


    W przypadku mBanku prowadzenie konta = 0 PLN, opłata za kartę debetową= 0 PLN, przelewy krajowe = 0 PLN, więc gdzie Klient ponosi koszty (a to sugeruje tabela)?

  • asen napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 16:13:50:

    A co z Pekao? Nie ma ROR-a? Czy taka katastrofa. poza tym, PKO BP reprezentowany tylko przez zaniedbywane Inteligo, a gdzie sztandarowy iPKO?

  • henkor napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 16:21:24:

    Szkoda,że w zestawieniu nie uwzględniono PKOBP i PKOSA.

  • piotr.topor napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 18:10:53:

    Pytanie brzmi: który bank ma wygrać ranking? W większości przypadków można tak dobrać kryteria że wygra określony wcześniej bank.

  • fjach napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 18:19:54:

    No właśnie gdzie jest PKO BP ze swoim super kontem z serwisem iPKO - 2 zł za zserwis i 6,70 za prowadzenie konta miesięcznie...

  • kontomierze napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 18:24:18:


    spieszymy zatem z odpowiedzią, skąd koszty w mBanku:
    Założyliśmy dla profilu Kowalski, dla wszystkich monitorowanych rachunków, że użytkownik konta raz w miesiącu wypłaca gotówkę z obcego bankomatu. W mBanku to kosztuje 5 zł. Gdy pomnożymy razy 12 miesięcy daje nam to właśnie minus 60 zł.

  • fjach napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 18:27:11:

    sorki - 6,90 zł za konto i 2 zł za serwis, czyli 8,90 zł miesięcznie, tj. 106, 80 zł rocznie..., a do tego płatne przelewy internetowe i polecenia zapłaty (0,5 i 1 zł)!!!!!!
    myślę, że autor bloga nie chciał się "znęcać" nad tym bankiem lub ustalił granicę 105 zł;-))))))))))))))))))))))))))

  • kontomierze napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 18:31:45:

    @ fjach, w drodze wyjątku ujawnimy pozycję Rachunku Superkonto z PKO BP - przy przyjętych w rankingu założeniach Superkonto jest na 40. miejscu ze stratą ponad 200 zł w skali roku.

  • kontomierze napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 18:34:36:

    @ spexpl
    bierzemy pod uwagę bankomaty :)
    Pełen opis założeń i wyniki dla innych profili (sa 4: Manager, Kowalski, Oszczędny i Senior) znajdą Państwo tu:
    kontomierz.pl/blog/main/raport-kontomierz-ranking-ror-pazdziernik-2010
    - w PDFie do pobrania

  • ramazzotti22 napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 18:37:53:

    Witam,

    Jestem dziennikarzem, ale i użytkownikiem konta. Sam robiłem rozeznanie w RORach. Wasz test jest absolutnie niewiarygodny.

    Weźmy Toyota Bank. Prowizje i opłaty na każdym kroku - za samo wydanie karty płacisz 30 złotych!!!!!!!

    Skąd więc u Was takie wyniki? Według mnie z kosmosu, albo po prostu jesteście przez kogoś "sponsorowani".

    Absolutnie nie będę się sugerować tym zestawieniem.

  • miropress napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/28 19:39:45:

    Maćku,
    A może tak byś spojrzał na drugą stronę tego zarabiania - banki przecież do tego nie dokładają. A klienci patrzą tylko na przychody, nie myśląc o kosztach.

    Po pierwsze - bank zarabia na nieoprocentowanych złogach na rachunku (albo na niskooprocentowanych!), po drugie trzeba by spojrzeć na opłaty, które wywołują zdziwienie - np 50 zł rocznej opłaty manipulacyjnej w Millennium za automatyczny debet 250 zł przyznany za darmo kilka lat wcześniej. Albo za wydanie zaświadczenia - Piszesz o takich rzeczach zresztą często, tylko w osobnych postach. Może warto byłoby się pokusić o jakieś jedno zbiorcze zestawienie?

    Co do niskooprocentowanych debetów na rachunkach bieżących - bankom zależy teraz na budowaniu aktywów. Oferta jest na pół roku, a klient zadłuży się przed świętami. Jeśli nie spłaci w terminie, to będzie znów klientem na kredyt konsolidacyjny, albo będzie musiał ciągnąć z karty, gdzie oprocentowanie jest znacznie wyższe.

    Miłych analiz życzę i oczekuję niecierpliwie na wyniki

  • krzysztof.sobolewski napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/29 08:12:44:

    @ramazzotti22

    Za podstawowe czynności, tj. otwarcie i prowadzenie konta, przelewy zewnętrzne - opłat nie ma.

    Za kartę debetową faktycznie trzeba zapłacić 30 zł, ale można być z tej opłaty zwolnionym, jeżeli rocznie wyrobi się na tej karcie obrót - transakcjami bezgotówkowymi - w sumie na 12 000 zł (drobny druczek w stopce taryfy opłat).

    W naszym rankingu dla profilu "Kowalski" zakładamy 1000 zł miesięcznie na zakupy kartą, więc warunki zwolnienia z opłat są spełnione. No i stąd taki a nie inny wynik.

  • simplex napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/29 12:46:49:

    "W naszym rankingu dla profilu "Kowalski" zakładamy 1000 zł miesięcznie na zakupy kartą, więc warunki zwolnienia z opłat są spełnione. No i stąd taki a nie inny wynik."

    Ciekawie sie ranking zmienia gdy sie odejmie zaledwie złotówkę od miesiecznych zakupów kartą, czyli wpisze 999zł zamiast 1000zł.

    Pozatym wiekszosc uswiadomionych klientów zakupów dokonuje karta kredytową.

  • marcinkow napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/31 15:24:37:

    Hm, Zastanawiam się jaki jest sens tego rankingu? Ranking jest mocno nierzetelny. Otóż jestem użytkownikiem ostatniego konta na liście - banku BPH i mogę nazwać się takim przeciętnym "Kowalskim". I co się okazuje? Wg rankingu sporo dopłacam, powinienem szukać jak najszybciej nowego konta, a jakie są fakty? Bzdura 1 - Wg autorów płace już za 6 przelew w miesiącu 0,35zł. Tymczasem w tym banku płaci się za szósty kod smsowy w miesiącu, ale kody nie są wysyłane gdy robimy przelew do odbiorców zdefiniowanych, a wiec w praktyce te opłaty są 0.
    Bzdura 2 - Wg autorów płace za wypłatę z obcego bankomatu 6zł. Tymczasem nic nie płace. Proszę zajrzeć do TOIP.
    Bzdura 3 - oprocentowanie 0,01%. Tymczasem do konta jest podpięte konto oszczędnościowe oprocentowane na 4,2% z kapitalizacja dzienną, a wiec po co trzymac pieniądze na podstawowym koncie?
    Bzdura 4 - jeśli robimy założenie, że jestem aktywnym Kowalskim, który płaci kilka razy w miesiącu kartą na 1000zł to w tym celu używamy KK, która przy tych założeniach jest wydawana i użytkowana bezpłatnie, a daje na 1,5% zwrot wydatków. I tym sposobem z naszym kontem wskoczyliśmy z miejsca ostatniego na miejsce 1 rankingu z zarobkiem rocznym 264zł (zysk z karty + zysk z oprocentowania).

    Nie znam szczegółów oferty innych banków, ale już wiem, że z kontomierza nie skorzystam ;-)
    Pozdrawiam
    Kowalski

  • ramazzotti22 napisał(a) komentarz datowany na 2010/11/03 10:32:09:

    Jestem trochę bardziej ponadprzeciętnym KOWALSKIM i uważam:

    1. w życiu nie założę konta w TOYOTA choćby w Waszym rankingu zajął 1 miejsce z zyskiem TRYLION złotych z uwagi na:

    a. wypłaty z bankomatów - jeżeli 3 wypłaty miesięcznie wam starczają to nie ma o czym rozmawiać. Każdy normlany człowiek robi takich wypłat przynajmniej 10 w miesiącu bo woli np trzymać na koncie, ale mieć w ręku gotówkę - bez gotówki mogą spotkać Cię wielkie nieprzyjemności

    b. te 3 procent z zakupów to lipa i dobrze o tym wiecie TWÓRCY RANKINGU. Dzwoniłem tam i jest to opatrzone wieloma ogrnaiczeniami m.in. trzeba mieć tam inne usługi itp.

    c. 30 złotych zwrócą mi po roku? Śmieszna opłata, która nie wzbudza mojego zaufania

    d. wirtualny bank bez ani jednego oddziału PODSUMOWANIE.

    ja skłaniam się ku ŚLĄSKIEMU i raczej na ten się zdecyduję, przykro mi, że nie mogę zaufać Waszemu rankingowi, bardzo chciałbym, aby w przyszłości powstał RZETELNY uwzględniający wszystkie opłaty, kruczki, limity itp

    pozdrawiam
    Tomasz, dziennikarz

  • ramazzotti22 napisał(a) komentarz datowany na 2010/11/03 10:32:22:

    Jestem trochę bardziej ponadprzeciętnym KOWALSKIM i uważam:

    1. w życiu nie założę konta w TOYOTA choćby w Waszym rankingu zajął 1 miejsce z zyskiem TRYLION złotych z uwagi na:

    a. wypłaty z bankomatów - jeżeli 3 wypłaty miesięcznie wam starczają to nie ma o czym rozmawiać. Każdy normlany człowiek robi takich wypłat przynajmniej 10 w miesiącu bo woli np trzymać na koncie, ale mieć w ręku gotówkę - bez gotówki mogą spotkać Cię wielkie nieprzyjemności

    b. te 3 procent z zakupów to lipa i dobrze o tym wiecie TWÓRCY RANKINGU. Dzwoniłem tam i jest to opatrzone wieloma ogrnaiczeniami m.in. trzeba mieć tam inne usługi itp.

    c. 30 złotych zwrócą mi po roku? Śmieszna opłata, która nie wzbudza mojego zaufania

    d. wirtualny bank bez ani jednego oddziału PODSUMOWANIE.

    ja skłaniam się ku ŚLĄSKIEMU i raczej na ten się zdecyduję, przykro mi, że nie mogę zaufać Waszemu rankingowi, bardzo chciałbym, aby w przyszłości powstał RZETELNY uwzględniający wszystkie opłaty, kruczki, limity itp

    pozdrawiam
    Tomasz, dziennikarz

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny