Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 22 października 2010

Polisa zdrowotna Axa: płać 250 zł miesięcznie, ale lekarza szukaj sobie sam

Kilka dni temu pisałem w blogu o reklamie firmy ubezpieczeniowej Aviva, która namawia Polaków do wykupywania ubezpieczeń zdrowotnych. Mają one gwarantować szybki i bezkolejkowy dostęp do prywatnych lekarzy. Do reklamy miałem kilka zastrzeżeń (niektórzy specjaliści nie są dostępni w ramach tej oferty od ręki, a za niektórych trzeba dopłacić, bo nie są dostępni w pakiecie podstawowym), do samej oferty również (mała liczba dostępnych placówek, dość wysokie ceny polis).

Okazuje się, że nie tylko oferta Avivy wzbudza kontrowersje. Napisał do mnie pan Michał, jak sam pisze, „wierny czytelnik od lat”. Pan Michał polał nieco miodu na me skołatane serce. „Cenię Pańską skuteczność w załatwianiu podobnych spraw, ale nie jestem pewien czy to nie jest już zbyt daleko od Pańskiego głównego obszaru zainteresowań. Mimo wszystko chciałbym spróbować i proszę o pięć minut uwagi” - napisał czytelnik. Ja proszę o to samo Was.

Sprawa dotyczy polisy ubezpieczeniowej pokrywające koszt opieki medycznej świadczonej przez sieci placówek typu Medicover czy Lux Med. Trzy lata temu skusiłem się na ofertę TU Axa, oferowaną razem z Centrum Medycznym Lim, w cenie ok. 260 złotych miesięcznie za pakiet rodzinny. Wg. OWU gwarantowano mi dostęp do lekarzy specjalistów w 72 godziny.

W ubiegłym roku zauważyłem, że czasy oczekiwania na wizytę lekarską systematycznie się wydłużają - normą stało się 2-3 tygodniowe oczekiwanie na konsultację specjalisty. Trzykrotnie interweniowałem w CM Lim, ale dostawałem wyłącznie gładkie zapewnienia o najwyższej jakości usług i ciągłej pracy nad poprawą dostępności.

Miarka się przebrała gdy wróciłem z nart ze złamaną nogą z poleceniem odbycia kontrolnej wizyty w ciągu tygodnia od wypisania ze szpitala, a najbliższa możliwa konsultacja w CM Lim mogła zostać zrealizowana w terminie 3-tygodniowym (nie stawiałem żadnych warunków co do lekarza czy placówki). Na moje protesty, że to wbrew wskazaniom lekarzy zaproponowano, że albo zadzwonię rano w dniu wizyty w nadziei że się zwolni miejsce, albo znajdę sobie lekarza na własną rekę i po akceptacji mojego wyboru przez CM Lim zostaną mi zwrócone pieniądze za konsultacje.

Obie opcje były mało atrakcyjne - ze złamaną nogą nie da się pojechać do lekarza nie planując tego z całą rodziną dzień wcześniej, a gdyby lekarze byli tak łatwo dostępni bez oczekiwania to bym nie kupował ubezpieczenia medycznego tylko płacił gotówką za konsultacje. Napisałem więc reklamację do TU Axa, ilustrując na przykładzie kolejnych reklamacji do CM Lim, że zapisane w OWU warunki - 72 godziny jako maksymalny czas dostępu do lekarza - są fikcją.

W odpowiedzi TU Axa napisała, że zgodnie z OWU powinienem był znaleźć sobie innego lekarza, a następnie wystąpić o zwrot kosztów konsultacji. W odwołaniu od reklamacji napisałem, że CM Lim z niemal stuprocentową systematycznością nie dotrzymuje gwarancji. Nie sądziłem, że płacąc 260 złotych miesięcznie abonamentu uzyskam jedynie prawo do refundacji lekarzy, których będę musiał poszukiwać na własną rękę za każdym razem gdy trzy tygodnie oczekiwania na konsultację nie będą dla mnie do przyjęcia.

Podkreśliłem też, że TU Axa przerzuca na ubezpieczonego obowiązek znalezienia lekarza gotowego wykonać usługę w oczekiwanym terminie, uzyskania akceptacji infolinii dla dokonanego wyboru, zapoznania się z cennikiem pod groźbą niecałkowitej refundacji (gdyż zwracany jest koszt nie wyższy niż ten z cennika), przesłania faktury do TU Axa, pokrycia kosztu gotówką i skredytowania TU w oczekiwaniu na zwrot.

W odpowiedzi na moje pismo Axa powtórzyła wszystkie argumenty z poprzedniego pisma nie odnosząc się do żadnego (!) z argumentów przedstawionych przeze mnie. Wciąż nie wiem, jaką wartość dla klienta (poza marketingową) mają zapewnienia zawarte w OWU, mówiące o gwarancji dostępności lekarzy, skoro trzytygodniowe oczekiwanie na lekarza jest wg TU Axa zgodne z umową, a niezadowolony pacjent może najwyżej liczyć na zwrot kilkudziesięciu złotych (kwoty znacznie mniejszej niż miesięczny abonament) jeśli sam sobie znajdzie lekarza” - kończy swą opowieść czytelnik.

Cóż, nie sposób nie przyznać racji panu Michałowi, który za ciężkie pieniądze wpłacane do firmy ubezpieczeniowej otrzymuje niewiele. Jeśli tak miałyby wyglądać prywatne ubezpieczenia zdrowotne, które forsują ostatnio rządzący, to ja dziękuję. Nie rozumiem dlaczego firma ubezpieczeniowa nie chce stanąć w obronie swojego klienta, tylko brnie w obronę sieci przychodni, która nie radzi sobie z terminowością obsługi pacjentów.

A jakie są Wasze doświadczenia z prywatnymi ubezpieczeniami zdrowotnymi? Czy ktoś z Was zdecydował się wykupić polisę zdrowotną i korzysta z usług prywatnych lekarzy w ramach tańszego lub droższego pakietu? Mam nadzieję, że trafialiście na mniej niespodziewane sytuacje, niż ta:

 

EPILOG: Od firmy Axa dostałemponiższe wyjaśnienie, podpisane przez p. Iwonę Ryniewicz, szefową działu komunikacji korporacyjnej tego ubezpieczyciela:Nie jest moim zamiarem przeczenie zgłoszonym przypadkom wydłużenia czasu uzyskania wizyty specjalistycznej, choć w wielu przypadkach oczekiwania Klienta odbiegały znacznie od zapisów OWU. Pragnę jednak zwrócić uwagę, iż gwarancja zwrotu kosztów wizyty poza siecią naszego świadczeniodawcy stanowi ponad standardową formę zabezpieczenia Klientów przed wahaniami dostępności na rynku prywatnych usług medycznych.

Faktycznie refundacja kosztów wiąże się z koniecznością dokonania przez Ubezpieczonego pewnych formalności (jak choćby wspomniana autoryzacja świadczeń poprzez infolinię, czy wysyłka faktury), ale jest to jedna z nielicznych na polskim rynku ubezpieczeń zdrowotnych propozycja dająca pewność, że nawet wobec czasowego lub lokalnego zachwiania dostępności do świadczeń w ramach potrzebnej specjalizacji lekarskiej, Klient AXA może skorzystać z szybkiej pomocy.

Zapewniam, że zarówno AXA Życie T.U. jak i współpracujące z nami Centrum Medyczne LIM (należące obecnie do Grupy Lux Med) dołożyły wszelkich starań, by dotrzymać gwarancji przedstawionych w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia. Niestety proponowana, zgodnie z OWU, forma zwrotu ewentualnych wydatków nie spotkała się z akceptacją Klienta, który zdecydował się zrezygnować z polisy. Mimo tak przykrego dla nas zakończenia opisywanej sprawy stwierdzamy, że większość naszych Klientów ceni sobie to rozwiązanie i z satysfakcją korzysta z naszej oferty”.

---------------------------------------------

Subiektywnie o finansach” w liczbach: Do tego blogu przynajmniej raz w miesiącu zagląda 92.800 osób, którzy klikają jego notki 126.000 razy (przeciętna z miesięcy styczeń-wrzesień 2010, dane StatCounter). We wrześniu 2010 r. blog odwiedziło 107.000 użytkowników, którzy kliknęli jego notki 143.400 razy (dane StatCounter).

Zajrzyj też do Facebooka, na stronę blogu „Subiektywnie o finansach”. Znajdziesz tam zapowiedzi kolejnych wpisów, luźne spostrzeżenia na temat banków, które nie zmieściły się w blogu oraz dyskusje na tematy dotyczące pieniędzy. Jeśli chcesz napisać lub przeczytać coś na temat swojego banku - kliknij okienko Facebooka obok i zostań fanem blogu!

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 22 października 2010 07:17

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • infobroker24 napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/22 09:18:28:

    IMO to jest problem systemowy - w Polsce jest coraz mniej lekarzy specjalistów i nawet zapłacenie ciężkich pieniędzy nie gwarantuje niczego. Obniżanie jakości usług (wydłużony czas oczekiwania na termin wizyty, opóźnienia w przyjmowaniu pacjentów) połączone z marketingową paplaniną to niestety norma, nawet jak ma się wykupione ubezpieczenie medyczne czy płaci za wizytę to norma. Dlatego ja nie bawię się w żadne ubezpieczenia medyczne, bo to mija się z celem. Prowadzę zdrowy tryb życia, a jak potrzebuję wizyty u specjalisty to idę i płacę.

  • alex2835 napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/22 11:34:12:

    Zgadzam się z przedmówcą. Państwowy system ubezpieczeniowy uniemożliwia racjonalne funkcjonowanie prywatnych ubezpieczycieli. Kuriozalne są zapowiedzi rządu o umożliwieniu przekierowania składek zdrowotnych do prywatnych ubezpieczycieli. Przecież stanie się dokładnie to samo co w przypadku funduszy emerytalnych; dodatkowo wystąpi silny efekt antyselekcji, tj. składkę prywatną (powiązaną z jakością ofertą) zamiast państwowej (powiązanej z wysokością zarobków) zapłacą osoby bogate i zdrowe, zostawiając system państwowy w jeszcze większych ruinach niż obecnie.

  • nicdodac napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/22 12:04:03:

    Święta prawda - jeśli podaż jest znacząco mniejsza od popytu, konsekwencją zawsze będzie zakorkowanie systemu, bez znaczenia czy publicznego, czy prywatnego. Np. w przychodni notowanej na GPW spólki medycznej czas oczekiwania na wizytę u ginekologa wynosił w ub. roku.... 2 miesiące. A ceny karnetów są na tyle wysokie, że przy sporadycznych wizytach bardziej opłacalna może być wizyta u lekarza prowadzącego prywatną praktykę. Można ewentualnie rozważać ubezpieczenie czysto szpitalne, od kosztów operacji, ale karnety na porady już teraz są wątpliwą opcją. A będą zupełnie beznadziejną, jeśli system się zagęści. Propozycje ministerstwa to wpuszczanie ludzi w maliny. Dość szybko się zorientują, że rzekome korzyści to fikcja i wszystko wróci do stanu początkowego. Dopóki będziemy kształcić lekarzy ne eksport, nie ma szans na poprawę.

  • radekm77 napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/22 12:35:49:

    "Nie rozumiem dlaczego firma ubezpieczeniowa nie chce stanąć w obronie swojego klienta, tylko brnie w obronę sieci przychodni, która nie radzi sobie z terminowością obsługi pacjentów." - no to chyba Pan Michał źle trafił... :P

  • tom_fed napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/23 02:38:47:

    czyscie powariowali z tymi abonamentami ???
    po co placic tyle kasy co miesiac ZA NIC ???

    potrzebuje to dzwonie i mam umowiona wizyte za 2-3 dni

    zadnych dodatkowych oplat !!!

  • vajda napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/23 09:30:28:

    tak łatwo powiedzieć potrzebuje to płacę, a jak zachorujesz poważnie i potrzeba będzie np. 20 wizyt u różnych lekarzy? To co wydasz 20 x 200 zł = 4 000 zł? Albo zachorujesz i powiedzą Ci, że nie przyjmą bo nie. I co wtedy zrobisz? Powiedzmy, że będziesz czuł się okropnie, powiedzmy, że ledwo żyjesz. I próbuj wtedy znaleźć jakiegokolwiek lekarza? Wstawaj rano o 5.00 idź w kolejkę i czekaj, a na końcu okaże się, że albo Cię nie przyjmą, albo lekarz nic nie poradzi, nie zbada dobrze, lub przepisze Ci witaminę C powiedzmy na raka. Ci ci trochę chorują to wiedzą, że lepiej trochę przepłacić, ale znaleźć dobre wyjście. Dlatego warto szukać i próbować.

  • znafcax napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/24 15:25:39:

    co to jest 250 pln/mc na leczenie całej rodziny? Podobnie co to jest 220 pln/mc na panstwowy system zdrowotny obejmujący wszystkie świadczenia z przeszczepieniami szpiku włącznie? to jest darmocha...
    A problem jest bo nie ma lekarzy.
    A lekarzy nie ma, bo polskie społeczeństwo przez lata zwyczajnie okradało tą grupę zawodową, np. jeszcze nie tak dawno proponując specjaliście z 20 letnim stażem pensję 860 pln w szpitalu klinicznym. W połączeniu z przedunijnym prawem pracy - wszyscy mają nadgodziny, ale lekarzowi można NAKAZAĆ pełnienie 8 dyżurów w miesiącu, nagonką medialną ("jedźcie na zachód, nie chcemy was tu") spowodowało to masowy odpływ naszych kolegów. Do tego dokłada się problem z rozpoczęciem specjalizacji dla młodych i mamy to co mamy.

    Trzeba było o tym pomyśleć kilka lat temu.

  • nati napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/24 19:08:25:

    może to i jest taniocha z perspektywy myślenia o systemie, ale dla mnie nawet te 220 obowiązkowej składki zdrowotnej to wielkie pieniądze. najpierw pozwólcie mi godnie zarabiać, a potem porozmawiamy co jest tanie. na dzień dzisiejszydla większości ludzi 200 złotych to jest kwestia jeść-nie jeść.

  • klinikapromed napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/24 21:02:23:

    Szanowny Panie Macieju, zapraszam do naszej przychodni, mieszczącej się przy ul. Uniwersyteckiej 5 w Warszawie. Aby zarezerwować wizytę u jednego z kilkudziesięciu lekarzy specjalistów II stopnia lub profesora medycyny, wystarczy zadzwonić do recepcji. Cena wizyty u specjalisty: 110-120 zł, u profesora 180-200 zł. Wizyta tego samego dnia lub nazajutrz. Lekarze wysokiej klasy, najczęściej z Warszawskiej AM. Bez przedpłat, abonamentów, umów, kolejek. Miło i kulturalnie.
    Klinika Promed tel 22 822 18 11
    PS Aby wyjaśnić zjawisko problemów z umowami zdrowotnymi z ubezpieczycielami, proszę o kontakt na e mail.

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/25 00:45:09:

    Powodem tych trudności jest głównie oligarchizacja prywatnej służby zdrowia w Warszawie przez grupę Lux Med S.A. , do której oprócz samej sieci placówek Lux Med-u należy także Medycyna Rodzinna, PROMEDIS, PROFEMED. oraz właśnie CM Lim. Ten moloch zjada własny ogon, regułą staje się hurtowe sprzedawanie abonamentów setkom zakładów pracy, zatrudnianie lekarzy z łapanki oraz długie czasy oczekiwania na wizytę, sięgające kilku miesięcy(!). Właściciel, drapieżny fundusz private equity Mid Europa Partners, dąży wyłącznie do maksymalizacji zysku.

    Wyjście to albo abonament w jedynej dużej sieci spoza ww. grupy (Enel Med), albo ubezpieczenie indywidualne typu signal iduna, gdzie można pójść do dowolnego specjalisty i otrzymać zwrot kosztów - ale ono jest już bardzo drogie.

    Swoją drogą oczekiwałbym od Pana Macieja, że tropiąc źródła problemu sięgnie właśnie do fundamentów. Samo utyskiwanie na ubezpieczyciela jest jałowym pójściem na skróty, bo to nie ubezpieczyciel jest winny złego funkcjonowania Centrum medycznego LIM. Dokładnie takie same problemy mają klienci, którzy kupili sobie abonament w Lux Medzie poprzez PZU Życie itp itd.

  • wari napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/25 10:41:35:

    Naiwność nie ma granic. Radzę tym którzy myślą, że taka firma w przypadku ciężkiej choroby będzie płacić dziesiątki i seki tysięcy za ich leczenie, niech otrzeźwieją i znajdą choć jeden taki przypadek. Witaminę C i szczepionkę przeciw grypie można sobie zafundować bez wydawania 200 czy 300 zł miesięcznie. A jak się zachoruje, to i tak do państwowych szpitali, klinik, bo te prywatne, co najwyżej przeziębienie wyleczą.

  • tom_fed napisał(a) komentarz datowany na 2010/10/26 23:32:06:

    @klinikapromed
    tak, tak, tak. podpisuje sie pod tym rekami i nogami !!!

    ps:
    w kwietniu br. potrzebowalem porade specjalisty.
    telefon. za 2-3 dni wizyta. 110 platne.
    bez kolejek, nerwow, pospiechu czy abonamentow.
    co prawda nie byl to promed ale tez bylo milo i kulturalnie.

  • off-sik napisał(a) komentarz datowany na 2010/12/03 20:18:24:

    po co ludzie nabieraja sie na te pseudoubezpieczenia?
    lepiej i taniej miec znajomych lekarzy i ich GODNIE wynagradzac

    wtedy mozna zawsze na nich liczyc

  • grzechx napisał(a) komentarz datowany na 2011/07/21 13:07:48:

    Wart również poczytać o polisach zdrowotnych na

    www.ubezpieczenie-zdrowotne.com.pl

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line