Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Bank podwyższył prowizję bez uprzedzenia. Klienci są oburzeni. Mają rację?

To był gorący tydzień dla Banku Inteligo, internetowej odnogi PKO BP. Przede wszystkim dlatego, że bank zaczął nową - chyba najbardziej kontrowersyjną w swojej historii - kampanię reklamową z Marią Peszek i Andrzejem Smolikiem w rolach głównych. Ale też i dlatego, że wprowadził dziś do oferty niecodzienną kartę kredytową. Taką, którą można używać jako debetówkę podpiętą do konta osobistego. Klienci mogą np. taką kredytówką za darmo wypłacać pieniądze z bankomatów. Podobne karty hybrydowe miał do tej pory w ofercie tylko Polbank. To ma być broń, za pomocą której Inteligo chce przyciągnąć w trzy lata milion klientów.

Pojawiły się też przy okazji zmiany w taryfach opłat - bank zrezygnował z pięciozłotowej opłaty za konto, na którym saldo miesięczne nie przekracza 100 zł. Ale jednocześnie aż czterokrotnie podwyższył prowizję za to, że klient nie używa karty debetowej. Jeśli miesięczna wartość zakupów kartą w sklepie nie przekroczy 100 zł, Inteligo ściągnie od klienta 4 zł prowizji. Do tej pory opłata wynosiła złotówkę.

No i się zaczęło! Na forach internetowych zawrzało, bo każda podwyżka opłat przez bank internetowy jest traktowana przez internautów jako akt największej wrogości. Trudno się zresztą dziwić, ta część klientów banków jest nieprawdopodobnie wrażliwa na ceny usług bankowych. Część klientów jest oburzonych drastyczną podwyżką prowizji (w mniejszych miejscowościach terminale do płatności gotówkowych w sklepach są wciąż rzadkością i króluje tradycyjny obrót gotówkowy), ale większość - trybem jej wprowadzenia.

Informacja do klientów poszła przedwczoraj, zmiany wprowadzono od wczoraj, tzn. że jeśli dzisiaj  komuś przypada dzień pobrania opłaty za kartę, to już od razu zostanie pobrana za nieużywaną kartę poczwórna opłata, bez żadnego okresu przejściowego” - pisał do mnie już w połowie zeszłego tygodnia jeden z internautów. Tuż przed weekendem otrzymałem jeszcze kilka podobnych zgłoszeń. Ludzie pisali obelgi pod adresem Inteligo własnoręcznie bądź pokazywali linki do forów, na których błotem obrzucali bank inni.

Huczy też od zarzutów, iż Inteligo wprowadził zmiany prowizji nie uzasadniając ich tak, jak wymaga tego regulamin. A ten mówi, że prowizję można podnieść klientowi tylko „z ważnych przyczyn”. Część klientów uważa, że z dostarczanego im przez bank uzasadnienia takie przyczyny nie wynikają. Ja akurat w ten róg bym na miejscu klientów nie dął. Bank ma prawo podwyższać prowizje, a „ważną przyczyną” może być w tym wypadku np. zmiana ofert konkurencyjnych banków.

Natomiast zarzut wrowadzenia zmian praktycznie bez vacatio legis - podzielam. Nie powinno być tak, że bank informuje klientów o zmianie prowizji z wyprzedzeniem np. 24-godzinnym w stosunku do czasu ich rzeczywistego wprowadzenia. Większość banków, które wprowadzają podwyżki prowizji, odraczają ich faktyczne obowiązywanie nawet o kilka miesięcy! Tak zrobiły, chwytając klientów za gardło z różną intensywnością, Alior Bank, Multibank, a ostatnio także Polbank. Oczywiście: można powiedzieć, że w Inteligo zmiany prowizji nie są duże i mogą być częściowo korzystne dla klientów (o czym dalej), ale to, że o vacatio legis w ogóle nie pomyślano (nawet o krótkim, jednomiesięcznym), jest sytuacją kiepską.

Bank jednak nie widzi problemu i uważa, że poinformował klientów właściwym trybem i z odpowiednim wyprzedzeniem. „Informacja na temat zmian w Tabeli Opłat i Prowizji, wpływająca na kształt dotychczasowej oferty została Klientom przekazana w następujący sposób: 3 listopada br. w serwisie transakcyjnym wszyscy klienci Inteligo otrzymali komunikat o zmianach. Dodatkowo 12 listopada br. do wszystkich klientów korzystających z nowej Taryfy (których adresy e-mail bank posiada) rozesłana została informacja mailem. 15 listopada br. na stronach Inteligo.pl udostępniona została informacja o wszystkich zmianach” - napisała mi Anna Moszczyńska, rzeczniczka Inteligo.

Nie da się ukryć, że per saldo zmiana jest dla niektórych klientów korzystna. „Do czasu zmiany całkowity koszt rachunku z kartą dla Klienta nieaktywnego wynosił 6 zł, na co składała się opłata 5 zł za rachunek, którego średnie miesięczne saldo wynosiło mniej niż 100 zł; oraz 1 zł za kartę, którą w danym miesiącu wykonano transakcje bezgotówkowe na łączną kwotę niższą niż 100 zł. Po zmianie, Klient nieaktywny - który w miesiącu wydaje kartą mniej niż 100 zł i nie utrzymuje środków na rachunku - zapłaci 4 zł, a nie 6 zł” - argumentuje Moszczyńska. Stracą jednak ci klienci, którzy pieniądze na koncie mają, ale z karty korzystają sporadycznie, bądź tylko po to, by wypłacać nimi pieniądze z bankomatu. To naprawdę bez sensu tak zaskakiwać klientów, wyskakując nagle zza węgła.

Ciekaw jestem jak na to wszystko zapatruje się stary i konserwatywny ojciec Inteligo, czyli szefostwo banku PKO BP. Nie dość, że Maria Peszek - nowa twarz reklamowa Inteligo - zamiast o Bogurodzicy śpiewała o kolekcjonowaniu wzwodów, to jeszcze niepotrzebne kontrowersje wokół terminów zmian prowizji. Pół-żartem można byłoby tę sytuację skomentować takim oto satyrycznym obrazkiem. Prawda, że śliczne? :-)

Młodzież i wapno

SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o powyższym wpisie? Masz własną opinię lub chcesz zobaczyć co myślą na ten temat inni? Zajrzyj na stronę blogu „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Zapraszam!

niedziela, 21 listopada 2010, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/11/21 23:22:10
Zastąpienie opłaty 5 zł (za nieaktywne konto) opłatą 4 zł za kartę jest zmanipulowane; podwyżka opłaty za nieaktywne konto do 5 zł była bardzo niedawno.
-
2010/11/22 09:56:00
problemy tego banku niezbyt mnie obchodzą bo mijam go szerokim łukiem, niemniej dal zasady napiszę, iż nie moge się zgodzić z Pana rozumieniem "ważnego powodu". Ważny nie znaczy ani "dowolny", ani "ważny gdy się bankowi wydaje". ponieważ co do zasady równego rodzaju warunki w umowach konsumenckich są uważane "zastrzeżone na korzyść konsumenta" to bank musi udowodnić ze przyczyna była "ważna". A ważna to znaczy istotne wedle obiektywnych kryteriów. I sam fakt, że oferta robi się mniej konkurencyjna wobec innych banków nie oznacza jeszcze istotnej przyczyny. Dopiero gdyby bank udowodnił, że grozi mu to rażącymi stratami to sąd by się dał przekonać ze to ważne. Tego z kolei przy doniesieniu do pojedynczego rachunku nie ma jak udowodnić, a przy działaniu systemowym przechodzimy znów na argument, że ze zmian niekorzystnych bez uzasadnienia nie można robic strategii działania.
Słowem stwierdzenie, że rzeczywiście występuje "ważna przyczyna" wcale nie jest takie proste, jak się Panu wydaje.
-
2010/11/22 16:48:38
Witam,
Na wstępie wielkie podziękowania na blog. Stanowi on dla mnie i rozrywkę i wielkie źródło informacji.
Co do podwyższania opłat ostatnio także na tym polu zadziałał Polbank, który to wprowadził opłatę 6zł o ile nie będzie wykonanych 5 operacji na karcie debetowej (odroczone aktualnie do lutego) - równocześnie przekształcając wszystkie konta gotówkowe w konto Mistrzowskie. Smaczkiem jest to iż o ile wszelkie wcześniejsze zmiany Polbank rozsyłał w postaci listownej do klientów to teraz ograniczył się do zamieszczenia linku w serwisie transakcyjnym (inne informacje w serwisie są pokrótce opisane a te nie). W reklamach także przemilcza informacje o opłatach.
Dodatkowo bank wprowadza konto dla osób chcących tylko korzystać z kont Mocnooszczedzających, lecz tu zniechęceniem ma być fakt iż konta nie można przekształcić tylko trzeba zamknąć i otworzyć nowe. Jeśli ktoś podał już swój nr konta i czeka na przelewy to teraz mam dodatkowe zmartwienie poinformowania o zmianie konta. Jakoś zmiana z normalnego na mistrzowskie nastąpiła automatycznie bez pytania a z powrotem się nie da.

Pozdrawiam
Janusz
-
2010/11/22 17:46:06
Banki udzielając kredytów hipotecznych obdarowują/wciskają na siłę inne produkty bankowe , które nie były aż takie drogie by kredytobiorców nie odstraszyć . Teraz chyba TOiP będą się często zmieniać .
I jak w standardzie znowu dostaje po kieszeni kto ? Konsument (stado ogolić , wyczyścić im portfele i na koniec sprzedać dom/mieszkanie bo zalegają z ratami ).
- przez 30,40 lat niskie marże oferowane kredytobiorcom , bankom zwrócą się z nadwyżką z prowizji i opłat wszelkiego kalibru ):
-
2011/01/20 09:54:28
jeśli chodzi o marże i zdzieranie z klientów to numerem 1 dla mnie jest bank MILLENIUM - opłata za zmianę ubezpieczyciela do leasingowego auta z ich na inne tańsze 500zł !!! / jeszcze jakiś kierownik musi rozpatrzyć podanie i może ale nie musi wyrazić na to zgody-zależy to od jego "widzimisię"- pozom obsługi leasingu beznadziejny/ , oplata za zmianę ubezpieczyciela budynku do kredytu mieszkaniowego z ich na inne 500zł !!!
-
2011/01/20 11:01:52
nie wiem o co ta wrzawa bo przy zmianie regulaminu w Ineligo dostałem na pismie i to podwójnie za konto wspólne pełna informacje o tych zmianach a dodatkowo konsultant dzwonił do mnie z informacją
-
2011/01/20 11:02:25
nie wiem o co ta wrzawa bo przy zmianie regulaminu w Ineligo dostałem na pismie i to podwójnie za konto wspólne pełna informacje o tych zmianach a dodatkowo konsultant dzwonił do mnie z informacją
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users