|
Blog > Komentarze do wpisu
Mission 'SoF 2010', czyli co dobrego wydarzyło się w blogu w zeszłym roku?Kończy się pierwszy pełny rok istnienia tego blogu. Od 1 kwietnia 2009 r., kiedy napisałem pierwszą notkę na stronie „Subiektywnie o finansach”, powstało ponad 700 artykułów. Kliknęliście je 2.252.000 razy, wpisaliście też 5300 komentarzy. W samym tylko 2010 r. blog zanotował 1.628.000 kliknięć, zaś przeciętna, miesięczna liczba jego tzw. unikalnych użytkowników wzrosła z 91.443 w grudniu poprzedniego roku do ok. 125.000 użytkowników obecnie. W grudniu blog zanotował rekordową liczbę odwiedzających - 125.981 osób. „Subiektywnie o finansach” rozrasta się nie tylko w blogosferze. Od początku 2010 r. istnieje także jego strona w portalu społecznościowym Facebook. Obecnie jest tam zarejestrowanych ponad 3.300 osób, które codziennie dyskutują na temat wpisów z blogu oraz o finansach osobistych w ogóle. Bo w Facebooku wpisy pojawiają się częściej, niż w blogu, gdzie możecie czytać przynajmniej po jednej nowej wiadomości dziennie. „Subiektywnie o finansach” to nie tylko rozmowy o lokatach, kredytach i inwestowaniu, ale i rozwiązywanie konkretnych problemów klientów banków. Społeczność osób, które czytają i wspierają „Subiektywnie o finansach”, a także widniejące na stronie głównej logo „Gazety Wyborczej” sprawiają, że choć to „tylko” blog, branża bankowa traktuje go jako poważne źródło informacji. Ostatnio zrobiłem krótkie podsumowanie spraw, które dzięki publikacjom w blogu udało się załatwić. Lista jest dość imponująca:
Getin Bank przestał udawać, że daje konto za darmo. W grudniu opisałem chwyt za gardło, który przygotował klientom Getin Bank. Otóż od stycznia podwyższa on prowizję za konto w pakiecie Getin24. Dotąd ROR był darmowy, teraz będzie trzeba za niego płacić 4,99 zł miesięcznie. Bank poinformował klientów o podwyżce w ostatniej chwili. Nawet po wysłaniu do nich listów z zapowiedzią zmian prowizji, na stronie internetowej wciąż kusił informacją, że ROR jest darmowy. W dniu publikacji notki w blogu - oraz tekstu na ten sam temat w papierowym wydaniu „Gazety Wyborczej” - ze strony internetowej Getin24 zniknęła informacja o darmowym koncie. Widać w banku ktoś uznał, że ta pretensja, którą zgłosiłem w oparciu o informacje czytelników, jest uzasadniona. Eurobank sprawdzi zapisy umów hipotecznych. W listopadzie pisałem w blogu o kliencie Eurobanku, któremu bank wpisał do umowy kredytu hipotecznego szereg kontrowersyjnych zapisów. Bank wrzucił tam m.in. passus, że "zmiana wysokości oprocentowania kredytu może następować w przypadku zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju, którego waluta jest podstawą indeksacji" (to oznacza, że bank może zmieniać oprocentowanie kredytu na podstawie bliżej niesprecyzowanych "parametrów rynku"). Po publikacji w blogu bank wyjaśnił, że „zaprezentowane w artykule uwagi do zapisów umownych są uwzględniane w prowadzonych przez bank analizach”. Bank BPH przestał wciskać klientom karty Gold. W jednej z notek opisywałem przykład klienta banku BPH, któremu wciśnięto nową kartę kredytową - znacznie droższą od dotychczasowej. Miał za nią płacić 190 zł rocznie, czyli 2,5 razy więcej, niż to, co płacił dotychczas. Karta została wznowiona przedterminowo, czyli jeszcze w okresie obowiązywania poprzedniej umowy. Klient dowiedział się w BPH, że jest niemożliwe przeniesienie starej karty do innej, niż karta Gold. Kilka dni po publikacji notki zjawił się u mnie kolega z redakcji „Gazety Wyborczej”, który - jak się okazuje - też ma konto w banku BPH. I też wciśnięto mu kartę Gold. Kolega oświadczył, że ostatnio zadzwonili do niego z banku i... zapytali czy jednak nie chciałby wziąć innej karty, niż złota! Bank Millennium pozwala zmieniać konta na darmowe. Czytelnik blogu ma w Banku Millennium kredyt hipoteczny i konto sprzedane w pakiecie z tym kredytem. Konto jest płatne, a Millennium w międzyczasie wprowadził konta tańsze, a nawet bezpłatne. Klient chciał zmienić konto, ale w banku nie pozwolili. Po tej publikacji klienci spłacający kredyt hipoteczny w Banku Millennium zaczęli odważniej domagać się prawa do tańszego konta. I to już był sukces. Ale nie jedyny - okazało się, że bank zmienił podejście do kont kupionych przez klientów w starych czasach razem z kredytem hipotecznym! „Udało się zmienić moje konto na bezpłatne konto internetowe. Parę złotych miesięcznie zostanie w kieszeni, ale nie do końca chodziło mi tylko o pieniądze. Raz jeszcze serdecznie dziękuję za pomoc” - napisał mi czytelnik. Ubezpieczył kredyt, firma odmówiła wypłaty. Pomógł wpis w blogu. Jak wiadomo ubezpieczenia dorzucane przez banki do kredytów konsumpcyjnych występują w przyrodzie głównie po to, by banki i firmy ubezpieczeniowe mogły nabijać klientom dodatkowe koszty i podwyższać rentowność udzielanych pożyczek. Jak przychodzi co do czego - wyciągnąć od firmy ubezpieczeniowej jakieś pieniądze jest trudno. Taką sprawę miałem ostatnio na tapecie w związku z Eurobankiem, który ubezpiecza klientom pożyczki w firmie Benefia. W Benefii, jak tylko zobaczyli na horyzoncie Don Kichote'a, przyjęli postawę ugodową. Po kilku tygodniach otrzymałem odpis oświadczenia, które firma wysłała do klienta: „po ponownej analizie zgromadzonej dokumentacji oraz zapisów umowy podjęło decyzję o wypłacie świadczenia”. Przeczytali w blogu o kłopotach konkurencji i ulepszyli swój system? Prezentowałem na stronach blogu żale klienta banku HSBC, który zmagał się z nieprzychylną materią w postaci słabego systemu informatycznego tego banku. System wymuszał m.in. potwierdzanie hasłami jednorazowymi przelewów wewnętrznych. Inny z czytelników blogu, pan Leszek, ma wrażenie, że notkę o HSBC przeczytano w innych bankach - wyciągając prawidłowe wnioski. „Chyba w Getinie ktoś przeczytał Pana wpis, bo w serwisie internetowym Getin Banku pojawił właśnie się komunikat, w którym bank informuje, że spłata karty kredytowej, założenie i zerwanie lokaty, przelew wykonany między własnymi rachunkami nie wymaga podania kodów”. Nawet jeśli blog „Subiektywnie o finansach” nie ma w tym żadnej zasługi, to proszę nie odzierajcie mnie ze złudzeń! Lepszy rydz, czyli Bank Millennium zmienia wzór. W jednej z majowych notek opowiedziałem historię klientki Banku Millennium, której bank naliczył na kolejny, trzyletni okres składkę ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Klientka poskarżyła się, że bank, wyliczając stawkę ubezpieczenia, posługuje się niekorzystnym dla klientów wzorem, dwukrotnie naliczając im spread walutowy. Kiedy opisałem sprawę w blogu, rozpętała się gorąca dyskusja, odezwało się sporo osób, którym bank również naliczył podwójny spread. Od jednej z czytelniczek blogu, pani Pauliny, dostałem informację o nieoczekiwanym zwrocie w polityce banku. „Millenium chyba jednak zdecydował, że nie opłaca mu się odpisywać na tysiące listów z reklamacjami i zmienił nieszczęsny wzór wyliczania składki ubezpieczenia " Albo rybki, albo Aquarius. Karty popłyną do VIP-ów kurierem. Na łamach tego blogu pojawiła się notka, w której opowiadałem wstrząsającą historię z życia Samcika, który został przez swój bank skłoniony, by zostać VIP-em. Żeby zmienić konto w Multibanku na prestiżową odmianę Aquarius, w banku muszą wymienić kartę debetową. A zanim zlecą wytworzenie nowej, muszą zdeaktywować starą. Pracownik zdeaktywował mi kartę i w swej dobroduszności poinformował, że zanim otrzymam nową debetówkę, która będzie wysłana za kilka dni pocztą zwykłą, będę mógł bezpłatnie wypłacać gotówkę w oddziałach” - pisałem w blogu. Minęło długich dziewięć dni (nawet moja nowa debetówka zdołała dotrzeć z łódzkiej centrali Multibanku) i - ni stąd ni zowąd - odezwał się do mnie Mateusz Żelechowski, rzecznik Multibanku. Odezwał się z radosną nowiną, iż zarząd banku postanowił na życzenie klientów wysyłać im karty kurierem! Po publikacji w blogu. Bank będzie wysyłał klientom wzory umów. Opublikowałem w blogu wpis dotyczący umów, które banki przesyłają klientom, nie dając wcześniej możliwości ich przeczytania. Jako przykład posłużyła historia pani Agnieszki, która najpierw musiała odprawić z kwitkiem kuriera, przysłanego przez mBank z liczącą kilkanaście stron umową kredytu odnawialnego w ręku. Później pani Agnieszka miała podobny przypadek w Open Finance oraz w związanym z tą firmą Getin Noble Banku - też musiała długo prosić o udostępnienie wzoru umowy po to, by mogła się z nią zapoznać przed przeczytaniem. Notka w blogu przyniosła pozytywny skutek. Zarządy Getin Noble Banku oraz Open Finance po przeczytaniu tekstu zadeklarowały w rozmowie ze mną, że tak zmodyfikują zasady obsługi klientów, by każdy z nich dostawał automatycznie wzór umowy zaraz po złożeniu wniosku o dany produkt finansowy. Komponent już kompatybilny, czyli w BPH przeczytali blog i zalepili dziurę. W połowie maja pisałem na stronach blogu „Subiektywnie o finansach” o tajemniczych kłopotach technicznych banku BPH, którego serwis internetowy nie współpracował z najnowszymi wersjami przeglądarki Firefox. Dodajmy: najpopularniejszej przeglądarki w Polsce. Powoływałem się na list od pana Tomasza, który dowodził, iż aby skorzystać z konta Direct w banku BPH, należy zainstalować „komponent generujący klucz”. Niestety, ów „komponent” nie był kompatybilny z najnowszą wersją Firefoksa i nie dało się go zainstalować. Nie minęły dwa tygodnie i otrzymałem następującą informację z BPH: „Mamy już komponent do Firefox 3.6 dla użytkowników naszego systemu bankowości elektronicznej Sezam. Informacja o tym, wraz z instrukcją instalacji, pojawia się od kilku dni na stronie startowej przy wchodzeniu do systemu”. Kredyt z marketingową wrzutką. Bank przyznaje się do winy. Pan Wojtek niedawno składał wniosek o kredyt odnawialny. Wśród licznych zapisów umownych, w większości będących czystą formalnością, znalazł on pewną niepokojącą wrzutkę, dotyczącą obowiązkowej zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych. Niezwłocznie poprosiłem o opinię w tej sprawie zainteresowany bank. Krzysztof Olszewski, rzecznik mBanku, bez zbędnych dyskusji przyznał mi rację. „Dziękujemy klientowi za zwrócenie uwagi i przepraszamy za pomyłkę. Rzeczywiście, w treści wniosku o kredyt odnawialny mBanku pojawiał się błędny zapis pozbawiony pola, w którym można byłoby ową zgodę wyrazić (dzięki przyciskom "tak" lub "nie")”. Rzecznik oświadczył, że wzór został poprawiony. W banku przeczytali blog i znieśli prowizję. Bulwersowałem się na stronach tego blogu faktem, że w taryfach opłat i prowizji niektórych banków spółdzielczych funkcjonuje wciąż opłata za zastrzeżenie karty. W każdym z sześciu banków spółdzielczych, w których jeden z czytelników blogu znalazł tę opłatę, wynosi ona od 20 do 50 zł. Taka prowizja już dawno temu znikła z tabel opłat i prowizji w bankach komercyjnych, a co ważniejsze - znalazła się na liście tzw. klauzul niedozwolonych, prowadzonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Publikacja przyniosła efekt. Dotarł do mnie list szefowej Banku Spółdzielczego w Zgierzu. „Uprzejmie informuję, iż bank nasz niezwłocznie dokonał zmian w taryfie opłat i prowizji, z której - w wyniku niedopatrzenia - nie usunięto w stosownym momencie opłaty związanej z zastrzeżeniem karty płatniczej” Po krytyce w blogu Open finance poprawił internetowe reklamy lokat! Krytykowałem sieć doradców finansowych Open Finance za to, że nieprecyzyjnie podaje oprocentowanie swoich lokat z jednodniową kapitalizacją (czyli słynnych „jednodniówek”, wolnych od podatku Belki). Na głównej stronie internetowej Open Finance, poświęconej lokatom, można było przeczytać obietnicę oprocentowania równoważnego 7,07% dla zwykłej, opodatkowanej lokaty. Tymczasem, po wypełnieniu specjalnego formularza i złożeniu zapisu na lokatę, okazywało się, że oprocentowanie nie wynosi zawsze tyle, ile obiecuje bank, gdyż np. lokata trzymiesięczna jest oprocentowana niżej. Po publikacji w blogu Open Finance poprawił reklamę na stronie internetowej zgodnie z postulatami zgłoszonymi przez moich czytelników. To tylko najnowsze sukcesy blogu. Te, którymi chwaliłem się po pierwszym roku od uruchomienia blogu, czyli w kwietniu 2010 r., znajdziecie w osobnym wpisie: „Świętujemy rok subiektywności, czyli jak zrobić pierwszy milion”. W przyszłości będzie więcej. I zapewniam Was, że też nie będę patrzył na eksplozje emocji w oczach bankowców, tylko pójdę dalej drogą subiektywności...
Poza rozwiązywaniem spraw czytelników w blogu staram się też podawać Wam wędkę, czyli podpowiadać jak można skutecznie walczyć o swoje prawa. Publikowałem na stronach blogu wzór pisma, które trzeba napisać do banku, by zmienił wzór naliczania składki ubezpieczeniowej. Opisywałem boje klienta banku, który po kilku reklamacjach wygrał bój o zwrot niesłusznie pobranej prowizji za wcześniejszą spłatę kredytu. Nagłaśniałem sukces innego klienta, który w arbitrażu bankowym wygrał spór o zawyżone oprocentowanie debetu. Te informacje także mogły się przydać wielu z Was. Blog „Subiektywnie o finansach” jest również związany z unikalnym w polskim internecie cyklem wideoklipów pt. „Prześwietlamy reklamy”. W tym cyklu powstały już 33 odcinki. Pierwsze 30 możecie obejrzeć, klikając na notkę „Reklam prześwietlania nowy sezon, czyli złodziej z laską i w meloniku”. A poniżej: trzy najśświeższe klipy, które nie doczekały się jeszcze osobnego podsumowania. Prześwietlamy reklamy: Jak wyjdziesz na przeciąganiu liny z Axą? ZOBACZ CAŁY CYKL KLIPÓW WIDEO „PRZEŚWIETLAMY REKLAMY”. W ciągu ostatnich dwóch lat powstało kilkadziesiąt odcinków prześwietlania reklam w wersji wideo. Początkowo kręciłem je wspólnie z Andrzejem Chećko, a później z Anią Skurczyńską i Kasią Łuką. Zostań fanem prześwietlania reklam w wersji wideo i obejrzyj wszystkie odcinki na platformie Gazeta.tv
poniedziałek, 03 stycznia 2011, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2011/01/03 14:51:25
Co do "Mission (Impossible)": Potrafilibyście sobie tak spokojnie siedzieć na aktualnie najwyższym budynku świata jak Ci ludzie na filmiku www.dailymotion.pl/video/xfl4lp_at-the-top-of-the-burj-khalifa-in-dubai-2717-ft-mission_sport ?
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
Pozdrawiam.