Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 21 lutego 2011

Oszczędni mężczyźni i rozrzutne kobiety? Polacy o zmianach emerytalnych

Tocząca się od kilku tygodni debata o rządowych zmianach wokół II filaru emerytalnego - według jednych są to zmiany odkręcające stare błędy konstrukcji OFE, według innych skok na nasze pieniądze - co piątego Polaka skłoniła do jakichś działań zmierzających do zapewnienia sobie emerytury niezależnie od funduszy państwowych. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Deutsche Bank PBC i instytut Homo Homini. Z tej liczby: 5% Polaków, pod wpływem nowych pomysłów premiera Tuska i ministra finansów Jacka Rostowskiego, założyło lokatę w banku, ponad 3% poszło założyć Indywidualne Konto Emerytalne (IKE), zaś niespełna 3% postanowiło, że będzie grać na giełdzie.

Premierze Tusku, to piękne, że jedną swoją decyzją skłoniłeś do oszczędzania pieniędzy takie masy ludności. Aczkolwiek ze smutkiem stwierdzam, że jednocześnie 71% ankietowanych oświadczyło ankieterom, że ma wszystko w tyle i nie zamierza się przejmować jakimiś problemami z OFE, gdyż państwo ma im zapewnić kasę na spokojną jesień życia i już.

DB PBC o emeryturach 1

Te 20% Polaków, którzy zainteresowali się swoim losem na jesieni życia, to ogromny potencjał do zagospodarowania dla funduszy inwestycyjnych, firm ubezpieczeniowych i różnej maści pośredników przygotowujących długoterminowe plany systematycznego inwestowania. Zanim wpadniecie w ich macki, koniecznie przeczytajcie wpis o tym, że nim zabierzecie się za dodatkową emeryturę, powinniście rozwiązać trzy ważne dylematy. A jak je już rozwiążecie, to czas zacząć się rozglądać za najlepszym produktem finansowym dla siebie.

Deutsche Bank PBC zapytał Polaków na jakiego rodzaju produkty finansowe nastawialiby się, gdyby zamierzali dodatkowo oszczędzać na emeryturę. Wyniki są nader ciekawe. Otóż aż 37,7% ankietowanych chciałoby inwestować w ramach produktu finansowego, zapewniającego elastyczność i możliwość dysponowania pieniędzmi w każdej chwili. Tylko 26,2% osób uznało, że woli mieć produkt, który zmusza do systematycznego oszczędzania i nie daje możliwości wypłacania pieniędzy w każdej chwili.

DB PBC o emeryturach 2

Czy to oznacza, że te 37,7% Polaków podchodzi do kwestii przyszłej emerytury dość lekko? Mało kto ma w sobie tyle dyscypliny i samozaparcia, żeby nie ruszyć pieniędzy, przeznaczonych na emeryturę, jeśli nadarzy się okazja zakupu domu, podróży życia czy np. zakupu nowego samochodu. Wiadomo, że elastyczne produkty finansowe, jak np. fundusze inwestycyjne, legitymują się niższymi prowizjami, niż np. polisy inwestycyjne typu unit-link, wiążące się z obligiem wpłacania pieniędzy przez co najmniej 10 lat. Albo Polacy są tego świadomi i wybierają najtańszą opcję inwestowania, albo... myślą o oszczędzaniu na emeryturę tylko na odczepnego. Obstawiałbym raczej tę drugą opcje, bowiem jeśli chodzi o naszą świadomość inwestycyjną niestety jestem człowiekiem małej wiary.

I jeszcze jedna ciekawostka. Czy wiecie kto jest bardziej chętny, by pieniądze na emeryturę blokować na dłużej? Mężczyźni, czy kobiety? Z badań wynika, że faceci i to zdecydowanie. Elastyczny produkt finansowy z możliwością wypłacania w każdej chwili chce mieć 36% kobiet i tylko 30% mężczyzn. Produkt, który zobowiązuje do inwestowania na dłużej i blokuje pieniądze pasuje 40% mężczyzn i tylko 23% kobiet! W dodatku aż 33,6% kobiet odpowiada, że nie oszczędza i nie planuje oszczędzać. Wśród mężczyzn takich odpowiedzi było tylko 14,4%. Czyżby więc potwierdzał się stereotyp o rozrzutnych, beztroskich kobietach i racjonalnych finansowo mężczyznach?

DB PBC o emeryturach 3

Daleki jestem od twardego stawiania takich tez, szukałbym raczej wytłumaczenia w generalnie niższych dochodach kobiet i w tym, że część z nich po prostu nie jest finansowo samodzielna. Te, które pozostają na utrzymaniu swoich partnerów, najzwyczajniej w świecie nie mają potrzeby oszczędzania na emeryturę. Są też pewnie kobiety, które w swojej rodzinie nie trzymają kasy, są bardziej odpowiedzialne za stronę wydatkową budżetu. Nie wiem czy ta hipoteza jest słuszna, ale proste wytłumaczenie, że mężczyźni są oszczędni, a kobiety rozrzutne i myślące wyłącznie chwilą dzisiejszą - jest chyba zbyt proste. A może macie inne? Zapraszam do dyskusji!

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 21 lutego 2011 18:32

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • rokko napisał(a) komentarz datowany na 2011/02/21 21:42:36:

    Co do tej niechęci do lokowania pieniędzy w inwestycjach "blokujących" nam pieniądze, to myślę że jej przyczyną może też być niski poziom zaufania do instytucji finansowych. Jeśli co parę lat zmienia się diametralnie system emerytalny, który z definicji powinien być na dekady, starsze pokolenie pamięta jeszcze jakie to profity miało z wieloletniego oszczędzania na różnych książeczkach mieszkaniowych, czy polisach posagowych, a na dodatek co trochę słyszymy o rewolucyjnych zmianach w gospodarce, które zmienią zupełnie funkcjonowanie rynków, to nic chyba dziwnego, że wolimy mieć kontrolę nad swoimi pieniędzmi na bieżąco i możliwość "ucieknięcia" z nimi do innego banku czy tfi w razie czego?

  • straat napisał(a) komentarz datowany na 2011/02/21 22:38:11:

    A ja myślę, że wszystko jest o niebo prostsze: faceci się lansują 'bo tak trzeba' a koiety walą szczerze bo tak myślą. A całość jest tak pokręcona, że wystarczy jedno zdanie premiera i 30% leci zakładać różne lokaty itp. itd.

  • szub99 napisał(a) komentarz datowany na 2011/02/22 18:59:14:

    "Tocząca się od kilku tygodni debata o rządowych zmianach wokół III filaru emerytalnego"

    Czasem nie II filaru?

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2011/02/23 10:06:12:

    Dzień dobry! @szub99: oczywiście chodziłomi o II filar, dzięki za poprawkę.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line