Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Nowe konto w ING pomysłem na długie oszczędzanie. A gdzie procenty?

Wielokrotnie zachwalałem na stronach mojego blogu wszelkiego rodzaju inicjatywy, które mają na celu promowanie długoterminowego oszczędzania i inwestowania. Wiadomo, że nawet przysłowiowa stówka, odkładana co miesiąc i lokowana w banku albo w obligacjach czy też na giełdzie, przez kilkadziesiąt lat może osiągnąć wartość dobrego samochodu lub połowy niewielkiego mieszkania. Pomysłem, który najbardziej mobilizowałby ludzi do systematycznego inwestowania, byłaby oczywiście sensowna ulga podatkowa, odpis inwestycji długoterminowych od podstawy obliczenia podatku dochodowego. Niestety, rząd nie kwapi się do zafundowania nam takiej zachęty. To znaczy coś-tam zaproponował, ale jest to nędzna namiastka prawdziwej ulgi, która mogłaby wywołać boom na oszczędzanie i inwestowanie.

Bankowcy i firmy inwestycyjne próbują więc zachęcać na własną rękę. Niestety ani stowarzyszenie zrzeszające Otwarte Fundusze Emerytalne, ani to, które skupia Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, nie wpadło na pomysł, by promować plany systematycznego oszczędzania, by reklamować je w telewizji lub prowadzić jakieś kampanie edukacyjne. Jednym z ciekawszych pomysłów, który na własną rękę przeprowadziło TFI Skarbiec, było premiowanie długoterminowego inwestowania poprzez dorzucanie klientom darmowych jednostek uczestnictwa w nagrodę za trzymanie dotychczasowych przez rok. Niezły pomysł, choć Polacy znacznie bardziej lubią dostać nagrodę do ręki, w gotówce. Są też różne inteligentne plany systematycznego oszczędzania. Jakiś czas temu wprowadził taki plan Bank Pekao, wspólnie ze swoim TFI Pioneer Pekao.  Pisałem też o pomyśle mBanku, który jednak na pewne słabości, głównie w sferze prowizyjnej.

Czytaj też: Oszczędni mężczyźni i rozrzutne kobiety? Dziwne....

Kilka dni temu o swojej nowej ofercie poinformował ING Bank Śląski. To cudo to Systematycznie Oszczędzające Konto (w skrócie SOK). Jego wyjątkowość polega na tym, że oprócz podstawowego oprocentowania, bank oferuje bonusowe odsetki, które przyznaje klientom w zamian za regularne wpłaty. Warunki nie są wygórowane. Bonus jest wypłacany pod warunkiem przyrostu średniego miesięcznego salda na rachunku o minimum 100 zł. Wszystko to wygląda świetnie i bardzo obiecująco, gdyby nie pewien drobiazg. Standardowe oprocentowanie wynosi żałosne 2% rocznie, a odsetki bonusowe to dodatkowe 1,5%, również licząc według stopy w stosunku rocznym.

No i cały czar systematycznego oszczędzania pryska. Przy tak marnym oprocentowaniu pieniędzy zachęta jest tak samo kusząca, jak „gigantyczna” ulga podatkowa, przygotowana przez rząd po obrabowaniu nas z pieniędzy w Otwartych Funduszach Emerytalnych. A szkoda, bo skłonność Polaków do oszczędzania jest na tyl niewielka, że konta oszczędnościowe z bonusami za systematyczne wpłaty mogą być znacznie lepszym pomysłem, niż programy oszczędnościowe w funduszach, których duża część rodaków się po prostu boi. Tymczasem ING zachęca do systematycznego oszczędzania kontem, którego oprocentowanie nawet nominalnie jest niższe od inflacji, nie mówiąc już o czystej rentowności, po odessaniu podatku Belki. Ja wolałbym chyba wydać te pieniądze natychmiast, niż wystawić je na spadek realnej wartości w ramach systematycznego oszczędzania :-).

W sumie więc duży plus dla ING Banku za pomysł, minus za wykonanie. Ostatnio niestety - przynajmniej na niwie oszczędnościowej - ING zszedł z piedestału, a przecież był to pierwszy bank, który wynalazł i wprowadził na polski rynek wynalazek pt. konto oszczędnościowe.

niedziela, 17 kwietnia 2011, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/04/17 18:18:38
Za użycie w nazwie tego czegoś słowa "oszczędzające" ING powinno zostać przykładnie ukarane. To szczyt bezczelności, żeby oferować produkt oszczędnościowy na którym się realnie traci. Stopy procentowe rosną a oni z taką żenadą wyskakują. Marketingowcom, skoro nie mają lepszych pomysłów proponuję obok swojego logo napisać: "Bidnie ale solidnie". Przynajmniej będzie trochę uczciwiej :o)
-
2011/04/17 19:28:21
Trochę Panowie przesadzacie z tym świętym oburzeniem.
mBank ma konto oszczędnościowe oprocentowane na 1% (eMax), a na eMax+ (ale od kwoty 100000PLN) można uzyskac max. 3,85%.
I wcale nie wstydzi się ich nazywać "oszczędnościowymi".
Owszem, marne to i kiepskie, ale czy są jakieś lepsze dla kwoty 300PLNów (bo od takiej kwoty, czyli drugiej wpłaty, zaczyna się bonusowe oprocentowanie)?
To jest ciekawe (jak sądze) pytanie dla czytelników tego bloga. Kto znajdzie lepiej oprocentowaną "lokatę/cokolwiek" dla kwoty 300pln z miesięczna kapitalizacją?

Mnie zastanawia co innego (i tu jest zasadzka dla drobnych ciułaczy paskudna): bonusowe oprocentowanie można dostać jesli saldo miesięczne zwiększy się o co najmniej stówkę, ale ... minimalna wpłata to 150/m-c i muszą być spełnione oba warunki naraz :D Więc po co ta stówka jest? Chyba tylko po to, żeby tym co zwiększa sobie saldo poprzez wpłatę 100PLN tego bonusu już nie dać - bo ja innego powodu nie widzę.
-
2011/04/17 20:21:17
Ostatnio z lupą szukam lokaty, która chociażby lekko przenosiła wartość inflacji. Okazuje się to nie lada sztuką. Banki sobie ordynarnie lecą w kulki proponując odsetki na poziomie 3,30-3,80%. Toż to nawet nie chroni kapitału.
-
2011/04/17 22:07:49
Taki juz los ciulaczy - zostaja obligacje np 10 letnie ;) warto porownac stopy procentowe NBP do inflacji - tez sa nizsze. A przeciez to wlasnie byloby dziwne, jesli bank dawalby znacznie wiecej niz te stopa referencyjna (kryzys przez moment to zmienil). Warto przypomniec sobie jak bylo z lokatami przed kryzysem - dokladnie tak samo. Czyli teoretycznie sytuacja normalnieje. Zwlaszcza, ze mamy rekordowa nadplynnosc sektora bankowego. Poki nie ruszy akcja kredytowa, banki nie maja impulsu, zeby walczyc o depozyty...
-
2011/04/17 22:36:54
Skoro tak jęczycie, że 3,5 % to za mało, to czemu tak kurczowo trzymacie się lokat i kont oszczędnościowych?! Wpłacić na fundusze, niech i w tym mBanku (gdzie nie ma opłaty dystrybucyjnej) i po roku 4,3 %.....
-
2011/04/18 07:39:55
@bankowiecka

Noooo, urzekła mnie Twoja historia.
Stopa zwrotu netto NAJLEPSZEGO funduszu obligacji dostępna w ofercie mBanku z możliwymi wpłatami MNIEJSZYMI od 200PLN wynosi na dzień dzisiejszy .... jakieś 2,5% (po uwzględnieniu opłaty za zarządzanie i podatku). A najgorszego ... -4% :D

Skupmy sie więc na poszukiwaniu bezpiecznej inwestycji 150PLN/m-c dającej 2,8% zysku netto (czyli tak jak w tej ofercie ING).

@Maciej Samcik: myślę, że tytuł felietonu powinien zostac zmieniony i słowo "długie" nalezy zmienić na "krótkie". Kapitalizacja miesięczna i brak dodatkowych kosztów pozwala bowiem na przenoszenie zgromadzonych środków np. co 7 miesięcy (po osiągnięciu salda 1000PLN) na "normalniejsze" i lepiej oprocentowane lokaty.

@olaff
Wszystkie "nowe" banki dają takie oprocentowanie. Np. ja mam lokaty w Idea Bank i ich średnie oprocentowanie NETTO na dzień dzisiejszy wynosi 5.06%, a więc ciut-ciut, ale powyżej inflacji. (A poza tym: Meritum, FM, Getin i pare innych)
-
2011/04/18 20:16:59
@sy1wester
Co tak na siłę bronisz tego konta ING? Pracujesz tam czy co? Oprocentowanie jest żałośnie kiepskie i nic tego nie zmieni, a twoja linia obrony że "gdzie indziej nawet nie przyjmą tak niskiej kwoty jak 150plnów" jest cienka jak lód na rzece w maju. Przykładowo w takim eurobanku możesz sobie te 150 złotych trzymać na ichnim RORze (sic!) za 3,5% brutto - czyli dokładnie tyle samo co we fantastycznym koncie "oszczędzającym" ING. A jeśli ci jeszcze mało to w tym samym eurobanku możesz założyć sobie lokatę roczną 5,05% brutto dysponując tylko jakże zabójczym kapitałem 200pln, więc ja się jeszcze raz pytam: z czym do ludzi?
-
2011/04/19 08:46:15
@ sy1wester: ale ja nie napisałam o funduszu obligacjnym :) Weźmy taki Amplico Pieniężny - wpłaty po 500zł ale stopa zwrotu po 12M 4,73% (PIENIĘŻNY!). Tylko, że zaraz się przyczepisz, że 500 to za dużo ;) To niech będzie UniKorona Pieniężny, wpłaty po 100 (kiedy chcesz) i stopa zwrotu 4,44%. A to są dopiero pieniężne, spójrz na stabilny wzrost Union Invest. - 7,32%.

P.S. Ja tam pracuję, a nie bronię tego nowego konta ;)
-
2011/04/20 07:19:28
@lechujarek

Nieelegancko sie czepiasz - nie jestem pracownikiem ING (ani jakiegokolwiek innego banku)

@bankowiecka
Amplico Pienięzny ma pierwszą wpłatę 1000PLN - czyli po 150 złotych trzeba ciułać 7 miesięcy, a potem po 500 własnie czyli tez trzeba zbierać. No i 1% opłaty za zarządzanie...
Unikorona owszem pozwala na malutkie wpłaty, ale 1,5% opłaty za zarządzanie całkowicie przekreśla sens takiego "oszczędzania" (netto, po opodatkowaniu, to wychodzi ze 2% zysku rocznie).

A do wszystkich (szukajcie, a znajdziecie ;)): konto oszczędnościowe DB daje 3,85%. I to bez bzdurnych warunków. Więc na pewno jest lepsze od ING :D

I na koniec: wydaje się, że dopiero posiadanie/inwestowanie kwot od 1000PLN w górę daje realną szansę na ochrone przed inflacją. Reszta to tylko miraże i marketingowe chwyty.
-
2011/04/21 00:11:10
W OF konto oszczędnościowe 4% z kapitalizacją dzienną(!). Strzelam w ciemno, że w Getin Banku jest identycznie. W Deutsche Bank jeśli się nie mylę do konta dbNet oferują z konto oszczędnościowe z k. miesięczną i 4,5%.
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users