Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Płać kartą, leć na Malediwy i zjedz w podwodnej restauracji. Zapłaci twój sklep

Wierni czytelnicy blogu pamiętają zapewne moje wpisy o programach lojalnościowych, które szykują dla nas wydawcy kart bankowych. To ciekawy pomysł, który może skłonić wiele osób do używania kart zamiast gotówki. Oczywiście jest zagrożenie, że będziemy przez to jeszcze bardziej inwigilowani, ale to chyba nieuchronnie płacona cena nowoczesności. MasterCard, który jako pierwszy uruchomił w Polsce program lojalnościowy dla posiadaczy jednej ze swoich kart - World MasterCard - ogłosił właśnie specjalny konkurs z wysoką nagrodą, która bardzo przypada mi do gustu.

Otóż osoby, które mają w portfelu kartę World MasterCard, od 1 lipca powinny rejestrować na stronie www.worldpromocja.pl swoje transakcje dokonane tym plastikiem oraz przechowywać ich potwierdzenia. Można wygrać tygodniowy wyjazd na Malediwy i kolację w położonej pod wodą, jednej z najbardziej elitarnych restauracji świata. Wartość wycieczki to, bagatela, 80.000 zł. Restauracja Ithaa znajdująca się na Conrad Maldives Rangali Island, słynie z pysznych dań z ryb i owoców morza. W trakcie jedzenia posiłku, przez okno restauracji, można podziwiać rekiny, płaszczki, wielkie żółwie, bajeczne ryby... Ech, byłem kilka razy w wielkim akwarium w Barcelonie, więc jestem sobie w stanie wyobrazić jak może wyglądać to cudo na Malediwach.

Ithaa restauracja

Oczywiście poza uczestnictwem w loterii płacenie kartą World MasterCard daje też punkty, które zamieniają się na nagrody. Punkty są naliczane automatycznie przy każdej transakcji, ale tylko bezgotówkowej (nie biegnijcie ze swoją kartą do bankomatu, to bez sensu). Pierwsze nagrody, jak np. zabawkę dla dziecka, czy voucher na kurs nurkowania, można odebrać w ciągu kilku miesięcy od przystąpienia do programu i przy w miarę intensywnym używaniu karty - przynajmniej raz-dwa razy dziennie. Kartę mają w ofercie Noble Bank, Alior Bank, Raiffeisen Bank, Kredyt Bank, BZ WBK, Bank Millennium oraz Citi Handlowy. Szczerze zazdroszczę ich posiadaczom. Zwłaszcza temu, kto poleci na tydzień na Malediwy. I do tej restauracji pod wodą.

Ithaa restauracja

Ale od razu Wam zdradzę kto zapłaci za ten, wart 80.000 zł wyjazd. Oczywiście tych nagród nie sfinansuje MasterCard, ani chyba nawet nie banki, które tę kartę - skądinąd bardzo zacną - będą oferowały swoim klientom. Za wszystko zapłacą - w podwyższonych prowizjach płaconych branży bankowej - właściciele punktów handlowych, przyjmujących płatności kartowe. Jak wiadomo to oni ponoszą koszty rozbudowy systemu akceptacji kart płatniczych w Polsce. Płacą bowiem prowizję (tzw. interchange fee) od każdej płatności plastikowym pieniądzem, jakiej dokona klient w sklepie. To jeden z powodów, dla których sklepikarze niechętnie widzą klientów z kartą w ręku. Niby taki klient wydaje więcej, niż ten gotówkowy, ale prowizja płacona przy transakcji zżera część marży handlowej.

Czytaj też: Koszmarny błąd w reklamie płatności zbliżeniowych MasterCarda?

Nie dość, że Visa i MasterCard, wspólnie z bankami usiłują nam wciskać kit, że zależy im na rozbudowie infrastruktury do obsługi kart - bo przecież utrzymując jedne z najwyższych prowizji powodują, że dzieje się dokładnie odwrotnie - to jeszcze pieniędzmi właścicieli sklepów chcą finansować programy lojalnościowe. Jak wynika z tabeli prowizji, zamieszczonej na stronie MasterCarda, karty World MasterCard, związane z programem punktowym i nagrodami dla klientów płacących nimi w sklepach, są obciążone znacznie wyższymi prowizjami płaconymi przez sprzedawców, niż zwykłe karty!

Jeśli klient zapłaci kartą kredytową World MasterCard w sklepie, sprzedawca odda bankom i MasterCardowi 1,9-2,2% prowizji od tej transakcji (w zależności od zainstalowanego terminala, nie licząc ewentualnych rabatów). Jeśli ten sam klient zrobi identyczne zakupy kartą Debit MasterCard, czyli zwykłą kartą debetową dołączaną do ROR-ów bankowych, prowizja wyniesie 1,35-1,6% wartości transakcji plus 19 gr. (nieco niższe prowizje są od mikropłatności, ale to rzadko spotykane transakcje, nie dotyczące sklepów).

Nie będę zagłębiał się bardziej w meandry tej tabeli, bo swoje prowizje ma też np. karta debetowa World MasterCard, ekskluzywna karta World Signia MasterCard oraz debetowa MasterCard Rewards. Zatrzymując się przy porównaniu prowizji za płatność kredytową World MasterCard z załączonym programem punktowym dla klienta i za płatność zwykłą debetówką MasterCard Debit, zróbmy proste wyliczenie. Jeśli zrobię w sklepie zakupy zwykłą kartą za 200 zł, to sprzedawca zapłaci bankowcom i kartowcom jakieś 3,2 zł prowizji (1,5% wartości mojego zakupu plus 19 gr.). Jeśli przyjdę z kartą World MasterCard, prowizja wyniesie już najmarniej 4 zł (2-2,2% wartości transakcji). Za każde 100 zł wydane w sklepie kartą World MasterCard przypada 30-50 gr. „składki” na nagrody dla uczestników programu, finansowanej przez sklepy rzecz jasna.

Czytaj też: Pomysł MasterCarda. Brać prowizję od transakcji kartami Visa

Sprytne? A jakże! Ale podoba mi się średnio. Nie lubię jak organizacje finansowe napuszczają przeciwko sobie innych uczestników rynku, traktując klientów jak instrument w tej wojnie. Tak robi m.in. sieć Euronet, przyznając nagrody dla klientów, którzy zamiast wypłacić z bankomatu od razu 500 zł, zrobią to w dziesięciu transakcjach po 50 zł. Za te dziesięć transakcji oczywiście banki zapłacą dziesięć prowizji po 1,5 zł zamiast jednej. W przypadku prowizji za płatność kartami World MasterCard mechanizm jest podobny, choć mniej drastyczny. Gdyby klient wyposażony w kartę z programem punktowym robił większe zakupy, niż robiłby bez niej, można byłoby założyć, że wygrywają wszyscy - bo i sklepy mają wyższe obroty. Ale raczej tak nie jest, każdy będzie robił zakupy takie jak dotąd, a tylko sklepy - nie wiedzieć dlaczego właśnie one? - będą składały się na nagrody dla użytkowników kart. Choć być może banki też płacą MasterCardowi składki za wstęp do programu punktowego? 

Cóż, życie jest brutalne. Skoro branża handlowa nie potrafi się przeciwstawić pomysłom banków, to niech płaci :-). Gdyby pięć największych sieci handlowych solidarnie wywiesiło przy swoich kasach wywieszki: „kart World MasterCard nie akceptujemy do odwołania”, to MasterCard natychmiast skorygowałby tabele opłat. Choć być może duże sieci handlowe już zostały odpowiednio dopieszczone indywidualnymi zniżkami w opłatach na rzecz MasterCarda? Wtedy będzie jeszcze dziwniej, bo za wycieczki na Malediwy i kursy nurkowania dla użytkowników kart World MasterCard zapłacą Wasze małe sklepy osiedlowe. Ich na pewno nie będzie stać, by sprzeciwić się dyktatowi MasterCarda. Ale właściwie... co nas to obchodzi, prawda? Przynajmniej dopóki sklepikarze się nie zbuntują i nie zaczną przerzucać na nas opłat, którymi obciąża ich branża bankowa.

ZAMÓW KSIĄŻKĘ AUTORA BLOGU. Podane przystępnym językiem porady finansowe i zgrupowane w jednym miejscu.znajdziecie w mojej książce „Przewodnik po domowych finansach”. To dzieło oparte na cyklu 37 poradników, które napisałem w 2010 r. i które ukazały się w poniedziałkowych wydaniach „Gazety Wyborczej”. Jeśli chcesz zdobyć tę książkę w wersji pliku pdf, skontaktuj się ze mną - napisz na adres maciek.samcik (małpka) gazeta.pl. Uwaga: termin realizacji zamówienia: do końca lipca 2011.

Przewodnik po domowych fnansach

piątek, 01 lipca 2011, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/07/01 16:22:13
No dobra Maćku, to teraz powiedz, ile tych kart World Mastercard jest w obiegu. I jakie stanowią zagrożenie dla handlu ;-)
-
2011/07/02 09:41:20
Sklepikarze i tak przerzucają na nas te koszty ustalając odpowiednio ceny. Mogliby może zarobić więcej ale skoro w większości sklepów kartami już można płacić to wszyscy mają podobne warunki funkcjonowania. Chociaż pewnie większe sieci handlowe potrafią wynegocjować niższe stawki opłat od transakcji kartami płatniczymi czy kredytowymi. W trochę innej sytuacji jest np. Biedronka, która w dalszym ciągu, skutecznie opiera się wdrożeniu płatności kartowych. Czy robi dobrze to już odrębna kwestia.
-
2011/07/02 11:12:03
W geście poparcia dla osiedlowego sklepiku:
1. idę do bankomatu Euronet
2, wypłacam 10 razy 50 zł
3. płacę gotówką
4. zamykam karty poza tą jedną debetówką do Euronetu
-
2011/07/04 00:06:46
"sprzedawca odda bankom i MasterCardowi 1,9-2,2% prowizji"

Moj Boze! Przeciez to jest niesamowite zdzierstwo! W USA wlasnie przepchali ustawe ograniczajaca oplaty Visa i Mastercard placone przez sprzedawcow do 20 centow od transakcji (do tej pory bylo to 40 iles centow).
Za typowe srednie zakupy w Polsce zaplace 100 zl, a wiec 2 zl = 71 centow!!!!!!! W kraju gdzie PKB na mieszkanca jest ponad trzykrotnie nizsze!!!
OD DZISIAJ PRZESTAJE PLACIC KARTA. Gotowka jest i tak szybciej. I wole kase oddac potencjalnemu zlodziejowi niz tym bandytom. Wydajac miesiecznie 500 zlotych w rok czasu zostawiam im 120 zl........ A od ponad dziesieciu lat zaden zlodziej portfela mi nie ukradl....
-
2011/07/04 00:15:48
Ja bedac sklepikarzem po prostu do paragonu dolaczalbym informacje, ile zaplacilem bankowi za transakcje z uzyciem karty. Juz w tej chwili wiem, ile zaplacilem podatku VAT.
-
2011/07/04 05:48:03
Najwyżej skończy się wersją argentyńską - dodatkową opłatą za zapłatę za pomocą karty.
-
2011/07/06 16:25:56
Ja kupując w jednym ze sklepów branży skórzanej np. buty, torebki , kurtki itd. jeśli płacę gotówką to mam rabat 5%, jeśli kartą rabatu nie mam. I tak funkcjonuje ten sklep odkąd pamiętam. Z drugiej strony mając kartę kredytową Getin banku w 1 miesiącu jej posiadania miałam 1% od każdej transakcji i bardzo chwaliłam bank, ale okazało się, że to tylko promocja dla nowych klientów trwająca dokładnie 1 miesiąc.
-
2011/07/07 23:25:12
to nie do konńa tak działa, sklepikarze maja najczęściej umową z stałą prowizją, ale jak takich kart drogich kart będzie więcej, została one wydzielone z puli i napewno w przyszłości za nie będzie się więcej płacić.....
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users