|
Blog > Komentarze do wpisu
Po lekturze w blogu bank zrezygnował z patroszenia klienta ubezpieczeniem!Pod koniec kwietnie użalałem się nad procesem patroszenia klientów Getin Noble Banku. Patroszenie - przypomnę pokrótce, ale i od razu podlinkuję - polegało na tym, że jeśli klient z jakichś przyczyn nie dopilnuje obowiązku ubezpieczenia swojego mieszkania i dostarczenia cesji tej polisy do banku, to Getin obejmuje go wykupioną przez siebie polisą - potwornie drogą i od razu na kilka lat. Tak na logikę to bank może mieć rację. Nie ma dwóch zdań, że za niewykonywanie zapisów umowy trzeba płacić. Zachowanie banku można jedynie oceniać z punktu widzenia etyki. Pan Krzysztof, czytelnik blogu, zamiast 283 zł składki za dotychczasowe ubezpieczenie ma płacić 1188 zł rocznie przez pięć lat. W notce zastanawiałem się wspólnie z nim czy bank miał prawo tak sformułować umowę, by nie określała precyzyjnie jak może się zachować w sytuacji, kiedy klient nie dostarczy mu w terminie cesji polisy. Bank sam przyznał - w odpowiedzi dla klienta - że napisał nieprecyzyjną umowę. I bez żenady pokazuje klientowi figę. A wygląda to tak: „Zapis par. 10 ust. 3 umowy kredytowej, który pan cytuje, nie wskazuje ściśle okresu, na jaki kredytobiorca upoważni bank do zawarcia umowy ubezpieczenia, w związku z tym przyjęto zarówno okres ubezpieczenia, jak i składkę zgodnie z ofertą TU Europa”. To firma ubezpieczeniowa, która należy do tej samej grupy właścicielskiej, co Getin Noble Bank, więc też nie ma interesu, by ubezpieczyć klienta na krótko, skoro można od razu na kilka lat. Bank mówi więc panu Krzysztofowi: „Kliencie, możesz nas pocałować w nos, bo napisaliśmy umowę, z której wynika, że możemy wszystko. A ty ją podpisałeś, więc teraz się nie gardłuj”. Wiadomo, że każda umowa powinna dokładnie określać prawa i obowiązki stron. A tu bank prosto w oczy napisał klientowi, że napisał umowę, która jest nieprecyzyjna i że jest mu z tym dobrze. Klient jednak nie poszedł do sądu, a jeszcze raz - tym razem z kopią wpisu w blogu „Subiektywnie o finansach” - poprosil bankowców o zmianę podejścia. Poprosił i... „Panie Macieju, wygraliśmy! Po moim ostatnim liście do banku, w którym to między innymi powołałem się na link na Pańskim blogu. GetIn Noble w drodze decyzji indywidualnej zgodził się odstąpić od ubezpieczenia natychmiast - jeśli przedstawię inne, swoje” - napisał do mnie pan Krzysztof. „Argumentowałem również w taki sposób, że 30-latka takiego jak ja będzie jeszcze okazja na czymś innym przyciąć. Jakieś inwestycje, hipoteki... więc nie ma potrzeby robić to w taki, w sumie nieelegancki sposób. Ale, bądźmy szczerzy, myślę, że wystraszyli się głównie Pana. Bardzo dziękuję, licząc, że będzie kiedyś okazja do rewanżu” - kończy swojego mejla do mnie pan Krzysztof. Cóż, cieszę się, że jeszcze raz się udało, wiecie dobrze, że... ![]() DLACZEGO WARTO CZYTAĆ BLOG? Ten blog nie tylko opisuje problemy klientów banku, ale im pomaga. Pomógł np. Pawłowi: „Nie wiem czy to magia Pańskiego nazwiska czy też bank BGŻ po prostu tak ma, ale do mojej sprawy podszedł indywidualnie. Kilka dni temu odebrałem telefon od przemiłej pani z biura prasowego banku. Poinformowała mnie, że rzeczywiście bank miał problem w komunikacji ze mną. Przepraszając za kłopoty zaproponowała mi, że bank wyśle PIN do mojej karty kurierem - na koszt własny”. O wsparcie zwrócił się też Łukasz. Trochę trwalo, ale... . „W dniu dzisiejszym mBank poinformował mnie, że problem techniczny został naprawiony oraz zwrócono mi opłatę za czteromiesięczny abonament. W idealnym świecie skłonny bym był uwierzyć, że to moje uparte starania przyniosły w końcu skutek. Niestety nie żyjemy w idealnym świecie i domyślam się, że Pana w tym rozwiązaniu jest zasługa. Zatem dziękuję bardzo!”. Zawsze do usług! :-) sobota, 16 lipca 2011, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2011/07/16 14:57:29
tego jednego? czy wszystkich?
bo jesli tego jednego to wstydzilbym sie do tego przyznawac 2011/07/17 03:24:18
Gratuluje kolejnego sukcesu. Szkoda, że są to pojedyncze sprawy i osoby.
2011/07/17 20:46:22
lepsze pojedyncze jednostki niż nikt :) i przynajmniej jest nadzieja dla innych ;]
2011/07/17 22:35:08
Panie Samcik, prowadzi Pan bardzo pozyteczna dzialalnosc ale uwazam ze cywilizowanie bankow dzialajacych na terenie Polski to troche jak prowadzenie lekcji savoir vivre'u wsrod grypserow. Te podmioty z zalozenia nie kieruja sie zasadami etyki czy zwyklej przyzwoitosci, daza jedynie do tego aby - jak to ujal cytowany przez Pana klient banku - "przyciac" klienta na czym sie da, z poszanowaniem ustalanych arbitrarnie przez siebie zasad lub nawet nie, byle bezkarnie i tak juz raczej pozostanie. Kultura naliczania kosmicznych oplat za kazda mozliwa usluge, czesto znienacka i w sposob podstepny na ktora w cywilizowanym swiecie nie ma miejsca zbyt mocno sie juz w Polsce zadomowila.
2011/07/18 14:43:52
Podobną sprawę swego czasu Getin próbował z posiadaczami kredytów samochodowych:
www.forum-kredytowe.pl/tematy3/bank-ubezpieczyl-samochod-bez-mojej-zgody-vt14884.htm Widać że ten bank skubie gdzie tylko może i jak tylko może. 2011/09/29 20:15:43
Jacek Klimapl
Panie Maćku! Przeczytałem Pański artykuł "Po lekturze w blogu bank zrezygnował z patroszenia klienta ubezpieczeniem!" Cieszę się ze Panu Krzysztofowi udało się indywidualnie wycofać z narzuconego przez Bank drakońskiego ubezpieczenia nieruchomości w kredycie hipotecznym.Ponieważ widzę ze jest Pan obeznany z praktykami m. in Gettin Banku w tym temacie, proszę napisać czy ktoś już znalazł skuteczny sposób na odczepienie się od takiego narzuconego ubezpieczenia drogą skargi do Komisji Nadzoru Finansowego, Ochrony Konsumentów czy jakąś inną drogą. pozdrawiam. Jacek Klimapl |
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
Gdyby zawsze było to takie proste... Ale dzięki choć za taką, malutką jaskółkę - jak dotąd banki używają na nas - za przeproszeniem - bez wazeliny :(
Z harcerskim pozdrowieniem,
Koziołek