Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 18 sierpnia 2011

Ten bank pożyczy przedsiębiorcy kasę bez ceregieli. Ale... tylko w reklamie?

Trwa ofensywa marketingowa Idea Banku, czyli drugiej - po FM Banku - instytucji finansowej, która postanowiła zainstalować się na całego w niszy rynkowej obejmującej drobnych przedsiębiorców. Nie jest to łatwy kawałek chleba i wiele banków już się na małych firmach poślizgnęło. Większość z nich upada w przeciągu pierwszego roku, a jednocześnie w tym właśnie czasie potrzebuje najbardziej gotówki na rozwój. W Idea Banku mają mieć do tej gotówki bliżej, niż u konkurencji. Przynajmniej o tym mówi ostatni spot reklamowy.

Do reklam Idea Banku podchodzę z rezerwą.  W bankach należących do grupy kapitałowej Leszka Czarneckiego - a Idea Bank zalicza się do tego grona - przeważnie bywało więcej świetnych pomysłów marketingowych, niż bankowania na najwyższym poziomie. Co oczywiście nie oznacza, że te banki nie osiągały sukcesu. Zarówno Getin Bank, jak i połączony z nim Noble Bank dobrze odnalazły się na rynku, podobnie jak pośrednik Open Finance. Zresztą współtwórcą tej ostatniej firmy - ostatnio mocno podpadniętej autorowi blogu - był Jarosław Augustyniak, ten sam, który dziś firmuje i zarządza Idea Bankiem. Dajcie mi człowieka, a znajdzie się idea :-)

Idea Bank ma mnóstwo ciekawych pomysłów na wyróżnienie się w tłumie innych banków, dobrze płaci za lokaty, ma ciekawe konto łączące atuty rachunku prywatnego i firmowego, pomaga właścicielom firm zbierać kasę na emeryturę, obiecuje bardziej przyjazne podejście do przedsiębiorców. Ostatnio zasłynął "Manifestem", czyli reklamą, emitowaną zarówno w telewizji, jak i w radio, która kończy się dziwnie kojarzącym się hasłem "Jeden człowiek. Jedna firma. Jeden bank". W Idea Banku twierdzą, że wszelkie skojarzenia tego hasła z mottem III Rzeszy ("ein Volk, ein Reich, ein Fuehrer") są niezamierzone i mogły zrodzić się tylko w umysłach ogarniętych złą wolą.

Reklama swój cel jednak osiągnęła, bo było o niej głośno. I o Idea Banku dzięki niej dowiedziało się jeszcze więcej przedsiębiorców - potencjalnych klientów. Niestety nie wszyscy z tych, którzy już skorzystali z usług Idea Banku, są zadowoleni. Dostałem niedawno list od czytelnika, któremu przekaz z reklam nie zgadza się z rzeczywistością. Pan Roman z Bydgoszczy mnie nie rozpieszcza: "Nie napiszę, że jestem wiernym czytelnikiem Pańskiego bloga, bo byłaby to przesada, ale sporadycznie czytuję Pańskie teksty. Czytając Pańskie komentarze m.in. do wiarygodności reklam polskich banków, stwierdziłem, że jest Pan dobrym adresatem dla mojej historii". Sporadycznie? Ożesz Ty :-).

Pan Roman ma kontrowersyjne poczucie humoru, bo swoją historię zatytułował parafrazując reklamę Idea Banku: "Jeden frajer. Jedna firma. Jeden bank". I od razu przystąpił do rozbierania reklam banku na czynniki pierwsze. "Od pewnego czasu w telewizji i w radio prowadzona jest intensywna reklama nowego banku dla przedsiębiorców. Opierając się na powszechnej niechęci do załatwiania formalności Idea Bank obiecuje w reklamach prosty i czytelny proces udzielania kredytów. Oni po prostu wiedzą, co najbardziej wkurza małych przedsiębiorców szukających kasy na rozruszanie własnego interesu. Takie swojskie, fajne chłopaki - bez zbędnych ceregieli pożyczą kasę i jeszcze obiecują, że można z nimi koszty negocjować.

Skuszony taką reklamą zarejestrowałem się na stronie internetowej banku i już na drugi dzień miły pan zadzwonił na moją komórkę i uprzejmie upewnił się, że jestem zainteresowany pozyskaniem kredytu. Potwierdziłem, wyraziłem jednak wątpliwość, że o ile mnie kredyt faktycznie interesuje, to obawiam się o to, czy bank zainteresuje się moją firmą. Przy dotychczasowych niewielkich obrotach poszukuję źródła finansowania nowej działalności więc moja wiarygodność jest raczej marna. „Ależ skąd!” - uspokoił mnie miły pan - „My właśnie jesteśmy dla takich firm jak Pańska, nie wymagamy stert dokumentów i szanujemy czas naszych klientów. Przedstawi Pan naszemu konsultantowi swój plan, określi Pan szacowane przychody w najbliższym czasie po uruchomieniu nowej działalności i to powinno wystarczyć. A jeżeli już Pan się z konsultantem dogada, to proponuję z nim negocjować wysokości opłat i oprocentowanie

Jakoś nie uwierzyłem, ale... Kto wie? Może wreszcie pojawia się bank, który faktycznie może komuś takiemu jak ja pomóc na starcie? Naładowany pozytywnymi emocjami na drugi dzień udałem się do nowego oddziału banku w Bydgoszczy.  Grupka młodziutkich konsultantów przed nowymi komputerami miło mnie powitała. Może dlatego, że byłem jedynym nie-konsultantem w całkiem sporym pomieszczeniu. Konsultację prowadziła młodziutka konsultantka. Oczywiście, możemy zaproponować kredyt taki, albo taki, a nawet taki, ale... I tu zaczął się wywód o dokumentach jakie muszę dostarczyć, o zabezpieczeniach jakie będę musiał zapewnić i o kontroli, jakiej zostanę poddany w różnych mało sympatycznych instytucjach.

Z każdym kolejnym zdaniem konsultantki wzbierała we mnie pewność, że pomyliłem banki. Na koniec dowiedziałem się, że jak już dostarczę te wszystkie bilanse, wypisy i kartoteki to i tak nie wiadomo czy kredyt dostanę, bo dopiero wtedy zostaną one wysłane gdzieś, gdzie analitycy ocenią czy warto mi dać kredyt. Nie padło nawet jedno pytanie o charakter mojej działalności, o plan biznesowy, o przewidywane dochody. Nie było też mowy o oprocentowaniu, kosztach i opłatach. Ot, jak w zwykłym banku... A właściwie nie, w „zwykłym” banku (odwiedziłem ich wcześniej kilka) ilość dokumentów i obostrzeń była średnio mniejsza, procedury były prostsze, a załoga bardziej wykwalifikowana. Więc chyba jednak zdecyduję się na ofertę jednego z tych „zwykłych” banków mimo, że to Idea Bank lepiej mnie rozumie..." - kończy swoją opowieść pan Roman z Bydgoszczy.

Hmmm... ciekaw jestem Waszych spostrzeżeń. Czy to konsultanci w bydgoskim oddziale nie potrafili tak porozmawiać z klientem, żeby go nie wystraszyć? A może to klient oczekiwał gruszek na wierzbie i pieniędzy przyznawanych na piękne oczy? Czy też rzeczywiście jest tak, jak pisze czytelnik, że Idea Bank jest „inny" tylko na fasadzie, a w środku to taki sam bank, jak wszystkie inne? Czekam na Wasze komentarze. A teraz... baaaaczność! Do manifestu! :-))

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 18 sierpnia 2011 08:06

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • klausior napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 09:08:29:

    aaa

  • ecogadget napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 09:21:20:

    Witam,

    Obiecanki cacanki, a głupiemu radość. Działamy od blisko 1,5 roku na rynku i powiem tyle, że szkoda czasu na wizyty w "oddziałach". W tym segmencie jest takie nagromadzenie złej woli i braku zaufania, że marzenia o rozwoju przedsiębiorczości możemy schować do szkatułki i zatopić w morzu.

    Oto moja prywatna lista przebojów banków dla nowo powstałych firm:
    1. Zbyt krótki czas działalności [sic!] Jak zatem przyspieszyć czas? FM Bank zaczyna rozmowę od min. 2 lat, dziękujemy.

    2. Możemy zacząć rozmowę o kredycie/ limicie w koncie firmowym na podstawie prywatnej historii kredytowej. Ha, ha, ha, jestem młodym człowiekiem i tą historię dopiero sobie buduję, więc gdzieś muszę zacząć, prawda?

    3. Nie potrzebujemy wpływów/ obrotów z innych rachunków, biznesplanów, etc. Generalnie - w ogóle nas nie obchodzi co robicie i jak wam idzie.

    Przyznaję, że mnóstwo motywacji do ciężkiej pracy biorę ze zdrowej nienawiści do banków, co innym świeżym przedsiębiorcom polecam.

    Wydawało mi się, że w interesie banków jest szukać ciekawych rozwijających się firm, żeby pozyskać je dla siebie choćby limitem kilku tysięcy złotych. A nuż się rozwiną i wtedy zrobimy biznes, że ho ho ho! Ja ciągle czekam. Kto pierwszy?

  • klausior napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 09:27:13:

    Witam

    Jestem doradcą niezależnym . Nie pracuję dla żadnej instytucji bo nie mam takiej potrzeby .

    Z Idea Bankiem współpracuje od maja/czerwca . Szczerze powiem , że jeszcze takiego bajzlu nie widziałem . Mam tam złożone aktualnie 5 wniosków różnych klientów .
    Opowiem po krótce z czym może się potencjalny klient spotkać :

    1. Doradcy - wiedzy 0 . Ostatnio powiedziałem Pani "doradcy" z idea banku , że wstyd mi przesłać taką ofertę ( po 3 miesięcznej analizie klienta ) ponieważ jest dużo powyżej średniej rynkowej . ( oczywiście ciężko znaleźć punkt odniesienia do oferty bo oferta była na 200 000 zł dla firmy , która była na rynku 6 miesięcy - ale poręczały kredyt 6 osób z której każdy posiada nieruchomość + każda z osób miała wcześniej działającą firmę ) . Pani stwierdziła , że oferta jest jak najbardziej rynkowa - w tym przypadku marża była powyżej 13% i dodatkowo BARDZO WYSOKA prowizja . Dodatkowo jak ją spytałem jaka jest średnia rynkowa dla kredytów dla przedsiębiorców zaciągających zobowiązania w PLN nie potrafiła mi odpowiedzieć .
    2. Procedury - nie wiem czy już jakieś są . Na 5 wniosków złożonych w maju dostałem póki co jedną ofertę . ( po 3 miesięcznej analizie )
    3. Dokumenty - jak w Noble Banku - wszystko . Po prostu chcą wszystko co tylko można sobie wymyśleć - na życzenie mogę przesłać spis dokumentów , który pozwoli skrócić okres oczekiwania na finansowanie z 4 miesięcy do około 2 .
    4. Kredyt bez zabezpieczeń - nie ma takiej opcji - nie masz nic nic nie dostaniesz :) Nie ma takiej opcji

    To jest młody bank i niestety z jedyną taką ofertą na rynku. Jeżeli dogadam się co do warunków dla klienta to po 4 miesiącach może się w końcu udać .
    Co do samych doradców tak to teraz jest niestety bardzo często ludzie skaczą z banku do banku i pomimo szkoleń organizowanych przez banki często i gęsto są bardzo nie kompetentni .

  • mat-magia napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 09:44:20:

    Generalnie w tej chwili jest problem uzyskać jakiekolwiek informacje na temat oferty banku. Więcej człowiek się dowie ze strony banku niż w oddziale.

    Tylko w dwóch bankach spotkało mnie miłe rozczarowanie i uzyskałem więcej informacji od doradcy niż ze strony.

    Banki chyba powinny wprowadzić jakieś testy okresowe ze znajomości ofert i procedur dla swoich pracowników.

  • mitonielata napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 10:01:08:

    Panie Macieju, nie do końca się z Panem zgodzę.
    Noble Bank miał problemy z odnalezieniem się na rynku i dlatego połączył się z Getinem - maszynką do robienia pieniędzy

    ..........
    Bierzesz kredyt? Poczytaj:
    pieniadzezrobsam.blogspot.com/

  • artus napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 10:11:32:

    Ja mam jeszcze zabawniejsza historię. Starałem się o 200 tys. zł. Konsultant był bardzo słabo przygotowany - szczegóły oferty znał słabo, a dokumenty musiałem kilka razy donosić. Ale to nic. Najzabawniejsze jednak były ostateczne warunki, które dostałem:
    1. Przy kredycie 200 tys. miałem obowiązkowo wykupić ubezpieczenie na życie za 16 tys. na 3 lata z góry (kredyt był na 15 lat). To daje ponad 8% wartości kredytu i ok. 450 zł/miesiąc! Wytłumaczono mi, że to i tak lepsze niż prowizja.
    2. Musiałem obowiązkowo wykupić produkt oszczędnościowy i co miesiąc odkładać 800 zł na jakąś lokatę, którą można odzyskać po skończeniu okresu kredytowania, albo przepada. Niestety nie przedstawiono mi dokładnych warunków. Tak więc oprócz spłaty kredytu i odsetek miałem im jeszcze wpłacić 144 tys :-) A kwota 800 zł była składką po negocjacjach, bo pierwotnie chcieli 1000 zł.

    Plusy też były: bank zgodził się zabezpieczyć kredyt na drugim miejscu w hipotece i oprocentowanie było normalne jak na kredyty firmowe, czyli na poziomie 6-7% marży. Niestety pozostałe koszty kredytu były tak kosmicznie wysokie, że ciekawy jestem czy znajdą frajera na taką ofertę :-)

  • diabel-medialny napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 10:48:43:

    Ależ drogi Panie Macieju i wszyscy Szanowni Czytelnicy tego arcypotrzebnego bloga.

    Przecież wspominane konsorcjum firm finansowych wcale nie jest takie niechętne aby nie porzyczyć relatywnym biedakom nawet ogromej sumy pieniędzy! Wręcz przeciwnie! Są bardzo skłonni zwykłemu acz skutecznemu ciułaczowi co uskładał sobie przykładowo 300 tysięcy pożyczyć nawet i 20 milionów.

    I na dodatek po co pożyczyć? Otóż aby mógł zrobić wybitny interes życia! Niech on i też zarobi! Doradcy skwapliwie pokażą i wyjaśnią co zrobić, jak zarobić i się ustawić. A wszystko to na dodatek z czystej altruistycznej chęci wsparcia wiedzą finansową biednego szaraka :)

    Warto przeczytać wstęp i wyjaśnienie mechanizmów link poniżej.

    Warto zacisnąć zęby i przeczytać całość, filtrując sobie z tekstu emocje głównego bohatera, olewając przymiotniki i przyimki jednakże koncentrując się na samej informacji - naprawdę warto:

    www.aferyprawa.eu/Urzednicy/Jak-Czarnecki-Leszek-wlasciciel-Getin-Banku-S-A-we-wspolpracy-z-Domem-Maklerskim-IDM-S-A-oszukuje-klientow-i-manipuluje-kursami-akcji--2933

    Stan obecny sprawy:

    http://www.aferyprawa.eu/Prokuratura/Zawiadomienie-o-przestepstwie-prokuratora-Prokuratury-Okregowej-w-Katowicach-w-osobie-Rafala-Nagrodzkiego-i-reszty-tej-nie-tylko-katowickiej-sadowo-prokuratorskiej-mafii-ukrywajacych-oszustwo-Getin-Banku-S-A-i-im-podobnych

    Historia przednia. Pozdrowienia

  • venivid_i napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 11:09:07:

    Ja bym serdecznie upraszał o nieużywanie frazy "kontrowersyjne poczucie humoru", gdyż jest to bardzo kontrowersyjne zastosowanie słowa "kontrowersyjne", a mówiąc krócej - boleśnie błędne.

  • kasik1500 napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 12:10:20:

    Jestem pracownikiem Tax Care - który współpracuję bezpośrednio z Idea Bankiem. Jeśli ktoś mi mówi, że nie jest to bank stworzony dla przedsiębiorców to podam kilka przypadków które ostatnio zrobiłam w tym banku:

    klient w 2010 miał dochodu 5000 brutto! (fakt, przychód na poziomie 1mln, ale koszty prawie tyle samo), do tego opóźnienia w BIKu, firma nie posiada majątku. w dwa tygodnie klient mial na koncie ponad 300tys kredytu - klient bardzo zadowolony - bo od pół roku chodził po bankach pytając o finansowanie, zawsze odchodząc w kwitkiem.
    - klient prowadzi firmę od 2 lat, 2009 strata, 2010 zysk, 2011 przeszli na ryczałt (prawie żaden bank nie chce finansować ryczałtowców) - kredyt bez zabezpieczeń 100tys. gotówka w 2 tyg na koncie
    - klient prowadzi działalność od tygodnia, uzyskuje dodatkowo dochody z umowy o prace, zrobiliśmy mu finansowanie na nową firmę na podst. prostej prognozy 5 letniej (1 kartka). decyzja w tydzień.

    Niech mi ktoś powie że nie jest to bank stworzony dla przedsiębiorców. Po pierwsze, klient może miał pecha i trafił na nowego doradcę który mało potrafi (bank jest nowy, więc personel nie koniecznie jest jeszcze dobrze dobrany). Do tego, szczerze mówiąc klient liczył na cuda. Żaden bank nie da kasy nowo powstałej firmie, bez dochodów i bez zabezpieczenia - bank też nie jest frajerem, w Polsce jest zbyt dużo oszustów aby dawać pieniądze na prawo i lewo bez dokumentów, zabezpieczeń i czegokolwiek.

    Tak więc drodzy czytelnicy, tego banku będę bronić własną piersią, bo wiem że jeśli inne banki "wypinają" się na przedsiębiorców - to wiem że Idea Bank jest ostatnią deską ratunku!

  • artus napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 12:41:53:

    @kasik1500:
    1. Po pierwsze trudno uwierzyć żeby mieli wypłatę po 2 tygodniach, bo mi robili analizę 2-3 tygodnie, a dokumenty donosiłem kilka razy przed samym złożeniem wniosku. Ale może niektóre oddziały są traktowane priorytetowo?
    2. Może trochę więcej szczegółów - na jakich warunkach dostali to finansowanie? Tzn. jakie zabezpieczenia, oprocentowanie, prowizje i produkty powiązane?

  • diabel-medialny napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 12:57:26:

    @kasik500

    Jeśli tenże bank ma być OSTATNIĄ DESKĄ RATUNKU jak to z Pani słów wynika, to już widać wyraźnie pod kogo targetowana jest ta oferta.

    A wydawałoby się że pod kreatywnych przedsiębiorczych a nie ludzi balansujących na linii problemów.

    Bardzo ciekawe.

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 13:08:22:

    Przecież to kolejne zwykłe oszustwo bankowe - naciągnięcie klienta na założenie konta w banku pod pozorem, że dostanie kredyt.

    Niestety dopóty dopóki będą naiwni/desperaci/frajerzy co się na to będą nabierać póty będziemy musieli oglądać takie żałosne reklamy.

  • kasik1500 napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 13:29:37:

    @artus
    - 2 tyg od złożenia KOMPLETNEGO wniosku - jeśli klient ociąga się ze złożeniem wszystkich dokumentów to wiadomo że nie warto wysyłać wniosków. Wstępną analizę firmy robię ja sama, jeśli prosty temat zajmuję to godzinę jeśli trudny - 2 dni (bo wysyłam wstępne zapytanie do analityka który będzie dawał decyzję). Dodam że ostatnio kolega z oddziału zrobił mistrzostwo świata i wypłacił kredyt w 5 dni - ale wniosek był idealnie przygotowany. Ja zamykam tematy szybko bo mi mega zależy, mam bezpośredni kontakt z analitykami, więc jeśli coś się przeciąga to dzwonie i przyspieszam proces - radzę więc zmienić osobę z którą współpracujesz - bo analiza 2 tyg to po prostu leżąca teczka w oddziale i nikt się nią nie zajmuje bo nie ma czasu
    - zabezpieczenie - dom wart 700tys., prowizja 3%(jako ubezpieczenie) marża 3,85% - jak na taki kredyt uważam że bardzo tanio (te 300tys to refinansowanie kredytu zabezp. hipoteką w innym banku gdzie marża była 7%!) - bez dodatkowych ubezp. (ubezpieczenia NIGDY nie są obowiązkowe, ale obiżają marże, bank wyjątkowo proponuje kiedy decyzja jest negatywna, ale coś może da się zrobić jeśli będzie dodatkowe zabezp. w postaci ubezpieczenia - mi się nigdy nie zdarzyło - ale za to wysoka prowizja z dodatkowego ubezp. dla doradcy )

    @ diabeł - medialny - jeśli uważasz że przedsiębiorcy pokroju 1mln dochodu i prawie tyle samo kosztów są bilansujący na lini problemu to pewnie nie posiadasz własnej działalności. Polska to piękny kraj gdzie się korzysta z kreatywnej księgowości aby nie płacić zbyt wysokich podatków. Dlatego wiele firm nie wykazuje dochodu, chociaż defacto właściciele firm mają piękne posiadłości i sporo kasy na koncie. I właśnie takich przedsiębiorców rozumie IDEA

  • kaz-ano napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 13:41:04:

    Komentuję:
    Kasik1500
    "klient w 2010 miał dochodu 5000 brutto! (fakt, przychód na poziomie 1mln, ale koszty prawie tyle samo), do tego opóźnienia w BIKu, firma nie posiada majątku. w dwa tygodnie klient mial na koncie ponad 300tys kredytu - klient bardzo zadowolony - bo od pół roku chodził po bankach pytając o finansowanie, zawsze odchodząc w kwitkiem (ZNAM BANK GDZIE RÓWNIEŻ DOSTAŁ BY KREDYT W MAKS 2 TYGODNIE Z MARŻĄ OK 6% I BEZ ZBĘDNYCH UBEZPIECZEŃ - MERITUM BANK)
    - klient prowadzi firmę od 2 lat, 2009 strata, 2010 zysk, 2011 przeszli na ryczałt (prawie żaden bank nie chce finansować ryczałtowców) - kredyt bez zabezpieczeń 100tys. gotówka w 2 tyg na koncie (PRZEPRASZAM, ŻE ODWOŁUJĘ SIĘ TYLKO DO JEDNEGO BANKU, ALE W MERITUM BANK JEŚLI NIE JEST NA STRACIE W UBIEGŁYM ROKU I OKRESIE BIEŻĄCYM RÓWNIEŻ DOSTANIE KREDYT DO 300 TYŚ BEZ ZABEZPIECZEŃ I NA RYCZAŁCIE W CIĄGU 3 DNI, A PIERWSZĄ DECYZJĘ WSTĘPNĄ W CIĄGU 10 MINUT - TAK MAJĄ STWORZONY SYSTEM OPERACYJNY)
    - klient prowadzi działalność od tygodnia, uzyskuje dodatkowo dochody z umowy o prace, zrobiliśmy mu finansowanie na nową firmę na podst. prostej prognozy 5 letniej (1 kartka). decyzja w tydzień. (W POŁĄCZONYCH DOCHODACH MOŻNA ZROBIĆ KREDYT GOTÓWKOWY DO 120 TYŚ TEŻ W 10 MINUT A WYPŁATA TEGO SAMEGO DNIA)

    Ja również jestem pośrednikiem, i mam w ofercie wszystkie Banki, Idea Bank również... Szczerze mówiąc najwięcej firm pozytywnie i BARDZO sprawnie przeprocesowałam w Meritum Bank, Hipoteki firmowe maks 2 tyg do wypłaty, kredyty firmowe niezabezpieczone do 300 tyś w maks 4 dni do wypłaty i dużo taniej niż w Idea...

    Pozdrawiam

  • kasik1500 napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 13:52:49:

    @kaz - ano

    6% marży a 3,85% to duża różnica. Również mam w ofercie Meritum. Fakt, są bardzo szybcy i wymagają mniej formalności niż IDEA - ale koszt kredytu ogromny. Przy łatwych i prostych tematach Idea zaczyna już od 1,55% - a to cena podobna do zwykłej hipoteki. Oczywiście nie uważam że Idea Bank to najlepszy bank na świecie. Dla niektórych klientów najtańsza oferta wyjdzie w Idea, a dla innych np. Raiffeisen.
    Dla innego klienta zaś najlepsze będzie Meritum. Moim zdaniem nie można zamykać się na jeden bank i będąc pośrednikiem należy poznać dobrze profil działalności klienta i znaleźć dla niego najlepszą ofertę. A że Pan Maciej nie koniecznie najlepiej pisał o Idea Banku, to mając spore doświadczenie we współpracy z nimi stanęłam w obronie.
    Pozdrawiam

  • artus napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 13:53:08:

    @kasik1500

    2 tyg od złożenia KOMPLETNEGO wniosku

    To jest jasne. O tym pisałem. Ale u mnie było tak, że pomimo złożenia kompletu dokumentów musiałem donosić kolejne. Przed złożeniem wniosku. Potem też.

    mam bezpośredni kontakt z analitykami, więc jeśli coś się przeciąga to dzwonie i przyspieszam proces

    Ha, tu może jest pies pogrzebany. Ale tak nie powinno być. Każdy pracownik powinien mieć równe szanse. Jako klient nie wiem kto ma kontakt, a kto nie.

    bez dodatkowych ubezp. (ubezpieczenia NIGDY nie są obowiązkowe,

    No niestety doświadczenie mówi coś innego. Co więcej, sama wspominasz "prowizja 3%(jako ubezpieczenie)". U mnie było ponad 8% - prowizja jak w kredycie konsumpcyjnym.
    Ciekawe dlaczego mi chcieli wcisnąć tę lokatę? Może faktycznie dla prowizji. Ale w końcu nie dostali żadnej, bo nie podpisałem umowy.

    @kaz-ano

    Chyba raczysz żartować z tym Meritum :-) Byłem tam i dostałem takie lichwiarskie warunki, że śmiać mi się chciało.

  • kasik1500 napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 14:41:51:

    2 tyg od złożenia KOMPLETNEGO wniosku

    To jest jasne. O tym pisałem. Ale u mnie było tak, że pomimo złożenia kompletu dokumentów musiałem donosić kolejne. Przed złożeniem wniosku. Potem też.

    ------ prawdopodobnie więc doradca nie potrafił Ci przygotować poprawnej listy dokumentów. Analityk ma prawo po przyznaniu wstępnej decyzji poprosić o dodatkowe dokumenty - ale to już kolejny etap analizy

    mam bezpośredni kontakt z analitykami, więc jeśli coś się przeciąga to dzwonie i przyspieszam proces

    Ha, tu może jest pies pogrzebany. Ale tak nie powinno być. Każdy pracownik powinien mieć równe szanse. Jako klient nie wiem kto ma kontakt, a kto nie.


    ------------ każdy pracownik Idea Banku i Tax Care ma dostęp do analityków. Nie każdy jednak potrafi wziąć telefon i zadzwonić. Jeśli temat jest duży i ciężki to zdarzało mi się nawet ze Szczecina jechać do Warszawy aby analitykowi wytłumaczyć że właśnie ten kredyt warto jest zrobić, kwestia determinacj

    bez dodatkowych ubezp. (ubezpieczenia NIGDY nie są obowiązkowe,

    No niestety doświadczenie mówi coś innego. Co więcej, sama wspominasz "prowizja 3%(jako ubezpieczenie)". U mnie było ponad 8% - prowizja jak w kredycie konsumpcyjnym.
    Ciekawe dlaczego mi chcieli wcisnąć tę lokatę? Może faktycznie dla prowizji. Ale w końcu nie dostali żadnej, bo nie podpisałem umowy.

    -------------- jest do wyboru przy kredycie zabezp. albo czysta prowizja 3% albo ubezp. 3% - wtedy warto wziąć ubezp. - jeśli u Ciebie było 8% to był to pewnie kredyt bez zabezp. - wtedy jest niestety bardzo drogo. Lokata na pewno dla prowizji :) nie spotkałam się żeby analityk kazał brać ubezpieczenie. Chyba że np. zszedł z prowizji za wcześniejszą spłatę - wtedy wiem że chcą tzw. regulara

    pozdrawiam

  • diabel-medialny napisał(a) komentarz datowany na 2011/08/18 18:07:06:

    @Kasik1500

    Uważam że jeśli mówimy o przedsiębiorcy i OSTATNIEJ DESCE RATUNKU, oznacza to że dany przedsiębiorca nie może dokapitalizować swojej firmy w żaden inny sposób.

    A to oznacza, że jego balansowanie na linii opłacalności biznesu - księgowe balansowanie na linii opłacalności biznesu - czyli wykazywanie zerowych przychodów - wynika z faktu iż naprawdę nie posiada żadnych wolnych środków którymi może dokapitalizować biznes.

    A czy warto dokapitalizować biznes cudzymi środkami, jeśli obarczone jest to oprocentowaniem? Przecież na tym ewidentnie straci przez oprocentowanie kredytu.

    Jeśli woli dokapitalizować biznes cudzymi środkami, to tylko wówczas jeśli chce ukryć iż posiada sam wolne środki i tu się zgodzę. Co oczywiście świadczy o tym że jest to cenna wskazówka dla Izby Skarbowej czytającej blog Pana Samcika Macieja i komentarzy pod jaki target idzie ta oferta :)

    Warto zdradzać własnych klientów. Na pożarcie.

  • hexapuma napisał(a) komentarz datowany na 2012/09/14 08:35:19:

    Współpracuję z nimi od przeszło roku i nie narzekam. Mam konto i kredyt uważam że dobrze sobie radzą. Wiadomo ze początki bywają trudne zanim coś się osiągnie trzeba dać szansę. To jeden z nielicznych banków dla firm.

  • krysiaczek11 napisał(a) komentarz datowany na 2012/09/18 20:32:21:

    Ja napiszę z innej strony tzn. udałam się do tego Banku dla przedsiębiorczych, bo tak swietnie reklamuja 20 tys. na start, ba nawet 200 tyś. ale trzeba być lekarzem, prawnikiem lub innym cudotwórcą!!!! Dlaczego tak "oczerniam" ano dlatego, że i tu ku przestrodze innym,że po pięknych słowach o tej kasie na start została tylko bańka mydlana, która między czasie pękła!!! Po założeniu konta i sprawdzeniu mojej historii kredytowej w biku(trwało to 4-dni, a można zrobić to w 15-minut) Pani "konsultant biznesowy", zadzwoniła żeby zgłosić się do oddziału aby podpisać umowę kredytową. I tu zaczeło się!!!! z obiecanych 20 tyś, mogą dać 5 tyś, pod warunkiem że odpalę 40% prowizji, albo jeszcze lepiej jak się ubezpieczę u nich "taniutko 130pln m-c, ale przez 15 lat wiecie ile daje to kasy 23400pln, zajeb.... mają ten bank i ten ich kredyt" lichwiarz w porównaniu do nich to nic nie bierze!!!!! Dodam iż otwieram sklep w który już włożyłam 70000 tyś zł, i nic ich to nie obchodzi, bo u nich licza się tylko papiery z milionowymi dochodami wtedy robią się im maślane oczy i dają pieniądze w ciemno!!!! A jak człowiek otwiera swój pierwszy biznes to jak ktoś to wcześniej opisał jest w czarnej d....!!!!!
    A i bik też miałam wporządku żeby nie było!!!! Tylko tych milionowych dochodów brakowało!!!!! Dla mnie to śmieszne są te ich reklamy jak jakiegoś proszku do prania co nic nie wypierze!!! Bo obiecanej kaski i tak nie dają!!!! Na marginesie dowiedziałam się od znajomej o Incjatywie Micro i żeby nie było nie pracuję tam ani nikt z moich bliskich!!!!Otrzymałam te brakujące 20 tyś w 5 dni od wizyty prawdziwej "Pani konsultant biznesowy", która pofatygowała się do mnie aby zobaczyć co robię, czy faktycznie jest komu pożyczyć tzn. zrobiła kilka fotek, że jestem, chcę działać i warto we mnie zaiwestować bo widzą ze mną przyszłość!!!!!
    Także śmiało mogę polecić takie rozwiązanie jeśli faktycznie chce ktoś zacząć coś na własną rękę, a tych od mega reklam omijajcie z daleka bo zedrą z was skórę jeśli wogóle coś u nich ugracie!!!!
    powodzenia

  • cofferoman napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/15 20:52:44:

    Razem z Panem JKM wysłalibyśmy taki bank na Wyspy Dziewicze- tam cnoty nie stracili (podobno) i mogą ich tam rżąc do upadłego, ale ja jestem kapitan Kloss -"nie ze mną te sztuczki Bruner" Grupenfuerer Wolf zostal zdemaskowany

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line