|
Blog > Komentarze do wpisu
Ciasny Wiesiek już w drużynie ING. Czy przebije Koterskiego i Braciaka?Kilka dni temu ruszyła szumnie zapowiadana najnowsza kampania reklamowa ING Banku Śląskiego. Najnowszą gwiazdą holenderskiego Lwa jest aktor Wojciech Mecwaldowski, szerokiej publiczności znany m.in. jako... Ciasny Wiesiek. Teraz będzie to Pomarańczowy Ciasny Wiesiek. Albo Ciasny Wiesiek spod Znaku Lwa. :-) Oczywiście trochę sobie dworuję, bo ten gość naprawdę sporo już w życiu zagrał (w sumie naliczyłem ponad 20 filmów i seriali, nie licząc epizodów), ale jednak największą popularność przyniosły mu komedie i seriale komediowe. Osobiście bardzo Mecwaldowskiemu kibicuję, bo już jakiś czas temu zwracałem uwagę, że w erze reklamowego popytu na komediantów i celebrytów jest to postać, która ma duży potencjał marketingowy. Jeśli jeszcze nie widzieliście, to zapraszam do obejrzenia spotu ING. Mecwaldowski reklamuje kredyty hipoteczne, które w ING podobno są o tyle przyjazne, że pracownicy banku załatwiają za klienta niektóre formalności. Bank ostro też licytuje jeśli chodzi o marżę, która zaczyna się od 0,6%, ale niestety tylko dla bardzo dużych kredytów z wkładem własnym. Pomysł na wykorzystanie konwencji z kultowego filmu „Dzień świra" oraz hasło "szkoda życia na mieszkanie w złym miejscu" to kolejny majstersztyk marketingowców najętych przez ING. Choć oczywiście trzeba traktować ten koncept z przymrużeniem oka, bo ludzie nie mieszkają w małych mieszkaniach albo wspólnie z rodzicami tylko dlatego, że mają taki kaprys albo dlatego, że nie chce im się nic zrobić, żeby zmienić swoje życie. Dziś wziąć kredyt hipoteczny bez pensji 3000-3500 zł na rękę jest misją niemal awykonalną. A nie każdy tyle zarabia. Reklama ING jest więc ciekawym pomysłem, ale nie wydaje mi się, by wiele osób skutecznie ściągnęła do banku po kredyt. A nawet jeśli ściągnie, to na koniec kredyt dostaną tylko ci najlepiej sytuowani. Na Mecwaldowskiego jednak popatrzeć warto. Zwłaszcza, że to już trzecia ciekawa twarz wykorzystana ostatnio przez ING. Wcześniej mieliśmy przecież reklamy kredytów hipotecznych z Michałem Koterskim oraz z Jackiem Braciakiem. To też były reklamowe perełki. A ING Bank Śląski wciąż nie potrafił zbudować na nich potęgi w kredytach hipotecznych. Jego portfel takich kredytów na koniec zeszłego roku wynosił raptem 8,5 mld zł. Biorąc pod uwagę, że wielokrotnie mniejszy DnB Nord ma 3,7 mld zł, zaś porównywalny pod względem gabarytów rynkowych Kredyt Bank - 15,9 mld zł. Marketingowo ING jest niestety znacznie lepiej rozwiniętą maszynką, niż sprzedażowo. Ale może Mecwaldowski okaże się na to jakimś antidotum? Póki co obejrzyjcie wszystkie ING-owskie reklamy z komediantami w roli głównej i... napiszcie który z nich wygrywa w tym pojedynku. CZYTELNICY DO SAMCIKA, CZYLI ILE MOŻNA ZAROBIĆ CZYTAJĄC BLOG. Subiektywność w finansach naprawdę działa! „Dzięki Pana blogowi udało mi się odzyskać podwójnie naliczone ubezpieczenie niskiego wkładu własnego - 784 zł. Reklamację złożyłem po publikacji wpisu w blogu na ten temat”. „Dziękuję za doskonałego bloga. Przynajmniej raz uchronił mnie Pan przed bezsensownymi wydatkami. Myślę o prowizji za niewykorzystany limit do firmowego konta”. „Zwrócono mi opłatę za czteromiesięczny abonament. W idealnym świecie skłonny bym był uwierzyć, że to moje starania przyniosły w końcu skutek. Ale domyślam się, że Pana w tym rozwiązaniu jest zasługa. Zatem dziękuję bardzo!”. Po publikacji w blogu pewien bank przestał patroszyć klienta drogim ubezpieczeniem. Po innej notce w blogu przestał nasyłać na klientkę windykatorów. W mBanku obiecali, że poprawią prezentację cen płatnych przelewów. A lista spraw, które udało nam się wspólnie załatwić w latach 2009-2010. ”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o powyższym wpisie? Masz własną opinię lub chcesz zobaczyć co myślą na ten temat inni? Zajrzyj na stronę blogu „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. MÓJ TYSIĄC PREMIER I WASZ PIĄTY MILION. We wrześniu - niemal dokładnie dwa i pół roku od swojego debiutu - blog „Subiektywnie o finansach” obchodził jubileusz: miał tysiąc premier. Więcej o tym wielkim wydarzeniu - czytaj w tej notce. A przy okazji się pochwalę. W pierwszym półroczu 2011 r. blog „Subiektywnie o finansach” odwiedzało miesięcznie średnio 295.300 osób. Z tego ok. 50.000 osób wchodzi tu bezpośrednio, wpisując do przeglądarki adres www.samcik.blox.pl. sobota, 24 września 2011, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
szarsz
2011/09/25 02:39:49
reklama reklamą, ale przy kredycie hipotecznym większość ludzi kieruje się tym, który bank kredyt da, a jeśli nie tym - to który da z najmniejszą ratą/marżą. Ew. który da bez prowizji. A tu ING wypadał zawsze cieniutko...
2011/09/25 10:45:58
Quote To też były reklamowe perełki. A ING Bank Śląski wciąż nie potrafił zbudować na nich potęgi w kredytach hipotecznych. *Quote
Uwielbiam reklamy Mumio. Mam 3 telefony, żadnego w Plusie. Mądry człowiek wie, że reklama to kłamstwo albo w najlepszym razie niedomówienie. Dlatego po kredyt idzie do porządnego banku. Nie do McBanku albo Ciasnego Wieśka. 2011/09/27 15:42:55
Dla mnie numer jeden jest Jacek Braciak z mamusią. Każda reklama była zaskakująca i bardzo zabawna.
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|