Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 20 września 2011

Zmuszają nas do kart zbliżeniowych. Dlaczego nie można zmniejszyć limitów?

Już niemal każda karta płatnicza, którą dziś wydają banki - czy to nowym klientom, czy też w ramach wymiany plastików tracących ważność - jest kartą posiadającą opcję transakcji zbliżeniowych. Dla niewtajemniczonych krótkie wyjaśnienie: takiej karty można używać bez konieczności ich przeciągania przez czytnik. Płacąc w sklepie, restauracji,, hotelu czy na stacji benzynowej nie trzeba karty w ogóle wypuszczać z rąk, ani podawać sprzedawcy. Wystarczy zbliżyć ją do czytnika. Ale nie to jest najważniejsze w tej technologii, nazywanej - w zależności od wydawcy karty - PayWave (dla kart Visa) lub PayPass (dla kart MasterCard). Najważniejszą jej cechą jest fakt, iż kartą zbliżeniową można zapłacić za małe zakupy bez podawania PIN-u. Jeśli transakcja opiewa na mniej lub 50 zł to wystarczy samo zbliżenie karty do czytnika.

Bierz droższą kartę w promocji. A jak się uprzesz to damy ci tańszą

Nie wszystkim klientom PayPassy i PayWave’y się podobają. Stracisz taką kartę, zgubisz lub gdzieś zostawisz - i już jest ryzyko, że ktoś nastuka na twoje konto małych zakupów, nawet jeśli nie zna PIN-u. Bankowcy zwykle ograniczają dzienną liczbę takich transakcji „bezpinowych” do np. trzech, czasem pięciu, więc potencjalne straty klienta są ograniczone do kwoty 150-250 zł. Poza tym banki zapewniają, że każda reklamacja, która nie będzie w oczywisty sposób oszukańcza, zostanie uznana. Jeśli klient nie podał PIN-u, a nie przyznaje się do transakcji - bank musi ją uznać. Gdyby miał wątpliwości co do uczciwości klienta - może co najwyżej zablokować możliwość wykonywania transakcji zbliżeniowych daną kartą.

Kłopot w tym, że banki nie edukują klientów - wydają im karty zbliżeniowe, eksponują możliwość płacenia przez zbliżenia i to bez PIN-u, niewiele poświęcając miejsca bezpieczeństwu. A jak ktoś nie zostanie właściwie doinformowany przez bank, to wejdzie do internetu, a tam aż roi się od filmików pokazujących jak można czytać dane zapisane na kartach za pośrednictwem specjalnych czytników schowanych pod kurtką, chodząc po autobusie, czy tramwaju. To nic, że w ten sposób można zdobyć tylko część informacji zapisanych na karcie i nie ukradnie się w ten sposób ani grosza. Ziarno wątpliwości u większości z nas zostało już zasiane. A banki niewiele zrobiły, żeby je wyrwać z korzeniami. To na pewno nie pomoże w promowaniu kart w ogóle, ze szczególnym uwzględnieniem zblizeniowych. 

Są banki dające wybór: Zobacz jak mBank mówi klientom (pay)pass

Pan Michał zwraca uwagę na kartową aktywność Banku Pekao: „Wymienia on wszystkim klientom karty bankomatowe (chociaż stare mają jeszcze kilka miesięcy ważności) na karty chipowe. To jest dobre, ale równocześnie nowe karty mają wbudowany system PayPass. I tutaj poczułem się jak w świecie Kafki. Nie można w Pekao dostać karty bez PayPass. Nie można na koncie w Pekao ustawić limitu na transakcje w PayPass. Dzwoniłem na infolinię, byłem w banku - wszyscy to potwierdzają. Jedyne co mogę zrobić, to zrezygnować z karty. Dostałem kartę która można bez żadnej mojej autoryzacji obciążać kwotami do 50 zł! Pracownicy banku mówią brednie w stylu: karta jest ubezpieczona, może pan składać reklamacje, to jest tylko 50 zł. (sic). Bardzo proszę o nagłośnienie tej sprawy” - pisze oburzony pan Michał.

Rzeczywiście, nie byłoby chyba jakimś wielkim problemem wprowadzenie dla klientów Pekao - a także innych banków - suwaka, który pozwoliłby ewentualnie zmniejszyć limit wartości transakcji, które można zatwierdzić bez PIN-u. Jeśli jakiś klient poczuje się bezpieczniej mając kartę, którą bez PIN-u można zapłacić tylko do 10 zł i to np. w ramach jednej tylko transakcji tego typu dozwolonej dziennie (bo przecież i taki limit można wprowadzić), to chyba dobrze i dla banku i dla tego klienta. Banki jednak wciskają klientom wystandaryzowany produkt, ubijając dobry deal z organizacjami płatniczymi typu Visa, czy MasterCard. A gdzie uświadomienie klientów? Żubrze, zróbże coś w tej sprawie, Żubrze!

Błąd w reklamie? MasterCard przekonuje, że zapłacisz 70 zł bez PIN-u

W tej samej sprawie odezwał się do mnie pan W.Sz. (nie podał imienia). „Citibank wydaje swoim klientom karty bankomatowe, które mają funkcję PayPass, czyli bezdotykowe, nie wymagające podpisu ani autoryzacji w transakcjach do 50 zł. Tej funkcji nie można wyłączyć, nie można ustawić limitu na 0 zł, nie ma również opcji wzięcia z banku innego rodzaju karty. Moim zdaniem funkcja PayPass jest dość niebezpieczna. Domagałem się więc od banku zlikwidowania tej opcji lub ustalenia zerowego limitu. Nie można... Myślę, ze z punktu widzenia klienta jest to nadużycie pozycji banku” - pisze pan W. Cóż, chyba obaj moi czytelnicy mają rację. Dlaczego banki zmuszają klientów do używania kart posiadających tę właśnie technologię i to na warunkach nie dających żadnej elastyczności? Dlaczego nie można zmieniać limitów transakcyjnych? Ktoś w bankach i organizacjach płatniczych chyba nie pomyślał...

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 20 września 2011 07:46

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • rokko napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 09:01:42:

    Na szczęście w Internecie można też znaleźć wiele instrukcji jak chip rfid zniszczyć. ;)

  • seval napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 09:41:19:

    Niechęć banków do wprowadzenia elastycznej regulacji limitów wynika wprost z komplikacji technicznych, które by się z tym wiązały. Organizacje płatnicze, które stworzyły standardy PayWave i PayPass nie niestety przewidziały takiej możliwości. Większa szkoda, że nie wszystki banki dają klientom wybór, czy chcą mieć kartę zbliżeniową czy zwykłą.

  • luster napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 09:56:05:

    Dla mnie po staremu problem z PayPassami jest taki, że "blokują" kartę miejską. W tej chwili mam Paypassa na dwóch kartach. Na jednej jest też miejska, więc jest w portfelu. Druga... druga wylądowała w szufladzie i już raczej z niej nie wyjdzie.
    Jeśli banki będą mi wymieniały kolejne karty na PayPassy to kolejne karty podzielą ich los. W sumie to może i dobrze, jakoś za dużo kont ostatnio mi się się zrobiło...

  • kapi_28 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 10:00:36:

    Ja nie rozumiem skąd problem?
    Z tego co mi wiadomo, to żeby móc robić transakcje na zasadzie zbliżeniowej to i tak pierwszą dokonaną w taki sposób transakcję trzeba potwierdzić PINem - czyli jeżeli nie chcemy transakcji zbliżeniowych to niejako nie aktywujemy tej możliwości i po problemie.

    Zupełnie inną kwestią jest bezpieczeństwo danych na takiej karcie, o czym ani banki ani Visa czy MC nie informują... nie jest dużym problemem zeskanowanie danych z karty i jej sklonowanie.

  • sosna80 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 10:24:12:

    mBank od 3 października nie będzie dawał wyboru - zacznie wydawać karty wyłącznie z technologią zbliżeniową PP/PW: www.mbank.pl/blog/artykul,1044,mbank-wspiera-innowacje-wydaje-karty-zblizeniowe.html

    @kapi_28 - źle Ci wiadomo. Przetestowałam na swoich kartach.

  • nottenick napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 10:36:29:

    Widzę brak logiki w powyższym rozumowaniu. Założenie jest takie, że transakcje zbliżeniowe mają być w przyszłości powszechnie stosowane w autoryzacjach typu offline (w automatach na Colę, parkometrach, biletomatach, itp).

    Proszę mi zatem powiedzieć, jakim cudem taka maszyna z biletami "ma wiedzieć", że Pan Michał ustawił przed chwilą "suwak limitu do paypass na stronie banku Pekao" na powiedzmy wartość 5 zł?

    Taki limity są zapewne "zaszyte" bezpośrednio na chipie i dlatego nie ma możliwości ich zdalnej zmiany przez IB lub infolinię. Moim zdaniem nie jest to wina złej woli banku, ale jest to konsekwencją takich a nie innych założeń tego typu rozwiązania.

  • kapi_28 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 10:41:52:

    @sosna80 - no to sorry, doprecyzuje - w niektórych bankach (np w Aliorze) jest tak ustawione. Pytanie w takim razie, dlaczego wszystkie nie dają takiej możliwości?

  • rimorajr napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 12:32:22:

    Też jestem klientem Pekao S.A. i wkurza, mnie że nie ma opcji karty niezbliżeniowej lub możliwości wyłączenia tej opcji na karcie. Moja stara karta maestro jest ważna jeszcze do przyszłego roku ale już zaczynam się rozglądać za innym bankiem ponieważ podejście Pekao S.A. mnie wkurza - nie lubię być do czegoś zmuszany i to w dodatku za swoje pieniądze. Niestety jak czytam to coraz więcej polskich banków zmusza klientów do przejścia na transakcje zbliżeniowe. Ale może znajdą się jeszcze jakieś dinozaury....

  • mentatd_at_gmail napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 13:11:46:

    Ja robiłem kiedyś zakupy w Aldim w Holandii. Przy kasie pani skanowała produkty, jeśli ktoś chciał zapłacić kartą a nie gotówką to sam przeciągał kartą po czytniku i wstukiwał PIN. Nigdy czegoś takiego w Polsce nie widziałem, a mogło by być i prosto i szybko i bezpiecznie. Na pewno mniej to kontrowersyjne i bezpieczniejsze niż karty bez autoryzacji. A może bankowcy uważają Polaków za naród debili co to przeciągnąć karty sam po czytniku nie umie...

  • madera123 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 16:11:08:

    Mnie pracownik banku powiedział,że karta chipowa jest bezpieczniejsza,że trudniej ją podrobić.Na razie wykorzystuję system dotykowy tylko w Mac Donaldzie,bo przy innych transakcjach przekraczam limit ,więc i tak muszę wpisać pin.Szkoda ,że nie można mieć kilku kart ,no minimum dwóch.Po protestujmy ,może to coś da.

  • zgryzliwy-tetryk napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 17:12:17:

    @Maciej Samcik
    "Dlaczego banki zmuszają klientów do używania kart posiadających tę właśnie technologię "

    Bo istnieje niezerowa szansa na zwiększenie liczby 'karcianych' płatności, a zatem i dochodów z tego tytułu. Jednocześnie, zważywszy żenującą świadomość prawną przeciętnego konsumenta, nie mówiąc już o przytłaczającej przewadze banku w ewentualnym sporze prawnym, w zasadzie jest pewne, że koszty ewentualnych fraudów będzie ponosił klient, więc niby dlaczego banki miałyby bronić się przed zyskiem bez ryzyka?

    Dokładnie z tego samego powodu w sporej liczbie regulaminów kart istnieje zapis o tym, że transakcje zdalne, np internetowe, obciążają z automatu klienta (mimo braku potwierdzenia PINem lub podpisem), a jednocześnie często nie można ustawić zerowego limitu tylko na transakcje MO/TO/IO - tu jednym z chlubnych wyjątków jest mBąk.

    @nottenicki
    "limity są zapewne "zaszyte" bezpośrednio na chipie i dlatego nie ma możliwości ich zdalnej zmiany przez IB lub infolinię"

    Nie do końca. Zawartość chipa można modyfikować, włącznie z wgraniem na niego nowego oprogramowania, z tym że wymaga to kontaktu ze stykami mikroprocesora, a więc może być dokonane w bankomacie lub terminalu chipowym, zatem limity byłyby uaktualnione dopiero przy okazji najbliższej transakcji 'stykowej'.

  • watashi79 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 18:03:39:

    nie sądzę, żeby limity były ustawiane na chipie karty. to przecież nie karta kredytowa, więc nadal działa identycznie jak zwykła karta tylko "transmisja" realizowana jest bezprzewodowo. transakcja jest tak samo "autoryzowana" online w centrum (w tym wypadku PIN nie, ale limity, ważność karty i dostępność środków już tak). zatem technicznie nie powinno być problemu z personalizacją limitów.

    trik polega wg mnie na tym, że nikt nie sprawdza konta codziennie i drobne transakcje mogą umknąć uwadze. o ile każdy sobie zapewne przypomni gdzie wydał 123zł albo 559zł wśród kilku transakcji miesięcznie, o tyle kilka (nadmiarowych) transakcji wśród kilkudziesięciu podobnych kilkuzłotowych może umknąć -- a tak ma wyglądać przyszłość wg wizjonerów operatorów kart płatniczych i banków.

    jedyny plus dla bezpieczeństwa jaki widzę jest taki, że płacąc 5zł za napój nikt nie podejrzy pinu i nie podprowadzi z konta większej kasy (po zeskanowaniu paska albo kradzieży plastiku).

    czy to wygoda? mogę się tylko domyślać, że tak, bo ani razu jeszcze nie miałem okazji z niej skorzystać. tak czy siak wolałbym mieć limity ustawione na własnych warunkach.

  • n30n napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/20 18:35:24:

    1. Jedyne rozwiazanie to nie trzymac duzo kasy na koncie i doladowywac konto w razie potrzeb. Mozna sobie przeciez zrobic subkonto, albo zalozyc lokate.

    2. Opieranie sie niema sensu bo kart bez PayPassow/Waveow wkrotce nie bedzie juz na rynku.

    3. Pomysl z dziurkowaniem karty bym nie polecal. Karta jest wlasnoscia banku (sic!). Kto wie czy bankomat nie bedzie konfiskowal takiej karty, a kasjer/ka w sklepie moze miec podejrzenia co do takiej karty.

    4. Kolejnym krokiem bedzie deprecjonowanie gotowki. Teraz nieda sie prowadzic dzialalnosci gospodarczej bez konta w banku. Nieda sie kupowac na ebayu bez PayPala, a w przyszlosci kazdy bedzie mial czip. Czy to w plastiku, czy w komorce. Wszyscy beda numerem, ktorego bedzie mozna skasowac w przypadku niesubordynacji.

  • rgo3 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/21 01:21:47:

    Oto materiał stacji FOX pokazujący jak łatwo zeskanować kartę zbliżeniową... np. na dworcu, w sklepie, ....

    www.youtube.com/watch?v=dxqnZDxTPmQ

  • lesofi napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/21 08:47:08:

    Nie interesuje mnie to, że nie da się ustawić suwaka limitu na 5 zł. Ja nie kupuję coli w automatach, i gdybym miała wybór, w życiu nie wybrałabym paypassa. Od początku mówiłam, że logika bezpieczeństwa tej karty nie ma sensu. A kartę noszę w pancernym aluminiowym etui, żeby nie dało się ściągnąć danych przez tych w autobusie.. I czekam aż coś się zmieni na lepsze..

  • zybert77 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/21 10:41:13:

    karty z chipem RFID są łatwe do sklonowania, a banki niespecjalnie mają interes żeby o tym informować.
    Ale by być bezpiecznym, wystarczy kartę trzymać w specjalnym etui, która działa na zasadzie klatki Faradaya - i wyciągać z niego tylko na czas transakcji. Do kupienia za kilka złotych na allegro.

  • diudiu napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/21 11:58:29:

    Oj pomyślał pomyślał. Jeszcze nigdy płacenie nie było tak łatwe i oderwane od prawdziwych pieniędzy. Tylko wydawać, wydawać, wydawać

  • podr0znik napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/22 21:12:47:

    Dla wszystkich którzy dostali od banku kartę z PayPassem chociaż tego nie chcieli - włóż kartę do mikrofalówki, 15 sekund na full i po PayPassie :)

  • diunida napisał(a) komentarz datowany na 2011/10/04 22:58:09:

    Mam konto w ing i zniszczyłem antenę RFID wycinając dziurkę dziurkaczem po przeciwnej stronie styków dokładnie na środku karty.

    Doszedłem do tego gdzie jest antena, robiąc prześwietlenie karty na bardzo niskich wartościach aparatu (chyba ok 20-30kV) z odległości 1,5m, bardzo ładnie wyszły zwoje anteny (4 szt), a bez anteny chip jest martwy.

    Jak ktoś chce mogę zamieścić zdjęcia.

  • dziurofil napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/18 13:46:27:

    Bardzo chętnie bym zobaczył takie zdjęcia.

    Mam już w domu 3 karty z PV/PW. O ile 2 z nich nie wychodzą z domu, to żona dostała na przedłużenie poprzedniej karty z mBanku PV i nie da się z tym nic poza uszkodzeniem zrobić. Na razie owija w aluminum...

  • po_szkodowana napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/10 22:19:22:

    A mnie wczoraj ukradziono kartę paypass wraz z dokumentami - były w portfelu. Kartę zablokowałam ale do tego czasu przez 20 minut ktoś wykonał 10 transakcji zbliżeniowych po 48 zł (2 transakcje w odstępach 4 minut w jednym punkcie, kolejne 8 w drugim punkcie, co minuta transakcja). Dziś w banku Pekao S.A. zaproponowano mi kartę paypass bądź alternatywnie kartę do bankomatu, której niemożna używać w sklepach. Nie zdecydowałam się na żadną z opcji. Żubrowi podziękuję za współpracę.

  • cest.l.a.vie napisał(a) komentarz datowany na 2012/07/26 12:06:59:

    W CITI jest możliwość ustawienia limitu na zero. Choć doradca powiedział, że nie ma, poszedłem do oddziału, pogadałem z panią obsługująca system, zajrzała do parametrów karty i tam JEST taka opcja (ich system). Sama się zdziwiła. Zaznaczyła 'zero' i karta przestała autoryzować transakcje bez PINu.

  • legalnycyklista napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/06 12:40:51:

    Pytałem ostatnio na czacie BOK alior syncu o paypass i odpowiedź konsultantki sugeruje, że banki jednak słuchają co w świecie (i gazecie) piszczy:
    "Estera J.: Bank w najbliższym czasie umożliwi: - ustawianie limitu na transakcje PayPass lub ich całkowite wyłączenie; - korzystanie z kart całkowicie pozbawionych możliwości dokonywania transakcji offline. Ostateczna data wprowadzenia zmian zostanie podana niebawem."

  • krzysiek671 napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/06 14:14:20:

    Od kilku dni w Pekao SA jest możliwość wyłączenia paypass lub po wyłączeniu istnieje mozliwość włączenia paypass. Warunek to posiadanie karty mastercard debit nie wiem jak jest z visa bo nie mam takiej karty. Wystarczy zadzwonić do banku na numer infolinie na odwrocie karty numer do infolinii 801 324324 i poprosić o wyłączenie opcji paypass na karcie mastercard debit paypass, zawsze potem można to ponownie włączyć. Usługa jest bezpłatna. Powodzenia. Z tego co pani mi powiedziała to chyba nie można tego wyłączyć na karcie kredytowej. Pozdrawiam krzysiek671.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line