Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Przewodniczący buduje wizerunek maczo, czyli ostra reprymenda i... koniec antybelek

Andrzej Jakubiak, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, wstał dzisiaj lewą nogą. W czwartek przed południem jego rzecznik Łukasz Dajnowicz przysłał mi kopię listu, który szef KNF podpisał zamaszyście i właśnie wysłał do bankowców. A w piśmie - jedna z najbardziej surowych reprymend, jakich publicznie udzielił nadzór bankowcom w ostatnich latach. Od razu nadmienię, że kością niezgody są lokaty antypodatkowe, które mają w ofercie prawie wszystkie banki, nie wyłączając należącego w połowie do państwa PKO BP. Patent nie jest nowy: dzięki codziennemu naliczaniu odsetek są one na tyle niskie, że mogą być zaokrąglane w dół, do zera. Rzecz jest hitem sezonu, bo już 20% wszystkich lokat założonych przez klientów polskich banków to lokaty antypodatkowe, od których banki nie odprowadzają 19% podatku, pozostawiając klientowi cały zysk. Z dziesięciu najlepiej oprocentowanych lokat na rynku wszystkie bez wyjątku to lokaty antypodatkowe.

Wiadomo, że to już ich łabędzi śpiew, bo rząd lada moment przeprowadzi przez parlament taką zmianę ordynacji podatkowej, by nie można było zaokrąglać podatków do pełnego złotego, ale do pełnego grosza. Ale ministrowi Jackowi Rostowskiemu przyszedł właśnie z odsieczą szef Komisji Nadzoru Finansowego. I to w iście ułańskim stylu. Z listu wynika, że zarządy i rady nadzorcze banków nie wykonują swoich obowiązków, komitety do spraw ryzyka to banda gamoni, a wszyscy razem zapomnieli przeczytać kwitu, który Komisja Nadzoru wysłała im i przetłumaczyła na język polski - czyli była też opcja dla nieuków - jakieś pięć lat temu. A że właśnie dziś przewodniczący Jakubiak wstał lewą nogą, to postanowił kogoś obficie opieprzyć. Trafiło na bankowców.

Czytaj też: Jak obronić się przed podatkiem Belki? Banki znają(ły) sposoby!

W liście do bankowców mamy więc takie soczyste kawałki: „Banki finansujące swoją działalność z tzw. lokat antypodatkowych narażone są na gwałtowny odpływ środków oraz wysoki wzrost kosztów finansowania spowodowany wejściem w życie zmian w ordynacji podatkowej”, „Oczekuję, że banki podejmą niezbędne działania oraz odpowiednio przygotują się do zmian w otoczeniu prawnym i biznesowym”, „Oferowanie przez banki tzw. lokat antypodatkowych wskazuje na nieprawidłowości w zarządzaniu ryzykiem braku zgodności” - pisze do bankowców szef KNF, przypominając, że temat ten był już omawiany przez Bankowy Komitet do spraw Nadzoru Bankowego w 2006 r.  Ów brak zgodności, o którym czytamy w liście, to niedopasowanie terminu udzielanych kredytów i pozyskiwanych od klientów depozytów.

Nadzorowi nie podoba się też to, że banki pomagają klientom unikać płacenia podatków, mimo że czynią to zgodnie z prawem. „Banki powinny stosować wysokie standardy w prowadzeniu działalności i zawsze starać się przestrzegać zarówno ducha, jak i litery prawa. Banki, które świadomie uczestniczą w transakcjach odpowiadających potrzebom klientów chcących uniknąć obciążeń podatkowych, narażają się na duże ryzyko braku zgodności” - pisze przewodniczący KNF do bankowców. I dodaje, że na radzie nadzorczej i zarządzie każdego banku spoczywa obowiązek zarządzania ryzykiem. A skoro banki tego nie robią, to znaczy, że istniejące w nich jednostki do zarządzania ryzykiem zgodności są - jak pisze nadzór - „nieskuteczne”. A jak walka z ryzykiem jest nieskuteczna, to... wszystko jest do chrzanu, prawda?

Czytaj też: Wywiad przewodniczącego Jakubiaka, udzielony autorowi blogu

Pismo kończy się mrożącym krew w żyłach chyba każdego prezesa banku passusem: „Oczekuję, że banki niezwłocznie dokonają przeglądu oraz wyeliminują nieprawidłowości w procesie zarządzania ryzykiem braku zgodności. Informację o podjętych działaniach powinny zostać przekazane do UKNF nie później, niż do końca grudnia 2011 r.”. Aha, byłbym zapomniał o najważniejszym. Nadzór stwierdził, że jak będzie miał nadal zły nastrój, pogoda będzie słaba, a ciśnienie niskie, to mogą być podstawy do „zastosowania wobec banków sankcji nadzorczych przewidzianych w ustawie Prawo Bankowe. Przyjdzie więc gajowy i przetrzepie księgi banków w poszukiwaniu zaginionego „ryzyka braku zgodności”. Czy tylko mnie się wydaje, że przewodniczący KNF zbudował sobie dziś wizerunek maczo? Well...

Czytaj też: PKO BP i lokaty antypodatkowe, czyli ile kosztuje los na tę loterię?

W piśmie przewodniczącego nie podoba mi się tylko jedna rzecz. Bo wymowę samego komunikatu nawet rozumiem, sam pisałem kiedyś w „Gazecie Wyborczej” nieco obrazoburczy z konsumenckiego punktu widzenia tekst o tym, że zabranie nam możliwości oszczędzania bez podatku będzie dobrym uczynkiem ministra finansów, bowiem dziś bankowcy uczą nas tylko krótkoterminowego oszczędzania i szybkich odsetek. A powinni uczyć nas systematycznego oszczędzania. Uważam jednak, że przewodniczący KNF nie powinien opieprzać banków za to, że wykorzystują legalnie lukę w przepisach i pomagają klientom unikać podatków. To problem ministra, że nie umiał napisać precyzyjnych przepisów, a nie banków, które mają dobrych prawników i te przepisy po prostu przeczytali oraz wykorzystali w walce rynkowej z korzyścią dla swoich klientów.

Poza tym nie sposób nie pamiętać, że przewodniczący Jakubiak obiecywał bankowcom dialog, którego brakowało podczas kadencji poprzednika - Stanisława Kluzy. A tymczasem po jednym spotkaniu z oficjelami Związku Banków Polskich mamy już... cóż, muszę użyć tego ... regularny, publiczny wpier... no dobra, manto spuszczone bankowcom za pośrednictwem mediów. Ja tam osobiście lubię jak wszyscy załatwiają swoje sprawy przez media, gdyż generuje to ruch w blogu, portalu Wyborcza.biz, powoduje, że naród biegnie do kiosku po „Wyborczą”. Ale podejrzewam, że bankowcy inaczej wyobrażali sobie dialog. Być może jak już wizerunek maczo zostanie zbudowany, to nastąpi era docierania. Lub...samouwielbienia, bo to też w niektórych związkach się zdarza  :-)

Czytaj też: Lokata nie bardzo antypodatkowa, czyli bank nie płaci w piątki

Konsekwencje faktu, iż przewodniczący wstał z łóżka lewą nogą będą niestety spore i parę milionów nas będą kosztowały. Trudno przypuszczać, by po tak ostrej reprymendzie bankowcy chcieli w dalszym ciągu oferować na masową skalę lokaty antypodatkowe. Pod znakiem zapytania stają też wprowadzone na razie tylko przez Idea Bank patenty, które polegają na oferowaniu lokat antypodatkowych na długi termin, ale z wypłatą lwiej części odsetek z góry, by klienta nie obeszły już zmiany podatkowe. Nie wiadomo też czy presję KNF wytrzymają takie banki jak Meritum, czy Kredyt Bank, które wprowadziły lokaty z gwarancją, obiecujące wzrost oprocentowania po wprowadzeniu opodatkowania odsetek. I czy ktoś teraz odważy się wprowadzić do oferty polisy lokacyjne, ze swej natury antypodatkowe. Bo jeśli przewodniczący któregoś dnia będzie miał znów słaby nastrój, to walec z Pl. Powstańców podjedzie szybciutko i nie pozostanie kamień na kamieniu. A przy okazji z firmy ubezpieczeniowej tyż :-)

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie banku lub zobaczyć co myślą na jej temat inni? Zajrzyj na stronę blogu „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę. Zapraszam!

czwartek, 24 listopada 2011, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/11/24 16:08:56
To jest bardzo, bardzo złe. Powrót do prawa powielaczowego. W przepisach zapisane jedno, a egzekwuje się drugie.
-
2011/11/24 16:41:09
Coś mi się obiło o uszy że banki zamiast odsetek będą wypłacały klientom nagrody za oszczędzanie, zawsze 10% lepsze od 19%.
-
2011/11/24 17:18:47
Autor tego listu wzorował się na nowomowie z Orwella. Tyle, że książki chyba nie zrozumiał... Albo banki przestrzegają prawa albo nie - nie ma wartości pośredniej jak uważa pan Jakubiak.
Poza tym nawet jeśli dziś znikłby lokaty anty-belkowe to i tak wszyscy właściciele pieniędzy nie wyjmą ich i nie pójdą na zakupy, a nawet jak pójdą na zakupy to pieniądze pozmieniają tylko właścicieli i banki będą miały tyle samo pieniędzy... tyle że na innych kontach. Więc bajdurzenie o skokowym zwiększaniu ryzyka jest po prostu głupie, albo co najmniej nieprzemyślane. Mam nadzieję, że raczej to drugie, ale nie wykluczyłbym pierwszej możliwości. Jedynym niebezpieczeństwem mogłoby być przeniesienie pieniędzy z lokat anty-belkowych do inwestycji obarczonych większym ryzykiem - giełda, fundusze akcji... ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić by ktoś komu wystarczał pewny ale niski zysk nagle zmienił się w potrafiącego zarządzać ryzykiem inwestora.
Na mnie największe wrażenie zrobiło straszenie rad nadzorczych banków. I nie przymierzając jest to najlepszy punkt tego listu. Przypominają mi się czasy w których prawo, prawem, ale jak był telefon z Partii to i tak trzeba było się podporządkować. Ale pewnie Andrzej Jakubiak nie zauważył, że takie pogruszki w państwie prawa nie powinny mieć miejsca.
-
2011/11/24 19:12:50
Cytat z wpisu: "pisze do bankowców szef KNF, przypominając, że temat ten był już omawiany przez Bankowy Komitet do spraw Nadzoru Bankowego w 2006 r. Ów brak zgodności, o którym czytamy w liście, to niedopasowanie terminu udzielanych kredytów i pozyskiwanych od klientów depozytów".
Niestety Panie Macieju myli się Pan, gdyż zgodność o której pisze szef KNF nie jest tym co Pan wskazuje...polecam lekturę przytoczonych w piśmie KNF-u wytycznych Komitetu Bazylejskiego. Mam nadzieję, że wtedy również stosowna korekta artykułu nastąpi :) Bo to jest jakby wprowadzanie czytelników w błąd, czyli to za co piętnuje Pan banki i inne instytucje...
-
2011/11/24 19:23:08
Nie zgadzam się Panie Macieju z Pana opinią. Tekst ma podziałać na banki aby nie kombinowały po wprowadzeniu ustawy, gdyż jak Pan sam pisał obejścia już się znalazły. Nie wiem dlaczego nie widzi Pan nic złego w tym, że bank wykorzystuje luki prawne, których minister nie umie załatać. Pewnie że z luk można korzystać jednak bank jest ...czy raczej może powinien być instytucją zaufania społecznego. Wykorzystanie luki w prawie i uszczuplenie dochodów budżetu to zabranie z naszej wspólnej kasy! Mało tego z budżetu pieniądze otrzymują raczej ci biedniejsi (zasiłki rodzinne, pielęgnacyjne, bezpłatna służba zdrowia - wiemy że kasy dużo nie ma) I z tych pieniędzy Bank jako instytucja zaufania publicznego pomaga wydrzeć jeszcze kilka złotówek tym którzy mają z czego odkładać.
-
2011/11/24 19:56:36
ryzyko braku zgodności... cudowna nowomowa
-
2011/11/24 22:30:49
Jakiego prawa powielaczowego? Stosowanie lokat krótkoterminowych zamiast dłuższych, robi różnicę w zarządzaniu bankiem i psim obowiązkiem nadzoru jest o tym przypomnieć.

I generalnie, co ma do sprawy którykolwiek minister, skoro podstawą lokat antybelkowych jest interpretacja ustawy?
-
2011/11/25 08:39:51
Facet chciał zabłysnąć. Nikt go nie posłucha, ale część osób zapamięta, kto jest szefem KNF.

..........
6 informacji istotnych dla Twojego portfela
top6info.blogspot.com/
-
2011/11/25 09:37:27
Omijanie prawa? Wykorzystywanie luki w prawie? Nic podobnego! Dzienna kapitalizacja odsetek jest wykorzystaniem prawa, jakie zostało stworzone.
To tak, jakby ktoś mi zarzucił, że wykorzystuję lukę w prawie np. jeżdżąc samochodem bez prawego lusterka. To nie jest luka. Przepisy wprowadzają taką możliwość. Oczywiście, inną kwestią jest bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów. Podobnie jak banku i jego klientów. Ale jak kierowca/bank jest pewny własnego bezpieczeństwa, to wara od niego. On to przemyślał. I działa zgodnie z prawem. Za co więc go karać?
-
2011/11/25 23:54:04
List KNF jest co najmniej śmieszny. Tego typu 'dobre rady' byłyby dobre X lat temu, gdy banki na pełną parę zaczynały rozwijać tego typu produkty - nie działając wbrew prawu, ale wykorzystując tę lukę. A postępowanie wg zasady: 'co nie zabronione, to dozwolone - niekoniecznie jest ok' (chyba że etyka to nieistniejący w praktyce termin z Wikipedii). Tyle, że nakazywanie zaprzestania oferowania lokat antypodatkowych w sytuacji gdy góra za 4 miesiące będą one i tak niezgodne z prawem jest żałosne. Banki mogą odpisać, że dziękują za troskę i zgodnie z wytyczną nadzoru zamierzają wycofać te produkty do końca marca 2012... A to się KNF ucieszy z własnej skuteczności... Szybka wtopa nowego Przewodniczącego...
-
2011/11/27 02:09:32
Gdyby podatek Belki był istotnie od zysków kapitałowych nikt nawet nie próbowałby go omijać. jednak nie jest od zysku, tylko od przychodu, a w międzyczasie na tym samym kapitale odnotowano stratę w wysokości stopy inflacji. Tylko, że podatek jest pobierany i od zysku i od straty równocześnie. Nigdzie na świecie poza tym oszustem Belką nikt nie pobiera podatku od straty.
-
2011/11/29 11:32:24
Typowy opieprz w koszmarnym stylu urzędniczym: jak coś się nie podoba (lokaty antybelkowe), ale nie ma do czego się przyczepić, to się znajduje jakiś inny paragraf (dopasowanie aktywów i pasywów) i za to się wali. Przecież polskie banki od zawsze były źle dopasowane (np. >30-letnie kredyty hipoteczne finansowane depozytami 3-miesięcznymi rolowanymi w nieskończoność), ale jakoś nikomu szczególnie to nie przeszkadzało. Oto kolejny przykład, jak to zły pieniądz wypiera dobry, tylko tym razem winę ponoszą regulatorzy.
-
2011/11/29 11:41:04
@ prac124
"Nigdzie na świecie poza tym oszustem Belką nikt nie pobiera podatku od straty."

Mylisz się. W wielu krajach zachodnich dochody odsetkowe są opodatkowywane według progresywnej skali podatkowej, przy której nasza skala (18-32%) wygląda jak prezent świąteczny. A odsetki przed podatkiem tam często mają niższe niż stopa inflacji (obecnie 3% w strefie euro, ale już 5% w UK).
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users