Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Nowe zadania dla listonosza: teraz wpędzi cię w pętlę długów. Pomysł na święta?:-)

Provident chyba ma problem. Przez lata wyróżniał się na rynku tym, że był praktycznie jedyną instytucją finansową, która dostarczała szybką gotówkę bezpośrednio do domu klienta. Człowiek przychodził z plikiem szeleszczących banknotów  w ręku, podpisywało się umowę i po tygodniu przychodził po pierwszą ratę. Providentowe pożyczki nie są tanie, w sumie trzeba oddawać ok. 80% więcej, niż się pożyczyło, ale firma jakoś sobie radzi. Co kwartał publikuje wyniki finansowe i wychodzi z nich, że Polska jest najbardziej rentownym rynkiem, na którym działa. Nie zaszkodziła ani ustawa antylichwiarska - Provident po prostu przestał traktować obsługę domową jako obowiązkową, choć pewnie i tak 90% klientów nie wie, że wcale nie musi z niej korzystać - ani ekspansja SKOK-ów, które swego czasu zalewały rynek swoimi „chwilówkami”, a teraz zalewają ojcem Mateuszem. Gdzie więc problem?

Ano rzecz w tym, że dostawa gotówki do domu po prostu przestaje być czymś ekstra, co jest niedostępne w innych instytucjach finansowych. Nie chodzi mi o kredyty przez e-mail, czy SMS, które w kwadrans są na koncie klienta. To novum istotne dla zupełnie innej grupy klientów, niż ci odwiedzający Providenta. Na rynku pojawiły się natomiast oferty skierowane do tej samej grupy osób, w ramach których można dostać do ręki gotówkę, tak samo jak u Providenta. Ostatnio prywatny operator pocztowy InPost ogłosił, że jak ktoś weźmie pożyczkę na święta w firmie SMS Kredyt, to listonosz InPosta przyniesie mu pieniądze do domu.  Bo przecież - jak pisze InPost w komunikacie prasowym - „nie zawsze jednak wystarcza czasu, by sprawdzić wszystkie dostępne na rynku oferty kredytowe i tym bardziej wybrać się z wizytą do instytucji udzielającej pożyczek”. Jasne, lepiej wziąć pożyczkę u pierwszego lepszego pośrednika, przez SMS. Brrr... Nie ma co, Misja Martyna :-)

A oferta polega na tym, że od 8 grudnia listonosze InPost mogą, przy okazji swojej normalnej działalności, reklamować usługi SMS Kredyt i oferować je klientom. I oczywiście przynosić gotówkę, którą klient zamówi. To typowe chwilówki - pożycza się od 200 do 800 zł i zwraca po 15 lub 30 dniach, oczywiście z procentem i to horrendalnie wysokim.  Kwota 200 zł pożyczona na dwa tygodnie oznacza konieczność oddania 251 zł (koszt 25% w skali 15 dni). Przy 600 zł na miesiąc do zwrotu jest 780 zł. Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania, czyli RRSO, którą firma otwarcie drukuje w regulaminach i umowach pożyczki - i dobrze, przynajmniej dba o przejrzystość - waha się od 1856% do 26787%, w zależności od wariantu i kwoty. Takie rzeczy tylko w InPost :-). A nawet jeszcze lepsze, bo - jak głosi komunikat - z pomocą listonosza można wziąć tylko pożyczkę z ubezpieczeniem. Stawka ubezpieczenia na dwa miesiące wynosi... 37% pożyczanej kwoty. A takiej wziętej na rok - 105% kwoty pożyczki.

A to jeszcze nie koniec. „Listonosze InPost mogą także pozyskiwać numery kontaktowe klientów zainteresowanych usługami SMS Kredyt, wraz z podpisaną zgodą na dostarczenie oferty drogą telefoniczną” - czytam w komunikacie. A to już mi się całkiem nie podoba. To, że listonosz jest chodzącą tablicą reklamową koszmarnie drogiego pośrednika finansowego, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Ale jeśli staje się akwizytorem kogoś, kto zdziera z klientów 28000% w skali roku przy okazji szybkich pożyczek-chwilówek, jest już dla mnie dziwne. Ciekaw jestem ilu listonoszy InPost wyląduje w ciągu najbliższego roku na obdukcji z powodu ataków agresji klientów, których wcześniej naciągnęli na drogie pożyczki. Listonosza, który zamiast roznosić przesyłki, wpędza swoich klientów w pętlę zadłużenia, jeszcze nie widziałem. Ale świat się zmienia, więc czemu nie? :-). A tak pisząc poważnie - wyjątkowo głupi pomysł na zarabianie pieniędzy. A dla Was mam dobrą radę. Jak już koniecznie chcecie, żeby Wam dostarczyć pożyczkę do ręki w gotówce, to może idźcie na Pocztę Polską. Tam też mają kasę z dostawą, ale - o ile się orientuję - deczko tańszą :-).

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie swojego banku lub zobaczyć co myślą na jej temat inni? Albo zapytać czy warto uciec do konkurencji? Zajrzyj na stronę „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę. Zapraszam!

O BANKACH SUBIEKTYWNIE - I CZARNO NA BIAŁYM. Na ten właśnie temat, czyli o kondycji finansowej polskich banków i możliwości zmian własnościowych w sektorze bankowym, autor blogu kilka dni temu wypowiadał się w reportażu red. Anny Twardowskiej w TVN24, nadanym w ramach programu „Czarno na białym” Tomasza Sekielskiego. Ponieważ programu nie ma w internetowym serwisie TVN Player - a jest to fajnie zrobiony, żywy reportaż - pozwoliłem sobie sam wrzucić go do internetu, mam nadzieję, że koledzy z TVN wybaczą mi to małe piractwo. A Was zapraszam do oglądania! .

SUBIEKTYWNOŚĆ BYWA RELIGIJNA! O ETYCE W BANKOWOŚCI. Autor blogu „Subiektywnie o finansach” gości w różnych miejscach, nie wyłączając... programów religijnych. W piątym odcinku autorskiego programu ks. Kazimierza Sowy pt. „Etyka w biznesie” - który można oglądać w soboty w „Religia TV” - opary subiektywności ukazały się w rozmowie z doświadczonym bankowcem Mariuszem Grendowiczem. Zapraszam do obejrzenia i dyskusji o tym czy bankowość może być etyczna. Komentujcie i recenzujcie! Link do zapisu programu „Etyka w biznesie” o bankowości - znajdziesz tutaj.

TV Religia Samcik-Grendowicz

SUBIEKTYWNOŚĆ WSPOMAGA KOMUNIKACJĘ FINANSOWĄ. Pamiętacie cykl kilkudziesięciu poradników finansowych pod wspólną nazwą „Edukacja w finansach”? W oparciu o te poradniki powstała nawet moja książka „Przewodnik po domowych finansach” (mogliście ją kupić w zeszłym roku razem z „Gazetą”), a przez bite dwa lata projekt wspomagał Deutsche Bank PBC. A teraz „Edukacja w finansach” została najlepszym przedsięwzięciem w komunikacji finansowej w ostatnim roku. Podczas gali w Amsterdamie otrzymała nagrodę „Excellence Award”. Very nice!

Excellence Award 2011

Jeśli choć część z Was lepiej opiekuje się dziś domowym budżetem, jeśli ktoś zaczął systematycznie oszczędzać, a ktoś inny zrestrukturyzował kredyty i płaci niższe raty, to dla mnie najlepsza nagroda. A jeśli przy okazji pomysł i wykonanie „Edukacji w finansach” spodobało się ludziom od komunikacji finansowej i public relations, to tym lepiej. Nie było mnie na gali w Amsterdamie, ale gdybym był, to na cześć „Edukacji w finansach” śpiewałbym tak:

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 12 grudnia 2011 08:34

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • finanse-portfel.bloog napisał(a) komentarz datowany na 2011/12/12 10:29:06:

    I cóż z tej ustawy antylichwiarskiej, skoro najlepiej mają się właśnie lichwiarze.
    Firmy udzielające pożyczek na drakoński procent, mają coraz więcej klientów, a niektóre z nich wchodzą nawet na giełdę.
    Nie wiadomo czy mamy tak głupie społeczeństwo, czy tak biedne i zdesperowane.

  • kamgra napisał(a) komentarz datowany na 2011/12/12 11:42:58:

    Mamy społeczeństwo bardzo slabo wykształcone finansowo ,cyniczne firmy - wiadomo ktore ,żerujace na braku wiedzy- i telewizję publiczn, ktora jako najbardziej nośne medium bynajmniej nie prowadzi edukacji ekonomicznej - choć zdziera abonament!Edukację prowadzi TV jedynie w zakresie jakie torebki noszą różne serialowe Kasie i która jest bardziej sexy...
    Swoją drogą- czy ustawa lichwiarska nie powinna wyznaczać granicznej wielkości kosztu Pozyczki ?

  • kolejowyblog napisał(a) komentarz datowany na 2011/12/12 13:33:29:

    Miałem kiedyś "kryzys", w związku z tym musiałem skorzystać z usług Providenta. Jako że nie chciałem aby co tydzień przychodzono mi do domu po odbiór raty, wybrałem opcję z przelewem pieniędzy na konto. Pamiętam, że pani na infolinii kilka razy dopytywała czy na pewno na konto, że nie będę miał pieniędzy od ręki, plaplapla:)

    Pamiętam również, że akwizytor też nie wiedział jak wypełnić dokumenty, mówił, że pracuje w Providencie 12 lat, a jestem pierwszą osobą, która pożycza pieniądze z opcją przelewu.

    Także Panie Maćku, nie 90, ale 99% procent klientów Providenta nie wie pewnie o tej możliwości:)

  • dopelherz napisał(a) komentarz datowany na 2011/12/12 15:01:34:

    jedni zabierają, drudzy dają. taki jest odwieczne prawo natury. constans zachowany być musi ! doładuj swój telefon podwójnie i ciesz się na święta. masz telefon w t-mobile, dołąduj go POTRÓJNIE ! mastercard.mpay.pl ZAPRASZAMY

  • mrptok napisał(a) komentarz datowany na 2011/12/13 00:13:31:

    Panie Maćku. Napisz Pan lepiej Znowu o BGŻ Optima. To co oni wyrabiają to jeden wielki skandal. Nie księgują przelewów przychodzących, nie mozna założyć lokat. Generalnie cały system jest do d... Jedna wielka porażka. Przelewy z BGŻ Optima są odbijane z powrotem bo nie ma nazwy beneficjenta. Koszmar.

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2011/12/13 07:31:17:

    @meptok: Ale to dobrze, jak bank ma wykonać przelew bez nazwy beneficjenta?

  • olderbetter50 napisał(a) komentarz datowany na 2012/06/25 13:23:53:

    Problem w tym, że banki coraz bardziej (bezpodstawnie, na wyrost) zawyżają wymagania jak chodzi o zdolność kredytową. To dlatego ludzie muszą zgłaszać się po chwilówki do parabanków. A te jakoś nie maja większych problemów ze ściąganiem kapitału i horrendalnego oprocentowania. Inna sprawa to to, że w internecie namnożyło się stron internetowych, prywatnych blogów które we współpracy z finansowymi programami partnerskimi naganiają klientów na takie chwilówki, spójrzcie na przykład tu: pozyczkichwilowki.net.pl/ - choinka z reklamami kredytów bez bik, chwilówek na sms. Właściciel bloga z pewnością dobrze zarabia jako pośrednik a założenie bloga kosztowało go może ze 100 zł.

  • darmoweporady napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/25 21:34:43:

    Lichwiarskie pozabankowe pożyczki są tak łakomym kąskiem, że nawet najbogatszy polski bankier postanowił w nie zainwestować: kredyty-pozyczki.net.pl/2013/01/leszek-czarnecki-inwestuje-w-pozyczki-pozabankowe/

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/18 16:07:51:

    Zanim weźmiecie taką pożyczkę poczytajcie o niej przynajmniej tutaj: pozyczkaprzezinternetbezbik.pl/
    Dowiecie się prawdy o niej.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line