Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

PKO BP nagrodził plagiaty, teraz anuluje wyniki konkursu. To nie zamyka sprawy!

Takiej klapy dużego konkursu dla klientów nie było już dawno, przynajmniej w branży finansowej. Przypomnijmy: w czwartek bank PKO BP ogłosił wyniki szeroko reklamowanej w telewizji zabawy dla osób, które załozyły w tym banku lokaty. Ci, którzy jednocześnie z włożeniem pieniędzy zaproponowali ciekawe nazwy lokat, mogli wygrać ufundowany przez PKO BP milion złotych w gotówce bądź jeden z dwudziestu samochodów Nissan Juke. Naród przynosił do PKO worki pieniędzy, zwoje mózgowe klientów grzały się coraz bardziej, a skarbce największego polskiego banku pęczniały.  I wreszcie 1. grudnia bank opublikował listę 21 osób wyróżnionych nagrodami - rozdał milion i 20 samochodów. A Szymon mógł wreszcie odpocząć od nagród, które mnożyły mu się jak norki.

I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie okazało się, że... część zwycięskich haseł, wybranych przez komisję konkursową, to najzwyklejsze plagiaty, kopie nazw lokat, które już istnieją lub istniały w innych bankach! Tak było m.in. z „Lokatą Atut” i „Lokatą Owocną”, które pod identycznymi nazwami funkcjonowały już w bankach spółdzielczych. Kilka innych nazw wyróżnionych przez jury było łudząco podobnych do lokat konkurencyjnych banków, w tym zwycięski „Cumulus Maximus”, złożony z dwóch nazw mających już swoją historię:  lokaty „Cumulus” występującej kiedyś w BZ WBK i konta oszczędnościowego „Maximus” z Kredyt Banku. Pojawiły się też zarzuty, że niektóre typy były żenujące i trudno się z tym nie zgodzić, spoglądając na listę nazw lokat nagrodzonych samochodami po 40.000 zł sztuka.

Internauci się wściekli i o wszystkim mi donieśli, a w blogu „Subiektywnie o Finansach” ukazał się tekst o skandalicznym werdykcie jurorów, którzy zapomnieli sprawdzić w wyszukiwarce internetowej czy nazwy proponowane przez zwycięzców są oryginalne. Efekt? Na stronie PKO BP pojawił się w piątek po południu taki oto lakoniczny komunikat: „Uprzejmie informujemy, że wyłoniona została wstępna lista laureatów "Konkursu z milionem". W związku z napływającymi reklamacjami lista zostanie poddana dodatkowej weryfikacji pod kątem zgodności z regulaminem i może ulec zmianie”. Wygląda więc, że bank przyznał się do błędu i zamierza zweryfikować jeszcze raz listę zwycięzców. Co prawda żaden punkt regulaminu nie wspomina o czymś takim jak „wyłanianie wstępnej listy laureatów”, która „może ulec zmianie”, ale.... komunikat wygląda na dość paniczną akcję ratunkową, więc domyślam się, że regulamin konkursu w tym momencie był najmniej ważny.

Nieco szersze wyjaśnienia otrzymałem od Elżbiety Anders, rzeczniczki PKO. „Konkurs PKO Banku Polskiego cieszyl się olbrzymim zainteresowaniem. Wplynęło ponad 60.000 zgloszeń. Spodziewalismy się tego, dlatego też zgodnie z regulaminem na uczestnikach ciążył obowiązek weryfikacji czy zgłaszane hasła nie były wykorzystane np. w kampaniach innych banków. Przy tego typu masowych konkursach może się jednak zdarzyć, że klienci, działając w dobrej wierze, zaproponują hasła, na które wpadł również ktoś inny wcześniej. Stąd po wpłynięciu do nas reklamacji podjęliśmy decyzję o ponownej weryfikacji listy laureatów. Osoby, które wskazały hasła użyte wcześniej np. jako nazwy lokat konkurencyjnych banków nie powinny być nagrodzone. Jesteśmy zobowiązani wszystkim za sygnały, dzięki, którym nasz konkurs będzie lepszy. Ostateczna lista laureatów konkursu zostanie opublikowana w najkrótszym możliwym terminie”.

Czy to załatwia sprawę? Otóż, moim zdaniem, niekoniecznie. Bank już przecież ogłosił listę laureatów i przyznał nagrody, a w regulaminie nie ma ani słowa o tym, że może tę decyzję anulować. Są tylko trzy możliwości rezygnacji osoby wyróżnionej z przyjęcia nagrody i żadna z nich nie przewiduje sytuacji, w której okazuje się, że osoba już nagrodzona popełniła mniej lub bardziej świadomy plagiat. Owszem, jest punkt regulaminu, który stanowi o tym, że zaproponowany tekst nie może naruszać praw autorskich oraz powinien być efektem „osobistej twórczości uczestnika”. Ale skoro komisja konkursowa zweryfikowała pozytywnie zaproponowane hasła i postanowiła przyznać nagrody, to nie powinna teraz przerzucać odpowiedzialności za swoje błędy na klientów. Skoro konkurs został schrzaniony od strony regulaminu i procedur wyłaniania zwycięzców (dlaczego nikt nie zajrzał do Google i nie sprawdził zwycięskich haseł!), to bank powinien po prostu ładnie przeprosić i przyznać dodatkowe nagrody. Sądzę, że jeśli będzie chciał odebrać nagrody komuś, komu je już przyznał, to te osoby będą miały prawo walczyć w sądzie o zadośćuczynienie.

Inna sprawa to konstrukcja konkursu. To duże przedsięwzięcie, mające swoją kampanię w telewizji i budżet liczony w milionach złotych, zostało przeprowadzone w sposób kompletnie amatoski, wystawiający na szwank reputację największego banku w Polsce. W tego typu zabawach o wysoką stawkę przeważnie ogłasza się jakąś listę najlepszych odpowiedzi, a decyzję pozostawia ogółowi klientów lub internautów, którzy w głosowaniu wyłaniają zwycięzców. Dzięki temu organizator unika zarzutów o kumoterstwo lub po prostu nagradzanie pomysłów głupich. W PKO BP tymczasem listę laureatów sporządziła jakaś tajemnicza „komisja”, której nazwisk członków nie znamy. Nie wiemy czy ta komisja w ogóle istnieje, czy przypadkiem nie jest nią jakiś samobieżny marketingowiec od siedmiu boleści. I czy ta rzekoma komisja np. pięciu samochodów nie przyznała komuś po znajomości. Tego typu decyzje są wiarygodne tylko wtedy, jeśli podejmują je osoby podpisujące się pod nimi imieniem, nazwiskiem oraz firmujące je własną twarzą. Aż nie chce się wierzyć, że w PKO BP o tym nie pomyślano. Aż chciałoby się zapytać: czy inne decyzje w banku są podejmowane w tak samo niejasny sposób, przypominający łowienie ryb w mętnej wodzie? 

Teraz bank będzie musiał zjeść tę żabę do końca. I słuchać takich komentarzy, jak ten, który przeczytałem w piątek pod notką w blogu: „Dziwi żenujący poziom części finałowych haseł. Przypomnę - konkurs polegał na zaproponowaniu nazwy lokaty. I mam pytanie do dyrektora marketingu PKO BP: czy użyje pan dla swoich produktów lokacyjnych nazw typu: "Kokoszka", "Kopalnia pieniędzy" czy "Dobrodziej"? Gdyby to był bank spółdzielczy w Psinowie Górnym hasła byłby na miejscu, ale chyba PKO BP mierzy w inny segment rynku. W regulaminie enigmatycznie podano, że komisję stanowić będzie pięć osób wskazanych przez organizatora - żadnych nazwisk, stanowisk, doświadczenia itp. To trochę żenujące jak na tak duży konkurs z tak dużymi nagrodami. Jeśli bank stać na wynajęcie Szymona Majewskiego za 3 mln złotych, to równie dobrze można było zaprosić na szefa komisji któregoś ze znanych polskich copywriterów. To dawałoby rękojmię zachowania wysokich standardów przy wyborze zwycięskich haseł. 

Jak znam życie do komisji wybrano z łapanki pięciu pracowników centrali PKO BP, a im zależało najbardziej na tym, aby o 16-tej być już na bramce na dole. Pewnie nawet nie przeczytali wszystkich nadesłanych propozycji, tylko wybierali na chybił trafił. A, że w większości zwyciężyły banały, plagiaty i gnioty to komisja ma gdzieś” - napisał jeden z czytelników. Rzeczywiście, ten konkurs to amatorszczyzna, która wystawia na szwank dobre imię setek ciężko pracujących menedżerów PKO BP, robiących dobrą robotę. Chyba, że dla banku liczą się tylko miliardy ściągnięte od tych, którzy założyli lokatę marząc o samochodzie w prezencie. Dla organizatorów konkursu, na miejscu szefów banku, przygotowałbym specjalną nagrodę - spuściłbym im na głowę „Cumulus Maximus”. O, taki jak ten. Niestety, niewart miliona.

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie banku lub zobaczyć co myślą na jej temat inni? Zajrzyj na stronę blogu „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę. Zapraszam! 

SUBIEKTYWNOŚĆ WCHODZI NA WYŻSZY POZIOM. Niedawno subiektywność w finansach gościła w programie TVP dla młodzieży pt. „Poziom 2.0”. Było głównie o tym jak młody człowiek powinien zabrać się do oszczędzania, po co mu karta płatnicza i czy powinien namawiać rodziców do założenia samodzielnego ROR-u. A poza tym... hmmm... subiektywność w tym programie bywa widziana pod bardzo dziwnym kątem :-).

DZIĘKUJĘ ZA MILIONY WASZYCH ODWIEDZIN! Licząc od początku 2011 r. do końca trzeciego kwartału tego roku, blog „Subiektywnie o finansach” odnotował łącznie 2.691.263 unikalnych wizyt użytkowników,. Bardzo dziękuję za to, że tu wpadacie. Nie zapominajcie sprawdzać codziennie co nowego na www.samcik.blox.pl

sobota, 03 grudnia 2011, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/12/03 10:08:07
Jezusućku, 60.000 zgłoszeń Zakładając, że nie wszyscy brali udział w konkursie, jak również że wpłacane kwoty przekraczały 1000 PLN, stwierdzam wielką kasę Bank zgromadził. Ktoś powinien zawiadomić agencje, że Nasz Ci Bank jest bezpieczny. Przychylam się do opinii, że wybór haseł to była loteria. Nie uwierzę, że przy tej liczbie zgłoszeń nie pojawiły się jakieś perełki.
-
2011/12/03 11:00:18
"W tego typu zabawach o wysoką stawkę przeważnie ogłasza się jakąś listę najlepszych odpowiedzi, a decyzję pozostawia ogółowi klientów lub internautów, którzy w głosowaniu wyłaniają zwycięzców. Dzięki temu organizator unika zarzutów o kumoterstwo lub po prostu nagradzanie pomysłów głupich."

I znowu niekoniecznie Panie Samcik...
Konkursy na głosowanie to farsa jakich mało, tam dopiero wygrywają gnioty!!!
Istnieją już firmy, które za pieniądze trudnią się nabijaniem głosów, ba nawet na Allegro można kupić głosy ...Jeżeli chce Pan zgłębić temat, polecam konkurs który organizował ostatnio Renault, w którym można było wygrać Megankę "Moja historia przyjaźni z Renault" czy jakoś tak.
Cuda się tam działy ...Weryfikacje, kasowanie nabitych głosów, a podejrzewam, że i tak do końca sam Organizator nie był pewien słuszności wyniku.
Tak więc Komisja jak najbardziej, jawna z nazwisk i znająca się na rzeczy... a nie głosowanie!!!
-
2011/12/03 12:50:33
Jak tak na to patrze to chyba teraz bank PKO powinien pozwać do sadu organizatora czyli firmę ergo za straty dobrego imienia banku i za fakt nie możności wykorzystania nazwy Lokata Atut czy Cumulus Maximus bo jak znalazłem w sieci to nazwa lampy. Firma ergo powinna pozwać osoby, które wygrały ponieważ podpisały regulamin ze to ich własna twórczość. PKO by wrocić do łask powinno zrobić konkurs pod tytułem ,,Opisz za co kochasz bank PKO"- opisy poddać glosowaniu internautów ale tylko takich co mają konta w ich banku wiec wtedy wszyscy ruszą zakładać konto i jakby nie patrzeć wyjdzie bank na całym konkursie z ogromnym plusem
-
2011/12/03 14:02:00
racja blox_2. Byłyby takie same cyrki jak w konkursach SMSowych na wysłanie smsa najbliżej jakiejś godziny czy odesłanie najszybciej odpowiedzi - jak się przejrzy wyniki to często wygrywają ci sami "szczęśliwcy" z czasami wysyłania SMSów wskazującymi na refleks na poziomie prędkości światła. Ja się zastanawiam dlaczego nie można tego zrobić po prostu tak, by ludzie mieli przekonanie, że jeżeli wymyślą coś oryginalnego to mają szansę wygrać - podać przy wynikach skład komisji, nazwiska zwycięzców (a nie jakieś Krystyny z Gazowni), pokazać prace konkursowe a przede wszystkim wybrać nazwy, które są po prostu pomysłowe i oryginalne (a przynajmniej sprawdzić w google czy to nie potencjalny plagiat). Przecież to jest tylko w interesie banku. 60.000 osób założyło lokaty w PKO BP (choć oprocentowanie do najwyższych nie należało) bo miało cichą nadzieję, że jak coś pomysłowego wymyślą to może wygrają. Teraz gdy czytają wyniki, gdzie ciężko znaleźć coś co nie jest albo plagiatem albo kompletnym banałem, to pewnie drugi raz nie założą lokaty zwabieni konkursem i bank będzie musiał konkurować wyższym oprocentowaniem depozytów.
-
2011/12/03 22:28:12
Twarzą kampanii reklamowej PKO BP jest Szymon Majewski, więc wg mnie powinny wygrać propozycje nazw lokaty nie tylko będące plagiatami (to oczywiste), ale śmieszne i niesztampowe. Skoro bank decyduje się na kreowanie swojego wizerunku z udziałem Szymona Majewskiego, to naprawdę komisja konkursowa (jeśli w ogóle doceniała kreatywność, a nie bawiła się w Sierotkę Marysię, czyli po prostu losowała) powinna właśnie tego typu nazwy nagrodzić. Jest jeszcze jedna kwestia - w konkursach, w których można "kreatywne" odpowiedzi przesyłać na kuponach pocztą (a tak było w tym wypadku), często wygrywają zgłoszenia będące swojego rodzaju laurkami - do kuponu dołączane są różnego rodzaju wielobarwne i wymyślne prace plastyczne, np. ze świecidełkami. Spośród wielu zgłoszeń właśnie te od razu rzucają się komisji konkursowej w oczy i są nagradzane na zasadzie: "ale ładne, ktoś się naprawdę napracował". Tyle że często tak naprawdę jest to niezgodne z regulaminem - wszak to nie konkurs plastyczny, lecz na nazwę jakiegoś produktu, którą zresztą należy "zamieścić na kuponie", anie dołączonej laurce. Czy w tym wypadku tak było? Nie wiem...
-
2011/12/04 03:02:00
Zgadzam się z Panem w kwestii tego, że Bank schrzanił sprawę. Powinni przyznać dodatkowe nagrody, co racja, to racja.
<br/><br/>Ale...
<br/><br/>" W tego typu zabawach o wysoką stawkę przeważnie ogłasza się jakąś listę najlepszych odpowiedzi, a decyzję pozostawia ogółowi klientów lub internautów, którzy w głosowaniu wyłaniają zwycięzców." Nieeeeeeeeeee! To przypomina mi konkursy na " lajki na fejsbuku", gdzie wygrywają Ci, którzy najlepiej kombinują, mają najwięcej znajomych, dostęp do wielu komputerów, tudzież spore pojęcie o zagadnieniach informatycznych. To odpada. Oszustów w sieci jest niemało... blox_2- BRAWO za spostrzeżenia. <br/>
<br/><br/>sammy04 co racja to racja, pani od laurek i makiet wie o co chodzi... zaczynam zastanawiać się nad tym, czy Komisja Wysokiej Rangi wybierała nazwy lokat, czy laurki... .
-
2011/12/04 15:49:41
Czy to oni odpowiadają za ten konkurs ergo-marketing.pl/ ?
Jeśli tak, to odpowiedź jest bardzo prosta :)
-
2011/12/05 11:03:26
Zauważyłem jeszcze, że RZEKA ZYSKU może być zainspirowana MORZEM ZYSKÓW z Millennium: www.bankmillennium.pl/pl/klienci-indywidualni/produkty-oszczednosciowe/lokata-morze-zyskow/
-
2011/12/06 08:04:33
O tak, jakby wybierali internauci to TEŻ byłoby BARDZO obiektywnie i sprawiedliwie. Setki lewych kont i żebranie o głosy na forach. Autor chyba nie wie o czym pisze.
-
2011/12/06 12:26:52
Zastanawiam się kiedy łaskawy bank poda ostateczną listę Laureatów... Zero dat, zero jakichkolwiek informacji... Rzetelność pierwsza klasa.
-
2011/12/06 18:25:57
Jak to mówił klasyk polskiej bankowości - "ziroł". Takie właśnie będą nagrody

.....
To początek końca UE:
top6info.blogspot.com/2011/12/top-6-informacji-06122011.html
-
2011/12/08 20:00:16
Regulamin konkursu mówi,że oceniana będzie trafność argumentacji nazwy lokaty (max.10 słów).Tu niema żadnej argumentacji-tylko nazwy lokat.
-
2011/12/09 19:34:45
Wyniki tymczasowe konkursu są bardzo podejrzane ; wszystkie podobne do siebie,plgiaty,poza "Kokoszką"i"Abrakadabra" i bez żadnej argumentacji.
Zastanawiam się,czy dla dobrego imienia Banku ,Dyrekcja nie powinna powiadomić Prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Komisje Konkursową(5 osób),anulować wyniki konkursu i wynająć specjalistyczną firmę zewnętrzną do wykonania tego zadania.
-
2011/12/12 13:38:23
PKO pewnie czeka teraz, aż sprawa "ucichnie" i wyniki pozostaną takie, jakie są :/
-
2011/12/15 09:23:43
Warto też zauważyć, że z 60.000 haseł zostały wybrane tylko takie, które maja do 3 wyrazów. Regulamin mówi, że hasła miały mieć do 10 wyrazów. Statystycznie rzecz biorąc w wynikach powinny znaleźć się także dłuższe nazwy. Chyba, że kryterium niejawnym było to, żeby nazwa nie przekraczała 3 wyrazów. Nie wierzę, że nie było lepszych haseł o więcej niż 3 wyrazach!!!
-
2011/12/16 00:09:10
Były na pewno...
Do mnie dzisiaj dzwoniono w sprawie przedłużenia lokaty... na pół roku. Na pewno. A figa :P
-
2011/12/30 11:02:39
No i historia znalazła swój epilog: zmodyfikowana lista zwycięzców na stronie organizatora.
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users